Jump to content

Jak dobierac składniki do piwa...


adi86
 Share

Recommended Posts

Witam, jestem nowy w temacie (pewnie jak widać po moim pierwszym poście :) ). Poczytałem trochę literatury, pooglądałem sporo filmików na YT odnośnie wazenia piwa itp (głównie te z kanału Tomka Kopyry), jednak cały czas nurtuje mnie jedno pytanie jak dobierać składniki do piwa? Chodzi mi o to jak i jaki wybrać słód? Jaki słód jakie smaki daje? Słody zapewne można mieszać ale czy dowolnie? Podobne pytania nurtują mnie odnośnie chmielu. Są może w necie jakieś dobre artykuły/filmy poruszające takie kwestie? A być może któryś z szanownych piwowarów będzie mógł mnie wspomóc swoją wiedzą?

 

BTW.

 

Planuję zrobić swoje pierwsze piwo z gotowych ekstraktów, bez zacierania, czy to dobry pomysł? Czy od razu zacząć od zacierania?

Link to comment
Share on other sites

Planuję zrobić swoje pierwsze piwo z gotowych ekstraktów, bez zacierania, czy to dobry pomysł? Czy od razu zacząć od zacierania?

Nie ma na to jednej odpowiedzi. Większość poleca najpierw brew-kity. Moim zdaniem nie ma co marnować na to czasu, jeśli jesteś pewny że chcesz warzyć to zacieraj.

 

Co do składników to polecam zacząć od kupowania gotowych zestawów surowców. Sklepy oferują całą masę takich zestawów do prawie każdego typu piwa. Możesz również posiłkować się recepturami wklejanymi przez innych użytkowników forum - znajdziesz je w działach Receptury i Zapiski piwowarów domowych. Z czasem nabierzesz wiedzy i sam zaczniesz układać własne receptury.

 

Opisy różnych słodów, drożdży i chmieli można znaleźć na forum i na wiki, ale nie ma to jak własna praktyka.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma na to jednej odpowiedzi. Większość poleca najpierw brew-kity. Moim zdaniem nie ma co marnować na to czasu, jeśli jesteś pewny że chcesz warzyć to zacieraj.

 

To się z tobą nie zgodzę. Ja dopiero 3 mam zamiar zacierać. Pierwszy brew-kit, to pomimo oglądania filmów, czytanie etc. to był jeden wielki chaos. Drugie poszło sprawnie, bo wiedziałem o co chodzi. Teraz będę zacierał na lenia, a dopiero 4 będzie programowane temp. Tak jest chyba najlepiej, żeby się nie zgubić, ogarniać wszystko.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma na to jednej odpowiedzi. Większość poleca najpierw brew-kity. Moim zdaniem nie ma co marnować na to czasu, jeśli jesteś pewny że chcesz warzyć to zacieraj.

 

To się z tobą nie zgodzę. Ja dopiero 3 mam zamiar zacierać. Pierwszy brew-kit, to pomimo oglądania filmów, czytanie etc. to był jeden wielki chaos. Drugie poszło sprawnie, bo wiedziałem o co chodzi. Teraz będę zacierał na lenia, a dopiero 4 będzie programowane temp. Tak jest chyba najlepiej, żeby się nie zgubić, ogarniać wszystko.

Taki już urok zacierania, że wydaje się skomplikowane dopóki człowiek sam nie spróbuje. :)

 

Pierwsza warka to zawsze jest chaos, ale jak przygotujesz sobie plan działania i masz przed sobą otwarte wiki, to jakoś poleci.

Link to comment
Share on other sites

Chłopaku, zacieraj najpierw gotowe zestawy. Poznasz różne słody itp. W samym CP jest mnóstwo zestawów, więc jak je przerobisz wszystkie to trochę minie. Naczytałem się wiki, że słód x daje posmak i barwę taką a taką. Tylko zanim nie spróbowałem piwa na słodzie x była to pusta fraza.

Link to comment
Share on other sites

Przeryj przepisy na Wiki i zapiski piwowarów. Ja na pierwsze kupilem słody w słodowni (taniej jak masz gdzieś po drodze) i uwarzyłem z przepisu na Wiki. Nie będziesz żałował. Piłem piwo z brew kita i zacierane. Nie ma porównania.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o piwowarstwo to mam skromne doświadczenie, ale w przygodzie od brew kitu do zacierania mam następujące uwagi co do mojej własnej osoby:

1. zaczynałem od brew kitu, ekstraktów, później częściowe zacieranie z ekstraktem. Nie chciałem próbować zacierania bo to czarna magia, trzeba kupić duży gar itp.. Stwierdzam, że na brew kita i ekstrakty wydałem tyle, że na 3 warkach mogłem zaoszczędzić na sprzęt, którego nie miałem.

2. Jeśli masz jakiekolwiek doświadczenie w robieniu win/miodów pitnych/cydrów możesz poświęcić kilka dni na lekturę zanim dojdą słody/chmiel/drożdże, że w miarę ogarniesz warzenie ze słodu.

3. Jeśi nie masz doświadczenia to albo zdaj się na fantazję i zacznij od razu od warzenia ze słodów, albo spróbuj ekstraktów z samodzielnym chmieleniem i częściowym zacieraniem. Częściowe zacieranie dało mi komfort, że nawet jak coś spieprzę to nie odczuję tego bardzo. W sumie to lekko spierdzieliłem, bo na koniec myjąc szkło lekko przegrzałem zacier, ale gdybym robił to w normalnym garze to tak szybko bym zacieru nie podgrzał i wszystko by wyszło idealnie.

Brew kit wyszedł nawet nienajgorzej, ale samodzielnie chmielone ekstrakty wyszły lepiej, piwo z częściowym zacieraniem chyba jeszcze lepiej, a na wyniki warki ze słodów jeszcze poczekam, ale sądzę że będzie to najlepszy produkt.

 

To tak z moich skromnych doświadczeń.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma na to jednej odpowiedzi. Większość poleca najpierw brew-kity. Moim zdaniem nie ma co marnować na to czasu, jeśli jesteś pewny że chcesz warzyć to zacieraj.

 

To się z tobą nie zgodzę. Ja dopiero 3 mam zamiar zacierać. Pierwszy brew-kit, to pomimo oglądania filmów, czytanie etc. to był jeden wielki chaos. Drugie poszło sprawnie, bo wiedziałem o co chodzi. Teraz będę zacierał na lenia, a dopiero 4 będzie programowane temp. Tak jest chyba najlepiej, żeby się nie zgubić, ogarniać wszystko.

 

I tutaj ja się z tobą nie zgodzę. Ja zacząłem od razu od zacierania, wcześniej wnikliwie wertując forum, spędzając na nim długie godziny. Myślałem, że jestem przygotowany, ale zawsze będą błędy, błędy nowicjusza, wynikające czy to z niewiedzy, czy z podekscytowania.

Moja pierwsza warka to było coś. Nerwowe zaglądanie do notatek, pilnowanie, bym o czymś nie zapomniał, no i zapomniałem. Sprawdzić sprzętu. Pękł mi fermentor z kranikiem i nie miałem w czym filtrować. Musiałem robić to przy pomocy fałszywego dna, w fermentorze bez kranika, ale potem poszło gładko i mój Bitter wyszedł naprawdę świetny, przynajmniej jak dla mnie.

Przy drugiej warce, zapomniałem zrobić podbicia i filtracja Stouta wlekła się nieskończoność. Przy dekokcji Hefe-Weizena zapomniałem o przerwach w dekokcie i musiałem chyba ze dwie i pół godziny zacierać, bo dezaktywowałem enzymy. Wszystkie warki jednak oceniam jako udane, a ile satysfakcji, ile zabawy i ile doświadczenia... Teraz już takich błędów nie robię, wchodzą w krew lepsze nawyki. Roggenbiera warzyłem 6 godzin, bez żadnych problemów z filtracją, a przecież nie jest to łatwe piwo. Właśnie zadałem drożdże do Witbiera, którego warzyłem 5 godzin. Jestem bardzo zadowolony z systematycznego skracania czasu i każda kolejna, zacierana warka sprawia, że człowiek nabiera coraz większej wprawy.

 

Jestem w stanie zrozumieć twój punkt widzenia. Można zrobić jedną puchę, by zobaczyć, czym to pachnie i wiedzieć, jak się zachowywać przy fermentacji i rozlewie. Kolejne jednak dla mnie są bezcelowe, zwłaszcza, że jest to drożyzna, a przecież sklepy piwowarskie oferują całkiem sympatyczne zestawy z instrukcją dołączoną do nich. No ale co kto lubi. Ważne, aby się nauczyć, nabrać wprawy i dobrych nawyków, a każda metoda ma swoje plusy.

 

Mimo wszystko sądzę, że jak człowiek poczyta, to mimo pewnej nerwowości i emocji przy pierwszym zacieraniu, będzie wiedział co robić.

Link to comment
Share on other sites

Przed rozpoczęwciem przygody z warzeniem tez myślałem o puszce, ale po długich przygotowaniach teoretycznych porwałem się na zacieranie, tak jak u wyżej wspomniano piwerwsza warka to był chaos ale i świetna zabawa oraz dużo satysfakcji. Teraz wiem że to była dobra decyzja i polecam odrazu rzucić się na głęboką wode, a podstawą jest praktyka im więcej warek tym większa wprawa i żadna teoria tego nie zastąpi.

Link to comment
Share on other sites

A ja stwierdzam - do 3 razy sztuka, trzecia będzie jeszcze z puchy. Na 100% będzie to WES, być może z własnym chmieleniem :) Potem kupię gara i spróbuję coś ugotować :) chociaż nie mam miejsca za dużo w 46m2 to jakoś może się pomieszczę i "stara" mnie z tym wszystkim nie wywali z chałupy ;) mam nadzieję że jej posmakuje to co będzie własnej roboty :)

 

Pozdrawiam !

Link to comment
Share on other sites

Trzeba po prostu robić i pić. Po jakimś czasie będziesz wiedział co dać, żeby osiągnąć zamierzony efekt, i jeszcze żeby ci smakowało. Wtedy przychodzi czas na eksperymenty.

 

Mnie to zajęło coś koło 50 warek, ale zasada jest zawsze ta sama, robić i pić.

Link to comment
Share on other sites

post-5458-0-96390400-1382510832_thumb.gif

 

a tak serio z mojego skromnego doświadczenia na początek warzenia określić co się chce osiągnąć! aby potem móc przejrzeć zapiski, receptury opisy słodów, chmieli i drożdży, których potencjalnie użyjemy

Edited by cml
Link to comment
Share on other sites

Na początek korzystaj z przepisów, ewentualnie kopiuj w zasypach gotowe zestawy. Staraj się czytać notatki innych piwowarów, a kiedy decydujesz się na zrobienie podobnego zasypu zawsze czytaj ich opinie o własnym piwie. To pomaga.

 

Ważne jest poznawanie składników. Nie zrobisz tego wpieprzając wszystko na raz do gara - bo po prostu nie będziesz w stanie przypisać konkretnego efektu konkretnemu składnikowi. I pewnie, fajnie jest od razu zrobić Uber-Hopfen-NZIIPA, albo RISa, ale lepiej zaczynać od prostszych piw.

 

No i zawsze można zadać pytanie w odpowiednim dziale :)

 

A poza tym jak pisał zgoda: warzyć i pić. W miarę możliwości pić też piwa innych piwowarów :)

Link to comment
Share on other sites

Super dzięki wszystkim za odpowiedzi :) chyba jednak większość mówi żeby od razu rzucić się na głęboką wodę i warzyć z zacieraniem :). Dzięki za wszystkie linki, podpowiedzi oraz wypisane doświadczenia :). Podoba mi się to że nikt mnie nie zjechał, tak jak to bywa na innych forach jak jakiś nowicjusz zadaje pytanie :).

 

Utwierdziliście mnie, że chyba z zacieraniem jest lepszy efekt i większa satysfakcja :). Powiedzcie mi tylko jeszcze jakie piwo najlepiej zrobić na sam początek? Żeby nie było zbyt trudne :). Może polecicie jakieś sklepy internetowe? Wiem że jest browamator w sumie jedyny jaki znam, ale może są też inne godne polecenia? :)

Edited by adi86
Link to comment
Share on other sites

http://www.piwo.org/forum/13-sklepy-dla-piwowarow-domowych/ <-- poszukaj jakiegoś z twojej okolicy, gdzie będziesz mógł podjechać i odebrać osobiście ;)

Moje pierwsze zacierane to była AIPA zacierana "na lenia", czyli w 67C. Polecam zacząć od czegoś prostego, a jak załapiesz o co chodzi to możesz dalej już kombinować ;)

Link to comment
Share on other sites

Wiem że jest browamator w sumie jedyny jaki znam, ale może są też inne godne polecenia? :)

Akurat browamator to ma kiepską opinię, bo paczki dochodzą po 2 tygodniach.

Jak kupowałem to koledzy mi przeanalizowali zestawy sprzętowe w różnych sklepach i uznali że najrozsądniejszy jest ten z centrumpiwowarstwa, więc pierwsze zakupy robiłem właśnie tam. Przez rok mogło się sporo zmienić, ale od tego bym właśnie zaczął: od przeanalizowania zestawów startowych.

 

Powiedzcie mi tylko jeszcze jakie piwo najlepiej zrobić na sam początek?

Proponowałbym Pale Ale albo Stout.

Link to comment
Share on other sites

Potwierdzam, ja z Browamatora nic już nie biorę, bo doczekać się od nich na przesyłkę to nie na moją cierpliwość. Polecam homebrewing.pl tam też robię zakupy, bardzo szybko dostarczają. Co do niezbyt trudnych receptur na początek, to w zależności jakie masz preferencje. Na wiki są całkiem sympatyczne receptury, jedna z najprostszych, to ta:

 

http://www.wiki.piwo.org/Full_Aroma_Hops_,_Carlberg_(wersja_na_20l) - Najwyżej opuścisz chmielenie na zimno, też będzie dobre piwo.

 

Inne całkiem proste:

 

http://www.wiki.piwo.org/Dry_Stout_(Czarnuch),_Kamil_Soluch_(Cartmann)

http://www.wiki.piwo.org/Special/Best/Premium_Bitter,_%C5%81ukasz_Kantor_(kantor)

Link to comment
Share on other sites

Link to comment
Share on other sites

Brałbym Zaciermistrz Pro + dokupił termometr samoprzylepny na fermentator. Sam od tego zaczynałem. Zastanowiłbym się też nad dodatkowym termometrem (na przykład elektronicznym) - to był pierwszy dodatkowy zakup w moim przypadku.

 

Puchmistrz Pro jest do brewkitów.

 

Zestaw z homebrewing:

- ma kapslownicę Greta która ma gorszą opinię niż Emily

- nie ma filtratora z oplotu

Link to comment
Share on other sites

Gar wydaje mi się że już mam gdzieś w domu :) albo u babci znajdę :) no chyba że musi być nowy? Czytałem że może być emailowany czy emaliowy what ever ale chyba w domu mam taki garczek/miskę dużą aluminiową albo jakoś tak to też się nada?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.