Jump to content
Angelus1984

Fermentacja stanęła? American stout.

Recommended Posts

Cześć.

 

W stauty się jeszcze nie bawiłem ten jest moim pierwszym i nie do końca wiem czy to nie jest normalne.

 

Fermentacja ruszyła bezproblemowo po jakiś 7 godzinach. Trwała od wtorku. Jako że wstawiłem wiadro do piwnicy użyłem rurki i w pierwszym etapie bulgało intensywnie. Sporadycznie schodzę zobaczyć czy wszystko gra ... Pozniej od czasu do czasu cos tam bulgneło ale teraz mam wrażenie że w ogóle ustało a poziom wody w rurce praktycznie się wyrównał. Trudno podejrzewać mi nieszczelność bo nikt wiadra nie ruszał od początku fermentacji a wcześniej było git. Do wiadra nie zaglądałem nie wiem czy piana się utrzymuje.

 

Jakieś rady? Wzburzyć drożdże? Coś?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hi hi, jak bulka w kuchni za ścianą, to żonka marudzi że usnąć nie może bo bulgocze, mi tam nie przeszkadza, nic a nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od wtorku wczoraj, czy wtorku zeszłego tygodnia? Tak, czy siak wcześniej niż po 10 dniach nawet nie ma co wieka otwierać i pierwszych pomiarów robić.

A nieszczelność może się pojawić bez ruszania wiadra przez kogokolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podepnę się, bo mam podobny "problem". Fermentacja trwała ok. 3 dni w temperaturze ok. 24-25 stopni, w noc sylwestrową ustała, a temperatura spadła do 19 stopni, potem wzrosła do 21 i na tym poziomie się utrzymuje, ale już nic nie bulka. Czy po prostu już się zakończyła, czy też może spadek temperatury spowodował jej zatrzymanie i należy podgrzać odrobinkę i ewentualnie poruszać? Planuje do soboty trzymać to w zamknięciu i potem zmierzyć poziom cukru dzień po dniu, jak będzie dobrze to rozlewać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy tak wysokiej temp fermentacji najprawdopodobniej Ci już wszystko drożdże przerobiły...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Suchy

Ustanie bulgotania wskazuje na... ustanie bulgotania :)

Moim zdaniem powoływanie się na bulgotanie nie jest złe, ale powoływać się nalezy tylko na to, że ono JEST.

Innymi słowy jak jeszcze bulgocze, to nie ma nawet jeszcze co mierzyć cukier i najlepiej nie ruszać.

Jak przestało bulgotać, to już coś można, ale... zmierzyć.

Jeżeli nie zeszło poniżej 3/4 początkowego (choć może są jakieś wyjątki), to zostawić - niech pracuje.

Zmierzyć po 2-3 dniach, jeżeli zeszło poniżej - zostawić i zmierzyć znowu po ok 2 dniach, jeżeli jest tyle samo, to można przyjąć że już więcej nie odfermentuje.

Warto zlać na cichą, to sobie tam dofermentuje jeżeli jednak coś jeszcze by było (chociaż cicha jest bardziej do innych celów i zlewać powinno się odfermentowane).

 

Małym wyjątkiem z bulgotaniem jest sytuacja, gdy młode piwo odfermentowało, ale się już trochę nagazowało i bulgota z powodu uwalniania wyprodukowanego już wcześniej CO2, a nie aktualnie produkowanego (bo tego nie ma).

To ma miejsce czasami po zlaniu na cichą z rurką, gdzie bywa mniej przestrzeni w której może mieścić się uwalniające się CO2, wytwarzający tym samym większe nadciśnienie i uciekając przez rurkę.

 

Jeżeli masz szczelny fermentor i nie otwierałeś go non-stop, to jeśli piwko sobie w nim poleży parę dni dłużej po rzeczywistym zakończeniu fermentacji, to świat się nie zawali - ba, nawet troszkę Ci się odklaruje.

Gdzieś tam czytałem, że nie powinno stać dłużej niż 3-4 tygodnie, ale mogę źle pamiętać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.