Jump to content

Drożdże z piany


michal1910g
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Po wystartowaniu fermentacji w ostatniej warce, piana zaczęła wychodzić przez rurkę. Zamiast rurki podpiąłem wężyk do słoika z wodą co by mi za dużego bałaganu nie narobiło. Litrowy słoik przepełniał się dość szybko, a pianę poprostu wylewałem. Teraz myślę, że trochę głupotę zrobiłem, bo mogłem tę pianę zbierać do sterylnego np. drugiego fermentora i miałbym drożdże na starter następnej warki. Cóż doświadczenie mam bardzo małe, ale nauka nie idzie w las.

Mam tylko takie pytanie do bardziej doświadczonych czy tak robicie, czy może trochę źle kombinuje?

Link to comment
Share on other sites

Dobrze zrobiłeś że użyłeś wężyka . Co do zbierania drożdży z piany to chyba jest to najlepszy sposób zaszczepienia kolejnej warki. Nie wiem niestety czy warto używać drożdzy które wyszły z wężyka ale jeśli wszystko było dobrze zdezynfekowane to raczej tak. Poradź sie jeszcze bardziej doświadczonych.

Link to comment
Share on other sites

No z tego co czytałem na tym forum to są tu tacy co im notorycznie piana kipi nawet jak zostawiają dużo miejsca. Faktycznie u mnie było miejsca jeszcze na 3 litry, ale ktoś pisał, że zostawił 7 litrów i też kipiało

Link to comment
Share on other sites

Jeśli przypilnujesz odpowiedniego reżimu sanitarnego , to można tak zrobić. Ale nie prościej jest po prostu zdjąć pokrywę i pozbierać pianę do słoika ? Albo od razu do nowego fermentora ? A jeśli chodzi o samo zaszczepianie z piany to jest to wygodne i skuteczne. Zbierasz same żywe i świeże drożdże. Dodatkowo jeśli zaplanujesz tak, żeby uwarzyć nową warkę i od razu na świeżo zebrać pianę do fermentora i na to zlać nową brzeczkę to masz pewność że w godzinę , czy dwie masz pięknie fermentujące nowe piwo.

 

Ale tak jak pisałem , zbierał bym bezpośrednio łyżką do świeżo zdezynfekowanego słoika i szczepił jak najszybciej. Kilkanaście łyżek piany z drożdży górnej fermentacji spokojnie wystarcza.

Link to comment
Share on other sites

Dodatkowo jeśli zaplanujesz tak, żeby uwarzyć nową warkę i od razu na świeżo zebrać pianę do fermentora i na to zlać nową brzeczkę to masz pewność że w godzinę , czy dwie masz pięknie fermentujące nowe piwo.

 

Czyli w sumie to najlepiej pasowałoby warzyć dzień po dniu. W moim przypadku nie bardzo możliwe. Mam też taką myśl, żeby drugi koniec rurki poprowadzić do sterylnego fermentora i zrobić w nim starter a brzeczkę wlać powiedzmy za tydzień. To chyba najbardziej optymalne rozwiązanie dla mnie. Pomijając fakt, że pewnie usłyszę od wyższej instancji - ''to co, teraz co tydzień będziesz to piwo robił? '' :mad:

Link to comment
Share on other sites

Startera nie potrzebujesz w takim wypadku. Komórek jest wystarczająco. Jeżeli warzysz raz na miesiąc , czy dwa , to moim zdaniem wygodniejsze będzie zbieranie jednak gęstwy. Ale.. sam stwierdzisz co najlepsze dla Ciebie.

 

Co do wyższej instancji... spokojnie .. małymi kroczkami , po prostu zrób jej takie piwo żeby jej smakowało , wtedy będziesz ,że tak powiem "zmuszony" warzyć częściej :D

Link to comment
Share on other sites

Zbieranie łyżką przy otwartym fermentorze ? Chyba zbyt dużo razy czytałem upomnienia od "starszych" piwowarów , że otwieranie pokrywy na burzliwej to proszenie się o kłopoty . Odbieranie tego rurką w mojej opinii znacznie ograniczy ryzyko .

 

Co do ilości piwa w fermentorze a spacerom piany - nie koniecznie to musi być powodem . U mnie Imperialna AIPA w ilości ok. 22 l wychodziła mocno i dość długo . Na szczęście bez konsekwencji

Link to comment
Share on other sites

Myślę że upomnienia o nieruszanie podczas burzliwej kierowane są do najbardziej początkujących, którzy jeszcze nie mają wpojonej ostrożności i nabytej sterylności ;) . Ściągnięcie drożdżaków z piany faktycznie pozwala na warzenie dwóch warek w jeden weekend. Mam jednak pytanie, czy te kilkanaście łyżek piany wystarczy dla RISa?

Link to comment
Share on other sites

Co do wyższej instancji... spokojnie .. małymi kroczkami , po prostu zrób jej takie piwo żeby jej smakowało , wtedy będziesz ,że tak powiem "zmuszony" warzyć częściej

- ostatnio zlewałem pilsa na cichą i dałem jej do spróbowania próbkę z bardzo pozytywną oceną, więc jest szansa ;)

 

W ostateczności mam jeszcze szopkę, tylko trochę zimno tam o tej porze roku :|

Dzięki za wasze porady odnośnie drożdży z mojej 'wędrującej piany' - już wiem na czym stoję i jak się przygotować do następnej warki.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.