Jump to content
bart3q

Pasteryzacja piwa

Recommended Posts

Hej!

Chciałbym zrobić piwo, które po nagazowaniu dosłodziłbym miodem. Następnie chcę je spasteryzować, żeby nie mieć granatów.

Z tego co czytałem w browarach jednym ze sposobów pasteryzacji jest tunelowa, gdzie butelki w specjalnym tunelu są podgrzewane już z piwem w środku, więc się da.

 

Mimo wszystko wolę zapytać:

W jakich temperaturach i jak długo pasteryzować?

Czy butelka z nagazowanym piwem nie wystrzeli?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale chcesz to robić, bo piwo ma być słodkie, czy zależy Ci na smaku miodowym?

Ja robiłem raz piwo miodowe, duży słoik miodu gryczanego na warkę podnosi oczywiście ekstrakt, ale smak pozostaje - o słodyczy oczywiście nie ma mowy, trzeba korygować sposobem zacierania i dosłodzić cukrem, którego drożdże nie jedzą.

Osobiście bałbym się wpakować nagazowane butelki do piekarnika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomijając inne kwestie, to jak po nagazowaniu w butelce dołożysz do niej miód aby się nie odgazowało? Przed zakapslowaniem przecież się nie nagazuje ..

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest tomato

albo zabić drożdże po fermentacji dodać miodu i do kega.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nagazuję do troszkę wyższego poziomu - np. 2,7, schłodzę mocno piwo, otworzę, dorzucę miodu i od razu zakapsluje. Już tak robiłem z kupnymi (otworzyłem, wrzuciłem kilka szyszek chmielu i zakapslowałem) i były nagazowane tylko delikatnie słabiej.

 

Chcę tak zrobić aby mieć piwo o smaku miodowym i słodkie. Pasteryzowałbym w garnku z wodą.

Edited by bart3q

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem łyżeczka miodu na butelkę nie da oczekiwanych rezultatów a jak za dużo miodu będzie, to się może zrobić słodki ulepek.

Może lepiej zrobić piwo, a przy nalewaniu dorzucać miód do szkła?

Share this post


Link to post
Share on other sites

albo zabić drożdże po fermentacji dodać miodu i do kega.

To było by niezłe, ciekaw jestem czy np. takie dosłodzone miodem piwo, następnie nasycone w kegu do poziomu ~2,8 da się zabutelkować i otrzymać nasycenie ~2.5? Czy może jest jakiś przelicznik do takich zabiegów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Następnie chcę je spasteryzować, żeby nie mieć granatów.

Kiedyś natknąłem się na niemiecki forum na proces pasteryzacji:

 

"Kolejnym etapem jest pasteryzacja, którą przeprowadza się w 65-70°C przez 30 minut. Następnie należy butelki schłodzić w wodzie i przechowywać w chłodnej piwnicy. (druga opcja pasteryzacji to włożenie do gara z woda o temperaturze 65°C i odczekanie aż ostygnie ona do ok. 40°C)"

 

Jeżeli już próbowałbym pasteryzacji, to proces ten przeprowadziłbym na pewno na dworze w pewnej odległości od domu. No i trzeba by policzyć przyrost ciśnienia w butelce w odniesieniu do planowanego nagazowani i sprawdzić czy butelki przeżyją takie ciśnienie - coś mi się kojarzy, że wytrzymują do około 5 barów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te nowe. Używane na pewno mniej. Co jakiś czas mi się zdarza że rozwali butelkę w 15 stopniach C mimo braku przegazowania piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy pomysł z pasteryzowaniem w gorącej wodzie. Ja na początek zabutelkuje kilka sztuk w butelki plastikowe po wodzie gazowanej, do refermentacji dodam miód i po kilku dniach jak butelki ,,ztwardnieją'' spasteryzuje w gorącej wodzie. W ten sposób będę dotykowo sprawdzał stan nagazowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy pomysł z pasteryzowaniem w gorącej wodzie. Ja na początek zabutelkuje kilka sztuk w butelki plastikowe po wodzie gazowanej, do refermentacji dodam miód i po kilku dniach jak butelki ,,ztwardnieją'' spasteryzuje w gorącej wodzie. W ten sposób będę dotykowo sprawdzał stan nagazowania.

wikipedia:

"PET w temperaturze pow 70 °C traci swoje własności mechaniczne (butelki nie nadają się do pasteryzacji w wysokiej temperaturze bez stosowania dodatkowych technik uszlachetniających np. dodatek PEN)"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bes sensu ten pomysł, piwo z taką ilością martwych drożdży nie będzie zbyt trwałe smakowo.

 

Słodkość piwa możesz uzyskać z innego źródła niż smak miodowy. dodanie płynnego miodu do kufla, tak jak soku wydaje mi się najprostszym i najlepszym rozwiązaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sztuczny miód jest fermentowalny bo powstaje z sacharozy, jednak aromat "identyczny z naturalnym" pozostaje - testowalem przy próbie robienia piwa miodowego.

Zaletą tego rozwiązania jest niska cena.

 

Edited by Xenocyd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdecydowanie lepiej dodać sloik gryczanego. Zostaje ładny aromat i w smaku się też przebija.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może przypomnę sobie smak sztucznego miodu, bo nie jadłem go od czasów komuny. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.