Jump to content
BeerGrill

żuczek w chmielu

Recommended Posts

Jak zwykle muszę znaleźć jakieś robactwo w składnikach, tym razem żuczek. Wie ktoś może co to takiego? Podpowiem że w chmielu z Nowej Zelandii, jak to coś zmienia.

post-5120-0-66785800-1387388724_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty się kurna nie chwal, bo zaraz zlecą się te wszystkie główne lekarze weterynarii, sanepidy, zoologia. Toż to nielegalne, sprowadzać obce gatunki fałny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygląda na Green Stink Bug:

 

http://en.wikipedia.org/wiki/File:Pentatomidae_-_Nezara_viridula_f._smaragdula.JPG

 

http://en.wikipedia.org/wiki/Nezara_viridula#Varietas

 

Musisz teraz zmienić nazwę piwa na "Stink Bug Ale" :D

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

to polak jest(no chyba że w NZ też żyją ) zwany odorkiem zielonym :)

i nie chwal się bo sklep będzie chciał dopłatę za robaka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piękny! Żyje?

Oczywiście, przeżył suszenie, prasowanie, próżnie i teraz gotowanie..żuk-kozak!

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to taki smród pluskwiaka jest na jagodach i malinach często można spotkać :) Ale po kontakcie z ciepłą wodą traci on swoje smrodliwe właściwości więc bez obaw.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ładny :)

zgadzam się, fajny ;) . Dodam, że kiedyś nalewając piwo do szklanki z butelki wypłynął skorek. Zakonserwowany, cały, smaku piwa nie zmienił. Na forum jakiś czas temu koleś opisywał wizytę myszek w składziku słodu, to jest jazda :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

kiedyś nalewając piwo do szklanki z butelki wypłynął skorek. Zakonserwowany, cały, smaku piwa nie zmienił. Na forum jakiś czas temu koleś opisywał wizytę myszek w składziku słodu, to jest jazda :smilies:

 

A skąd to piwo? Ja dawno temu piłem sobie Lwówka, tego ze średnich czasów, czyli za Niemca z początku XXI wieku. Piję piję, i kurde mega pyszne. Coś niesamowitego wręcz. Czuję, że lepszego piwa w życiu nie testowałem! Serio, do dzis pamietam! Nagle z ostatnim łykiem coś mnie w wargę uderza. Stety niestety nie było to żadne zwierzę. Okazało się, że jakiś "siłacz" kapsla zgniótł na pół i wsadził go w butelkę. Przy myciu nikt nie zauważył. Takie niemieckie standardy, albo tacy polscy pracownicy. W ogóle dużo opowieści słyszałem o ścierwach mysich czy szczurzych w piwie. Ja tych lat nie pamietam, ale może jakieś "dziadki" coś opowiedzą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak zwykle muszę znaleźć jakieś robactwo w składnikach, tym razem żuczek. Wie ktoś może co to takiego? Podpowiem że w chmielu z Nowej Zelandii, jak to coś zmienia.

 

chmielisz zacier ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj akurat tak, dodałem 50g przy zacieraniu, ale nie wiem czy pomogło czy nie, bo ogólnie to 350g poszło na 20 l.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zwróciłem uwagi, ale nie wydaje mi się że mniej. Sporo też chmielin było, bo reszta to granulat był. Druga sprawa,że ogólnie jakoś słabo przełom obserwuję. A jest jakaś zależność między tymi opcjami? Następną razą się przyglądnę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.