Skocz do zawartości
kolomar

Mycie/regeneracja starszych fermentorów

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć.

 

Do napisania tego postu przymierzałem się już jakiś czas, ale zdecydowałem się dopiero teraz, po przeczytaniu dwóch ostatnich wypowiedzi (Codera i Bogdana62) w temacie "Dziwny temat- kwaśne piwo..." na temat przebarwień w fermentorach i ich możliwym wpływie na infekcje piwa.

 

Chciałbym poruszyć problem mycia starszych fermentorów. Chodzi mi zwłaszcza o usuwanie przebarwień. Kto miał, ten wie o co chodzi a dla tych co nie mieli postaram się pstryknąć fotkę jak to wygląda. Również bije się za każdym razem z myślami, gdy mam nastawić piwo w starszym, przebarwionym fermentorze. Czy macie jakiś skuteczny sposób na pozbycie się tych przebarwień? Temat był poruszany na browar.biz i tam Marusia opisała, że zalewa cały fermentor ze szklanką ace na dzień i przebarwienia znikają (ja to tak zrozumiałem, ale to dawno było i mogę coś kręcić). Zalałem fermentor z ace na 3 dni, lecz przebarwienia zostały. Ro_y coś kiedyś wspominał o sodzie kaustycznej... próbował ktoś tego?

 

Zdjęcia w drodze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja używam wybielacza Tytan, na chlorze toto jest. Bardzo sprawnie czyści. Z butelek ciężko odchodzące osady drożdżowe też tym załatwiam. Gar warzelny też tym wybielam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja używam wybielacza Tytan, na chlorze toto jest. Bardzo sprawnie czyści. Z butelek ciężko odchodzące osady drożdżowe też tym załatwiam. Gar warzelny też tym wybielam.

Ok, ale czy czyściłeś tym przebarwione fermentory? Jeśli tak, to w jaki dokładnie sposób.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ok, ale czy czyściłeś tym przebarwione fermentory? Jeśli tak, to w jaki dokładnie sposób.

No przeca o tym mówię.

 

Wlewam wode, Tytana i zostawiam. Ile wlewam nie pytaj, wlewam "na oko" .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi udał się usunąć takie przebarwienia sodą kalcynowaną, Soda kaustyczna tym bardziej powinna dać rade.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wygląda na kamień piwny. Spróbuj usunąć to roztworem kwasku cytrynowego i ciepłej wody. Możesz też zrobić próbę odkamieniaczem do łazienki (Cillit).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wygląda na kamień piwny.

Już drugi raz o tym piszesz, możesz to rozwinąć, bo nie spotkałem się z tym wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O czym wy dyskutujecie, nowy fermentor mozna kupić w cenie poniżej 20 zł, jak przesłuży 20 warek to jego wkład cenowy w warkę będzie niezauważalny. Jak się pojawiają chropowatości i rysy należy go wywalić i już. Albo przesunąć do innych zadań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O czym wy dyskutujecie, nowy fermentor mozna kupić w cenie poniżej 20 zł, jak przesłuży 20 warek to jego wkład cenowy w warkę będzie niezauważalny. Jak się pojawiają chropowatości i rysy należy go wywalić i już. Albo przesunąć do innych zadań.

Dyskutujemy o przebarwieniach, a nie o rysach.

 

Przebarwienia powstają po fermentacji, zwłaszcza ciemnych piw. Zwykłe mycie ich nie usuwa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kamień piwny to osady mineralne wytrącające się w fermentującym i leżakującym piwie w wyniku obniżenia pH piwa. Rzecz powszechnie spotykana i niepożądana w browarnictwie. Jak to większość osadów mineralnych łatwy do usunięcia roztworami kwasów (azotowy, fosforowy i inne; dla nas - kwas cytrynowy). Co do reakcji chemicznych to musisz poszukać w książce Kunzego.

Jeśli te przebarwienia to nie kamień, to powinien je usunąć r-r sody kaustycznej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem podobny osad, może nawet gorszy - kolor stalowy. Kilka dni w znanym czyściku "damanastosie", a konkret szklanka/20l. i po kilku dniach było lepiej ale nie najlepiej. Trochę tego świństwa zostało. Zapodałem brzeczkę i piwko wyszło oki. całkowicie osad zniknął dopiero po drugiej warce tzn. po kolejnym moczonku parodniowym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do tego właśnie zmierzałem. W moim przypadku szklanka domestosa /20l na 3 dni nie załatwiła sprawy... Czas na kwasek cytrynowy (tylko ile? Szklankę/20l.?) lub sodę kaustyczną...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem straszne przebarwienia w kotle warzelnym i nic oprócz podchlorynu sodu tego nie ruszyło. Troszkę większe stężenie i kociołek czysty :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chodzi o kwasek to proponuję opakowanie (20g) na 1 litr ciepłej wody. Fermentor wyczyścić gąbeczką.

W moim przypadku pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogólna zasada jest taka: osady nieorganiczne lepiej czyścić kwasami, a organiczne zasadami. Czyli w przypadku fermentora raczej zasadowe środki.

W moim browarze wybielinka usuwa wszelkie przebarwienia, szklanka na 5L.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W moim browarze wybielinka usuwa wszelkie przebarwienia, szklanka na 5L.

U mnie właśnie było odwrotnie. Najczęściej używam wybielacza do dezynfekcji fermentorów, czasami zostawiałem na noc zamoczony i nie dałem rady usunąć brązowo-szarych przebarwień. Dopiero użycie sody kalcynowanej dało rade oczyścić mi fermentory.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×