Jump to content
Sign in to follow this  
zico

Syfon z pompką do spuszczania brzeczki

Recommended Posts

Jak w temacie taki syfon w BA kosztuje bez przesyłki 39 pln toż to rozbój w biały dzień .Tak sobie pomyśłałem że idealnie do tego celu nada sie odkurzacz akwariowy do kupienia na allegro za 5.90 pln lub alternatywnie w sklepie akwarystycznym .Podaje link do allegro i proszę o opinie :

http://allegro.pl/item637511203_odmulacz_z_pompka_super_odkurzacz_do_akwarium.html

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak w temacie taki syfon w BA kosztuje bez przesyłki 39 pln toż to rozbój w biały dzień .Tak sobie pomyśłałem że idealnie do tego celu nada sie odkurzacz akwariowy do kupienia na allegro za 5.90 pln lub alternatywnie w sklepie akwarystycznym .Podaje link do allegro i proszę o opinie :

http://allegro.pl/item637511203_odmulacz_z_pompka_super_odkurzacz_do_akwarium.html

Nie jestem akwarystą, ale jak rozumiem zasada działania odmulacza, opiera się na zasysaniu mułu. A nam właśnie zależy, żeby mułu (osadu drożdżowego) nie naruszyć, więc nie widzę dla niego zastosowania w piwowarstwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :D

 

Ja przypuszczam Zico miał na mysli użycie samej pompki aby zassać brzeczkę, koniec przewodu tej pompki niekoniecznie trzeba zanurzyć w osadzie drożdżowym, można nad.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bielok o to właśnie chodziło wystarczy tylko zastosować dystans od dna i sprawa załatwiona .Swoją droga zamówiłem to ustrojstwo więc przeprowadzę testy i zdam relacje .Dobrze się składa bo będę miał piwo do zlania :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam ten syfon z pompką z Browamatora (i odmulacz do akwarium też, chociaż inny).

 

Pompka w odmulaczu wydaje mi się dość mała, dodatkowo nie ma kranika (czyli przy zasysaniu chyba trzeba zatkać wylot palcem?) więc jeden problem, jaki tu widzę, to natlenianie się młodego piwa w nie do końca wypełnionej pompce podczas przelewania. Jak przelewam brzeczkę, to zasysam pompką raz, wtedy podczas przelewania w pompce jest może 1/4 płynu i tworzy się mnóstwo bąbelków powietrza, które natleniają brzeczkę. Jak przelewam młode piwo, to mozolnie wciągam do rurki i pompki tyle cieczy, żeby nie było w niej powietrza. Nie bardzo sobie to wyobrażam bez kranika na końcu, tzn da się, ale to trochę karkołomne :) Może dałoby się dobrać jakiś kranik?

 

Mój odmulacz akwarystyczny ma na górze tej sztywnej części wkładanej do akwarium małe dziurki, jak rozumiem po to, żeby przy wyciąganiu woda, która się w nim zbierze, wróciła do akwarium stopniowo w miare wyciągania, a nie cała naraz z chlupnięciem :) Takie coś, jak mam, nadaje się do podmian 20% wody, a nie ściągania całości, bo działa tylko dopóki dziurki się nie wynurzą. Trzeba sprawdzić, czy ten z linku nie ma takich dziurek, wtedy trzeba by go używać bez tej końcówki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

heja alutka!

mam pytanie jak suszysz ten syfon po umyciu. bez zdejmowania rurek nie wysycha a zdejmować nie chcę żeby nie uszkodzić sprzętu :rolleyes:

 

syfon się sprawdza ale nie wiem czy nie wzrośnie ryzyko zakażenia właśnie przez problemy z myciem i suszeniem. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Syfon rzecz fajna, ja kupiłem w castoramie na stoisku z akcesoriami winiarskimi, za jakieś 11 złotych. Na końcu nie ma kranika, tylko zacisk, ale zasada ta sama. A rozmontowanie to 5 sekund, i raczej się tego nie da uszkodzić, chyba, że się bardzo chce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

czyli masz inny niż ten z browamatora. u mnie rurki zdają się być tak mocno naciągnięte na poszczególne części, że nie wiem czy da się to rozmontować bez przemocy :)

 

mam castoramę pod nosem ale akcesoriów winiarskich chyba nie mają. sprawdzę, byłoby to niezłe odkrycie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W mojej mają, co prawda wybór niewielki, rurki różnego rodzaju, termometry, ogólnie drobnica. Sprzęt z Biowinu. A w instrukcji obsługi mojego syfonu pisze, żeby zanurzyć w gorącej wodzie i na gorąco rozkładać, a potem na gorąco składać, bo wytrzymują temp wrzenia. W ten sposób przy okazji dezynfekujesz, co zresztą też jest zalecane w instrukcji. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam wężyk i tak normalnie gębą i też działa. JK

Zapomniałem dodać gębe dostałem gratis od natury.

Edited by wena

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja mam wężyk i tak normalnie gębą i też działa. JK

Zapomniałem dodać gębe dostałem gratis od natury.

Ale tutaj kluczowe jest regularne dezynfekowanie gęby napojami o niskim stężeniu alkoholu. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wole napoje o wyższym stężeniu alkoholu. Dezynfekcję przeprowadzam regularnie, ale nie za często, aby nie wpaść w nałóg. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie ten syfon się nie sprawdził. Największym problem było wyczyszczenie pompki (mieszka) z brzeczki. Z reguły parę(naście) dni po użyciu była ona wylęgarnia pleśni. Najlepiej sprawdzil sie za to auto-syfon Fermtech http://www.humle.se/cgi-bin/web_store/web_store.cgi?cart_id=7382700_2118&exact_match=on&productid=8032 z jednokierunkowym zaworkiem ktory pozwala tylko na zasysanie brzeczki. Działa znakomicie i czyści się łatwo.

Niestety jest nieco drozszy (ok. 47PLN) niz ten w BA i nie wiem gdzie go można dostać w Polsce. Najgorsze ze jak go znalazłem to już zdążyłem kupić badziewia z pompka wprawdzie tylko za 14PLN z BioWinu ale i tak do niczego.

Edited by wojosik

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja, przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale cała ta pompka sromp.a z biowinu kupiona w castoramie, to jedno wielkie g.... jest. Skończyło się na tym, że jak już pozalewałem całą podłogę, to wziąłem normalny wężyk, zassałem paszczą (zdezynfekowaną) ;) i wtedy dopiero było ok.

Tak jak pisze wena . Gębę od natury dostajemy gratis, i to jest najlepszy sposób ;)

Edited by pawelk3333

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam i własnym oczom nie wierze ile tu jet możliwosci i porad.

Jeszcze nie wystartowałem z zacieraniem bo cały czas coś nowego widze na forum.

Ja kupiłem weżyk z zaworkiem za 7,5 zł i rurką szlaną która ma dystans przelewowy około 5cm.

Myślę że sprawdzi się na pierwszy raz.

 

zibi bibi

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie syfon z BA też się nie sprawdził, a używałem go pół roku. Z czystością problemu nie miałem, ale przy zlewaniu piwa, łączenia poszczególnych elementów wpuszczały do środka powietrze i tworzyło się sporo piany. A napisane jest - przy przelewaniu na cichą i butelkowaniu brzeczki nie napowietrzać. Tak więc przeszedłem na najzwyklejszy wężyk. Jest dużo wygodniejszy, i w myciu i obsłudze!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Najlepiej sprawdzil sie za to auto-syfon Fermtech http://www.humle.se/cgi-bin/web_store/web_store.cgi?cart_id=7382700_2118&exact_match=on&productid=8032 z jednokierunkowym zaworkiem ktory pozwala tylko na zasysanie brzeczki. Działa znakomicie i czyści się łatwo.

Niestety jest nieco drozszy (ok. 47PLN) niz ten w BA i nie wiem gdzie go można dostać w Polsce.

Będzie w Homebrewing.pl za około 2.5 tygodnia na stanie. Plus jeszcze jedno fajne rozwiązanie do zlewania. (Jeżeli ktoś jest na 100% zdecydowany proszę info na elroy@piwo.org)

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja, przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale cała ta pompka sromp.a z biowinu kupiona w castoramie, to jedno wielkie g.... jest. Skończyło się na tym, że jak już pozalewałem całą podłogę, to wziąłem normalny wężyk, zassałem paszczą (zdezynfekowaną) ;) i wtedy dopiero było ok.

Tak jak pisze wena . Gębę od natury dostajemy gratis, i to jest najlepszy sposób :)

A u mnie sprawdziła się jak najbardziej. Pompki używam zamiast gęby. Wężyk z tą szklaną końcówką (do niezasysania błocka) do fermentora, do drugiego końca wężyka, zamiast gęby ściśniętą pompkę. Palcem zatykam drugi otwór pompki i rozciągam ją. Pompka pięknie zasysa. Końcówkę węża trzymam lekko ponad lustro dekantowanego piwa. Wyciągam pompkę, do której nie dostaje mi się piwko i przelewam gdzie chcę. Wymaga to trochę wprawy, ale przynajmniej 20 litrów piwa ma styczność z moją gębą dopiero przy degustacji. ;)

Edited by cyfronik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...