Jump to content

Recommended Posts

Witam,

 

Zaczynam od warki 2, warka 1 była robiona ponad rok temu i nie wyszła najlepiej, strasznie skwaśniała.

 

Warka #2 Dry Stout

 

wg Brwetarget:

Gęstość początkowa: 10,9

Gęstość końcowa 2,8

ABV 4,3

Goryczka 33,4

Barwa 36,8

 

Jest to moja 2 warka, ale pierwsza z użyciem surowców innych niż ekstrakty. Z racji posiadania ok 18l wybrałem zacieranie częściowe na 2 razy najpierw surowce sypkie potem ekstrakt, wiele moich wątpliwości rozwiał użytkownik kantor za co chciałbym mu bardzo podziękować.

 

Surowce:

1,7 kg ekstrakt słodowy jasny Bruntal

1 kg słód pilezński

1 kg słód monachijski

0,4 kg płatki owsiane błyskawiczne

0,25 Carafa I

0,25 palony jęczmień

Chmiele: marynka, EKG

Drożdże S-04

 

Zacieranie:

 

12.02.2013

słody przez 1h w 10l wody oligoceńskiej w 70C dolałem w trakcie 2 razy po 0,5l wrzątku żeby utrzymać temperaturę + mashout 78C 2min

 

filtrowanie przy użyciu wężyka z oplotu w założeniu miała być ciągła, niestety okoliczności sprawiły, że zmieniłem ją na bez wysładzania - dolałem do kadzi filtracyjnej ok 5l wody w temp 80C poczekałem aż trochę ułoży się złoże i otworzyłem lekko kranik, kiedy wróciłem po ok 2h filtracja była już zakończona.

 

chmielenie:

 

przed dodaniem chmielu doprowadziłem całość do wrzenia i pogotowałem ok 20 min. Waga chmieli podana na oko, nie mam wagi więc wysypałem paczki po 50g każda na blat i odmierzyłem potrzebną ilość na oko.

 

35g marynka 60'

15g EKG 60'

10g EKG 10'

 

następnie garnek włożyłem do wanny z zimną wodą i po schłodzeniu poniżej 60C przelałem do zdezynfekowanego fermentora wyszło tego ok 15l

garnek umyłem, wlałem do niego ok 9l wody (trochę za dużo) i dodałem ekstrakt słodowy, podgotowałem całość ok 30 min wystudziłem ile się dało i dodałem do fermentora razem wyszło tego ok 23l 11BLG, fermentor szczelnie zamknąłem i poszedłem spać.

 

Fermentacja:

 

13.02.2013

Rano w fermentorze panowała temp 22C, postanowiłem więc uwodnić drożdże i dodać do fermentora, pomachałem 2 min zdezynfekowanym mieszadłem żeby napowietrzyć.

ruszyło bardzo szybko, dodałem drożdże ok 8:00 kiedy wróciłem z pracy ok 18 piana sięgała prawie do wieka fermentora.

Jak szybko się zaczęło, tak szybko się skończyło po 2 dniach opadła piana i już nie za wiele się działo, poczekałem jeszcze trochę.

 

16.02.2013

Zlałem na cichą w tym momencie piwo było strasznie chmielowe w smaku i zapachu, ale przeczytałem na forum, że zwykle się po jakimś czasie układa. Przy zlewaniu na cichą piwo miało 3blg

 

Butelkowanie

 

26.02.2013

przed butelkowaniem kilkakrotnie mierzyłem BLG i zawsze wychodziło 1,5-2 tu duża niedokładność może wynikać ze słabego sprzętu.

Dodałem 100g glukozy rozpuszczonej w 0,5 litrze wody.

Wyszło ok 21 litrów gotowego piwa (mam chyba źle wyskalowany fermentor). Do ostatnich 5l dodałem ~45g ksylitolu.

 

16.03.2013

Piwo jest już pijalne, goryczka się trochę ułożyła aczkolwiek dalej jest zdecydowanie większa niż w większości tego co można kupić w sklepie, jedyne do czego ja niedoświadczony oceniacz piwa mogę się przyczepić to kolor, trochę za bardzo wchodzi w brąz. Ogólnie jestem bardzo zadowolony, udało się uwarzyć niezłe piwo nadające się do spożycia.

 

Uwagi na przyszłość:

-robić dokładniejsze notatki

-lepiej zorganizować pracę, np. w trakcie filtracji można przygotować ekstrakt

-znaleść jakieś zastosowanie dla młóta

-warzyć więcej, żeby bardziej się w tym wszystkim odnajdywać :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

dodałem ekstrakt słodowy, podgotowałem całość ok 30 min

po co ekstrakt gotowałeś aż 30min? chyba że chciałeś odparować tą wodę co za dużo dałeś

Share this post


Link to post
Share on other sites

dodałem ekstrakt słodowy, podgotowałem całość ok 30 min

po co ekstrakt gotowałeś aż 30min? chyba że chciałeś odparować tą wodę co za dużo dałeś

Miało być ok 5 min, ale było późno a ja zacząłem czytać książkę i się wciągnąłem :P

ale chyba nie powinno to mieć negatywnego wpływu na piwo, jedyne co to więcej gazu się zużyło i trochę dłużej trwał cały proces.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początek notka o poprzednim piwie, wyszło bardzo dobre, tylko szybko się kończy, w smaku z komercyjnych piw przypomina najbardziej Ortodox stouta z ale browaru, a ksylitol dodany do części piw w zasadzie nic nie zmienił.

 

Warka #3 English ale(?)

 

Pierwsze piwo w całości zacierane z ziaren, bez ekstraktu, miało wyjść coś innego i więcej ale wyszło też fajnie :)

 

14 BLG początkowe

2 BLG końcowe

ABV ~6,5%

 

Zasyp

2 kg Pale ale

1 kg Pilzneński

0,5 kg Owies

0,25 Carapils

0,25 Karmelowy 120 ebc

80 gr Kawy zbożowej "Kujawianka" - większość składu to żyto (chyba 60%) i jęczmień więc nie powinno zaszkodzić

 

Drożdże S-04

 

Chmiele Marynka, EKG

 

Zacieranie:

na początku kleikowanie owsa w 5l wrzątku przez 30 min

potem dolanie wody do ok 12l temp 74C

dodanie 2kg Pale ale, 1kg Pilzneńskiego, 0,25 carapils

72C - 60min

dodanie karmelowego i kawy

72C - 30 min

78C - 5 min

 

wysładzanie ciągłe, objętościowo do ~17l 11,5 blg

 

doprowadzenie do wrzenia i podgotowanie ~30 min

Chmielenie:

60' 12g Marynka

50' 10g Marynka

10' Mech irlandzki

10' 10g EKG

0' 10g EKG

 

Chłodzenie w wannie z zimną wodą przez noc, rano okazało się, że gęstwa którą chciałem zadać jest zepsuta, w związku z tym postało do wieczora w szczelnie przykrytym garnku a ja w tym czasie kupiłem suche S-04,

 

zdezynfekowanym wężykiem przelałem piwo do fermentora, było dużo osadów, mam wrażenie, że straciłem z nimi ok 2l, co przy warce która finalnie miała 11l całkiem dużo. zlałem trochę tego co mi się jeszcze udało, zaciągając trochę osadów na próbkę odfermentowania ~ 250 ml

Uwodniłem i zadałem drożdże, ruszyło z kopyta, po paru godzinach już była piana.

próbka nie wytrzymała próby czasu, po następnego dnia opadła na niej piana, sprawdziłem miała 4 blg i smakowała cudownie! pomimo lekkiego smaku drożdży za którym nie przepadam była wspaniała :)

Po tygodniu przelałem na cichą, zeszło wtedy bardzo nisko do ok 2 blg i na tym poziomie się zatrzymało.

Na cichej stało ok tygodnia, nic się specjalnie nie zmieniło, może opadło trochę drożdży.

butelkowanie, dodałem 70g cukru celuję w 2,3-2,4, może trochę za dużo jak dla stylu, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

 

Zostało jakieś 100 ml piwa więc poszło na pierwszy test smaku, mocno słodowe, z zauważalną goryczką i czuć, że jest mocne, najbardziej przypomina wygazowane, mocniejsze Bishops Finger, ale nie piłem za dużo piw w tym stylu. Trochę obawiam się o goryczkę, bo w poprzednim z czasem znikała.

 

 

Uwagi i wnioski:

-Bardziej trzymać się założonego planu - miał być lekki mild, wyszło chyba English ale, chociaż z drugiej strony, nie trzymanie się przepisu i improwizacja też ma swój urok, do przemyślenia.

 

-Używać wody innej niż z kranu, jak przelewałem z burzliwej na cichą był taki jak by cienki kożuch ropy na powierzchni, dokładnie taki sam jaki się czasami robi na herbacie, nastraszyło mnie to trochę, ale nie dało się z tym już nic zrobić, więc olałem.

 

-Po raz pierwszy zauważyłem przełom, nie wiem czy to zasługa mchu czy normalnego zacierania, ale fajna sprawa, a co do mchu, to nie będę go używał do warek innych niż z częściowym zacieraniem, bo za duże procentowo straty z tego wynikają.

 

-ujednolicić formę opisu warek w tym wątku i w notatkach zapisywać datę!

 

-coś dziwnego stało się z drożdżami - zamiast tworzyć ładną zbitą warstwę na dnie, porobiły się taki kuleczki średnicy ok 2mm które sobie pływały, część opadło, ale nie było to zbite dno tylko zbiór kuleczek, po zebraniu gęstwy i zadaniu nią podpiwku, drożdże zachowywały się tak samo, wie ktoś może dlaczego tak się dzieje? Pamiętam, że kiedyś ktoś miał taki sam problem, ale nie mogłem tego odszukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Po raz pierwszy zauważyłem przełom, nie wiem czy to zasługa mchu czy normalnego zacierania, ale fajna sprawa, a co do mchu, to nie będę go używał do warek innych niż z częściowym zacieraniem, bo za duże procentowo straty z tego wynikają.

 

Przełom i 'straty' w osadach będą niezależnie, czy dodasz mech, czy z niego zrezygnujesz. Mech może wytrącić trochę więcej osadów białkowych, ale zdania, czy on w ogóle działa, są podzielone ;) Generalnie nie chcesz mieć tych wszystkich białek w piwie, więc ich wypadanie w charakterze osadu jest korzystne. Jeśli chcesz zmniejszyć straty (bo 2l z 12 to faktycznie szkoda :) ) przelej po gotowaniu osadu do osobnego, wysokiego naczynia (np kufla) i poczekaj. Po paru godzinach (ew np rano) osady zbiją się na dnie, a Ty będziesz mógł zlać czystą brzeczkę z góry. Tylko dla pewności przegotuj ją przed dodaniem do fermentującego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #4 Bitter

 

01.07.2014

 

OG 10,5 BLG

FG - ?

IBU 26

Barwa 7

 

Surowce:

3,5 kg Pale ale

0,25 kg karmelowy strzegom 150

 

-Sybilla 6,3%AA

-Fuggles 4,7%AA

-EKG 6,3%AA

 

drożdże s-04

 

mech irlandzki 3g

 

Zacieranie:

10l wody

 

80' 67°C

10' 76°C

 

Wysładzanie do ok 23l

 

Chmielenie:

 

'60 Sybilla 20g

20' Fuggles 20g

10' Sybilla 10g

10' mech irlandzki 3g

0' EKG 15g

 

wyszło ok 19l schłodzone w wannie z zimną wodą po napowietrzeniu zadane drożdże

za radą theriona zlałem to co zostało w garnku do wyparzonego pojemnika, udało się odzyskać mniej niż 0,5l ale to zawsze coś :)

 

08.07.2014

 

Zlane na cichą 2.5 BLG 15l do fermentora, 3l do petów i trochę do szklanek.

Żadnych śladów infekcji, w smaku trochę trawiaste przypomina harcerskie które kiedyś piłem.

Zebrałem słoik gęstwy, wyglądała na zdrową, mocno zbita, jasna, i nawet o ile nie lubię zapachu drożdży, pachniała ładnie.

 

Komentarze:

 

-Nowy sprzęt refraktometr i sonda temperaturowa podpięta do arduino sprawdzają się świetnie pomiar gęstości w 30s bez babrania się menzurką i kontrola temperatury w czasie rzeczywistym patrząc na ekran naprawde ułatwiają warzenie.

 

-Obawiam się trochę o temperaturę fermentacji ok 24-26 stopni ale niestety nie daję rady zejść niżej, następne zrobię coś co się w takich temperaturach nie czuje źle.

 

-Przy filtracji zaizolowałem fermentor starym śpiworem nie wyglądało dobrze, ale sprawdziło się świetnie i przy okazji jakimś cudem nic się nie pochlapało. Nie wiem czy to placebo czy faktycznie coś się się poprawiłe, ale miałem wrażenie, że filtracja przebiegła bardziej efektywnie niż poprzednie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.