Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Piwo z brewkita, nastawione już prawie miesiąc temu. Na początku wszystko wyglądało dobrze, piana, bulgot. Od pewnego czasu nic się nie dzieje, tzn blg na poziomie 3, piwo mętne - ale takie bardziej jak jasne kakao, na dnie warstwa drożdży, ale bardzo cienka, w smaku nie ma jakiejś kwasoty, ale czuć mocna drożdże. Fermentacja w temp. ok 22 st C, drożdże przed zadaniem uwodnione. Czy o oznaka kiepskiej jakości drożdży czy jakiś mój błąd? Jak temu zaradzić, o ile w ogóle coś się jeszcze da zrobić? To dopiero moja druga warka, więc doświadczenia zero.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak chcesz trochę wyklarować do schłodź całość do kilku stopni powyżej zera, lub użyj żelatyny zgodnie z tym wątkiem. Wygląda na to, że po takim czasie już możesz butelkować. Piwo po burzliwej nie smakuje zbyt rewelacyjnie, przynajmniej moje - ma już czasami pewne fajne cechy, ale w całości to smakuje tak sobie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tydzień, tzn tak ściślej to od 3,3 do 3,0. Piwo z poprzedniej puchy zeszło do 1 blg w 2 tygodnie, stąd moje wątpliwości.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nic sie nie dzieje, bo fermentacja się zakończyła i trzeba butelkować. Żelatynę bym odpuścił....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Możesz się przejmować, ale mętność nie jest oznaką fermentacji. Przelej piwo znad osadu do drugiego fermentatora i z cukrem do refermentacji do butelek. Jak piwo dobre, to mi mętność nie przeszkadza...

Edytowane przez AG1929

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po prostu poprzednie - mimo że nie do końca wyklarowane - wyglądało bardziej jak piwo niż to aktualnie nastawione. Ale dobra, rozlewam, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czyli nie przejmować się tą "masakryczną" wręcz mętnością?

 

Zrób tak jak doradził korzen16 - schłodź piwo, np na balkonie lub wstaw do wanny z zimną wodą, to drożdże opadną. Wtedy bez problemu zlejesz piwo znad osadu, do drugiego fermentatora i bedziesz mógł butelkować.

Edytowane przez wizi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co by się stało, jakby przyszedł mróz i piwo jednak zamarzło? Jaki by to miało wpływ na efekt końcowy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co by się stało, jakby przyszedł mróz i piwo jednak zamarzło? Jaki by to miało wpływ na efekt końcowy?

Miałbyś Eisbocka, po odfiltrowaniu kryształków wody zamarzniętej. Istnieje taka metoda "wzmacniania" piwa.

Edytowane przez Jacenty

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Poza tym zamrożenie 20l piwa to nie takie hop-siup i na pewno byle przymrozek przez jedną noc krzywdy nie zrobi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To dobrze na przyszłość wiedzieć że ujemna temperatura nie jest taka groźna jak mi się wydawało. Piwo już w butelkach, jakoś efekt klarowania poprzez schładzanie był dość słaby, sądzę ze musiałoby tak postać parę dni. Zobaczymy jak się wyklaruje w butelkach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

sądzę ze musiałoby tak postać parę dni

 

Masz racje, po 2 dniach efekt powinien być zadowalający. Drożdże potrzebują trochę czasu, aby osiąść na dnie.

Edytowane przez wizi

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×