Jump to content
andrzejf

refermentacja dolniaka

Recommended Posts

Witam. Temperatura w piwnicy skłoniła mnie do zrobienia pierwszego piwa dolnej fermentacji.Jest już ok. 14 dni na cichej -część chmielona na zimno tabletką a druga część - chmielem granulowanym (chciałem zobaczyć różnicę :-) ). I tu mam dwa pytania:

Pierwsze to czy już lać do butelek?

Drugie- po zabutelkowaniu zostawić w piwnicy,czy najpierw na tydzień do ciepłego??

Edited by andrzejf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz lageruj, czyli pozostaw piwo na dwa miesiące w możliwie jak najniższej temperaturze, a dopiero potem butelkuj :okey:

Lagery uczą cierpliwości...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa miesiące?? Nie,proszę,tylko nie to! To mój pierwszy dolniak,chmielenie na zimno też pierwsze.Tak że może następne potrzymam dłużej :-) A tak bardziej poważnie to za dwa miesiące to będę miał w piwnicy ok. 4 stopni więc na przechowywanie pewnie ok,ale na nastawienie następnego dolniaka bym musiałbym czekać do wiosny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie,proszę,tylko nie to! To mój pierwszy dolniak

 

Wiem, wiem :) Nie napisałeś, jakich drożdży używasz. Niektóre potrzebują tzw. przerwy diacetylowej, w praktyce przenosisz piwko na parę dni gdzieś, gdzie panują wyższe temperatury. Piwku to nie zaszkodzi, a wręcz pomoże - co ma dofermentować, spokojnie dofermentuje i nie będziesz miał obaw co do ewentualnego przegazowania.

 

Potem na 2-3 dni z powrotem do zimnego i rozlew do butelek. 4-5 dni w temperaturze pokojowej, celem nagazowania piwa, znowu do piwnicy i zapomnieć o nim na tyle tygodni, ile piwko miało wyjściowych ballingów. Oczywiście, w tzw. międzyczasie degustacje kontrolne jak najbardziej wskazane :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale ja raczej nie będę trzymał jeszcze dwa miesiące na cichej,bo po pierwsze, jak już pisałem, jest w trakcie chmielenia na zimno ,a po drugie- nie wytrzymam tyle! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaraz dostane za ten link od znawców tematu.. ale...

Wczoraj ogladalem na yt cykl filmow o piwie. Nie pamietam w ktorej części ale mowa jest o tym że lagery lepsze sa po miesiacu niz po trzech czy sześciu, argumentem jest świeżość napitku.

Polecam obejrzeć wszystkie części, szczególnie te gdzie wypowiadaja sie niemieccy profesorowie. Niektóre informacje sa delikatnie rozbiezne jak np temperatury. Wnioski należy wyciągnąć samemu dzieki próbom i doświadczeniom.

Linki poniżej.

 

http://youtu.be/HNCDGT-WML8

 

http://youtu.be/_DBOvoLSVK8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale można przecież lagerować już nagazowane piwo w butelkach, prawda?

 

 

To już nie jest lagerowanie :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites

To już nie jest lagerowanie :roll:

A to dlaczego nie?

 

Starsi wyjadacze, których coraz mniej na tym forum, powiedzieliby, że szukanie nie boli :)

 

Ja mam wrażenie, że niektórzy chcą robić piwo na skróty, pewne etapy omijać, przyspieszać, eee, bo nie warto, różnicy nie poczujemy itd... Lagery to wymagające piwa, które bezlitośnie obnażają nieprzygotowanie piwowara i dodatkowo wzorcowo eksponują wszelakie wady. Oczywiście, ktoś powie, że warzy piwo dla siebie i może robić jak mu się żywnie podoba, ale chodzi przecież o to, by warzyć jak najlepsze piwa, nie?

 

Poczytaj, tu jest w zasadzie wszystko na temat leżakowania (lagerowania):

 

http://www.piwo.org/topic/6456-lagerowanie/page__hl__lagerowanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten brak cierpliwości trzeba trochę zrozumieć . Okres temperatur "lagerowych" na jakie większośc ma warunki nie jest zbyt długa . Ja też przymierzam się do pierwszego lagera i jakkolwiek chcę wykazać się cierpliwością na poziomie 3 miesięcy to też zakładałem robienie leżakowania w butelkach ( ale chętnie poczytam linki podrzucone przez Ciebie Porter ) Problemem pewnie jest przy lagerowaniu blokowanie zbiornika , których to większość z nas nie ma zbyt wielu , mam rację ?

 

Mam więc pytanie - a może zabutelkować > lagerować > otworzyć butle > dopiero refermentować wsypując do butelek cukier ( na jak długo wtedy ? ) ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na początek nie musisz wcale mieć iście książkowego podejścia.

 

Moje dwa pierwsze dolniaki były tylko na cichej w 6°C (takie pseudo lagerowanie) przez 2 tygodnie - takie miałem warunki i możliwości czasowe. Piwa wyszło bardzo smaczne. Później piwa już lagerowałem w 0°C, 2-3 tygodnie. Teraz, w porównaniu / odniesieniu do tych pierwszych piw nie uważam, że były złe czy miały jakieś wady. Zrób na razie dolniaka w warunkach jakie masz, spróbuj zrobić cichą fermentację w możliwie jak najniższej temperaturze.

 

Druga sprawa o której już pisano, to dopasowanie pojemności piwa do fermentatora (przy lagerowaniu) - tak aby było w nim jak najmniej powietrza. Jeśli ktoś nie ma takiej możliwości bez sensem jest lagerowanie 20l piwa w 33l wiadrze kilka-kilkanaście tygodni bo nic z tego dobrego nie wyjdzie, chyba że ładna tlenowa błonka na wierzchu się komuś podoba. Już lepiej zrobić krótką cichą i zabutelkować.

 

W świat lagerów można wejść małymi kroczkami. Oczywiście poszczególne kroki trzeba zrobić z głową i świadomością pewnych procesów, wad i zalet.

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

W świat lagerów można wejść małymi kroczkami. Oczywiście poszczególne kroki trzeba zrobić z głową i świadomością pewnych procesów, wad i zalet.

Moje kroczki są małe i nie czuję się jeszcze gotowy na ten ostatni "mały kroczek dla mnie ale wielki dla ludzkości" ;) .

Nie jestem pewny czy w tym sezonie "odważę" się na jakiegoś dolniaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na refermentację na tydzień do domu, potem już do zimnego 10°C min 4 tygodnie, potem możesz obniżyć temp....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja dobrze z tych postów zrozumiałem??

1- fermentacja burzliwa- u mnie trwała ok 8 dni

2- fermentacja cicha - u mnie z chmieleniem na zimno -trwało 16 dni

3- kolejne przelanie do np. balonu ( u mnie na to brakło cierpliwości ) i lagerowanie ok. 3 miesięcy w niskiej temperaturze

4- przeniesienie do ciepłego,butelkowanie,pozostawienie w temp. pokojowej ok. tygodnia w celu nagazowania

5- i z powrotem do zimnej piwnicy. ( na jak długo?? )

Zrobiłem wszystko z wyjątkiem p. 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ja dobrze z tych postów zrozumiałem??

1- fermentacja burzliwa- u mnie trwała ok 8 dni

2- fermentacja cicha - u mnie z chmieleniem na zimno -trwało 16 dni

3- kolejne przelanie do np. balonu ( u mnie na to brakło cierpliwości ) i lagerowanie ok. 3 miesięcy w niskiej temperaturze

4- przeniesienie do ciepłego,butelkowanie,pozostawienie w temp. pokojowej ok. tygodnia w celu nagazowania

5- i z powrotem do zimnej piwnicy. ( na jak długo?? )

Zrobiłem wszystko z wyjątkiem p. 3

Moglby ktos z doswiadczonych piwowarow odpowiedziec? Sam jestem bardzo ciekawy, bo mam wlasnie moje pierwsze piwo - lagera, na 6cio dniowej burzliwej fermentacji :)

Takie mocno skrocone i lakoniczne wytyczne moga duzo pomoc, bez wprowadzania zamentu, do i tak juz mocno zatloczonej nowymi informacjami glowy raczkujacego piwowara domowego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.