Jump to content
Sign in to follow this  
Cezary Daniluk

Popróbowałem pierwszej zacieranej warki

Recommended Posts

Milk Stouta i dzielę się odczuciami:

- żonce oczywiście za gorzki

- dla mnie miód w gębie :)

 

Esencjonalny, ciemny jak nie powiem co :)

 

Co prawda otworzyłem małą flaszeczkę po zabutelkowaniu 20.12 - ale dłużej bym nie wytrzymał.

Mam nadzieję że wraz z dojrzewaniem będzie tylko nabierał wyrazu :)

 

Jako że jutro i pojutrze siedzę w domu na zwolnieniu, żonka w pracy, syn w szkole - biorę się za zacieranie drugiej warki - stouta 12BLG.

 

Pozdrawiam !

 

PS:

Żadna z uwarzonych 3 puch nie dorasta zacieranej warce do pięt !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

PS:

Żadna z uwarzonych 3 puch nie dorasta zacieranej warce do pięt !!

 

To powinna być odpowiedź dla wszystkich jeszcze nie zdecydowanych/bojących się zacierania ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

problemem jest dobre schłodzenie warki po chmieleniu - jak ktoś nie ma chłodnicy ....

kubłowanio-wannowanie jest mało efektywne....

Share this post


Link to post
Share on other sites

problemem jest dobre schłodzenie warki po chmieleniu - jak ktoś nie ma chłodnicy ....

kubłowanio-wannowanie jest mało efektywne....

 

Znam rozwiązanie na ten jakże wielki problem:

Trzeba iść do hydraulicznego kupić 10mb bieżących miedzianej miękkiej rurki i wygiąć np. na garnku( fi wg zasobności portfela )

Share this post


Link to post
Share on other sites

problemem jest dobre schłodzenie warki po chmieleniu - jak ktoś nie ma chłodnicy ....

kubłowanio-wannowanie jest mało efektywne....

 

Wanna zimnej wody + 10 zamrozonych Butelek pet 1,5L i gar 31L z brzeczka okolo 18-20L

Ostatnio slchlodzilo mi z 100°C do 25°C w 35 min ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wanna zimnej wody + 10 zamrozonych Butelek pet 1,5L i gar 31L z brzeczka okolo 18-20L

 

Ostatnio slchlodzilo mi z 100°C do 25°C w 35 min ;)

Ja zastanawiałem się nad połączeniem Twojej metody z chłodnica z rurki miedzianej za pomocą takich akcesoriów :

http://allegro.pl/ka...3818783665.html

http://allegro.pl/ni...3822222434.html

 

Przy większej liczbie zamrożonych PET-ów można nawet zastosować obieg zamknięty, zastanawiam się nad takimi patentami bo czuję że chyba już niedługo dostanę od żony "bana na kuchnię" a tam gdzie wyemigruje z warzeniem mam niewielki kłopot z bieżącą wodą, za to mam dwie lodówki z zamrażarkami , powinny wystarczyć do zamrożenia odpowiedniej ilości butelek PET + ze dwa fermentory lub kanistry z wodą wystawione na 24h na dwór .

Edited by bajker

Share this post


Link to post
Share on other sites

problemem jest dobre schłodzenie warki po chmieleniu - jak ktoś nie ma chłodnicy ....

kubłowanio-wannowanie jest mało efektywne....

 

Wanna zimnej wody + 10 zamrozonych Butelek pet 1,5L i gar 31L z brzeczka okolo 18-20L

Ostatnio slchlodzilo mi z 100°C do 25°C w 35 min ;)

 

Zimą gar 50l - schłodziłem w ~40minut stał w wannie, wodę zmieniłem tylko raz.

Ta co leciała z kranu miała pewnei poniżej 10 stopni, blisko 5, nie mierzyłem bo nie chciało mi się. Nie było to coś strasznego.

 

03.01 - siedzę w chałupie na zwolnieniu ;) nie wytrzymałem - zestaw słodów na stouta leży, właśnie jestem po drugim zacieraniu :D

Edited by Cezary Daniluk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam wanny ani chłodnicy. Dwie warki chłodziłem na balkonie przez noc (w końcu zima nie?) i żadnej infekcji nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W browarach które warzyły w otwartych kadziach - też infekcje zapewne nie były na porządku dziennym ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wanna zimnej wody + 10 zamrozonych Butelek pet 1,5L ...

 

= INFEKCJA

Później na forum pytanie skąd, przecież wszystko było dobrze, ale o chłodzeniu PETami się nie wspomni. Kolego z takimi radami to się raczej nie wychylaj, bo jeszcze ktoś Cię posłucha. :monster: Czy naprawdę tak ciężko zainwestować w hobby 150zł i mieć chłodnicę, która w 15-20min schłodzi brzeczkę ze 100 do 20°C? Taką chłodnicę podłączysz pod wąż od prysznica i po problemie. Przykładowa niewielka chłodnica w tym wątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam wanny ani chłodnicy. Dwie warki chłodziłem na balkonie przez noc (w końcu zima nie?) i żadnej infekcji nie ma.

 

Rozumiem, że masz już tak wyrobiony smak, że wyczuwasz wady i infekcje. Gratuluję, bo ja do tego jeszcze nie doszedłem. A może Twoje warki tak szybko znikają, że nie zdążysz wyczuć. :P

 

W browarach które warzyły w otwartych kadziach - też infekcje zapewne nie były na porządku dziennym ;)

 

Ja nie wypowiadam się na tematy, o których nie mam pojęcia i Koledze też to radzę. Fermentacja w otwartych kadziach, odbywa się w specyficznym środowisku i na pewno nie wystąpi tam infekcja. W warunkach domowych jest to możliwe, jeśli posiadamy fermentownię a nie na przykład pod stołem kuchennym, czy w garażu.

 

Reasumując moje odpowiedzi w tym wątku stwierdzam, że im dłużej warzę tym bardziej zdaję sobie sprawę jak mało jeszcze wiem, a tej świadomości brakuje przedmówcom udzielającym rad.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Później na forum pytanie skąd, przecież wszystko było dobrze, ale o chłodzeniu PETami się nie wspomni. Kolego z takimi radami to się raczej nie wychylaj, bo jeszcze ktoś Cię posłucha. :monster: Czy naprawdę tak ciężko zainwestować w hobby 150zł i mieć chłodnicę, która w 15-20min schłodzi brzeczkę ze 100 do 20°C? Taką chłodnicę podłączysz pod wąż od prysznica i po problemie. Przykładowa niewielka chłodnica w tym wątku.

Moja chłodnica kosztowała 99 zł z przesyłką do gara 30 L. od kolegi z forum, ostatnio chłodziłem pilsa z 100°C do 13°C w niecałe 40 min.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Później na forum pytanie skąd, przecież wszystko było dobrze, ale o chłodzeniu PETami się nie wspomni. Kolego z takimi radami to się raczej nie wychylaj, bo jeszcze ktoś Cię posłucha. :monster: Czy naprawdę tak ciężko zainwestować w hobby 150zł i mieć chłodnicę, która w 15-20min schłodzi brzeczkę ze 100 do 20°C? Taką chłodnicę podłączysz pod wąż od prysznica i po problemie. Przykładowa niewielka chłodnica w tym wątku.

Moja chłodnica kosztowała 99 zł z przesyłką do gara 30 L. od kolegi z forum, ostatnio chłodziłem pilsa z 100°C do 13°C w niecałe 40 min.

Gar 50l - schłodzenie ze 100 do ~24 stopni tylko w wannie wody też trwa mniej więcej tyle samo. Oczywiście piszę o swoich 2 przypadkach i o sezonie zimowym :)

Edited by Cezary Daniluk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja nie wypowiadam się na tematy, o których nie mam pojęcia i Koledze też to radzę. Fermentacja w otwartych kadziach, odbywa się w specyficznym środowisku i na pewno nie wystąpi tam infekcja. W warunkach domowych jest to możliwe, jeśli posiadamy fermentownię a nie na przykład pod stołem kuchennym, czy w garażu.

 

 

 

Ciekawi mnie czy Kolega bywał w browarze. Teściu miał kolegę który pracował w nieistniejącym browarze an Grzybowskiej w W-wie. I nazwa szczurowit którą kiedyś określało się niektóre gatunki piwa wcale daleko nie odbiegała od tego co tam się działo, więc pisanie o warunkach ... no cóż. Niejeden i nie dwa szczury utopiły się w kadziach z fermentującą brzeczką ;)

 

Sam Teść pracował 30 lat w nieistniejących ZM Żerań ;) i co i wcale nie ukrywał że szczury tam biegały stadami ;)

Wręcz jak kosze mięsa do parzenia na salceson, wrzucali do kadzi wrzątku to co myślisz że szczury się z tym wszystkim nie ugotowały ? aby nie raz i nie dwa ;) i co i ludzie to zjedli i żyli :D

To ja dziekuję - mam w domu na pewno czyściej i na pewno nie mam szczurów :D

Może warunki temperaturowe nie takie, ale na 100% zdecydowanie czyściej ...

Edited by Cezary Daniluk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wanna zimnej wody + 10 zamrozonych Butelek pet 1,5L ...

 

= INFEKCJA

(...)

 

Slucham?

 

W ogole nie rozumiem co butelki Pet, ktore sobie plywaja w wannie maja cos do rzeczy?

Garnek stoi w tej wannie zanurzony do polowy albo 3/4 zimnej wody dodatkowo przykryty wyparzona szmatka muślinowa aby zapobiec infekcji z powietrza.

 

Do tego, ten sposob konsultowalem z 2 piwowarami ktorzy maja na koncie 100+ warek, i zaden nie zglosil zadnego sprzeciwu, a jeden tak robil przez okolo 20-30 warek i nie bylo z tego zadnej infekcji.

 

Wiec albo kolega wytlumaczy dlaczego tak uwaza, albo mozna sobie jego opinie wsadzic miedzy bajki.

Edited by ZZZabioreCiButy

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

Wręcz jak kosze mięsa do parzenia na salceson, wrzucali do kadzi wrzątku to co myślisz że szczury się z tym wszystkim nie ugotowały ? aby nie raz i nie dwa ;) i co i ludzie to zjedli i żyli :D

...

 

Cóż jeśli mamy taki punkt odniesienia, to nawet sikanie do kadzi warzelnej można uznać za normę.

Brak mi kontrargumentów, gdy rozmówca ma taki punkt widzenia. Kolega wspomniał o praktykach w "browarach", nic dziwnego, że piwowarzy domowi odchodzą od piw koncernowych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wanna zimnej wody + 10 zamrozonych Butelek pet 1,5L ...

 

= INFEKCJA

(...)

 

Slucham?

 

W ogole nie rozumiem co butelki Pet, ktore sobie plywaja w wannie maja cos do rzeczy?

Garnek stoi w tej wannie zanurzony do polowy albo 3/4 zimnej wody dodatkowo przykryty wyparzona szmatka muślinowa aby zapobiec infekcji z powietrza.

 

Do tego, ten sposob konsultowalem z 2 piwowarami ktorzy maja na koncie 100+ warek, i zaden nie zglosil zadnego sprzeciwu, a jeden tak robil przez okolo 20-30 warek i nie bylo z tego zadnej infekcji.

 

Wiec albo kolega wytlumaczy dlaczego tak uwaza, albo mozna sobie jego opinie wsadzic miedzy bajki.

 

Źle zinterpretowałem proces myśląc, że PETy pływają w brzeczce, jak to widziałem niedawno na YT. Jeśli PETy chłodzą kąpiel wodną, to oczywiście nie stanowią zagrożenia dla warki. Wobec powyższych, ZWRACAM KOLEDZE HONOR. :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktem jest że dobra chłodnica skraca cały proces.

Moja chłodnica do lidla kosztowała z tego co pamiętam ~100 PLN za materiały kolega Piwowar nawinął i polutował gratis.

Ale na wszystko przychodzi czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gar 50l - schłodzenie ze 100 do ~24 stopni tylko w wannie wody też trwa mniej więcej tyle samo. Oczywiście piszę o swoich 2 przypadkach i o sezonie zimowym :)

 

Fajna bajka - gar 50 l chłodzi się w wanie 40 minut do 24°C.

Trzeba sobie zadać pytanie, jak duża ta wanna i ile wlało się do niej wody, bo na pewno kilkukrotnie więcej niż przez chłodnicę się "przelało".

A tak na końcu to i tak nie wierzę. Chyba, że w garze 50 l, było 15 litrów brzeczki. To też by był niezły wynik.

Ogólnie przyłączam się do Shootera, im więcej warzę tym mam większą świadomość niewiedzy i braków. I jestem coraz bardziej krytyczny. Wobec siebie, przede wszystkim.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak na końcu to i tak nie wierzę. Chyba, że w garze 50 l, było 15 litrów brzeczki. To też by był niezły wynik.

Chłodziłem na początku w wannie (takiej małej 60cm). 20L warka chłodzona wodą o tem. ok. 8°C, przy jednej wymianie wody w wannie, trwa od 100°C do ok. 20°C niecałe 30min. Chłodzenie nieekonomiczne, ale dość skuteczne, przy założeniu ruchy wody wokół garnka i niestety jednej wymianie całej wody - żadna wanna nie ma szans z chłodnica, tak samo jak żadna chłodnica nie ma szans z właściwie dobranym wymiennikiem płytowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż jeśli mamy taki punkt odniesienia, to nawet sikanie do kadzi warzelnej można uznać za normę.

 

Brak mi kontrargumentów, gdy rozmówca ma taki punkt widzenia. Kolega wspomniał o praktykach w "browarach", nic dziwnego, że piwowarzy domowi odchodzą od piw koncernowych.

 

 

 

 

Panie Kolego, to nie jest punkt widzenia, a w pewnych czasach to było normą. Niestety nie mam teraz żadnego punktu odniesienia, bo ja zupełnie inna branża :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panie Kolego, to nie jest punkt widzenia, a w pewnych czasach to było normą.

Czasy się zmieniają, ludzie rozwijają, a i nie każda "norma" sprzed lat była dobra (szczególnie w ustroju, który masz na myśli). Równać się należy raczej do góry, nie do dołu :).

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o normy wędliniarskie to ja wolę jednak te normy sprzed 30-nawet 40 lat.

 

Z opowiadań teścia - jak zaczynał pracować to masarnia na każdą otrzymaną tonę mięsa rozliczała się z 750kg wędliny. Jak kończył pracę to było to już 1200kg ;) więc co tam lądowało, ano to co i teraz ląduje w większości wędlin - woda ;) to ja wolę tamte normy kiedy z tony mięsa wychodziło 750kg wędlin :D a w dzisiejszych czasach z tony mięsa to i z 5t wędlin poczynią ROTFL. Szczególnie jak poczytasz człecze skład puszek to 10% mięsa w mięsie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.