Jump to content
Sign in to follow this  
plpaw

Pęknięta butelka z piwem - przyczyny?

Recommended Posts

Wczoraj pękła mi butelka z piwem. Jak ją wyjąłem ze skrzynki okazało się, że denko się oderwało i było pęknięte na dwie części, reszta butelki ok. Co mogło być przyczyną? Czy wada butelki albo nagazowania piwa? Podam jeszcze dane dla tego piwa:

data butelkowania 21.04.2009; ekstrakt początkowy 12,5 BLG; ekstrakt końcowy 3 BLG; drożdże London ESB Ale; ilość warki:17 litrów, do nagazowania dodałem 125 g ekstraktu jasnego suchego, fermentacja: 1 tydzień burzliwej i 2 tygodnie cichej. temperatury fermentacji burzliwa 20-21, cicha 19-20. Od siebie dodam, że piwo jest dość mocno nagazowane choć nie przegazowane choć już ze 3 tygodnie go nie piłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba najłatwiej będzie otworzyć kolejną butelkę i sprawdzić teraz jakie jest nagazowanie. Oczywiście bardzo prawdopodobne jest, że to wina butelki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Piszesz że piwo jest mocno nagazowane. Przez 3 tygodnie mogło sie wiele zmienic w tym temacie.

Jak masz możliwość przenieś butelki do chłodniejszego pomieszczenia (o ile nie są), w niższej tem. rozpuszczalnoś CO2 w piwie się zwiększa więc cieśnienie w butelkach będzie mniejsze. Nie tak dawno na browar.biz ktoś miał poroblem z weizenem, obniżenie tem. o 4 czy 6 °C już polepszyło temat "szampanów" na tyle że można było odgazować piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdź jak piszą poprzednicy nagazowanie. Jeżeli jest dobre to przyczyna jest po stronie bitelki. Na krawędziach takich jek przejście ścianki butelki w denko jest najsłabszy punkt butelki. Mi sie raz zdarzyło to samo.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak dezynfekowałeś butelki? Butelka pewnie pękła w wyniku zużycia.

Butelkę zaraz przelaniu piwa do kufla myję ciepła wodą z kranu i szoruje szczotką do butelek. Przed butelkowaniem płuczę w chłodnej wodzie i dezynfekuje Chemipro OXI i odstawiam na 40 min.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi kilka dni temu wybuchła jedna butelka Stouta Owsianego. To mogła być kumulacja. Na pewno temperatura przechowywania ok. 20°C , pewnie kiepska butelka no i może nierównomierne rozprowadzenie glukozy w piwie przed butelkowaniem.. Sęk w tym, że powoli kończy mi się miejsce na przechowywanie piwa :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na pewno temperatura przechowywania ok. 20°C ,

Napewno nie.

 

Pomyśl, wszystkie piwa refermentowane, które stoją w sklepach powinny eksplodować non stop.

Share this post


Link to post
Share on other sites
no i może nierównomierne rozprowadzenie glukozy w piwie przed butelkowaniem.

To jest główna praprzyczyna i powód wybuchu. Tylko i wyłącznie. Temperatura nie ma nic do rzeczy, butelka raczej też nie. Tzn. butelka ma o tyle, że pękła w pierwszej kolejności, inne są mocniejsze to jeszcze się trzymają. Jeszcze... :lol:

Temperatura tylko może spowolnić cały proces, więc nie jest w żadnym razie przyczyną.

 

Jeżeli mieszasz roztwór glukozy z piwem, to zwróć uwagę, żeby nie był zbyt gęsty. Proponuję minimum 0,5L wody na 100g glukozy, a jeszcze lepiej 0,75L.

Share this post


Link to post
Share on other sites

przychylam sie do wypowiedzi kopyra...

pamiętam jak kiedyś sam bylem sceptycznie nastawiony do takiej ilości wody w stostunku do glukozy. Wydawało mi sie, że rozprowadzenie jest równomierne przy 0,4-0,5 l na powiedzmy 150 g glukozy jednak po wypiciu większej ilości piw stwierdzam iż nagazowanie czasami było bardzo nierównomierne. Od 2 czy 3 warek stosuje 1-1,2 l wody na 150g glukozy.

 

ps.

mam jeszcze pytanie co do działania glukozy i ekstraktu suchego przy refermentacji.

do tej pory wszystkie weizeny refermentowalem suchym ekstraktem, a reszte piw glukoza.

zauważyłem, że nagazowanie przy użyciu ekstraktu o wiele szybciej dochodzi do żądanego poziomu (1,5-2 tyg) , przy czym glukoza potrzebuje okolo miesiaca na dobre nagazowanie. Czy to prawda czy moze moja wyobraźnia ? Dodam też, że wydaje mi się ze piwa refermentowane ekstratem maja pęcherzyki o wiele większe i bardziej drażniące podniebienie niż ma to sie w przypadku glukozy. dziwne...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli mieszasz roztwór glukozy z piwem, to zwróć uwagę, żeby nie był zbyt gęsty. Proponuję minimum 0,5L wody na 100g glukozy, a jeszcze lepiej 0,75L.

Dawałem 150g/0,75l.

 

Ostatnio do Witbiera dałem 100g/0,75l i od teraz będę robił rzadsze roztwory glukozy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Maryush: sprawdż resztę warki, mnie też raz pękł gruby bączek w słabo nagazownym stoucie, cała reszta warki była OK, szkło mogło mieć jakąś wadę.

 

@rad998: teoretycznie glukoza powinna nagazować piwo szybciej, bo jest łatwiej przyswajalna, ale głównie zależy to od kondycji drożdży i od temperatury. Właśnie popijam weizena zabutelkowanego w czwartek (z dodatkiem miodu), jest już dobrze nagazowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie popijam weizena zabutelkowanego w czwartek (z dodatkiem miodu), jest już dobrze nagazowany.

Szybki jesteś ;)

 

Reszta butelek Stouta jest nagazowana ok, w normie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Właśnie popijam weizena zabutelkowanego w czwartek (z dodatkiem miodu)' date=' jest już dobrze nagazowany.[/quote']

Szybki jesteś ;)

Dobrze jest próbować piwo na różnych etapach produkcji, wtedy uczysz sie powoli - jeżeli piwo teraz smakuje tak, to jak dojrzeje, to będzie smakowac tak, i można od razu robić poprawki do następnej warki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

coder powiedz mi jak smakuje ten weizen z miodem do refermy ? jestem bardzo ciekawy - aktualnie mam weizena na burzliwej - moze tez bym zastosowal miód do refermentacji...

Share this post


Link to post
Share on other sites
coder powiedz mi jak smakuje ten weizen z miodem do refermy ? jestem bardzo ciekawy - aktualnie mam weizena na burzliwej - moze tez bym zastosowal miód do refermentacji...

Jak dobry weizen. Miodu ja nie czuję w ogóle, ale poczekaj aż dojrzeje - dam komuś innemu do spróbowania bo ja jestem słabym smakoszem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli mieszasz roztwór glukozy z piwem, to zwróć uwagę, żeby nie był zbyt gęsty. Proponuję minimum 0,5L wody na 100g glukozy, a jeszcze lepiej 0,75L.

???????

25 zabutelkowanych warek, nagazowanych od 150 do 250 g glukozy rozpuszczonej zawsze w szklance wody (200ml), zero problemu z nierównomiernym nagazowaniem. Glukozę wlewam w czasie ściągania piwa. Po ściągnięciu zdecydowanie, aczkolwiek delikatnie mieszam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeżeli mieszasz roztwór glukozy z piwem' date=' to zwróć uwagę, żeby nie był zbyt gęsty. Proponuję minimum 0,5L wody na 100g glukozy, a jeszcze lepiej 0,75L.[/quote']

???????

25 zabutelkowanych warek, nagazowanych od 150 do 250 g glukozy rozpuszczonej zawsze w szklance wody (200ml), zero problemu z nierównomiernym nagazowaniem. Glukozę wlewam w czasie ściągania piwa. Po ściągnięciu zdecydowanie, aczkolwiek delikatnie mieszam.

Też tak robiłem do momentu aż mi nie strzeliła butelka (fakt, że cienkościenna) i nie okazało się, że kilka warek mam nagazowanych nierównomiernie. Poza tym tak masz 1-2 piwa więcej. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Poza tym tak masz 1-2 piwa więcej. ;)

No, i to jest argument :)

Adanjan też mówi, że etap granatów jeszcze przede mną :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja do 17 l warki dodałem rozpuszczony w 0,75 l ekstrakt suchy w proszku w ilości 125 g . Fakt, że go z 10 min. gotuje więc po gotowaniu jest tego roztworu sporo mniej. A roztwór wlewam do pustego fermentora, dopiero potem przelewam piwo z cichej przez wężyk. Chyba dobrze robie? Mam za sobą dopiero 8 warek a ta butelka na razie jest pierwszą pękniętą butelką

 

P.S. Na szczęście, żona okazała się wyrozumiała dla sporej kałuży piwa na podłodze i nawet pomogła mi sprzątać. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
coder powiedz mi jak smakuje ten weizen z miodem do refermy ? jestem bardzo ciekawy - aktualnie mam weizena na burzliwej - moze tez bym zastosowal miód do refermentacji...

Jak dobry weizen. Miodu ja nie czuję w ogóle' date=' ale poczekaj aż dojrzeje - dam komuś innemu do spróbowania bo ja jestem słabym smakoszem.[/quote']

Wczoraj poczęstowałem na imieninach parę osób tym weizenem i twierdzą, że piwo jednak ma lekki aromat miodowy, i co więcej, zyskuje na tym. Możesz śmiało dodać miód (ja dodałem lipowy).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze wszystkich dotychczasowych 28 warek rozerwało mi tylko 1 butelkę, a było to w okresie kiedy sypałem materiał do refermentacji do butelek.

Obecnie rozpuszczam np cukier w około 1 L wody ,zagotowuję i zostawiam do wystygnięcia.

Przelewam piwo z cichej do fermentora z kranikiem, i kiedy jest go około 5 L wlewam roztwór cukru, i mieszam sterylną łychą.

Mieszanie powtarzam co pewien czas, aż do całkowitego przelania piwa.

Dotychczas nie zauważyłem różnicy w nagazowaniu poszczególnych butelek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj pękła mi butelka z piwem. Jak ją wyjąłem ze skrzynki okazało się, że denko się oderwało i było pęknięte na dwie części, reszta butelki ok.

Miałem kilka tygodni temu dokładnie taki sam efekt! I też się zastanawiałem co mogło być przyczyną, bo sprawdziłem inną butelkę z tej samej warki i ewidentnego przegazowania nie było.

Ale gdy po kilku dniach w ten sam sposób odpadło denko od drugiej butelki (z tej samej warki!) to kontrolnie jednak odgazowałem trochę resztę butelek.

Ale musiała to być chyba również jakaś wada szkła, bo gdy mi kiedyś strzeliła butelka to odłamki szkła zbierałem wbite w szafkę, a tu po prostu odpadło denko...

 

Proponuję minimum 0,5L wody na 100g glukozy, a jeszcze lepiej 0,75L.
Od 2 czy 3 warek stosuje 1-1,2 l wody na 150g glukozy.

Czy takie ilości wody to już nie jest przegięcie w drugą stronę. :) Rozumiem, że zbyt gęsty roztwór ciężko wymieszać, oraz że zwiększa ekstrakt, ale przy ilości glukozy i wody jaką proponujecie to daje roztwór ok 11°Blg więc przy mocniejszych piwach zmniejszacie ekstrakt początkowy.

 

Ja stosuję ostatnio wyjście pośrednie... ;) Tzn. brzeczka + uzupełnienie glukozą/cukrem. Z osadów po chmieleniu z reguły odzyskuję ok 0,5-1l - zapasteryzowuję i do lodówki.

Przy butelkowaniu zagotować, dodać 20-60g cukru/glukozy (albo i nic) i gotowe - ekstrakt nie jest mocno podwyższony a mam ok litr roztworu który stosunkowo łatwo (mam nadzieję) daje się wymieszać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...