Jump to content
scooby_brew

Przestań już tak kombinować; piwowarstwo jest proste!

Recommended Posts

:) celnie!

 

(ps. od siebie dodam że punkt 5 oprócz mocnych piw, które czasem potrafią fermentować dłużej niż tydzień - ale sprawdzanie co chwila rzeczywiśnie nie ma sensu)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałem w tej sprawie zabrać głos, ale nie czuję się na siłach żeby kogokolwiek naprostować solidną zje*ką. Nie było mnie na forum prawie rok. Gdy powróciłem czułem się jak obcy. Bardzo wiele się zmieniło i uważam, że forum zmierza w dziwnym niepożądanym kierunku. Nagle mnóstwo osób stało się ekspertami i to praktycznie z zerowym doświadczeniem. Super, że jest nas więcej, ale nie czuję tej atmosfery co kilka lat temu. Pewnie nie jeden piwowar mnie skrytykuje, ale jestem pewny, że wielu doskonale mnie rozumie i czuje to samo co ja. Browar to nie apteka, najważniejsza jest satysfakcja z piwowarstwa domowego i smak naszego piwa, nie alkohol, nie to czy bulka albo nie bulka etc etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

2. Próba jodowa: po co? Czy ktoś kiedyś miał negatywną próbę jodową po 60 min zacierania?

Przez swoje niedopatrzenie ratowałem się proszkowaną amylazą w połowie fermentacji, bo nie udało mi się rozłożyć skrobii z pszenicy niesłodowanej przez 3 godziny w moim pierwszym wicie.

 

edit: żeby nie było - nie używam już od dobrych 20 warek, niemniej jednak na początku to element niezbędnika.

 

Na co warto zwrócić uwagę:

 

1. Zdrowe drożdże w odpowiedniej ilości

2. Czystość / dezynfekcja

 

3. Dopilnowanie stałych, optymalnych warunków fermentacji.

4. Czystość / dezynfekcja

Edited by jaras

Share this post


Link to post
Share on other sites

Idealny tekst! Niektórzy na tym forum chcą być piwowarem w na poziomie atomowym :) a to zupełnie zbędne!

Share this post


Link to post
Share on other sites

mój faworyt to ... sterylizacja butelek w piekarniku...

używanie czegokolwiek innego niż zwykłego cukru do refermentacji to też jeden z moich topowych przesądów (żeby nie było... przez pierwsze 20 warek tak robiłem, bo tak na forum stało)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz u mnie punkt chłopie!

Mam nadzieję, że jak najwięcej początkujących piwowarów weźmie sobie Twoje rady do serca. :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Święte słowa Jegomości. Ale dopytam: poważnie fermentujesz z chmielinami w fermentorze? Ja tam nie desperuję jak mi się przy transferze trochę przewali, ale staram się zostawić jednak w kotle warzelnym. Jak to robicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
1. Filtracja chmielin po gotowaniu: to jest zupełnie zbędne, po prostu przelej cały gar do fermentora, chmiele I inne syfy ułożą ci się na dnie po fermentacji.

Tak z czystej ciekawości zapytam: na serio wzbogacenie gęstwy powiedzmy 150g chmielu jest spoko i nie ma absolutnie żadnego wpływu na jej stan?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

2. Próba jodowa: po co? Czy ktoś kiedyś miał negatywną próbę jodową po 60 min zacierania?

 

Tak widziałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pitupitu

@scooby, już widzisz, że sie nie znasz, kilka postów wystarczyło ;)

I po co Ci to było :smilies: !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może stary słód miałeś Grzesiu. Nie wierzę, że robisz próbę ;) Po co to komu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może się mylę - w końcu jestem jednym z tych niedoświadczonych młodych wilków - ale wydaje mi się, że to działa trochę inaczej.

 

Ktoś miał problem ze skrobią. Ja trzy dni temu przelałem na cichą niedofermentowane piwo, bo też myślałem że po tygodniu już będzie spoko. Są tacy którzy twierdzą, że wygodniej im chmielić w woreczku. Z tym chmielem w gęstwie to na serio jestem ciekawy jak sprawa wygląda - sporo się naczytałem, że drożdże go nie lubią. Podobnych wątpliwości pewnie znajdzie się więcej.

 

Dlatego wydaje mi się, że początkujący jednak pewnych zasad powinien się trzymać. Z czasem po nabraniu doświadczenia i tak każdy sobie uprości procedury tak jak mu pasuje i tak żeby osiągnąć zadowalające go efekty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie do końca zgadzam się z wszystkim co napisał Scooby, ale z ogólnym przesłaniem-tak!.

Więcej radości z warzenia, mniej roztrząsania i szukania dziury w całym.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pitupitu

To właśnie są te "zasady", których powinien sie trzymać piwowar na początku, nic więcej nie trzeba.

Edited by fidoangel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się z większością postulatów zgadzam, dodam jeszcze od siebie, może troche kontrowersyjne:

 

- nie warzyć lagerów na siłę jeżeli trudno spełnić warunki temperaturowe. Piwa górnej fermentacji mają szerszy wachlarz stylów a jeżeli ktoś lubi piwa "czyste" to latwiej robić piwa hybrydowe, np jasne pełne na drożdżach nottingham w temperaturze 14-17 st i ew. lagerować takie piwo w lodówce.

 

- nie kombinować z mini-kegami albo nie inwestować w cały sprzęt do corneliusów tylko dlatego że 40 butelek to mordęga. Lepiej usprawnić proces z butelkami, lać w PET'y 1,5L-2L, krachle 1L itp. Oczywiście są tacy co zapełnią 10 albo więcej kegów i wtedy to ma sens ale przy 1-2 na stanie wg mnie trzeba sie 3 razy zastanowić.

 

- nie budować RIMS, HERMS i innych układów z pompami i sterownikami jeżeli budowa jest problemem a nie zabawa. System typu gar/keg + kadź filtracyjna + grzałka/HLT w zupełności wystarcza do warzenia dowolnych piw w dowolnym stylu.

 

- Upraszczać zacieranie, nawet pilsa można jednotemperaturowo zatrzeć i to w czasie krótszym niż godzina dzieki sile enzymów w słodzie pilzneńskim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym dodał pewnie równie kontrowersyjne ale - odpuszczenie sobie przelewania na tzw. "cichą". U nas chyba jeszcze jest to popularne, za oceanem mimo wielu kontrowersji ludzie zdają się bardziej skłaniać ku temu, aby piwa niepotrzebnie nie ruszać (Palmer w swojej książce pisze, że jego stanowisko, wypracowane wspólnie z Wyeast / White Labs i innymi jest takie, że cicha jest w obecnych warunkach i większości przypadków zbędna). Jakby się nad tym zastanowić logicznie, to jest to zawsze dodatkowy krok budzący wiele kontrowersji i durnych pytań. Celem jego jest wyklarowanie piwa i uratowanie go od złych drożdży które po tygodniu fermentacji mają popaść w straszliwą autolizę. W efekcie przelewając piwo, narażamy je na:

  • zakażenie
  • napowietrzenie
  • przedwczesne zdjęcie z drożdży które mogły nie do końca wykonać robotę

Biorąc pod uwagę te rzeczy, wydaje się to kompletnie zbędnym krokiem dla osoby początkującej. Klarowność można bez problemu uzyskać bez cichej, i nie jest ona najważniejsza na początku (później można się bawić w żelatynę, crash coole i mieć krystaliczne piwo bez jakiegokolwiek "zlewania na cichą").

 

Są oczywiście przypadki gdzie piwo jest dłużej leżakowane i wtedy warto jest je zlać do jakiegoś tanka leżakowego, albo chcemy odzyskać drożdże, ale to też nie są czynności początkującego.

 

Nie wiem czy zaraz oberwę za bycie tą wymądrzającą się osobą i znajdą się tacy co osobiście doświadczyli złowrogich efektów trzymania piwa w spokoju przez te 3 tygodnie i od razu rozlewu, ale temat jest o upraszczaniu, i myślę że w świetle obecnej teorii głoszonej przez ludzi, którzy wiedzą o robieniu piwa niepoliczalnie więcej niż ja, ucięcie takiego kroku mogłoby znacząco ułatwić start nowym piwowarom.

 

Niestety wymagałoby też dodatkowo pewnych kroków w celu aktualizacji baz wiedzy bo póki co w materiałach polskojęzycznych dostępnych na sieci nie znalazłem innego podejścia i etap fermentacji cichej jest traktowany jako coś mocno obowiązkowego.

 

You can hate me now.. :D

Edited by vald

Share this post


Link to post
Share on other sites

- nie budować RIMS, HERMS i innych układów z pompami i sterownikami jeżeli budowa jest problemem a nie zabawa. System typu gar/keg + kadź filtracyjna + grzałka/HLT w zupełności wystarcza do warzenia dowolnych piw w dowolnym stylu.

 

Dodam jeszcze od siebie, że często budowa taka pociąga za sobą lawinę dodatkowych zmian w całym procesie. Warto mieć to na uwadze idąc w tym kierunku, bo w pewnym momencie uświadamia się sobie, że tak naprawdę garnek i wiaderko do filtracji to było wszystko co potrzeba do zrobienia dobrego piwa. Dla mnie majsterkowanie i tworzenie własnego sprzętu daje drugie tyle radości co samo warzenie, ale jeżeli ktoś myśli że to jakiś swięty graal i chce tego tylko dlatego, że wydaje mu się, iż pozwoli mu to warzyć "lepsze" piwo lub znacząco skróci czas ("samo się zrobi") to może się zdziwić :D

 

Rzadko chyba ktoś początkujący rzuca się na RIMS czy HERMS itp. ale z pewnością jest to cenna rada ;)

Edited by vald

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że te skondensowane rady bardzo przydadzą się początkującym. Nie zgodzę się tylko z tym tygodniem na burzliwej. Moim zdaniem takie przesłanie, od kolegi z pewną reputacją, może spowodować produkcję granatów. W tej kwestii jest zbyt dużo "*" na dole strony do doczytania.

 

Po tygodniu burzliwej i tak już niżej nie zejdzie*.

 

*jeśli ekstrakt początkowy piwa nie przekracza 15 Blg

*jeśli użyto drożdży w odpowiedniej ilości i kondycji

*jeśli fermentowano w temp. odpowiedniej dla danych drożdży

*jeśli użyto drożdży szybko fermentujących

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez swoje niedopatrzenie ratowałem się proszkowaną amylazą w połowie fermentacji, bo nie udało mi się rozłożyć skrobii z pszenicy niesłodowanej przez 3 godziny w moim pierwszym wicie.

Może się nie znam, ale czy to nie jest tak, że zmętnienie w witbierze oryginalnie pochodzi po części również ze skrobi, więc to normalne, że nie cała zostanie rozłożona podczas zacierania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tyle że nie wiedziałem ile jej tam jeszcze zostało nieprzerobionej a brzeczka...no smakowała słabo. Wydaje mi się że lepiej poziom skrobii kontrolować za pomocą rozłożenia całej i dodania konkretnej ilości (np. garść mąki) niż oceniania na postawie prawie że zero-jedynkowego testu na jej obecność.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pitupitu

Po tygodniu burzliwej i tak już niżej nie zejdzie*.

 

 

 

*jeśli ekstrakt początkowy piwa nie przekracza 15 Blg

 

*jeśli użyto drożdży w odpowiedniej ilości i kondycji

 

*jeśli fermentowano w temp. odpowiedniej dla danych drożdży

 

*jeśli użyto drożdży szybko fermentujących

ad 1- pomiar Blg = znów problem, ratunku chciałem 12 a wyszła 11 co robić

ad 2- co to znaczy = znów problem, ratunku, ratunku

ad 3- wielu myśli, że 2-3 stopnie wachania to źle = znów problem, ajaj co robić

ad 4- całkowita nieprawda, np London ESB 1968 szybko fermentują ale nie dofermentowują jeszcze dłuuuuugo

 

Podsumowując, zaczynacie kombinować, jak młodzi, jak młodzi :D

 

EDit: @Jaras, co ty za głupoty wypisujesz?

Edited by fidoangel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.