Jump to content

Pierwsza warka parę pytań świeżego.


zamyślony
 Share

Recommended Posts

Witam,

 

Pierwsza Warka niesie za sobą zawsze kilka niespodzianek których przewidzenie jest mniej lub bardziej możliwe.

W moim przypadku to nie była trudna sprawa ale przywilejem początkującego jest popełnienie kilku błędów.

Do rzeczy... Nie kupiłem woreczków na chmiel. Fermentacja ruszyła a część chmielu opadła na dno a nie które jego cząstki hulają po fermentorze. Zastanawiam się co zrobić. Macie jakieś pomysły? Przecedzić przez wyparzone pończochy gazę? Boję się infekcji. Mam Dwa fermentory więc piwko najpierw odcedzić musiałbym do jednego a zaraz potem z powrotem przelać do pierwszego ponieważ tylko w jednym mam kranik do zlania, no chyba że nie robić cichej... Już sam nie wiem. Mam nadzieję że napisałem w miarę zrozumiale i będziecie w stanie mi pomóc, nie chciałbym aby moje piwo było nazbyt nachmielone.

AAaaaa i jedna sprawa odnośnie Piro. Gdy wyschnie zostaje po nim biały osad. Trzeba umyć ten osad czy jest on nieszkodliwy?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.

 

Mat

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się co zrobić. Macie jakieś pomysły?

 

Nic nie ruszać, nie zaglądać, nie denerwować się, poczekać.

Wszystko będzie dobrze jeśli tylko dasz drożdżom w spokoju pracować i nie będziesz zaglądał ani niczego ruszał. Ubiegając ewentualne pytanie tylko dodam, że wcześniej niż po 10 dniach nawet nie ma co robić pierwszego pomiaru.

Link to comment
Share on other sites

[...]Fermentacja ruszyła a część chmielu opadła na dno a nie które jego cząstki hulają po fermentorze. Zastanawiam się co zrobić.[...]

jedna sprawa odnośnie Piro. Gdy wyschnie zostaje po nim biały osad. Trzeba umyć ten osad czy jest on nieszkodliwy?

 

Nie rób nic, nie przelewaj na cichą, a przy butelkowaniu na wężyku (wylocie) załóż wygotowaną pończochę - ona zatrzyma wszystkie potencjalne brudy i do butelki nic nie trafi. Zakładam, że jest to chmiel na zimno. Jeżeli tak to raczej daje się go po burzliwej. Wcześniej także używałem woreczków, ale uważam, że filtrowanie przez pończochę jest wygodniejsze, i mam wrażenie że chmielenie bez woreczka jest skutecznijesze

Pozostałości po Piro nie są szkodliwe, nie mniej ja swoje butelki po użyciu piro płukam/płuczę.

Link to comment
Share on other sites

Czyli nie zbyt dokładne przelanie z gara do fermentora (poczytaj o tzw. whirpool'u) - wszytko powinno opaść, ale gdyby nie chciało, skorzystaj z pończochy przy przelewaniu piwa.

 

Jest to chmiel prosto z gotowania

W takim przypadku przelałbym na cichą, ale tu zdania są podzielone i część osób przelewa, a część nie robi tego w ogóle. Wybór należy do Ciebie. W moim przypadku obowiązuje także zasada fermentacji w pojemnikach bez kranów, ale i tu są dwa obozy, więc także musisz zdecydować

Link to comment
Share on other sites

Czyli nie zbyt dokładne przelanie z gara do fermentora (poczytaj o tzw. whirpool'u) - wszytko powinno opaść,

 

Wcale nie musiał robić whirpoola i tez mu wszystko opadnie na dno jak nie po burzliwej to po cichej. Przynajmniej ja nie zawsze pamietam o kreceniu i zbieraniu osadów a później nie ma problemów.
Link to comment
Share on other sites

wszystko opadnie na dno jak nie po burzliwej to po cichej

To miałem właśnie na myśli

Staram się o jak "najczystszą" brzeczkę po gotowaniu, nawet kosztem pozostawienia większej ilości z brudami w garze.

Link to comment
Share on other sites

Ja daje wszystko po gotowaniu łącznie z chmielem. tak czy tak będę miał straty po przelewaniu z burzliwej na cichą, zazwyczaj się wszystko ładnie zbije z drożdżami i straty są mniejsze :)

Link to comment
Share on other sites

Ja daje wszystko po gotowaniu łącznie z chmielem. tak czy tak będę miał straty po przelewaniu z burzliwej na cichą, zazwyczaj się wszystko ładnie zbije z drożdżami i straty są mniejsze :)

Kluchy ze ściętego białka też wlewasz do fermentora? A fuujjjj...

Z pewnością można jeszcze bardziej sobie uprościć "produkcję piwa", tylko czemu kolega Zamyślony na początku swojej drogi piwowarskiej ma od razu korzystać ze złych przykładów.

Link to comment
Share on other sites

Skoro juz założyłem temat to może jeszcze pomeczę Was serią pytań. W domu jestem raz na tydzien. Ile potrwa burzliwa? Wyszło 19l 13Blg. W domu będę dopiero w piątek a fermentacja można powiedzieć zaczęła się dzisiaj. Brzęczka bardzo będzie narażona na jakieś zakażenia?

Link to comment
Share on other sites

Ja zazwyczaj zostawiam na burzliwej 15-20 dni. W tym czasie nie zaglądam do piwa, bo co mi to da. Nie wykonuję też w tym czasie żadnych pomiarów. Przelewam na cichą ze względu na gęstwę, która ląduje w kolejnym piwie.Pomiary zaczynam 3-4 dni przed planowanym butelkowaniem, jak są różnice w pomiarach, to za dwa dni kolejny pomiar. W tym czasie piwo ma już tyle (lub prawie tyle) alkoholu ile ma mieć, więc o infekcję trudniej.

Jak pisał wyżej kolega Kościak, jak najmniej grzebać, i duuuużo cierpliwości.

Edited by Krzysztoń
Link to comment
Share on other sites

Brzęczka bardzo będzie narażona na jakieś zakażenia?

To zależy jak mocno będzie "brzęczeć" ta Twoja brzęczka...

Wybacz literówkę.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.