Jump to content
paddy

Pierwsza warka - kilka pytań

Recommended Posts

Witam serdecznie,

Na początek się przedstawię, nazywam się Patrick i w końcu udało mi się popełnić pierwszą warkę.

Jak to zwykle bywa w przypadku początkujących, wybór padł na brewkit, a dokładnie ten sygnowany naszą rodzimą marką - Gozdawa Stout. Dodatkowo użyłem ekstraktu słodowego ciemnego, niechmielonego, również powyższej firmy. I jak to zwykle bywa, trapią mnie pytania, z którymi mam nadzieję pomogą mi bardziej doświadczeni piwowarzy.

Przede wszystkim chyba popełniłem dwa błędy, a mianowicie po pierwsze, nie zagotowałem ekstraktów, tylko rozmieszałem z wrzącą wodą. Drugi błąd (chyba) to dolanie zwykłej zimnej "kranówki" do roztworu. Faktem jest, że wodę mam, przynajmniej tak się wydaje, czystą i w miarę niechlorowaną, ale mimo wszystko mam obawy, czy te dwa błędy nie wpłyną negatywnie na moje piwo?

Druga sprawa, to podczas pierwszych 12 godzin fermentacji burzliwej wydziełał się intensywny zapach słodowo-chmielowy. Co prawda taki sam zapach unosi się zawsze gdy przechodzę obok browaru Brackiego, ale zaskoczyło mnie to, gdyż prawdę mówiąc musiałem się przenieść na noc do salonu ;-) Czy jest to normalna sytuacja? Czy może wpływ na to ma za wysoka temperatura (ok. 25 stopni)?

Trzecia sprawa, póki co dysponuję tylko jednym pojemnikiem fermentacyjnym (tak, zdaję sobie sprawę, że dwa powinny być absolutnym minimum, lecz póki co powoli zbieram cały osprzęt, a moja niecierpliwość nie pozwoliła mi zaczekać ze zrobieniem pierwszej warki). Wracając do meritum, mam dylemat w przypadku refermentacji. Czy lepiej w moim przypadku wrzucić glukozę prosto do butelki, czy zrobić roztwór w pewnej ilości wody i wlewać odmierzoną ilość do każdej butelki. I najważniejsze, czy należy butelkę zamieszać po zakapslowaniu, czy drożdże samę się dobiorą do zalegającej na dnie glukozy?

I ostatnia sprawa, czy leżakowanie (już po czasie poświęconym na nagazowanie) może odbywać się w temperaturach kilku stopni (3-5)?

A, jeszcze jedno (już tak przyszłościowo), czy warto dodatkowo chmielić brewkita na cichej? Póki co nie dysponuję jeszcze garnkiem na zacieranie, także następną warkę również planuję z brewkita, z tym, że będę już mieć drugi fermentator :-).

Z góry dziękuję za pomoc i przepraszam, jeśli niektóre moje wątpliwości okażą się trywialne.

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi dwoma błędami nic już nie zrobisz, więc po prostu o tym nie myśl, tylko przy okazji następnych warek się już przyłóż, gdyż intuicja Cię, moim zdaniem, nie zawodzi. Co do temperatury fermentacji pamiętaj, że w wiadrze będzie ze 2-3 stopnie wyższa, więc jeśli 25 stopni to temperatura otoczenia to w środku, w tej zupie, drożdże zdążyły już prawdopodobnie naprodukować niepożądanych związków (80% cukrów przerabianych jest w pierwszych 20% czasu fermentacji). Zawsze jest lepiej zrobić roztwór bo możesz w ten sposób cukier przegotować. Niskie temperatury piwu krzywdy nie wyrządzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tymi dwoma błędami nic już nie zrobisz, więc po prostu o tym nie myśl, tylko przy okazji następnych warek się już przyłóż, gdyż intuicja Cię, moim zdaniem, nie zawodzi. Co do temperatury fermentacji pamiętaj, że w wiadrze będzie ze 2-3 stopnie wyższa, więc jeśli 25 stopni to temperatura otoczenia to w środku, w tej zupie, drożdże zdążyły już prawdopodobnie naprodukować niepożądanych związków (80% cukrów przerabianych jest w pierwszych 20% czasu fermentacji). Zawsze jest lepiej zrobić roztwór bo możesz w ten sposób cukier przegotować. Niskie temperatury piwu krzywdy nie wyrządzą.

 

Roztworu glukozy nie zada bo ma 1 fermentor, więc na cichą nie przeleje ;)M

Musisz kolego zalewać w butelki i pominąć cichą. Do refermentacji możesz dodawać zwykły cukier, na tym etapie na 100% nie poczujesz różnicy :)

Ja nie czuję ;) to i ty przy 1 i 2 nie poczujesz - wszak to ma tylko nagazować wyrób :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temperatura brzeczki przy zadania drożdży miała 24 stopnie, temperatura pokojowa to też około 24 stopnie. Czyli już za późno by umieszczać fermentator w zimniejszym pomieszczeniu?

Dodam glukozę z racji, że akurat mam na posiadaniu :-) Pytanie tylko, czy jakoś próbować mieszać piwo z tą glukozą, czy po prostu wlać, zakapslować i zostawić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy zrobić roztwór w pewnej ilości wody i wlewać odmierzoną ilość do każdej butelki

Roztworu glukozy nie zada bo ma 1 fermentor, więc na cichą nie przeleje

To już drugi raz pod rząd jak nawet nie próbujesz zrozumieć tego co jest napisane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za rozwiązanie niektórych mych wątpliwości.

Refermentację zamierzam przeprowadzić za pomocą roztworu i dozowania strzykawkami, gdyż będzie to chyba dokładniejsze niż sypanie suchej glukozy, choćby z tego względu, iż nie posiadam wagi jubilerskiej ;-)

Mam nadzieję, że mimo za wysokiej temperatury fermentacji coś z tego piwa wyjdzie, a na przyszłość będę bardziej uważał :-)

Pozdrawiam serdecznie

Edited by paddy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ nie masz drugiego pojemnika piwo po burzliwej pozostaw jeszcze na chwile w pojemniku a najlepiej przenies do zimniejszego pomieszczenia niech się wyklaruje , a potem przelewaj do butelek wsypując odmierzony cukier a po chwili kapsluj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiesz co, tej warce już raczej nic nie zaszkodzi. Weź 2-3 wiadra po mopie. Nie wiem..od sąsiadów. Umyj, przelej bielinką, wypłucz i zdekantuj to piwo do nich. To samo mycie zrób z opróżnionym fermentorem. Nalej do niego syropu cukrowego w postaci 130g glukozy, cukru czy czego tam chcesz, zalej go

2-3 wiadrami zielonego piwa, zatkaj "rurkom" i się nie martw. Kaktus mi prędzej wyrośnie niż dostaniesz infekcje na tym etapie. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weź 2-3 wiadra po mopie. Nie wiem..od sąsiadów. Umyj, przelej bielinką, wypłucz i zdekantuj to piwo do nich.

Ja się może nieznam, ale takich "rad" to napewno nie słuchaj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się może nieznam

Pewnie, że się nie znasz ;)

 

 

Weź 2-3 wiadra po mopie.

Mam takie jedno wiadro do mopa, które służy wyłącznie do mycia toalet w naszym domu - wlewane są do niego różne "dezynfekatory" więc i niewiele roboty będzie ze sterylizacją - mogę wspomóc Cię w razie potrzeby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam kolegę co ma dużo kotów . Jak Ci braknie wiader z mopów to mogę podesłać kilka kuwet . Kotki to takie czyste zwierzęta ...

 

A tak serio Jaras na początku napisał dość wyczerpująco . A kranówki bym się nie bał .

 

I bierz się za zacieranie , mnie tak mówili ale cztery warki przerobiłem na płynnych ekstraktach . Teraz się zastanawiam - po co . Piwa z tego wyszły niezłe , ale gdzie im do zacieranych .

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jeszcze tak spytam czy przy sypaniu cukru / glukozy do butelek na refermentację i wlaniu piwa zamieszanie (lub nie) butelką rzeczywiście robi jakąś różnicę? Pytam bo ja nie mieszałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja nigdy nie mieszam bo uważam że nie ma takiej potrzeby drożdze i tak sobie poradzą, a piwko zawsze mam pieknie nagazowane:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jeszcze tak spytam czy przy sypaniu cukru / glukozy do butelek na refermentację i wlaniu piwa zamieszanie (lub nie) butelką rzeczywiście robi jakąś różnicę?

Robi to taką różnice, że jak pomieszasz to cukier się pomiesza, a jak nie to nie :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robienie syropu wg mnie jest dużo wygodniejsze i bezpieczniejsze . Do tego zamieszać

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Mam jedną wątpliwość, a mianowicie po 5 dniach fermentacji burzliwej moje blg spadło zaledwie do 6 stopni. Czy to jest normalne i czy jest nadzieja na to, że jeszcze odfermentuje? Piany prawie nie ma, rurka bulgocze raz na kilkanaście minut. Startowe blg było w granicach 12 stopni. Czy na wynik pomiaru mógł wpłynąć fakt, że mierzyłem nie w próbowce (którą niestety dostałem stłoczoną) tylko bezpośrednio w fermentorze? Temperatura piwa jest trochę wyższa od 20 stopni, ale z tego co czytałem to różnice w wyniku mogą być rzędu dzięsiętnych.

Podsumowując, czy coś z tym fantem robić czy czekać cierpliwie?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest pitupitu

Czekać. I nie mierz blg gdy są widoczne objawy fermentacji a piana i bulgotanie właśnie o tym świadczy. Nic to nie daje bo niby co by mogło dać?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie,

Niestety, mineły kolejne trzy dni (w sumie już 8 dni fermentacji "burzliwej") i nic się nie dzieje. Blg około 5,5-6. Załączam zdjęcia jak to wygląda. Co robić? Czy to jakaś infekcja? Czy padły drożdże? Ratować się jakąś pożywką dla drożdży? Czy piwo da się jeszcze odratować? Co może być przyczyną takiego stanu rzeczy? Drodzy koledzy, pomóżcie gdyż trochę jestem zrezygnowany.

post-8075-0-91279100-1387299801_thumb.jpg

post-8075-0-70923100-1387299818_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to jest zielone czy to światło tak pada? Ogólnie wygląda jakby drożdże lekko zaczęły fermentować i opadłym, ale raczej nie jest to normalny widok... z boku powinieneś na ściance mieć więcej osadu. A jakie to piwo i jakie jest w smaku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Otworzyłem fermentor tylko dwa razy. Jakoś muszę sprawdzić co się dzieje w środku :-)

Nie jest zielone, to tylko światło tak padło, zdjęcie robione komórką przy słabym oświetleniu.

Piwo to brewkit Gozdawa Stout + ekstrakt niechmielony ciemny. Drożdże z zestawu, nie mam pojęcia co to był za rodzaj.

Piwa nie próbowałem, otworzyć raz jeszcze i spróbować? Jeśli chodzi o zapach to raczej nic niepokojącego nie wyczuwam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie zostaw, skoro w zapachu nie śmierdzi to daj mu jeszcze z parę dni i nie otwieraj. A czy widać osad drożdżowy na dnie fermentora? Powinno jeszcze z jeden stopień dofermentować, mam jeszcze pytanie mówisz, że mierzysz spławikiem, a czy sprawdzałeś na wodzie w 20 C czy twój spławik pokazuje 0? Bo są one wadliwe i potrafią być źle skalibrowane i mają wahania do 1 blg nawet. Pomiaru dokonuj też w 20C ale to dopiero za 3-4 dni, menzurkę szklaną możesz kupić w Bricomarshe i Obi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przez fermentor, który posiadam nic za bardzo nie widać, także ciężko stwierdzić.

Tak, testowałem w zwykłej wodzie i pokazywał równe 0, także raczej nie tutaj leży problem.

Właśnie nigdzie nie mogę znaleźć próbowki ani menzurki u siebie w mieście, ale poszukam jeszcze. Pomiar przeprowadzałem bezpośrednio w fermentorze, temperatura brzeczki 23 stopnie, wiem, że troche może to wpłynąć na wynik ale mimo tego wciąż uważam, że coś jest nie tak (szczególnie, że od 3 dni nic się nie zmieniło, a pomiar był w tych samych warunkach).

Czyli jeszcze poczekać czy może jednak próbować jakoś pobudzić drożdże?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.