Jump to content
bart3q

Zbieranie i zadawanie gęstwy - kilka pytań technicznych

Recommended Posts

Hej.

Mam pszeniczniaka 2 tyg na burzliwej. Chcę zebrać gęstwę, i częścią od razu zadać weizenbocka 17 blg, a część zostawić na dunkelweizena kilka dni.

Zbierał będę w następujący sposób:

Do słoja 4l wstępnie zdezynfekowanego ClO2 wleję 2l wody, i będę ją gotował w tym słoju 15 minut. Później ostudzę.

Zleję piwo znad gęstwy, do butelkowania. Wleję te 2l wody do fermentora, zamieszam tak aby całą gęstwę poderwać, spryskam brzeg fermentora spirytem 70%, i przez ten brzeg przeleję całą gęstwę do słoika, i do lodówki.

Pytanie co dalej:

- Czekać aż śmieci opadną, przelać wszystko znad śmieci do drugiego słoika, i czekać aż drożdże poopadają?

- Czekać aż się ułożą wszystkie warstwy, później wierzchnią (białą) zadawać jakąś łyżką zdezynfekowaną?

 

Wg kalkulatora http://www.mrmalty.com/calc/calc.html do weizenbocka 20l 17.5 blg potrzebuję 128 ml gęstwy, a na dunkelweizena 20l 13 blg potrzebuję 95 ml gęstwy. Rozumiem że jest to objętość tylko tych białych drożdży z wierzchu? Jak zmierzyć tą objętość (bo przecież nie łyżką? )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tomato

pół h ponad i śmieci powinny się oddzielić. Przelałbym do drugiego słoika, zamieszał i połowę wlał bo koziołka.

śmieci bym oddzielał w temperaturze pokojowej a dopiero po 1 zlaniu do lodówki.

albo Może zbierzesz po prostu pare łyżek po zlaniu, a resztę przemyjesz dla dunkela?

łyżka duża ma chyba ~15ml.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie się okazało że mam problem bo nie mam dużego, litrowego słoika... Od zebrania gęstwy do zadania do bocka będzie z 3-4h (mam tylko jedno wiadro do rozlewu i filtracji)

 

Edit:

Jednak znalazłem, miód na szybko przełożyłem.

 

No to ok, tak jak mówisz połowę tego co będzie (ok. 1l) dodam do weizenbocka.

A jak mierzycie dokładnie np. 120ml gęstwy? Rozumiem że to już kiedy mam białą warstwę drożdży na dnie słoika.

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdarzało się Wam płukać (lub użyć niepłukanych) drożdży po chmieleniu na zimno granulatem? Nie wyrobiłem się w czasie będąc w domu i musiałem dodać chmiel bez przelewania na cichą. Planowałem użyć tych drożdży za tydzień, tylko, że w tej chwili nie wiem, czy dam radę je oddzielić od chmielin :(.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robię to tak zalewam piwo na cicha wtedy zbieram wszystko z nad gestwy, wcześniej przygotowuje słoik wypraszam, i pózniej zalewam z fermentora gestwa resztę wybieram łyżka na końcu słoik wkładam do lodówki i po robocie :)

Tyle ode mnie :) pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do słoja 4l wstępnie zdezynfekowanego ClO2 wleję 2l wody, i będę ją gotował w tym słoju 15 minut.

Zwykły słój? Może pęknąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, zwykły. Ale wsadziłem go w garnek wypełniony wodą, dałem szmatkę pomiędzy słój a spód garnka, i wrząca woda w garnku zagotowała tą w słoju.

 

Bartek Śliwiński - może świat się nie zawali, ale nie po to używa się kalkulatorów żeby później i tak robić na oko....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do słoja 4l wstępnie zdezynfekowanego ClO2 wleję 2l wody, i będę ją gotował w tym słoju 15 minut.

Zwykły słój? Może pęknąć.

Jak może pęknąć? Przecież tak samo się pasteryzuje przetwory... w piecu niektórzy butelki w 180 stopniach przez 40 minut wypalają, a słoik ma pęknąć po kilku minutach w 100 stopniach? Bez przesady :) Jeżeli nie jest uszkodzony, to nie ma prawa mu się nic stać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domyślam się, że olowi chodziło o to, że słój może pęknąć jeśli się go bezpośrednio postawi na płycie grzejnej/gazie/czymkolwiek na czym gotujemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie byłby to co najmniej dziwny i słaby pomysł - nawet nie przyszło mi to do głowy, stąd moje zdziwienie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Domyślam się, że olowi chodziło o to, że słój może pęknąć jeśli się go bezpośrednio postawi na płycie grzejnej/gazie/czymkolwiek na czym gotujemy.

No, o to mi chodziło właśnie - o takie gotowanie jak w kolbie. A nie prościej byłoby ci przegotować wodę w garnku - możesz ją wtedy szybko schłodzić w zlewie.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co najwyżej zdezynfekowany, ale nie sterylny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czepiając się to w piwowarstwie nic nie mamy tak naprawdę sterylnego, chyba że ktoś promieniami gamma sterylizuje.

Ale to już OT, słoik jest wystarczająco czysty mikrobiologicznie żeby móc do niego gęstwę dać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co by zdezynfekować słoik, polecam mikrofalówkę. Po 2 min w niej, nie wierzę żeby coś tam mogło przeżyć lub nawet przetrwać ;)

 

EDIT: bo był błąd ort. :( , thx jake.

Edited by Dr2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pytanie co dalej:

- Czekać aż śmieci opadną, przelać wszystko znad śmieci do drugiego słoika, i czekać aż drożdże poopadają?

- Czekać aż się ułożą wszystkie warstwy, później wierzchnią (białą) zadawać jakąś łyżką zdezynfekowaną?

Nic dalej. Czekać na kolejne piwo i zadać gęstwę do fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam dzisiaj zlałam swoje piwo zadane gęstwą po US-05na cichą .Znajdującą się na dole gęstwę zebrałam do trzylitrowego słoja i zalałam 1l przegotowanej ostudzonej wody ,delikatnie to wszystko zamieszałam i po godz.na samej górze oddzieliła sie milimetrowa warstwa piwa ,pod nią mętna ciecz -ok.6cm,potem chyba bardziej zwarta konsystencja -ok.3cm.i na dnie taka sama tylko z fafroclami-[tej rozumiem -nie ruszam]W lodówce mam jakieś 50ml gęstwy ,którą wykorzystałam do tego piwa.Rozumiem ,że ta mętną ciecz mam delikatnie wylać ?,czy poczekać jeszcze trochę az sie sklaruje bardziej i dopiero zlać,a gęstwę delikatnie przełożyć do pojemniczków? I czy moge ją zmieszać z tą ,która mi pozostała?

Kolejną warkę planuję robić w niedzielę lub poniedziałek .

Nie piszcie żebym sobie poczytała o pobieraniu i przechowywaniu gęstwy-czytałam,tylko ,ze mimo to takie proste to ja w dalszym ciągu nie jestem pewna co mam wylać ,kiedy wylać itp

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawieruszyłam gdzieś kabel ,może jutro przy sobotnich porządkach go namierzę to wrzucę tą fotkę ,w każdym bądź razie po kilku godz widać wyraźnie tą warstwę na spodzie [kleista ciapa] i nad nia już chyba mętna jasnokawowa woda -myślałam ,ze to się wyklaruję i zostanie czysta woda ,a pod nią osad z żyjących drożdży.Na samej górze leciutka piana -pół mm Mogę te wierzchnią warstwę mętną zlać ,czy wylać strzykawką do chwili pokazania sie w miarę gęstej ,czystej gęstwy,którą z kolei przełożyłabym do słoiczka ..tylko po jakim czasie tak na przyszłość wylewać ta mętna wodę,którą zalałam zebraną gęstwę?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam zebrałem wczoraj gęstwę po Munich lagerach do słoja nalałem pod samą zakrętkę a po paru godz drożdże zaczęły mi uciekać ze słoja a płyn nad gęstwą jest do tej pory mętny czy to normalne?( nie przemywałem drożdży )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.