Skocz do zawartości
myszmen

Sulechowski browar piwniczny

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

po trzech warkach z ekstraktów postanowiłem w czwartek uwarzyć piwko ze słodów. Padło na piwo pszeniczne.

Aktualnie mam następujące surowce:

słód Pszeniczny 3,4 EBC Litovel 5 kg

słód Pilzneński 2,6 EBC Litovel 5 kg

chmiel Lubelski 70g

chmiel Marynka 70g

drożdże WB-06

 

Chcę otrzymać z tego dwie warki różniące się (zasypem, zacieraniem lub chmieleniem) po to, abym mógł wyciągnąć jak najwięcej wniosków, jaka zmiana ma jaki wpływ na efekt końcowy. Wiem, że dwie warki to mało ale chcę uwarzyć dwa piwa pszeniczne różniące się w smaku sterując tymi trzema parametrami.

 

Jeżeli chodzi o drożdże to chciałbym z jednej saszetki uważyć te dwie warki. Czy mniejsza ilość początkowa drożdży może negatywnie wpłynąć na końcowy efekt? Ktoś już na forum pisał, że używa jednej saszetki cały sezon robiąc startery ale trochę się boję kolejnej operacji wymagającej sterylności.

 

Dziękuję za wszelką pomoc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W skrócie i od końca:

 

- jedna saszetka drożdży suchych śmiało ci wystarczy na te dwie warki. Zrób tylko rehydratyzacje drożdży przed zadaniem... (możesz nawet zrobić z 1/3 opakowania i też będzie dobrze...)

 

- zasyp, tu sprawa prosta, żeby był klasowy pszeniczniak, musi być w zasypie min. 50% słodu pszenicznego. Generalnie im więcej tego słodu (już powyżej 50%) tym dłuższa filtracja.

 

- zacieranie- tu jest pole do eksperymentu. Na twoim miejscu jedną warkę bym zrobił z dekokcją a drugą bez, dla porównania.

 

- chmielenie- pszenice chmieli się dla goryczki, jednak zazwyczaj dodaje się chmiel aromatyczny (tutaj Lubelski) ze względu, że da on bardziej szlachetną goryczkę. Moja rada, nie przesadzać z chmielem. Jedna z moich pierwszych warek pszenicznych była z zestawu BA (dunkel), gdzie w zestawie było 40g. granulatu Lubelskiego. Piwo wyszło przechmielone. Takie są zasady, jednak gusta, to inna sprawa. Z tego co pamiętam np. Dori lubi pszeniczki trochę bardziej chmielone. Ja na tą chwilę daje 20g. Lubelskiego na 20l. piwa. Granulat sypię bezpośrednio do gara.

 

Mam nadzieję, że trochę pomogłem, pozdrawiam :)

Edytowane przez kolomar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wielkie.

Będę wzorował się na przepisie dori.

WARKA 48

PSZENICA

 

Zasyp:

2,2kg słód pszeniczny jasny

2,0kg słód pilzneński

 

Zacieranie:

20 minut w 44°C

5 minut w 53°C

podgrzane do 63°C , 1/3 zacieru odebrana, podgrzana do 72°C przerwa 20 minut, doprowadzone do wrzenia, gotowanie 10 minut, zawrócone do zacieru głównego, temperatura ustalona na 72°C

20 minut w 72°C

 

Gotowanie 80 minut

Chmielenie:

30g Lubelskiego (granulat) na początku gotowania

10g Sladka (granulat) na 15 minut przed końcem gotowania

Z tym, że pierwszą warkę będę zacierał infuzyjnie drugą dopiero dekokcyjnie. Wydaje mi się, że podczas zacierania infuzyjnego będzie mniej zamieszania.

Co do chmielu to jeszcze nie zdecydowałem ile dam, ale dodam, że chmiel mam w szyszkach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Będę wzorował się na przepisie dori.

Ciekawe co nam z tego wyjdzie :)

Z tym, że pierwszą warkę będę zacierał infuzyjnie drugą dopiero dekokcyjnie. Wydaje mi się, że podczas zacierania infuzyjnego będzie mniej zamieszania.

Co do chmielu to jeszcze nie zdecydowałem ile dam, ale dodam, że chmiel mam w szyszkach

Na pewno zacieranie infuzyjne jest prostsze i mniej pracochłonne, więc jak na pierwszy raz to polecam :) Ilość chmielu możesz spokojnie obniżyć w stosunku do ilości jakie ja zastosowałam :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stało się!

 

WARKA NR 4

 

słód pszeniczny 2,5 kg

słód pilzneński 2,25 kg

 

Zacieranie:

44C - 25 minut

63C - 45 minut

72C - 30 minut

 

Podgrzane do 78C i do wiadra z filtrem z oplotu.

Odczekałem 10 minut na ułożenie się młóta i rozpocząłem filtracje.

Zwróciłem ok 4 litrów niezbyt mętnego filtratu i później klarowna brzeczka spływała do gara. Po uzyskaniu 10 litrów gar wrzuciłem na gaz, żeby juz zaczął się grzać a filtrat spływał do innego garnka. Filtracja zakończona po około godzinie.

 

Chmielenie:

35g Lubelskiego 70 minut

 

Chłodziłem w misce z wodą pod prysznicem około godzinę do temperatury 30-35C.

Wyszło 23 litry 13.5 blg

Wszystko przelane do fermentora. Rehydratyzacja połowy zaszetki drożdży i zadane do warki w temp. 25C.

 

Drożdże zadałem ok północy. Dzisiaj o godzinie 9 brak oznak życia. Poczekamy zobaczymy.

 

Pierwsze zacieranie mam za sobą. Całkiem fajna zabawa. ;)

Edytowane przez myszmen

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pierwsze zacieranie mam za sobą. Całkiem fajna zabawa. ;)

Jak widać nie taki diabeł straszny... ;) Gratuluję :)

Na start drożdży czasami trzeba dłuższą chwilę poczekać, więc uzbrój się w cierpliwość :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak widać nie taki diabeł straszny... ;) Gratuluję ;)

Na start drożdży czasami trzeba dłuższą chwilę poczekać, więc uzbrój się w cierpliwość :)

Sam proces straszny nie jest, ale strasznie dużo czasu mi to zajęło :)

Na drożdżaki spokojnie czekam, czytałem, że w warce z zacieraniem nie idzie im tak łatwo jak w warce z puszki choć nie wiem dlaczego.

Żeby ułatwić im start napowietrzałem brzeczkę przelewając przez zdezynfekowane sitko, przy okazji wyłapywałem zassane drobinki chmielu, które pozostały po chmieleniu.

Według obliczeń wyszła mi wydajność 69% (liczyłem ze wzoru obj*plato°Blg/ilość słodu) i myślę że całkiem nieźle mi poszło. W sumie chciałem mieć 12blg więc mogłem dalej wysładzać ale w sumie nie wiedziałem kiedy skończyć. Kiedy kończycie wysładzanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj mija 7 dzień fermentacji burzliwej w związku z czym chiałem zlać piwko na ferm. cichą, ale mam wątpliwości, ponieważ piwko ciągle pracuje. Dłuższa burzliwa może być spowodowana większą gęstością początkową (13,5 blg), niższą temperaturą fermentacji (w dolnym zakresie temp. pracy drożdży 18-19C) lub małą ilością początkową drożdży (pół saszetki WB-06).

Narazie odfermentowało do 5 blg. Dać drożdżakom jeszcze dobe czy zlać dziś wieczorem na cichą?

 

P.S. skosztowałem próbkę po pomiarze - smakuje naprawde jak rasowy pszeniczniak :tort:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedy kończycie wysładzanie?

Jak zacznie lecieć brzeczka o gęstości około 3°Brix (jestem farciarzem mam refraktometr), na pewno nie powinna zejść poniżej 2°Blg .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj (9 dzień fermentacji) zlałem piwko na cichą. Miało 3,5 blg. Czy koniecznie muszę trzymać na cichej 2 tygodnie czy w przypadku pszeniczniaka mogę to trochę skrócić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :)

 

Ja nie daje w ogóle na cichą :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również pszeniczek na cichą nie daje. Zawsze to mniejsze ryzyko infekcji :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaskoczyliście mnie :/ Ale bardzo mnie to cieszy bo oznacza to, że zdążę zabutelkować jeszcze jedną pszenicę przed wyjazdem wakacyjnym :)

 

Dzięki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś zrobiłem taki myk, że zabutelkowałem 6x500ml zaraz po burzliwej.. a resztę dałem na cichą.. Potem okazało się, że te butelki bez cichej były bardziej mętne i charakteryzowały się drożdżowym posmakiem.. po cichej drożdży w butelkach było mniej.

 

W Weizenie dobrze czuć drożdże, a i mętność wskazana.. więc Twoja wola:) Jak byś nie zrobił to będzie dobrze:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piwo ostatecznie zabutelkowałem po 4 dniach cichej fermentacji. Następna warka będzie miała długą cichą więc będę mógł sam wyrobić sobie opinię w tej sprawie. Dziękuję za porady.

 

A oto kolejna pszenica, którą uwarzyłem w zeszły piątek (19.06)

WARKA NR 5

 

słód pszeniczny 2,25 kg

słód pilzneński 2,0 kg

 

Zacieranie:

20 minut w 44°C

5 minut w 53°C

podgrzane do 63°C , 1/3 zacieru odebrana, podgrzana do 72°C przerwa 20 minut, doprowadzone do wrzenia, gotowanie 10 minut, zawrócone do zacieru głównego, temperatura ustalona na 72°C

20 minut w 72°C

Filtracja trwała około 45 minut.

 

Chmielenie:

35g Lubelskiego 60 minut

 

Wszystko poszło dużo sprawniej w porównaniu z poprzednią warką nie licząc chłodzenia. Poprzednim razem chłodziłem pod prysznicem w misce i nie było źle. Tym razem warzyłem w pożyczonym od gerdzia garze, który miał zamontowany kranik spustowy przez który nie mieścił się w misce :o

Stąd wyciągnąłem dwa wnioski:

1 - jak najszybciej zakupić gar

2 - czas pomyśleć o chłodnicy zanurzeniowej

 

W ostateczności wyszło 22 litry 12 blg. Zadane połową paczki WB-06 (miałem gęstwę z poprzedniej warki, ale jeszcze się boję - narazie zbieram dla wprawy).

Wydajność 65%

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj warka nr 5 poszła na cichą. w sumie minęło zaledwie 6 dni, ale juz rano 5. dnia piana opadła. Teraz z powodu wyjazdu czeka ją 2 tygodnie cichej.

Pomału zaczynam planować koleje warki. Narazie wymyśliłem 3: dubbel, dubbel i witbier. Po pierwsze bardzo lubię te piwa, a po drugie wszystkie mogę zrobić na s-33. Teraz pozostaje szukać receptur i tak ułożyć listę zakupów, żeby nie zbankrutować :)

 

Skusiłem się i skosztowałem mojego pierwszego zacieranego pszeniczniaka (9 dni po zabutelkowaniu, wiem... cienias ze mnie :) ) i jestem naprawde w szoku. Nie spodziewałem się tak czystego pszeniczniaka (zrobiłem jedną pszenicę z ekstraktu, jest smaczne ale nie ma co prównywać). Co prawda jest jeszcze troszkę słodkie i zbyt mało nagazowane, ale za kilka tygodni będzie naprawdę wyśmienite ;)

A to dzięki Wam i Waszej wiedzy zawartej na forum :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko za długo z tym pszeniczniakiem nie czekaj. Wg. mnie optymalny czas spożycia jest między 4 a 6 tygodniem od butelkowania. Wiadomo, że wszystkiego się przez te 2 tyg. nie wypije, jednak wtedy pszeniczka smakuje najlepiej ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczraj, po 13 dniach cichej fermentacji warka nr 5 trafiła do butelek. Odfermentowało do 2 blg. Do refermentacji dodałem 180g cukru rozpuszczonego w litrze wody. Czas na zakupy :smilies:

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słody są już w drodze. Teraz muszę zadecydować co uwarzę jako pierwsze.

Zakupy robiłem pod kątem piw belgijskich, będę je robił na drożdzach s-33 (narazie nie mogę sobie pozwolić na płynne).

 

Na początek chciałbym zrobić jakieś piwko owocowe i nie wiem czy zrobić je na bazie słabego WITa czy mocniejszego ALE. Chcę zrobić to tak, że fermentację burzliwą przeprowadzam normalnie w fermentorze, natomiast cichą przeprowadzam z dodatkiem owoców w pięciolitrowych baniaczkach po winie (chcę zrobić 4 różne posmaki owocowe - taki mały eksperyment).

 

Z tego co się orientowałem wynika, że piwa owocowe są dość słabe 3,5 - 5% i zazwyczaj na bazie pszenicy, więc raczej uwarzę coś na kształt WITa. Jeżeli macie jakieś doświadczenie z owocami (jakie owoce i jakie ilości) proszę o pomoc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z tego co się orientowałem wynika, że piwa owocowe są dość słabe 3,5 - 5% i zazwyczaj na bazie pszenicy, więc raczej uwarzę coś na kształt WITa. Jeżeli macie jakieś doświadczenie z owocami (jakie owoce i jakie ilości) proszę o pomoc.

Nie ma reguły, można zrobić np. wiśniowego dubbla albo bocka, grunt, zeby pasowało do charakteru piwa.

 

Najłatwiejsze w użyciu są maliny, dają mocny posmak. Możesz dać na cichą ok. 1 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najłatwiejsze w użyciu są maliny, dają mocny posmak. Możesz dać na cichą ok. 1 kg.

Domyślam się, że chodzi o kilogram malin na warke 20 litrową, więc ja na 5 litrów dam 0,25 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj, po 10 dniach od butelkowania pszenicy postanowiłem sprawdzić jak smakuje. Okazało się, że jest lepsze niż poprzednie, ale niestety nie mogę stwierdzić co jest przyczyną, ponieważ jest za dużo różnic (w sposobie zacierania, mocy i długości ferm. cichej).

 

Co mnie zdziwiło, to bardzo niskie nasycenie gazem. Co prawda minęło 10 dni, ale poprzednia pszenica była nieźle nagazowana po 9 dniach. Czy możliwą przyczyną jest to, że z powodu dłuższej cichej (13 dni) do butelek dostało się mniej drożdży, które potrzebują więcej czasu na przerobienie cukru? Ilość cukru do refermentacji identyczna - 180g/23litry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Długo musiałem czekać na ten dzień :)

Wczoraj warzyłem witbiera

 

WARKA NR 6

WITBIER

 

Zasyp:

2,2 kg pilzneński

0,9 kg pszeniczny

0,1 zakwaszający

1,2 płatki pszenne

 

Płatki skleikowane w 4 litrach wody.

Słody wsypane do 11 litrów wody o temperaturze 56C, temperatura ustalona na 54 - przerwa 20 minut.

Do gara zaciernego dodane skleikowane płatki, temp. ustalona na 65C - przerwa 85 minut (w ciągu 40 minut spadła do 63C i taka temp utrzymana do końca przerwy)

Podgrzanie zacieru do 72C - przerwa 40 minut

 

Podgrzanie do 78C i filtracja - szło minimalnie gorzej niż przy poprzednim pszenicznym, ale nie było źle pierwsze 20 litrów poszło w 40 minut. Gar poszedł na gaz, a reszta pomału spływała do mniejszego garnka.

 

Chmielenie:

30g marynki na początku gotowania

20g curacao na 15 minut przed końcem

Curacao zdobyte w ostatniej chwili od użytkowanika gerdzia (dzięki wielkie). Nie wiem czemu, ale myślałem ze nie będzie to trudne do kupienia. Myliłem się :)

 

Gar chłodzony przez polewanie wodą z węża ogrodowego. Lodowata woda wykonała swoją pracę w jakies 70 minut. Nie było źle.

Muszę pomyśleć o chłodnicy zanurzeniowej, albo chociaż o dużej misie, w której zmieściłby się gar.

 

Uzyskałem 22,5 litra brzeczki o ekstrakcie 12 blg

 

Drożdże S-33 (ok. 1/3 opakowania) zadane około godziny 21, a teraz mam sporą piankę w fermentorze :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×