..::maniek::.. 3 1 Items Posted March 18, 2014 Kolor: ciemnobrązowy/czarny, nieprzejrzysty, przy dnie delikatne brązowe refleksy Piana: beżowa, obfita, średnio i grubo pęcherzykowa, zredukowała się do niskiej pianki, nie oblepia szkła Aromat: słodki, nuta drożdżowa tak jakbym wąchał cisto drożdżowe nawet trochę winny, owocowy, ciemnych słodów praktycznie nie wyczuwam Smak: ciemna czekolada - praliny, śliwki/rodzynki w czekoladzie, delikatnie palony, pełny, rozgrzewający w przełyku, goryczka dobra - średnia w kierunku wysokiej, wysycenie niskie - bardzo dobre Gdyby nie ten aromat, który na początku odwraca uwagę od smaku było by całkiem nieźle, ale za to rozgrzewanie jest bardzo fajne aż rosa na czoło mi wyszła Quote Share this post Link to post Share on other sites
WiHuRa 573 1 Items Posted March 19, 2014 A to dziwna sprawa z tym aromatem, aż muszę sprawdzić, ostatnio pijąc nic takiego nie wyczułem. Dzięki za ocenę. Quote Share this post Link to post Share on other sites
Bogi 337 1 Items Posted April 3, 2014 Kolor ok, bardziej czarny, bez refleksów, piana ładna, później opada. Aromat: Lekko palony, nie przydymiony, gęsty, mało słodki, wiśnie w czekoladzie, ciemnej, troszkę imbiru. Nuta dolna-troszkę, odrobinkę przyjemnego alkoholu, orzechowa. Aromat zachęcający, przyjazny, dość bałtycki, alkohol jako tępy etanol czy gryzące fuzle niewyczuwalny. Sążnisty łyk (smak) piekący, mocniej palony, finisz krótki, rozgrzewający, ale i orzeźwiający czyli zachęcający do dalszych eksploracji przełyku, chmiel ukryty, wychodzi alkohol i gaz, za bardzo szczypie, a paloność troszkę zatyka. Nie wiem, ale wydaje mi się, że na smak wpłynęły troszkę drożdże, bo rzeczywiście odbiór jest bardziej koźlakowy niż bałtycki. Kolejny łyk (została 1/3 piwa) paloność i chlebowość koźlakowa ujawnia się na języku. W aromacie jest przyjemny, taki na 8% alkohol i pełnia, w smaku zbyt duże wysycenie i potem dość goryczkowy finisz-jakby chmiel rósł z czasem. Nie wiem do końca jak ocenić, z jednej strony w aromacie nie ma co zmieniać, tu wszystko gra, ale smak pozostawia wiele do życzenia, i nawet nie chodzi o alkohol-przy ogrzaniu będzie rósł i tak, ale o to wysycenie, czyli jakby on potrzebował odgazowania i potem można spokojnie wypic 3-4. Może też zagrały drożdże? Ten porter ma już rok, więc powinien się ułożyć, ale jednak jestem zdania, że górne portery układają się szybciej, a trwają dłużej. O tej porze za dwa lata porównamy mojego i Twojego, może potrzebuje więcej czasu? Quote Share this post Link to post Share on other sites
WiHuRa 573 1 Items Posted April 3, 2014 (edited) Ten Porter z depozytu jest na Wyeast 2206 Bavarian Lager - i te butelki nie są przegazowane, trochę mniej wytrawne. Zaś ten Porter, który Ty piłeś jest na WLP 833 Bock German Lager i na tych drożdżach jest tendencja do silnego nagazowania, do tego piwa na tych drożdżach zeszło z 22,5°Blg do 5°Blg wiec alkohol jest potężny i mi osobiście trochę przeszkadza. Dzięki za ocenę. Na razie resztę Porterów "zakopuje" w skrzynce na kolejny rok. To jest Porter "pępkowy" więc będę go dłuugoo trzymał, zwłaszcza wersje na Bavarian Lager bo moim zdaniem jest lepsza. Edited April 3, 2014 by WiHuRa Quote Share this post Link to post Share on other sites
Bogi 337 1 Items Posted April 3, 2014 Alkohol mi tak nie przeszkadza, jak przegazowanie. Może rzeczywiście drożdże są winne? Quote Share this post Link to post Share on other sites
WiHuRa 573 1 Items Posted April 3, 2014 Ciężko powiedzieć, może akurat sypnęło mi się za dużo surowca do refermentacji, teoretycznie dałem tyle samo ile do wersji na Bavarian Lager. Dawno już tej wersji nie piłem, przed "zakopaniem" jeszcze sprawdzę jedną małą butelkę. Quote Share this post Link to post Share on other sites
WiHuRa 573 1 Items Posted April 3, 2014 (edited) Otworzyłem właśnie butelkę na Bavarian Lager, delikatny syk, nasycenie ok, obfita piana, w aromacie karmelki, jakaś taka palona skórka chleba, w smaku jest oblepiająco i porterowo z wytrawnym finiszem który to podbija mocno alkohol. Za rok podrzucę Bogi Ci ponownie butelkę, będzie porównanie jak się zmienił. Edited April 3, 2014 by WiHuRa Quote Share this post Link to post Share on other sites
Serpiente 31 1 Items Posted July 26, 2014 Trzecie piwo z browaru Czarny Ryś - Porter Bałtycki warka nr 26 Piana: Drobno pęcherzykowa, powoli opada i pięknie znaczy szkło. Kolor: Czarny, nieprzejrzysty, Aromat: Orzech włoski, a raczej młoda skórka na orzechu. Nie łupina tylko właśnie skórka ze środka. Poza tym czekolada, kawa. Gdzieś w tle ciemne owoce, ale prym wiedzie orzech włoski. Smak: Orzech włoski, czekolada, ciemne owoce, praliny belgijskie. Piwo tak pełne że miałem wrażenie jakbym pił czekoladę w płynie z orzechami. Nigdy nie piłem tak pełnego porteru. Wrażenia smakowe były tak intensywne że długo nie mogłem określić co do mnie dociera. Wysycenie niskie do średnio niskie. Jak dla mnie idealne. Ogólnie: Bardzo dobre piwo, typowo degustacyjne. W swojej pełni wymusza właśnie delektowanie się przez dłuższy czas. Na szybkie wypicie zdecydowanie się nie nadaje bo z pewnością zmęczy, ale na długi wieczór idealne. Quote Share this post Link to post Share on other sites