Jump to content
tibek

Artykuł: BYO Pre-Boil Hopping - Chmielenie przed gotowaniem

Recommended Posts

Przy chmieleniu zacieru. "Po drugie izomeryzacja alfa kwasów zachodzi na zauważalnym poziomie w temperaturach zacierania." Zmienił bym tu słowo "zauważalnym" na "minimalnym". Niektórzy zauważą te 5-6 IBU, niektórzy nie ;)

Edited by Szuwar71

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego by wynikało, że chmielenie zacieru nie wpływa na olejki aromatyczne i nie powinno się go stosować w piwach takich jak AIPA. Dobrze zrozumiałem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olejki aromatyczne się rozpuszczą w pewnym stopniu, ale potem i tak się ulotnią. Niektórzy jednak twierdzą, że idzie coś w zapach i smak piwa. Raczej jest to placebo. Jeśli chodzi Ci o goryczkę to też się jej nie spodziewaj chmieląc zacier. Lepiej ten chmiel, który planujesz użyć na tym etapie przeznacz na co innego.

Edited by Szuwar71

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olejki aromatyczne się rozpuszczą w pewnym stopniu, ale potem i tak się ulotnią. Niektórzy jednak twierdzą, że idzie coś w zapach i smak piwa. Raczej jest to placebo. Jeśli chodzi Ci o goryczkę to też się jej nie spodziewaj chmieląc zacier. Lepiej ten chmiel, który planujesz użyć na tym etapie przeznacz na co innego.

Co do chmielu, to się nie wypowiem, ale sosna dodana do zacierania w gotowym piwie jest bardzo wyraźnie wyczuwalna - zwłaszcza w smaku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie praktyczne do osób, które stosowały FWH. Zastanawia mnie jedna kwestia czy lepiej jest wrzucić chmiel do brzeczki przedniej a następnie do gotowania przelać ją już bez chmielu czy razem z chmielinami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chodziło o jakieś aromaty, ale o polepszenie filtracji piwa pszennego, dałem 50 g lubelskiego, aromat znikomy, ale za to jaki, potu i cebuli...,filtracji to nie poprawiło.

Jak dal mnie czyste marnotrawstwo chmielu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

am pytanie praktyczne do osób, które stosowały FWH. Zastanawia mnie jedna kwestia czy lepiej jest wrzucić chmiel do brzeczki przedniej a następnie do gotowania przelać ją już bez chmielu czy razem z chmielinami?

 

Oczywiście gotujemy razem z chmielem. Po prostu chmiel wrzucamy zanim osiągnie wrzenie, jakbyś się wczytał w artykuł to tam pisze aby chmiel wrzucać przed zagotowaniem a najlepiej w temperaturze powyżej 80°C

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

W przypadku warzenia ze słodów proponuję zrobić to 3-5 minut (to autor nie podaje jednoznacznie czy chodzi o czas od rozpoczęcia, czy do zakończenia – przyp. Tłum.) w procesie filtracji.
 

Dokładnie o to mi chodzi. Bo jeżeli dekantuję jeszcze filtrat do garnka do gotowania to mogę zdeknatować zarówno z chmielinami jak i bez.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I potem znów ten chmiel wrzucisz do garnka czy nowy na gotowanie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat jest o 2 metodach, więc tym razem mi się nie pomyliło ;), zresztą po przeprowadzeniu  parunastu testów  FWH też stwierdziłem, że to jakieś placebo chmielowe, ja nie widzę żadnej różnicy.

 

Zabawne jest tez  o DSM i bakteriach kwasu mlekowego, zrobiłem  brzeczkę na kwas (gotowane 15 min, skład pół na pół płatki pszenne i słód), zaczepiłem bakteriami i wtedy dopiero poczułem co to DMS, jak to wylewałem to musiałem z łazienki uciekać, to nie pachniało kukurydzą to po prostu był duszący smród  skoncentrowanej kukurydzy, nie wiem jak to opisać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakbym miał zgadywać z DMS-em przy no-boil, to bym się zasugerował kilkoma opowieściami o nim. Oczywiście to kompletnie nic konkretnego i tylko moje luźne domysły, nie bierzcie tego zbyt poważnie.

 

SMM zmienia się w DMS dopiero po przekroczeniu 80°C (dlatego mówi się, że tak ważne jest szybkie schłodzenie brzeczki poniżej tej temperatury). Podczas zacierania (nie licząc dekokcji) nigdy takich temperatur nie osiągamy, więc DMS-u nie powinno być.

Z tego by wynikało, że 15 minut gotowania to dość czasu by zrobić sporo DMS-u, ale za mało by go odparować.

 

Zastanawiam się tylko co z ta dekokcją, bo mi kompletnie nie pasuje do teorii... Czyżby DMS zostawał w ziarnie podczas filtracji? To raczej niemożliwe...

 

 

Przypominam, że to tylko luźne przemyślenia pozbawione merytorycznych podstaw. Proszę nie bić za to, że piszę głupoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.