Jump to content
Sign in to follow this  
filip3212

Osad na dnie butelek

Recommended Posts

Witam . Kilka dni temu zabutelkowałem piwo z mojej pierwszej warki (Pale Ale). Po paru dniach zobaczyłem spory jasny osad na dnie butelek. Jako raczkujący piwowar trochę mnie to zmartwiło. Po fermentacji burzliwej przelałem piwko na tydzień na fermentację cichą. Czy ten osad wpłynie bardzo na jakość piwa i jak następnym razem mógłbym zminimalizować jego powstanie ?

z góry dzięki za odpowiedź :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic się kolego nie martw, taka kolej rzeczy :) Ja też niedawno zabutelkowałem Pale Ale tylko że z Gozdawy i mam to samo, zuważyłem że Gozdawa w porównaniu z Coopersem ma to do siebie że w butelkach jest go więcej. Ale postoi, sklaruje się i będzie ok :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz minimalizować po przez dłuższe przetrzymanie piwa w wiadrze, najlepiej w temperaturach zbliżonych do 0°C, a potem zlewać z nad osadu bardzo delikatnie. Ja tak robię i zostawiam nad osadami z 0,5-1 l piwa, wtedy ilość osadu w butelce jest mała.

Kolejne opcje to klarowanie żelatyną, zolem krzemionkowym, karukiem, ewentualnie filtracja i sztuczne nagazowanie w kegu. Możesz to wspomagać używając odpowiednich szczepów drożdży, które szybko opadają i dają zbity osad na dnie (np. drożdże suszone S-04).

Wszystko gdzieś masz opisane na forum.

Jednak z osadem musisz się oswoić. Przy umiejętnym nalewaniu piwa z butelek spokojnie napełnisz szklankę bez wspomnianego osadu.

 

Tak w ogóle nie ma się co z tym tak spinać, bo są ważniejsze rzeczy w robieniu piwa niż to czy osadu będziesz miał 3 mm czy 1 cm ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

ważniejsze rzeczy w robieniu piwa niż to czy osadu będziesz miał 3 mm czy 1 cm ;)

Z tym centymetrem osadów w butelce to chyba lekko popłynąłeś :) .Jeszcze czegoś takiego nie widziałem, przynajmniej u siebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ważniejsze rzeczy w robieniu piwa niż to czy osadu będziesz miał 3 mm czy 1 cm ;)

Z tym centymetrem osadów w butelce to chyba lekko popłynąłeś :) .Jeszcze czegoś takiego nie widziałem, przynajmniej u siebie.

 

 

jak ktoś zlewa wszystko (wersja dla oszczędnych ;)) - to zostaje ostad nawet 3 cm ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites

To był tylko przerysowane przykład. Nie mierzę ilości osadu w butelce. Przepraszam za brak dokładnych danych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osad mam zawsze i dlatego swoje piwo pije tylko i wyłącznie ze szklanki aby go nie wypić. Paru znajomych którym DAŁEM na wynos, a pili z butelki to narzekali. Ale generalnie nic wielkiego się nie dzieje, jak wypijesz trochę naturalnego drożdżowego surowca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niewtajemniczeni zawsze narzekają. Narzekają nawet na to, że jest ten osad a piwo jakieś takie mętne. Nie wiedzą co mówią ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osad mam zawsze i dlatego swoje piwo pije tylko i wyłącznie ze szklanki aby go nie wypić.

Ja przyjąłem inna strategię. Piję swoje piwo ze szklanki tylko i wyłącznie po to, żeby je wypić. Taki jakiś inny jestem. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupcie sobie Czeskie Bernard (jakoś tak), z krachlą ~8zł, tam coś pisze o witaminach. Jako eksperyment niby namnożyłem (ok 10krotnie na oko) te drożdże wg instrukcji na forum, drożdżowy starter itp. Oczywiście jest ich mało więc przy następnym warzeniu znowu poddam je moim eksperymentom :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten osad, jakby wierzyć w różne ogólnodostępne źródła, to najzdrowsza rzecz, która jest w butelce piwa... ponoć komórki drożdżowe zawierają właśnie znaczną część witamin B1, B2, B12, H, PP oraz składników mineralnych: potas, fosfor, magnez, wapń, selen, które znajdują się w piwie.

 

Kiedyś miałem nawet sposobność przeczytać publikację na temat "Piwo jako suplement diety" i byłem mocno zaskoczony. Publikacja pisana była na podstawie fachowej literatury i właśnie zaznaczony był bardzo pozytywny wpływ osadu drożdżowego na wartość piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Należy tu jeszcze wspomnieć o sporych właściwościach antyoksydacyjnych naszego (niefiltrowanego, niepasteryzowanego) piwka (w którym drożdże zawsze będą - zawieszone w płynie i/lub zbite na dnie butelki). Ale o tym więcej kolega Biniu napisać może ponieważ zdaje się "dotknął tematu" empirycznie na studiach. Właściwości antyutleniające piwa przewyższyły te same właściwości wina.

Edited by Mariusz_CH

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby go nie wypić nie miałem na myśli piwa, tylko osad. A że tenże osad to samo zdrowie, to każdy mądry człowiek wie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. A mnie drażni jedno pytanie. Pomijając sam osad, który jest rzeczą naturalną w domowym browarku. A mianowicie posmak drożdży po schłodzeniu piwa, jaka jest tego przyczyna?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby go nie wypić nie miałem na myśli piwa, tylko osad. A że tenże osad to samo zdrowie, to każdy mądry człowiek wie.

 

A dużo wypitego osadu to samo zdrowie i przeczyszczenie jelit przy okazji ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Vizzo - a nie pijesz przypadkiem zbyt młodego piwa? ;)

wtedy lekko drożdżowy posmak to nic nadzwyczajnego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Vizzo - a nie pijesz przypadkiem zbyt młodego piwa? ;)

wtedy lekko drożdżowy posmak to nic nadzwyczajnego

 

To raczej odpada bo piwo było butelkowane w Październiku'13 a mamy już początek Marca'14 i smak drożdży jest wyczuwalny tylko po zmniejszeniu temperatury i to o nie zbyt wiele bo po 20 minutach w lodówce już są wyczuwalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nikt nie pisze, że piwo zawiera pochodzące z chmielu fitoestrogeny,które to podobno "temperuje" testosteron czego jest wynikiem niskiego libido :)

Edited by lolo

Share this post


Link to post
Share on other sites

nikt nie pisze, że piwo zawiera pochodzące z chmielu fitoestrogeny,które to podobno "temperuje" testosteron czego jest wynikiem niskiego libido :)

 

lolo - nieźle :) . Ja zmniejszenia libido nie zauważyłem, ale ponoć fitoestrogeny wpływają cudownie na rozwój piersi u kobiet :) . Trzeba to uzmysłowić naszym LP :).

Share this post


Link to post
Share on other sites

pisałem podobno :D moje libido też jest "jeszcze" w porządku :) Ba, podobno piwo nawet negatywnie wpływa na męską płodność, ile w tym prawdy nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A napiszcie mi, czy to normalne, że cukier do refermentacji nie rozpuścił się i leży sobie na dnie butelki już 3 dzień ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A napiszcie mi, czy to normalne, że cukier do refermentacji nie rozpuścił się i leży sobie na dnie butelki już 3 dzień ?

W czym problem? Jeśli masz podejrzenia, że to cukier, to po prostu zamieszaj butelką i tyle. Na przyszłość, nie syp cukru do butelek. To mało precyzyjny i uciążliwy sposób. Rób syrop i na niego lej piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.