Jump to content

Lublin - 20 litrów do przedestylowania


chomiczon
 Share

Recommended Posts

w tym kraju za niedługo to bez pozwolenia nawet nie będzie można się wysrać . wiadomo piwo wino czy destylaty ba wszystkie-przetwory są potencjalnie zabójcze .

I jak wiadomo tylko wielkie koncerny robią prawdziwe piwo żywność , alkohole itp. no i koniecznie z certyfikatem UE

Link to comment
Share on other sites

w tym kraju za niedługo to bez pozwolenia nawet nie będzie można się wysrać .

Nie odczuwam tego jakoś, może w innym kraju żyję :) gdyby rządził Jarosław to na pewno byłby otwarte łagry za inne poglądy :)
Link to comment
Share on other sites

I jak wiadomo tylko wielkie koncerny robią prawdziwe piwo żywność , alkohole itp. no i koniecznie z certyfikatem UE

Bardziej niż o certyfikaty chodzi o kase :-) Koszt wyprodukowania 0,5l spirytu to około 5zł, a w sklepie każdy wie...

Link to comment
Share on other sites

w tym kraju za niedługo to bez pozwolenia nawet nie będzie można się wysrać .

Nie odczuwam tego jakoś, może w innym kraju żyję :) gdyby rządził Jarosław to na pewno byłby otwarte łagry za inne poglądy :)

 

Co ma do tego Jarosław, że u nas prawo jest beznadziejne i gnębiące jakąkolwiek inicjatywę obywateli?

 

Karczmarz z tego co się uczyłem na studiach 5 zł to koszt 1 L spirytusu.

Link to comment
Share on other sites

Kłania się Ustawa z dnia 2 marca 2001 r. o wyrobie spirytusu, wyrobie i rozlewie wyrobów spirytusowych oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych, która zastąpiła ustawę z 22 kwietnia 1959 r. o zwalczaniu niedozwolonego wyrobu spirytusu.

Edited by e-prezes
Link to comment
Share on other sites

nasuwa mi się słowo "znowu Leming"

 

Ale tego nie powiem bo nie chce bić piany powiem tyle że obecnie wszystkie partie które są w sejmie są siebie warte. Każda z nich zastanawia się jaką kiełbasę wyborczą sprzeda motłochowi (a ludzie jak 5 letnie dzieci dają się nabrać ) zapominamy że żaden rząd nie ma pieniędzy a jak komuś coś obieca to znaczy że najczęściej Tobie zabierze (np na "darmową" szkołę czy "darmową" służbę zdrowia )

 

Co by nie było OT

 

nie sądzicie że jest to śmieszne możesz zrobić sobie wino ale już go nie wolno podgrzać (z destylować ).

 

 

 

 

 

 

w tym kraju za niedługo to bez pozwolenia nawet nie będzie można się wysrać .

Nie odczuwam tego jakoś, może w innym kraju żyję :) gdyby rządził Jarosław to na pewno byłby otwarte łagry za inne poglądy :)

Link to comment
Share on other sites

nasuwa mi się słowo "znowu Leming"

żeby nie było, nie popieram żadnej partii politycznej, jestem za JOW'ami a post o jarku napisałem aby uświadomić iż ktoś kto pisze "niedługo w tym kraju nic nie można będzie robić" jest w glębokim błędzie iż nic w tej materii się nie zmienia od dawien dawna a post sugeruje co innego :)
Link to comment
Share on other sites

Kłania się Ustawa z dnia 2 marca 2001 r. o wyrobie spirytusu, wyrobie i rozlewie wyrobów spirytusowych oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych, która zastąpiła ustawę z 22 kwietnia 1959 r. o zwalczaniu niedozwolonego wyrobu spirytusu.

Musisz odświeżyć bazę wiedzy. teraz obowiązuje trochę nowsza regulacja: Ustawa z dnia 18 października 2006 r.o wyrobie napojów spirytusowych oraz o rejestracji i ochronie oznaczeń geograficznych napojów spirytusowych

http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20062081539

W poruszanym aspekcie jednak nie wnosi zmian. Wg niej nadal destylacja bezpośrednio po fermentacji na własny użytek jest zabroniona (artykuł 1 ustęp 2 i 3). Pozostaje legalna destylacja absyntu i ginu.

Link to comment
Share on other sites

Gdyby każdy mógł destylować Państwo straciłoby zyski z akcyzy. A bez nich byłaby jeszcze większa dziura budżetowa :D I dlatego, mimo, że ustawa jest pokłosiem komunistycznej ustawy z 59 roku nie ma szans na zmianę tego prawa.

 

Wyrób wina czy piwa jest niejako konsekwencją spontanicznego procesu naturalnego. Destylacja to coś więcej. Gdyby dać każdemu do ręki możliwość destylacji (a pamiętamy jakie to tanie jest) ludzie pędziliby po to by pić bez umiaru. Dodatkowo nieumiejętność panowania nad procesem mogłaby spowodować szkody dla osobnika jak i dla jego kolegów i klientów. Wszak skoro każdy to i menel spod śmietnika też... Dzisiejsze instalacje zapewne są już bardzo bezpieczne, ale ludzie nie będą kupować dobrze zrobionych instalacji, tylko będą budować samemu.

Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi też nie jest aktem nowym, co rusz nowelizowanym, ale przy tak silnej pozycji lobby katolickiego tej ustawy też szybko nie zmienią.

 

Cemiik1, ustawa, którą wskazałem jest aktem obowiązującym.

Edited by e-prezes
Link to comment
Share on other sites

E-prezes są państwa, w których można destylować na własne potrzeby i wcale nie ma tam odsetka uzależnionych więcej. To czy ktoś się zachlewa nie zależy od tego czy może sam sobie pędzić czy nie. Kontrola tego procederu jest znikoma (jeśli ktoś robi dla siebie) i tak naprawdę ten zakaz chyba nikogo nie odstrasza.

Link to comment
Share on other sites

Uwidaczniają się powyżej skutki wieloletniej antydestylacyjnej propagandy. W rzeczywistości:

1. Gdyby wprowadzić rozsądne stawki akcyzy/podatku (wzorem sąsiednich krajów) wpływy państwa mogłyby nawet wzrosnąć (legalizacja czarnej strefy).

2. Każde piwo/wino zawiera więcej szkodliwych substncji niż nawet najbardziej nieporadnie z niego stworzony destylat (różnica zostaje po gotowaniu w kotle).

Link to comment
Share on other sites

Jeśli ktoś z Lublina czy okolic ma aparaturę niech chłopakowi da trąbkę na priv. i po kłopocie. Dodam, że z winem ryżowym i jarzębinowym już drugi rok się wybieram do kolesia 10km ode mnie i tak jakoś leci... Teraz aby podburzyć krew znawcom prawa pytanie: 'na szwedzkim stole jest bimber, przyszedł sam? ' to tyle. Ciekawe jak apteka może smakować po destylacji?

Link to comment
Share on other sites

E-prezes są państwa, w których można destylować na własne potrzeby i wcale nie ma tam odsetka uzależnionych więcej. To czy ktoś się zachlewa nie zależy od tego czy może sam sobie pędzić czy nie. Kontrola tego procederu jest znikoma (jeśli ktoś robi dla siebie) i tak naprawdę ten zakaz chyba nikogo nie odstrasza.

 

W jakich państwach? Jeśli są to kraje takie jak np. Hiszpania, gdzie robi się Calvados to wcale mnie to nie dziwi. Jest to kraj o wielosetletniej tradycji winiarskiej, a tego wysokoprocentowego alkoholu wcale nie wypija się tam w takim stopniu jak u nas.

 

 

Uwidaczniają się powyżej skutki wieloletniej antydestylacyjnej propagandy. W rzeczywistości:

1. Gdyby wprowadzić rozsądne stawki akcyzy/podatku (wzorem sąsiednich krajów) wpływy państwa mogłyby nawet wzrosnąć (legalizacja czarnej strefy).

2. Każde piwo/wino zawiera więcej szkodliwych substncji niż nawet najbardziej nieporadnie z niego stworzony destylat (różnica zostaje po gotowaniu w kotle).

 

Stawki akcyzy są zbliżone, podatek VAT też nie jest jakoś drastycznie większy. To nie to miałeś chyba na myśli? Różni się sposób w jaki podmioty mogą ja płacić. W innych krajach dozwolone jest to także dla mniejszych producentów. Tak o to chodziło?

Dla mnie czysty C2H5OH to trucizna, choć nie miałbym nic przeciw temu, by prawo zliberalizować. Skoro jednak nie ma co liczyć na liberalizację rynku piwowarskiego to o tym nie ma co nawet marzyć.

Link to comment
Share on other sites

E-prezes są państwa, w których można destylować na własne potrzeby i wcale nie ma tam odsetka uzależnionych więcej. To czy ktoś się zachlewa nie zależy od tego czy może sam sobie pędzić czy nie. Kontrola tego procederu jest znikoma (jeśli ktoś robi dla siebie) i tak naprawdę ten zakaz chyba nikogo nie odstrasza.

 

W jakich państwach? Jeśli są to kraje takie jak np. Hiszpania, gdzie robi się Calvados to wcale mnie to nie dziwi. Jest to kraj o wielosetletniej tradycji winiarskiej, a tego wysokoprocentowego alkoholu wcale nie wypija się tam w takim stopniu jak u nas.

 

Skandynawia.

Calvados to destylat jabłkowy, specjał francuski i zdaje się, że produkt regionalny więc poza Francją Calvadosu produkować nie można.

 

U nas najwięcej czystego etanolu dostarcza się z piwa, a spożycie wódy ciągle spada.

 

 

Etanol może być trucizną niezależnie od formy podania (piwo, wino wódka), kwestia jest w ilości. Wypicie 50 ml wódki i 0,5 L piwa ma taki sam efekt zdrowotny.

Link to comment
Share on other sites

Oczywiście nikogo nie namawiam i nie zachęcam do łamania prawa. Chciałbym jednak wyjaśnić o co mi chodziło w poprzednim poście. U naszych sąsiadów (też członków unii) stosowane są dwa modele legalnej destylacji:

- ryczałtowy podatek i destylacja na własne potrzeby określonej ilości alkoholu (bez prawa sprzedaży)

- zgłoszenie destylacji i uproszczone procedury akcyzowo/podatkowe pozwalające wytworzyć określoną ilość destylatu, zarówno na potrzeby własne jak i na sprzedaż z gospodarstwa lub pobliskiego sklepu/knajpy.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.