Skocz do zawartości
saper2

Moje pierwsze piwko i kilka pytań

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich forumowiczów!

 

Dokładnie 3 dni temu otrzymałem kompletny zestaw do robienia piwa domowego i niezwłocznie tegoż samego wieczoru nastawiłem moją pierwszą brzeczkę. Na początek, by od czegoś zacząć, padło na brew-kita Coopers Lager robionego na cukrze. Wszystko zrobiłem tak jak w instrukcji, starałem się w miarę dokładnie wyczyścić sprzęt, lekko podgotowałem syrop i pilnując temperatury zalałem fermentator.

 

Przez pierwsze 24 godziny oprócz piany na wierzchu nic się nie działo. Na forum znalazłem poradę, że w takim przypadku można wstrząsnąć trochę beczką i tak też zrobiłem. Reakcja była natychmiastowa, rurka fermentacyjna zaczęła pracować. Wtedy też zbadałem pierwszy raz wskazanie aerometru - wskazywał 7 Blg. Przez następne dwa dni fermentacja faktycznie była burzliwa, rurka nieustannie pracowała. Teraz (czyli po trzeciej dobie) już się uspokoiło, rurka bulgocze raz na kilka minut, wskazanie aerometra 2-3 Blg.

 

Wydawało by się, że wszystko w najlepszym porządku, jednak jak to za pierwszym razem (nie mając porównania) mam kilka wątpliwości.

 

1. Skosztowałem piwka z próbówki:P i ma ono mocno wyczuwalną kwaskowatość (ale nie taką, że wykrzywia mordę:)). Czy na tym etapie (3 dni pierwszej fermentacji) jest to normalne??? Na forum radzicie nie przesądzać na tym etapie i sprawdzić dopiero jakiś czas po rozlaniu do butelek, ale jednak mnie to niepokoi. Poza tym po kilku minutach na dnie szkła robi się biały osad, nie wiem czy to drożdże czy bakterie? Piwko zlewałem z kranika.

 

2. Biorąc pod uwagę, że bulgotanie mocno zwolniło i niedługo może się zatrzymać to rozlewać od razu do butelek czy poczekać na zalecany czas pierwszej fermentacji dla tego piwa około 6 dni? A może czekać na konkretne wskazanie aerometru np. 1 Blg?

 

3. Jako, że nie mam pojemnika w którym bym mógł przeprowadzić fermentację cichą, planuję (zgodnie z instrukcją...) przelać gotowe piwko od razu do butelek i tam im dać czas na wyklarowanie się. Pytanie czy mogą to być plastikowe, brązowe butelki? Dostałem je w zestawie. Gdzieś jedynie wyczytałem, że piwo w nich może stać krócej niż w szklanych, ale jeśli piwko się uda to o przeterminowanie się nie będę martwił;)

 

4. Czy dobrze rozumiem, że tyle ile zaraz po zalaniu beczki wskazuje aerometr to tyle będzie w nim alkoholu po fermentacji (oczywiście po odpowiednim przeliczeniu). Czyli np. 12 Blg na początku = 5,2% na końcu?

 

5. Czym właściwie jest zacieranie? Co się zaciera, co ono zastępuje, ile czasu to pochłania?

 

Jeśli komuś się to chciało wszystko przeczytać to gratuluję i jednocześnie dziękuję:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1. Smak młodego piwa znacznie różnie się od końcowego produktu. Jednak nasuwa mi się pytanie czy wysterylizowałeś pojemniki do fermentacji, kranik itd. Ten osad to pewnie drożdże.

 

2 i 3. Lepiej poczekaj, niech dofermentuje. Może tak nisko odfermentować, aczkolwiek nie musi. Poczekaj do tygodnia i bierz się za rozlew. Dobrze byłoby przeprowadzić cichą fermentację, od biedy można od razu rozlewać. Chyba że masz duży garnek, to wtedy po porządnym go umyciu i sterylizacji przelej piwo do garnka, umyj i wysterylizuj pojemnik i zaczynaj fermentacje cichą. Pamiętaj, że od momentu skończenia gotowania z chmielem, to wszystko co ma kontakt z piwem powinno być sterylne!!

Plastiki mogą być, nie wiem jak wygląda trwałość takiego piwa w butelkach PET

 

4. 12 °Blg nie oznacza, że otrzymamy piwo np. o 5,2 % alkoholu. To zależy od odfermentowania. Skorzystaj z wzoru:

(°Blg początkowe - °Blg końcowe)/1,938 wynik to przybliżona zawartość alkoholu

 

5 Zacieranie to proces głównie przemian biochemicznych. Zacieranie to podgrzewanie i utrzymywanie w odpowiednich temperaturach mieszaniny wody oraz surowców skrobiowych zbożowych, głównie słodu + ewentualnie surowce nisłodowane w celu rozłożenia skrobi na cukry proste przez enzymy zawarte w słodzie. Podczas zacierania działają także enzymy proteolityczne, przechodzą barwiki, garbniki i inne substancje ze słodu i innych surowców do brzeczki.

 

Zacieranie niczego nie zastępuje, ekstrakty zastępują proces zacierania. Ile trwa? Zależy jakie piwo chcesz uzyskać, jak zacierasz. Ale minimum na same zacieranie to tak ok 2 godziny

Edytowane przez Franekkkk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pojemnik fermentacyjny dokładnie umyłem roztworem pirosiarczynu sodu, pokrywkę tylko płynem do mycia naczyń i gorącą wodą. O kraniku nie pomyślałem, ale zanim wylałem roztwór z pojemnika, to przelałem go trochę przez kranik. Natomiast łyżka na pewno się zdezynfekowała podczas gotowania syropu. Jeśli ta kwaskowatość piwa to wynik zakażenia to trudno mi wyobrazić sobie jeszcze dokładniejsze mycie wszystkich akcesoriów:/ Najbardziej byłbym spokojny jak któryś z doświadczonych piwowarów by do mnie przyszedł, spróbował i powiedział, że jest ok;)

Edytowane przez saper2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pojemnik fermentacyjny dokładnie umyłem roztworem pirosiarczynu sodu, pokrywkę tylko płynem do mycia naczyń i gorącą wodą. O kraniku nie pomyślałem, ale zanim wylałem roztwór z pojemnika, to przelałem go trochę przez kranik. Natomiast łyżka na pewno się zdezynfekowała podczas gotowania syropu. Jeśli ta kwaskowatość piwa to wynik zakażenia to trudno mi wyobrazić sobie jeszcze dokładniejsze mycie wszystkich akcesoriów:/ Najbardziej byłbym spokojny jak któryś z doświadczonych piwowarów by do mnie przyszedł, spróbował i powiedział, że jest ok;)

kumpel robił coopersy z cukrem i jest taki bimbrowy kwasik, że nie mogłem pic. jemu smakowało. ja zrobiłem bez cukru i jest o niebo lepiej, piwo lekko wytrawne. może coopersy tak mają? podejrzewam, że sam skład koncentratu coopersa nie jest wyłącznie słodowy (pewnie ładują cukru żeby ciąć koszty). :)

 

podsumowując pewnie piwo się Tobie nie zepsuło tylko zyskało cukrowy bukiet smakowy ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najbardziej byłbym spokojny jak któryś z doświadczonych piwowarów by do mnie przyszedł, spróbował i powiedział, że jest ok;)

Wypełnij profil, żebyśmy wiedzieli gdzie się udać na degustację ;)

Co do dezynfekcji to na przyszłość lepiej zmień pirosiarczyn na jakiś środek na bazie chloru, może to być nawet bezwonny wybielacz, jest znacznie skuteczniejszy. Dezynfekuj cały sprzęt, także pokrywkę fermentora.

Smakiem młodego piwa się nie przejmuj, zwykle młode piwo ani nie smakuje, ani nie pachnie wyśmienicie. Rozlej do butelek po przynajmniej 7 dniach fermentacji, kiedy będziesz miał pewność, że fermentacja zakończyła się. Jeśli nie masz drugiego fermentora to faktycznie lepiej zrezygnuj z cichej fermentacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podobnie jak moi przedmówcy potwierdzam, że młode piwo nie smakuje dobrze. Z doświadczenia przy moich Coopersach wiem, że kwasek w początkowej fazie jest wyczuwalny, także nie przejmuj się tym. Mój Coopersowski Lager walił starymi skarpetami w trakcie fermentacji, a później było już oki., wyszło pijalne :) Cierpliwości bedzie dobrze :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wszystkim za słowa otuchy. Minęła 5 doba fermentacji, aerometr wskazuje około 2 Blg, fermentacja znacznie zwolniła, rurka bulgocze raz na kilkanaście minut, chyba wszystko ok. Kwaskowatość jest nadal, smak tego młodego piwa przypomina mi pszenicznego Fratera, a tego lubię, w najgorszym wypadku wypiję te 20 litrów sam:) Na samych wlewkach do próbówki i kubeczka na "test kwasowy" ubyło już 1cm w beczce:) Z drugiej strony byłem wczoraj w knajpie na piwku, piłem tam Tyskie i też czułem w nim kwaskową nutę. Nigdy wcześniej nie miałem takich odczuć smakowych w "sklepowym" piwie. Albo też mieli zepsuty keg, albo mam taką schizę, albo się wyczuliłem na tę nutę:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

następnym razem zastąp czymś cukier a poczujesz różnicę. mieszanka słodu i glukozy z browamatora to najtańsza opcja a już czuć znaczną poprawę smaku. jak chcesz zrobić dobre piwo z puchy to polecam ekstrakty WES. trochę to kosztuje ale efekt jest więcej niż niezły.

a najlepiej i najtaniej jest zacierać :tort:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
najtaniej jest zacierać

No jak policzyc czas to niekoniecznie :tort:. No ale tak to juz jest z hobby, ze sie do niego przewaznie doplaca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
najtaniej jest zacierać

No jak policzyc czas to niekoniecznie :tort:. No ale tak to juz jest z hobby' date=' ze sie do niego przewaznie doplaca.[/quote']

to zależy za ile liczysz godzinę swojej pracy ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

godzina pracy przy hobby to zysk nie strata :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
następnym razem zastąp czymś cukier a poczujesz różnicę. mieszanka słodu i glukozy z browamatora to najtańsza opcja a już czuć znaczną poprawę smaku. jak chcesz zrobić dobre piwo z puchy to polecam ekstrakty WES. trochę to kosztuje ale efekt jest więcej niż niezły.

a najlepiej i najtaniej jest zacierać :tort:

W sklepiku w kategorii brewkity przy produktach Coopers i Muntons pisze, że to jest piwo, natomiast przy WES: Nachmielony ekstrakt słodowy. Czy to jest to samo czy są jakieś różnice??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piwo to produkt finalny. Natomiast ekstrakt słodowy to surowiec. Spróbuj nalać sobie brewkita do kufla i wypić :):tort:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piwo to produkt finalny. Natomiast ekstrakt słodowy to surowiec. Spróbuj nalać sobie brewkita do kufla i wypić :):tort:

Chodziło mi bardziej o to czy puszki Coopers i WES czymś się różnią bo mają inny opis. Przy WES pisze, że to nachmielony ekstrakt słodowy. A Coopers? Do obu dodaje się ten sam składnik dodatkowy: cukier bądź ekstrakt słodowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego saper2. Puszki dzielą się na

 

nachmielone ekstrakty słodowe, czyli brew-kity

http://www.homebrewing.pl/coopers-international-european-lager-17kg-p-180.html?osCsid=19a461e5ba5aed78266b18fa3639b16a

http://www.homebrewing.pl/piwo-domowe-jasne-wes-17kg-p-39.html?osCsid=19a461e5ba5aed78266b18fa3639b16a

 

i niechmielone ekstrakty słodowe

http://www.homebrewing.pl/ekstrakt-slodowy-coopers-bursztynowy-15kg-p-122.html?osCsid=19a461e5ba5aed78266b18fa3639b16a

http://www.homebrewing.pl/ekstrakt-slodowy-wes-bursztynowy-17kg-p-19.html?osCsid=19a461e5ba5aed78266b18fa3639b16a

 

Gdy robisz piwo z brew-kita Coopersa, to wlewasz zawartość puszki do gara z wodą, dodajesz kilo cukru, przelewasz całość do fermentora, uzupełniasz do 23 litrów, zadajesz drożdże i czekasz na efekt końcowy. Załóżmy, że wszystkie następne etapy produkcji piwa przebiegły prawidłowo. Po 2 miesiącach leżakowania otwierasz butelczynę swojego piwa, nalewasz do kufla, bierzesz pierwszy łyk.... i. Skądś znasz ten smak. Tak, tak smakuje piwo marki piwo ze stonki. Te najtańsze w stalowej puszce lub pecie. To zasługa cukru, który drożdże w 100 procentach przerabiają na różne alkohole. A smak piwa buduje wiele składników, których nie zapewni ci dodatek cukru.

 

Następnym razem postanawiasz zrobić to lepiej. Kombinujesz i wpadasz na genialny pomysł. Zrobię piwo z konserwy Coopersa (lub innej zagranicznej), bez cukru, ale rozpuszczę ją tylko w połowie wody! Ten genialny w swej prostocie plan przetestowało już wielu początkujących piwowarów. I każdy ci powie, "nie krocz tą drogą". Efektem takiego postępowania jest niepijalny napój gorzki jak piołun. Dlaczego? Ano dla tego, że brew-kit jest nachmielony na 23 litry piwa. Więc musisz go uzupełnić wodą do 23 litrów i dodać czegoś do fermentacji, jeżeli nie chcesz piwa o zawartości ekstraktu na poziomie 5°Blg .

 

Ponieważ cały czas pamiętasz smak swojego pierwszego piwa, a w razie czego możesz sobie przypomnieć otwierając kolejną butelkę, więc czytasz forum i znajdujesz radę bardziej doświadczonego kolegi, która brzmi:

w celu poprawy smaku piwa z brew-kita, zamiast dodatku cukru użyj niechmielonego ekstraktu słodowego. Ekstrakt słodowy to taki syrop (bądź proszek, ale proszku używa się raczej do starterów i refermentacji) otrzymywany ze słodu bez dodatku chmielu. Po prostu fabryka odwaliła za ciebie robotę przy zacieraniu.

 

Możesz się obruszyć, że to ........, albo nawet .........., pisać 23 litry piwa, a naprawdę to pupa. Ano taki chwyt marketingowy. Ale jak dobrze obejrzysz puszkę Coopersa to dostrzeżesz mikroskopijny napisik, że zaleca się użycie niechmielonego ekstraktu słodowego zamiast cukru. Więc pan Cooper jest kryty. Zresztą tak postępują wszyscy producenci brew-kitów. Z wyjątkiem jednego.

 

Krajowy WES produkuje brew kity pod nazwą Piwo Domowe (w kilku odmianach) nachmielone na 12 litrów. Tylko pucha, dolewasz wody i koniec. Jak chcesz więcej to musisz użyć drugiej puchy Piwa Domowego. Bo w przypadku WES'a dodatek niechmielonego ekstraktu słodowego rozcieńczy ci goryczkę do poziomów mdłych. No i WES do swoich puszek nie dodaje drożdży, ale dzięki temu sam możesz zdecydować czy dokupić drożdże dolnej fermentacji (temperatury 8-14°C) i zrobić lagera, czy górnej (15-24°C) i zrobić ale.

 

Masz pytania? Czytaj forum i pytaj.

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki cyfronik.

 

Dzisiaj mija 7 dzień fermentacji. Aerometr wskazuje 2 Blg, ale rurka wciąż bulgocze (raz na kilkanaście minut). Można rozlewać? Czy poczekać jeszcze trochę?

Edytowane przez saper2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bulgotanie w rurce może być oznaką rozgazowywania się młodego piwa (trochę CO2 związało się w piwie w trakcie fermentacji i teraz ucieka). Także ciężko jest stwierdzić czy sporadyczne bulgotanie jest równoznaczne z końcem fermentacji burzliwej. Najlepszym wyznacznikiem jest pomiar stężenia ballingometrem przez dwa lub trzy dni z rzędu. Jeżeli balling nie spada - znaczy fermentacja burzliwa się skończyła. W twoim przypadku należy domniemywać, że tak się stało 2°Blg to dość niska wartość.

Kolejnym krokiem może być przelanie młodego piwa na tzw fermentację cichą. Jeżeli masz drugi fermentor z kranikiem, to delikatnie przelej piwo z głównego fermentora, tak żeby nie zassać drożdży z dna. Staraj się także nie napowietrzyć przelewanego piwa. Koniec wężyka powinien być pod powierzchnią piwa. W fermentacji cichej piwo możesz potrzymać kilka dni, najlepiej w temperaturze niższej niż temperatura fermentacji. W tym czasie młode piwo trochę się sklaruje.

Jeżeli twoje piwo jest klarowne, a tak jest zazwyczaj z brew-kitami, możesz rozlewać do butelek (oczywiście z dawką nowego surowca do refermentacji). Pamiętaj cały czas o zachowaniu reżimu sanitarnego. Kwasiżur może się zrobić już w butelce.

 

pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fermentację cichą muszę pominąć, nie mam drugiego naczynia o odpowiedniej pojemności. Jeśli piwo się uda - zaopatrzę się w takie. Moje młode piwo nie jest klarowne, tzn jest mętne przynajmniej przy zlewaniu z kranika. Czy do butelek mogę zlewać przez kranik?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No a jak inaczej, jak nie przez kranik? Mądrość ludowa głosi, aby na kranik założyć wężyk o długości butelki. Podczas rozlewu wężyk należy trzymać przy dnie butelki, wszystko to aby uniknąć napowietrzenia piwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzięki cyfronik.

 

Dzisiaj mija 7 dzień fermentacji. Aerometr wskazuje 2 Blg, ale rurka wciąż bulgocze (raz na kilkanaście minut). Można rozlewać? Czy poczekać jeszcze trochę?

trzymałem 4 dni na fermentacji burzliwej coopersa z dodatkiem 0,5kg mieszanki z browamatora i uzyskałem 1,5 °Blg . po trzech dniach cichej dalej było 1,5 °Blg. Być może z cukrem inaczej fermentuje.

 

Najlepiej kupić aerometr i badać stan wyjściowy i końcowy Blg. Jeżeli otrzymasz 25-30% stanu wyjściowego to znak, że możesz butelkować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fermentację cichą muszę pominąć, nie mam drugiego naczynia o odpowiedniej pojemności. Jeśli piwo się uda - zaopatrzę się w takie. Moje młode piwo nie jest klarowne, tzn jest mętne przynajmniej przy zlewaniu z kranika. Czy do butelek mogę zlewać przez kranik?

Piwo wyklaruje się w butelkach. Ja przy obecnym warzeniu coopersa w ogóle zrezygnowałem z cichej ponieważ ilość osadów po kilku dniach cichej tego brewkita jest śladowa, co wiem z doświadczenia po poprzednich 2 warkach :D

 

Kumpel przelewał piwo do butelek bezpośrednio po burzliwej i jest ono bardzo klarowne. Ale kup drugi fermentator, przyda się przy zacieraniu a nawet przy brewkitach z WES.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piwo wyklaruje się w butelkach. Ja przy obecnym warzeniu coopersa w ogóle zrezygnowałem z cichej ponieważ ilość osadów po kilku dniach cichej tego brewkita jest śladowa, co wiem z doświadczenia po poprzednich 2 warkach smile

Pominąłem fermentację cichą i z rana piwko poszło do butelek. Przy rozlewaniu było mętne. Teraz po kilku godzinach widzę, że u góry butelki już zaczyna się klarować. Niestety wciąż było kwaskowate...

 

Postanowiłem złożyć zamówienie na następną warkę. Spróbuję jeszcze raz brewkita (Coopers Draught) ale tym razem cukier zastąpię czymś bardziej odpowiednim. Zastanawiam się nad tymi dwoma produktami:

 

http://www.homebrewing.pl/coopers-brew-enhancer-polepszacz-1kg-p-182.html

lub

http://www.homebrewing.pl/ekstrakt-slodowy-wes-jasny-17kg-p-16.html

 

1. Co będzie lepsze?

2. W przypadku ekstraktu WES jaką wielkość puszki należy dobrać do 23l brzeczki? Widzę, że są 0,5 1,2 i 1,7.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piwo wyklaruje się w butelkach. Ja przy obecnym warzeniu coopersa w ogóle zrezygnowałem z cichej ponieważ ilość osadów po kilku dniach cichej tego brewkita jest śladowa, co wiem z doświadczenia po poprzednich 2 warkach smile

Pominąłem fermentację cichą i z rana piwko poszło do butelek. Przy rozlewaniu było mętne. Teraz po kilku godzinach widzę, że u góry butelki już zaczyna się klarować. Niestety wciąż było kwaskowate...

 

Postanowiłem złożyć zamówienie na następną warkę. Spróbuję jeszcze raz brewkita (Coopers Draught) ale tym razem cukier zastąpię czymś bardziej odpowiednim. Zastanawiam się nad tymi dwoma produktami:

 

http://www.homebrewing.pl/coopers-brew-enhancer-polepszacz-1kg-p-182.html

lub

http://www.homebrewing.pl/ekstrakt-slodowy-wes-jasny-17kg-p-16.html

 

1. Co będzie lepsze?

2. W przypadku ekstraktu WES jaką wielkość puszki należy dobrać do 23l brzeczki? Widzę, że są 0,5 1,2 i 1,7.

wg mnie WES lepszy i wystarczy 1,2 kg. zajrzyj na ich stronę i zobacz jak mają skomponowane zestawy brewkitów.

 

co do coopersa to nie dałbym 30zł za mieszankę glukozy, maltodekstryn i suchego ekstraktu słodowego.

Za 22,12zł masz czysty, płynny ekstrakt słodowy WES. A wiadomo, że płynny ekstrakt to najlepszy surowiec dodatkowy. Lepszego niż płynny nie ma :beer:

 

Jeżeli już chcesz zastosować mieszankę to kup tą z browamatora, przynajmniej tańsza. ostatnie 2 warki na tym robię przy czym na puszkę coopersa wsypałem 0,5kg. Otrzymałem dwie warki piwa słabszego ale dobrego :D

 

Jeszcze co do kwasoty. Kolega, który robił piwo na bazie cukru uzyskał właśnie mocno kwaśnego coopersa.

Wczoraj nastawiłem kolejną warkę i przed wsypaniem drożdży powąchałem je. Mają wyraźnie kwaskowy aromat. Teraz jestem na 99% przekonany, że zestawy Coopersa poprostu takie są.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Weź dowolny płynny ekstrakt słodowy. Może być WES, może być Coopers, może inny, byle był jasny i nie warto przepłacać za proszek. Im więcej będzie ekstraktu, tym piwo będzie mocniejsze, treściwsze. Jeżeli chodzi o kwaskowy smak, to ciężko coś powiedzieć. Moja druga warka, którą starałem się dopieścić, po burzliwej smakowała jak najtańszy pet ze stonki. Po 2 miesiącach leżakowania jest doskonała. Tak samo miałem z piątą warką. Te same drożdże co w 2. Już zwaliłem całą winę właśnie na nie, ale po leżakowaniu jest to w tej chwili najlepsza warka jaką udało mi się zrobić. Więc polecam cierpliwość. Jeżeli kwas będzie się powiększał, znaczy złapałeś infekcję i trzeba popracować nad sterylnością procesu i sprzętu. Na razie piwo nawet nie zdążyło się nagazować. Daj mu chociaż 3 tygodnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Następna kwestia: fermentator do cichej. W tej chwili mam jeden z kranikiem i rurką fermentacyjną i pytanie jaki najlepiej zamówić drugi? Również pod kątem wygody. Teraz po burzliwej od razu zlałem do butelek przy pomocy kranika. A jak wygląda przelewanie z burzliwej na cichą i później do butelek? I jak w ogóle się przeprowadza fermentację cichą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×