Jump to content
Sign in to follow this  
cieplyl

Chłodzenie piwa podczas fermentacji bez użycia lodówki

Recommended Posts

Witam,

Być może komuś się to przyda. Oto mój sposób na znaczne ochłodzenie piwa podczas fermentacji z użyciem styropianu i dwóch cylindrów wykonanych z aluminium.

 

Styropian- sześcian zbudowany ze styropianu o grubości 5 cm. Taki rozmiar żeby sie zmieścił fermentator:)

Cylindry widoczne na zdjęciu są zespawane razem i przykrecone od góry by nie wypływały i od dołu jest umieszczony kawałek pręta by się nie huśtały. Srednica jest taka by spokojnie zmieścic w nim butelke PET 1,5 l z zamrożoną wodą. Cylindry zamykam korkami o grubości około 2 cm wykonanymi ze styropianu.

 

Zmieniając jedna butelke raz na 18-20 godzin jestem w stanie utrzymac temperature na poziomie 8-10 stopni. Zależy jak burzliwa jest fermentacja. Natomiast gdy zamiast butelek wsypię kostki lodu do środka to dając około półtora litra kostek co 12 godzin utrzymuje temperature 4 stopni. Problem jest tylko w usunięciu wody. Najlepiej zlać za pomocą wężyka ale wtedy fermentator musi stać wysoko. W pokoju mam około 30 stopni i wszystko działa. Na zewnątrz fermentatora wkładam też 2-3 wkłady do lodówki turystycznej dla pewności. Chłodzenie od środka jest dużo lepsze niż wkładanie butelek na zewnątrz. U mnie wymieniając dwie butelki i 4 wkłady co 12 godzin udało się tylko uzyskac temperature 12 stopni chłodząc tylko z zewnątrz fermentatora.

obraz0525.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mankamenty jakie widzę. Czy tam nie ma jakichś zakamarków trudnych do umycia? Po drugie to jest strasznie nieefektywne. Musisz de facto mieć pusty zamrażalnik, żeby 2 butle 1,5L non stop mrozić. Na dłuższą metę chyba lepiej kupić lodówkę.

Oczywiście są jeszcze inne kwestie, które forują Twoje rozwiązanie, brak miejsca, itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie trzeba mieć miejsca na dwie, wystarczy na jedną. Jedna się mrozi w zamrażarce, a dwie są w srodku. co 20 godzin wymieniam tylko jedną, tą co jest dłużej. Najlepiej to wychodzi z kostkami lodu. Wystarczy zamrożic raz na 12 godzin dwie "kratki" na kostki. Tuby są wyciągane więc można je umyć dość łatwo, dodatkowo wypalam je w piecu w temperaturze 180 stopni.

Lodówka oczywiście jest dużo lepsza ;) to jest tylko alternatywa dla wkładania butelek wprost do styropianu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co prawda mam już lodówkę prądową - ale naście warek stało w styropianie, jeszcze całkiem niedawno.

Przy temperaturach około, i ponad 20 °C - wewnątrz styropianu otrzymywałem 8-10°C dzięki wymianie dwóch petów na dobę.CZasem dwa na raz, czasem na zmianę. Fakt - kawałek zamrażarki zajęty - ale z tym mi się żona pogodziła, że jej jedna szuflada na fanaberie piwne uciekła ( lód, chmiel).

moja lodówka dodatkowo jest wyklejona panelami z folią aluminiową - takie zagrzejnikowe 0,5x0,5m

 

Jakby kto chciał - to mam sporo blach aluminiowych 0,30mm - może się na coś zdadzą.

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest to jakieś rozwiązanie. Wg mnie to można stosować dorywczo, ale na stałe nie widzę sensu.Zostaję przy mojej metodzie - skończyć warzenie w marcu lub kwietniu. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

No a jak to jest z tym aluminium? Bo wcześniej mój pomysł z aluminiowym termosem z demobilu spotkał się z dezaprobatą. Wiem, że piwo leją w aluminiowe puszki, ale one są chyba czymś powlekane od środka?

 

Edyta.

A w szafie, wyłożonej 6 cm styropianem, z 2 petami lodu mogę zejść do 4°C. Z jednym wymienianym co około 12 godzin mam temperaturę w okolicy 10°C.

Edited by cyfronik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam kilka ciekawszych sposobów na chłodzenie fermentującego piwa.

 

1. Suchy lód - kupujemy kilka kg, pakujemy do zamrażalki i sukcesywnie wrzucamy w miarę potrzeb (stosowane przy zimnej maceracji przy produkcji wina)

 

2. Wężownica ze stali KO zanurzona w fermentorze. Do wężownicy podłączamy schładzarkę od piwa - obieg do chłodzenia kolumny - zadajemy odpowiednią temperaturę na termostacie i gotowe. Moje stożkowe tanki 115l nie bardzo by się zmieściły do lodówki i często stosuje tą metodę.

 

3. Zbiornik fermentacyjny z płaszczem + schładzarka do piwa, reszta jw.

1 i 3 metodę niebawem będę testował. 1 przy maceracji win, 3 do piwa. Ostatnio na wiosce wyrwałem piękny zbiornik 200l ze stali KO do schładzania mleka. Oczywiście z płaszczem wodnym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio na wiosce wyrwałem piękny zbiornik 200l ze stali KO do schładzania mleka. Oczywiście z płaszczem wodnym.

No, proszę jakie bonusy z mieszkania na Węgrzech ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam kilka ciekawszych sposobów na chłodzenie fermentującego piwa.

 

1. Suchy lód - kupujemy kilka kg, pakujemy do zamrażalki i sukcesywnie wrzucamy w miarę potrzeb (stosowane przy zimnej maceracji przy produkcji wina)

W zamrażalniku jest temperatura około -5 °C, wystarczy do przetrzymywania suchego lodu?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam kilka ciekawszych sposobów na chłodzenie fermentującego piwa.

 

1. Suchy lód - kupujemy kilka kg' date=' pakujemy do zamrażalki i sukcesywnie wrzucamy w miarę potrzeb (stosowane przy zimnej maceracji przy produkcji wina)[/quote']

W zamrażalniku jest temperatura około -5 °C, wystarczy do przetrzymywania suchego lodu?

Zależy jaki kto ma zamrażalnik. U mnie jest -18 °C.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zależy jaki kto ma zamrażalnik. U mnie jest -18 °C.

Też racja ale temperatura sublimacji jest i tak dużo niższa bo -78°C .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stały CO2 spokojnie przeżyje w zamrażalniku. Cena tez nie jest powalająca 40zł/10kg

Niezły pomysł. Trzeba będzie go wykorzystac.

Dzieki za zainteresowanie wątkiem i podanie innych pomysłów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

z suchym lodem nie jest tak prosto, sublimuje dosyć szybko nawet w zamrażalniku.

Jedyna rada to styropianowy termos. producent podaje że straty są ok 10% na dobę jedna w rzeczywistości dochodzą do 25% na dobę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam Szanowne Grono!

 

Jako początkujący piwowar dotąd czytałem forum "chłonąc" wiedzę. W tym wątku pozwolę sobie zabrać głos...

 

Mój sposób chłodzenia dotyczy co prawda brzeczki, więc jest trochę off - topic, ale nie chciałem zaczynać od zakładania tematu...

 

- wrzucam do brzeczki zamrożone wkłady do lodówki turystycznej (oczywiście przed mrożeniem umyte w płynie do mycia naczyń, po wyjęciu z zamrażarki na wszelki wypadek przepłukane) - bardzo szybko 4 wkłady schłodzą 20 litrów brzeczki z ok 40 C do 20 C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam wszystkich piwowarów!

 

No a jak to jest z tym aluminium? Bo wcześniej mój pomysł z aluminiowym termosem z demobilu spotkał się z dezaprobatą. Wiem, że piwo leją w aluminiowe puszki, ale one są chyba czymś powlekane od środka?

Aluminium blyszkawicznie reaguje z tlenem i jego powierzchnia pokrywa sie tlenkami. Taką drogą zwiazki aluminium moga trafic do piwa, z piwa do organizmu. Przypuszcza sie, ze aluminium moze powodowac uszkodzenia ukladu nerwowego i byc przyczyna chorób Alzheimera i Parkinsona. Puszki sa powlekane od srodka polimerami i zywicami epoksydowymi, ktore moze i chronia napoj przed kontaktem z aluminium ale niestety potrafia, pod wplywem uszkodzen mechanicznych, odpryskiwac od powierzchni puszki dostając się do napoju. Generalnie rzecz borac nie warto ryzykowac.

Edited by tendragon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam wszystkich piwowarów!

 

No a jak to jest z tym aluminium? Bo wcześniej mój pomysł z aluminiowym termosem z demobilu spotkał się z dezaprobatą. Wiem, że piwo leją w aluminiowe puszki, ale one są chyba czymś powlekane od środka?

Aluminium blyszkawicznie reaguje z tlenem i jego powierzchnia pokrywa sie tlenkami. Taką drogą zwiazki aluminium moga trafic do piwa, z piwa do organizmu. Przypuszcza sie, ze aluminium moze powodowac uszkodzenia ukladu nerwowego i byc przyczyna chorób Alzheimera i Parkinsona. Puszki sa powlekane od srodka polimerami i zywicami epoksydowymi, ktore moze i chronia napoj przed kontaktem z aluminium ale niestety potrafia, pod wplywem uszkodzen mechanicznych, odpryskiwac od powierzchni puszki dostając się do napoju. Generalnie rzecz borac nie warto ryzykowac.

Tak, masz racje aluminium jako takie jest szkodliwe dla zdrowia. Gdybym mial do dyspozycji nierdzewke to na pewno wolabym jej uzyc. Natomiast nie do konca zgodze sie z Toba w kwestii dostania sie aluminium do piwa. Jak sam napisales aluminium pokrywa sie tlenkiem czyli pasywuje sie. Jest to jego najwieksza zaleta jako metalu konstrukcyjnego itp. poniewaz praktycznie moze pracowac w kazdych warunkach. Ta warstwa chroni stanowi bariere oddzielajaca piwo od metalu. Aby aluminium dostalo sie do organizmu poprzez piwo trzeba by mocno je zarysowac i wypic odrobinki ktore sie oderwa. Inna kwestia to gotowanie w aluminiowych garnkach. Tego nie polecam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podłaczę sie pod temat, bo piszę artykuł o chłodzeniu fermentacji:

 

Mam pytania do praktyków:

 

- jak działa w praktyce chłodzenie metodą "mokrego podkoszulka" - o ile stopni da się zbić temperaturę?

 

- podobne pytanie dotyczące lodówki styropianowej + PETy z lodem - jak to się sprawdza, jak często trzeba wymieniac wkłady? Czy ktoś próbował użyć pudła kartonowego zamiast styropianowego?

 

Może w międzyczasie ktoś zastosował jakąś inną, nowatorską metodę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coder, tu masz mój tekst sprzed kilku lat: http://browar.biz/artykuly.php?id=114

Mokrym ręcznikiem można zbić o 2-3 °C pod warunkiem regularnego polewania wodą i nawiewu powietrza.

Karton to nie jest dobry pomysł, bo przy różnicy temperatur rzędu 10 °C szybko zrobi się wilgotny i zmięknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Karton to nie jest dobry pomysł, bo przy różnicy temperatur rzędu 10 °C szybko zrobi się wilgotny i zmięknie.

A gdyby karton potraktować jako konstrukcję do której od wewnątrz przyklejamy styropian?

Tak by było pewnie łatwiej i szybciej zrobić "lodówkę" niż budować jakąś konstrukcję z kantóweczek. No i przy okazji karton pracowałby chyba (choć niewiele) jako dodatkowy izolator...:rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
- podobne pytanie dotyczące lodówki styropianowej + PETy z lodem - jak to się sprawdza, jak często trzeba wymieniac wkłady? Czy ktoś próbował użyć pudła kartonowego zamiast styropianowego?

Ja zbudowałem konstrukcję z 10 cm styropianu. temperatura otoczenia około 22 stC planowana temperatura w "lodówce" 18-19. Czynnik chłodzący pet 1,5L w początkowej fazie burzliwej fermentacji, potem 0,75. Konieczność wymiany co 12 godzin. Niestety kontrola stabilności temperatury nie jest łatwa. Po włożeniu świeżego PET-a temp szybko spada poniżej zakładanego zakresu. W moim przypadku nawet do 13 stc.

Robiłem również testy co do rozprowadzania temp po lodówce . Różnica temp między dnem a górą potrafi być nawet 2-3 stC (nie wiem czy przyczyna jest nieszczelność czy brak ruchu powietrza. Zastanawiałem się nad montażem wentylatora który by wymuszał obieg powietrza. Niestety doszedłem do wniosku ze jestem za leniwy i wolę zainwestować w klimatyzację która mi zbije temp w pokoju do 18 stC.

 

Prowadziłem małe testy z ogniwem peltiera , niestety problem jest z przewodnictwem fermentora i małą powierzchnią ogniw, nie potrafiłem tego skutecznie zastosować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co nieco bawiłem się z lodówką styropianową i PET-ami. Grubość ścian 10 cm.

 

Dbając o szczelność i wstawiając większą ilość butelek z lodem temperaturę można zbić i utrzymać znacznie, 10 °C spokojnie.

 

Podstawową wadą jest trudność utrzymania odpowiedniej i stałej temperatury. Tutaj wg mnie błędem jest wstawienie zamarzniętych butelek do lodówki, odczekanie aż się roztopią i dopiero wymiana na nowe. Powoduje to huśtawkę temperatury wewnątrz. Lepszy efekt daje trzymanie kilku butelek (jak trzeba to o mniejszej pojemności) o różnym stopniu roztopienia wody w środku i wymiana ich pojedynczo. Wahania temperatury są mniejsze.

Jak często trzeba zmieniać wkłady? - to zależy. Od temp. otoczenia, temp. wewnątrz lodówki, wielkości PET-ów z lodem, szczelności, etapu fermentacji, u siebie zmieniałem różnie, co 8 -24 godziny.

Generalnie odpowiednią temperaturę fermentacji utrzymać spokojnie się da, tak jak z wielkością płomienia na palniku podczas zacierania - kwestia wprawy i znajomości swojego sprzętu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżam temat i zachęcam do wrzucanie zdjęć swoich wynalazków i doświadczeń

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.