Jump to content
Sign in to follow this  
jimbo87

Zestaw BA PaleAle - krok po kroku

Recommended Posts

Od dwóch miesięcy studiuję forum i powoli przymierzam się do swojej pierwszej warki. Mam już połowę sprzętu i myślę że za tydzień będę miał resztę. Na podstawię wpisów z forum stworzyłem taki przepis jak krok po kroku zrobić swoje piwko i chciał bym wiedzieć co wy na to.

 

Skład:

-słód Pale Ale Weyermann 3,8kg

-słód Carahell Weyermann 0,2kg

-chmiel goryczkowy Marynka 35g

-chmiel aromatyczny Lubelski 25g

-drożdże Safale US-05

 

1. 14L wody podgrzać w garze (ja mam 24-litrowy emaliowany, może być z

nierdzewki) do 690 C, wsypać słód mieszając.

Temperaturę sprawdzać w środku gara ciągle mieszając. Termometr warto jest wcześniej sprawdzić.

 

2. Utrzymywać temperaturę około 660 C przez 60min lub do negatywnego wyniku próby jodowej (płyn

Lugola dostępny w aptece)

 

3. Podgrzać do 780 C i utrzymać przez 10min.

 

4. Przelać zacier (za pomocą rondla) do fermentora z zamontowanym wężykiem z oplotu. Poczekać ok. 20

minut na ułożenie się złoża filtracyjnego. W międzyczasie umyć gar.

 

5. Do mniejszego naczynia spuszczamy mętną brzeczkę przez kranik wężykiem aż do momentu uzyskania

względnie klarownej cieczy. Mętną brzeczkę wlewamy do filtratora a klarowną spuszczamy do gara.

 

6. Wysładzanie: 13 l wcześniej przegotowanej wody w temperaturze 780 C dodajemy w porcjach po 3-4

litry wtedy kiedy złoże nie jest odsłonięte i w taki sposób aby go nie poruszyć (można położyć delikatnie

mały talerzyk). Wysładzamy do osiągnięcia 23L brzeczki chyba, że Blg brzeczki spadnie poniżej 3. W takim wypadku

lepiej brakujące litry uzupełnić wodą.

 

7. Chmielenie: gotujemy brzeczkę i dodajemy na 60 min Marynka granulat, 10 min Lubelski granulat.

 

8. Po chmieleniu robimy w garze whirpool, czekamy 10min i dekantujemy do pojemnika zanurzonego w zimnej wodzie. Po

ostudzeniu do temp. poniżej 300 C dekantujemy do fermentatora.W tym momencie robimy pomiar cukru i uzyskujemy

wynik w []0 BLG.

Przed i po zadaniu drożdży zamkniętym pojemnikiem energicznie potrząsamy aby napowietrzyć

brzeczkę.

 

9. Zadanie drożdży: studzimy przegotowaną wodę w zdezynfekowanej szklance. Temperaturę zadania odczytujemy z opakowania po drożdżach. Wsypujemy zawartość saszetki. 30 minut odstania i chlup do fermentora. Czekamy na pianę i bulgotanie.

10. Fermentacja burzliwa. temp 18-20* Gdy piana ustąpi mierzymy Blg. Jeśli pomiary nie wykazują zmian to przelewamy zdezynfekowanym wężykiem do zdezynfekowanego fermentatora na cichą.

 

11. Gdy się ładnie wyklaruje – Rozlew do skrzętnie umytych i zdezynfekowanych butelek. – Xg cukru rozpuszczamy w 0,5l wody (dolewamy 0,5l wody mineralnej-opcjonalnie) i wlewamy na dno pojemnika. Do pojemnika dolewamy wężykiem piwo z cichej i rozlewamy do butelek. Kapslujemy wygotowanymi przez 10min kapslami. Piwo powinno leżakować min miesiąc w tych samych warunkach w których fermentowało.

Edited by jimbo87

Share this post


Link to post
Share on other sites

Daruj sobie gotowanie wody do zacierania i wysładzania, bo bedziesz musiał ją chłodzić. Podczas chmielenia i tak ją doprowadzisz do wrzenia.

 

Temperaturę dla drożdży sprawdź na saszetce i do takiej wystudź.

 

Co do ilości cukru to jak bedziesz wiedział ile masz piwa wtedy myśl ile dasz cukru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie gar to 30 litrów minimum powinno być. Choć można się po gimnastykować i warzyć 20 L w takim garze, ale według mnie to zupełnie nieprzyszłościowe. Jeśli nie zakupiłeś jeszcze garnka, a myślisz o dłuższej przygodzie z warzeniem niż jedno Pale Ale to kup coś większego.

 

Wody nie gotuj przed zacieraniem. Szkoda energii, bo chyba twardości węglanowej nie chcesz usuwać tym zabiegiem? ;) (na to być może przyjdzie czas za jakiś czas).

 

Zacieru do wiadra z oplotem nie musisz przelewać rondlem. Ja zawsze przelewam bezpośrednio z gara do wiadra i nie było nigdy problemu.

 

Wysładzać też nie musisz do 4°Blg i co chwilę mierzyć. Po prostu wysładzaj do ilości. Tak myślę w przypadku zestawu na 20 litrów do 22-24 litrów (zależy jak intensywnie gotujesz i ile wody CI będzie odparowywało - kwestia obycia się ze swoim sprzętem).

 

Lepiej schłodzić piwo do temperatury fermentacji i dopiero zadać drożdże, aby fermentacja nie zaczęła się w zbyt wysokiej temperaturze. Jak zadasz poniżej 30°C czyli np. w 26°C to różne nieciekawe posmaki są całkiem prawdopodobne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zacieru do wiadra z oplotem nie musisz przelewać rondlem. Ja zawsze przelewam bezpośrednio z gara do wiadra i nie było nigdy problemu.

Proponowałbym wyrabiać młodym piwowarom od razu prawidłowe nawyki.

 

Lepiej jednak rondlem, żeby nie napowietrzać niepotrzebnie brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacieru do wiadra z oplotem nie musisz przelewać rondlem. Ja zawsze przelewam bezpośrednio z gara do wiadra i nie było nigdy problemu.

 

Pod warunkiem, że zrobi to ostrożnie, żeby nie napowietrzyć.

 

Co do gara to ja pierwszą warkę ( też BPA ) robiłem w garze 17L. Chmieliłem na dwa razy i tyle.

 

Kolega adamsky był pierwszy:)

Edited by marcin_l85

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie nic się nie natlenia i jest to zbędna praca i strata czasu. W sobotę piłem piwo butelkowane 17.08.2013 (ostatnia butelka gdzieś się zawieruszyła) i nie było w smaku niczego niepokojącego co mogłoby wskazywać na utlenienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

wskazywać na utlenienie.

 

?

 

Ogólnie też pewnie bym nie poczuł ale jak kolega powyżej napisał utrwalajmy pewne schematy ( sprawdzone ).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mniejsza o wszystko ;) ,

ale po ochłodzeniu nachmielonej brzeczki należy ją również dobrze napowietrzyć co by zadane drożdże się mogły namnożyć.

 

BTW Jugosławii już nie ma to Jugoli też nie ma (płyn Lugola)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciężko jest napowietrzyć zacier o tak wysokiej temperaturze. Mimo wszystko ja zachowuję ostrożność i nie leję z gara, żeby mi oplotu nie podniosło przypadkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ciężko jest napowietrzyć zacier o tak wysokiej temperaturze.

 

Tu nie chodzi stricte o niepowietrzenie ale o oksydacje. Przy natlenianiu gorącej brzeczki zachodzą niekorzystne reakcje chemiczne i im wyższa temperatura tym szybciej one zachodzą. To, że ktoś czegoś nie czuje to nie znaczy, że owe reakcje nie zachodzą.

 

Edited by WiHuRa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się, ale czy natlenienie zacieru przy przelaniu 23 kgz gara do wiadra jest odpowiednie by zaszły jakiekolwiek procesy oksydacyjne? Według mnie nie.

Co innego w wielkim browarze jak przepompowują 1000 litrów brzeczki co trochę trwa.

Poza tym ta oksydacja to nie tylko karton/miód, ale i przyciemnienie barwy - nigdy czegoś takiego nie zaobserwowałem, nawet po 4 miesiącach od daty warzenia. (Polskie Ale zasyp 100% Pilzneńskiego).

 

Dla mnie nie ma podstaw by wiosłować 20-25 kg zacieru 1-2 litrowym rondlem. Jeśli ktoś ma ochotę proszę bardzo.

 

 

Poza tym w małych tradycyjnych browarach funkcjonują takie rzeczy jak korytko brzeczkowe. Polecam obejrzeć sobie filmik jak wygląda filtracja takiej brzeczki. Zawsze otrzymują oni utlenione piwa? :)

Edited by Biniu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przełożenie zacieru zajmuje mi około 2 minuty.

 

Szybko się uwijasz w takim razie.

Ja przelewam bezpośrednio z gara. Oczywiście nie leję z 3 metrów, tylko delikatnie by nie zachlapać całej kuchni zacierem.

Nie mierzyłem ile to zajmuje. Nie widzę sensu w zaprzestaniu tego procederu, bo nie dało to przez 7 warek negatywnych skutków. Na youtube jest sporo filmików z warzenia w amerykańskich małych browarach rzemieślniczych i nikt chyba się tym natlenianiem zacieru i gorącej brzeczki nie przejmuje.

 

Nie upieram się nad tym, że muszę mieć rację iż przelanie zacieru z garnka do wiadra jest niegroźne, ale jeszcze nigdzie nie znalazłem informacji wyprowadzających mnie z tego przekonania.

Edited by Biniu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja pszelewam rądelkiem, bo inaczej to by mnie LP wyżuciła z kuhni :P

 

Poza tym dźwiganie i przelewanie gorącego gara z zacierem nie należy do przyjemności, pomimo tego, że robię na razie warki tylko 20l.

Edited by korzen16

Share this post


Link to post
Share on other sites

abstrahując od wpływów czy nie wpływów :P Jakoś nie bardzo chciałoby mi się targać gorący gar i kombinować aby nie rozlać, rozchlapać albo poparzyć się tu i ówdzie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czepiam się: "rądla"

"rądla" poprawiłem :)

Mniejsza o wszystko ;) ,

ale po ochłodzeniu nachmielonej brzeczki należy ją również dobrze napowietrzyć co by zadane drożdże się mogły namnożyć.

 

BTW Jugosławii już nie ma to Jugoli też nie ma (płyn Lugola)

Tekst pisałem w Wordzie i automatycznie zmieniło na Jugola :)

 

Wprowadziłem poprawki do tekstu i w przyszłym tygodniu atakuję moją pierwszą warkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też często robię taką listę żeby niczego nie zapomnieć podczas samego warzenia.

 

Dodaj jeszcze coś o napowietrzaniu brzeczki przed fermentacją i o dekantowaniu po chmieleniu żebyś potem nie przelewał osadów.

Wysładzać moim zdaniem powinno się do zakładanej ilości lub do osiągnięcia 3-4BLG przy wysładzaniu. Jeśli niskie BLG osiągniesz przed osiągnięciem zakładanej ilości brzeczki to po prostu lepiej dodaj wody.

Ja w praktyce ostatnie kilka litrów wysładzam do osobnych naczyć (np po 1-2L) w tym czasie zagotowując juz brzeczkę do chmielenia i sprawdzam BLG w garnkach z ostatnimi litrami z wysładzania. Jeśli mam powyżej 3-4BLG to dolewam do gara, jeśli nie to wylewam do zlewu i ewentualnie za małą ilość gotowanej brzeczki uzupełniam wodą.

 

Na początku jeśli warzy się w pojedynkę to można się nieźle zakręcić. Przygotuj na pierwsze warzenie ok.10-12 godzin czasu, tak żebyś nie musiał działać w pośpiechu bo wtedy robi się głupie błędy, które normalnie się nie zdażają.

 

Przy dekantacji po chmieleniu można też chmieliny zlać do osobnych wysokich naczyń, poczekać aż chmieliny opadaną, zdekantować do garnka, zagotować, ochłodzić i zlać do fermentora. Pewnie z 1-2L z tego będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli niskie BLG osiągniesz przed osiągnięciem zakładanej ilości brzeczki to po prostu lepiej dodaj wody.

 

Nie rozumiem, wolisz wylać brzeczkę, która ma 3-4 Blg i dolać wody?

Share this post


Link to post
Share on other sites

sprawdzam BLG w garnkach z ostatnimi litrami z wysładzania. Jeśli mam powyżej 3-4BLG to dolewam do gara, jeśli nie to wylewam do zlewu i ewentualnie za małą ilość gotowanej brzeczki uzupełniam wodą.

z tego fragmentu zrozumiałem, że karol1000 brzeczkę 3-4 Blg dolewa do gara a tę, która ma mniej niż 3-4Blg wylewa do zlewu i zamiast niej wlewa wody . Z tego co gdzieś wyczytałem to brzeczka poniżej 2Blg może zawierać taniny i garbniki wypłukane ze złoża, dlatego lepiej ją wylać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poprawiłem punkt 8. Co myślicie?

 

 

 

8. Po chmieleniu robimy w garze whirpool, czekamy 10min i dekantujemy do pojemnika zanurzonego w zimnej wodzie. Po

ostudzeniu do temp. poniżej 300 C dekantujemy do fermentatora. Strugę wylotową ustawić wysoko aby brzeczka

napowietrzyła się przed zadaniem drożdży. W tym momencie robimy pomiar cukru i uzyskujemy wynik w []0 BLG.

Edited by jimbo87

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.