Jump to content

Kurs Sensoryczny + egzamin na sędziego 16-17.11.2013 (oraz czy sędziowie to koło wzajemnej adoracji)


VeryBerry
 Share

Recommended Posts

aloha :)

Uwilebiam to:

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych i oceniać piwa."

 

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

Link to comment
Share on other sites

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

A można ? ;)

 

no jasne, to zależny od konkursu danej imprezy ...

np w Lublinie Technolog z Perły nie miał zdanego egzaminu PSPD :smilies:

Link to comment
Share on other sites

Część :-D

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

A można ? ;)

A wszyskie konkursy są organizowwne przes pspd?

 

 

Wysyłane z mojego LT18i za pomocą Tapatalk 2

Edited by bielok
Link to comment
Share on other sites

aloha :)

Uwilebiam to:

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych i oceniać piwa."

 

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

A skąd niby miąłbym wiedzieć ze oceniający moje piwa mają ku temu predyspozycje i doświadczenie sensoryczne .Nie ma się co oszukiwać nie każdy piwowar domowy warzący piwo je ma!!! Po to są tak owe kursy by nasze piwa oceniali jak domniemam fachowcy. Zapytam tak na marginesie autora tej wypowiedzi jaka range i markę miałby konkurs gdyby w jury zasiadał pierwszy lepszy? Edited by tomo33
Link to comment
Share on other sites

aloha :)

Uwilebiam to:

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych i oceniać piwa."

 

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

A skąd niby miąłbym wiedzieć ze oceniający moje piwa mają ku temu predyspozycje i doświadczenie sensoryczne .Nie ma się co oszukiwać nie każdy piwowar domowy warzący piwo je ma!!! Po to są tak owe kursy by nasze piwa oceniali jak domniemam fachowcy. Zapytam tak na marginesie autora tej wypowiedzi jaka range i markę miałby konkurs gdyby w jury zasiadał pierwszy lepszy?

Jak dla mnie bardziej miarodajna jest ocena kumpla, który został dobrze sklasyfikowany w kilku mocno obstawionych konkursach piwowarskich nie mając "papierów", niż taki z watpliwym "certyfikatem" jakieś organizacji

Link to comment
Share on other sites

tomo33, olej konkursy, warz piwo. Dla mnie osobiście konkurs piwny w znanych i dostępnych na rynku kategoriach piw jest jak ocenianie jazdy figurowej na lodzie :smilies: - nic co da się zmierzyć hehehe. Z wyjątkiem konkursu piwa np: grodziskiego - to dla mnie odnajdywanie/rekonstrukcja zapomnianego stylu.

 

A skąd niby miąłbym wiedzieć ze oceniający moje piwa mają ku temu predyspozycje i doświadczenie sensoryczne .Nie ma się co oszukiwać nie każdy piwowar domowy warzący piwo je ma!!! Po to są tak owe kursy by nasze piwa oceniali jak domniemam fachowcy. Zapytam tak na marginesie autora tej wypowiedzi jaka range i markę miałby konkurs gdyby w jury zasiadał pierwszy lepszy?

 

no cóż, jest sporo konkursów gdzie sędziują sędziowie bez "kwitu z PSPD" tak naprawdę w ogóle bez kwitu ...

Edited by Mariusz_CH
Link to comment
Share on other sites

aloha :)

Uwilebiam to:

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych i oceniać piwa."

 

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

A skąd niby miąłbym wiedzieć ze oceniający moje piwa mają ku temu predyspozycje i doświadczenie sensoryczne .Nie ma się co oszukiwać nie każdy piwowar domowy warzący piwo je ma!!! Po to są tak owe kursy by nasze piwa oceniali jak domniemam fachowcy. Zapytam tak na marginesie autora tej wypowiedzi jaka range i markę miałby konkurs gdyby w jury zasiadał pierwszy lepszy?

Jak dla mnie bardziej miarodajna jest ocena kumpla, który został dobrze sklasyfikowany w kilku mocno obstawionych konkursach piwowarskich nie mając "papierów", niż taki z watpliwym "certyfikatem" jakieś organizacji

 

Idąc Twoim tokiem rozumowania to kto ma oceniać twego kumpla jak nie certyfikowany sędzia,czyli wychodzi na to ze sędziowie PSPD maja wątpliwe kwalifikacje można tak wnioskować po Twym wpisie,laureaci tych konkursów hmm maja się czym szczycić według Ciebie?Ja sadze ze maja powody do dumy. Edited by tomo33
Link to comment
Share on other sites

Idąc Twoim tokiem rozumowania to kto ma oceniać twego kumpla jak nie certyfikowany sędzia

nie no spox, ale zawsze w takim przypadku się pytam, a kto dała egzaminatorom certyfikat do certyfikacji? ;)

Link to comment
Share on other sites

Idąc Twoim tokiem rozumowania to kto ma oceniać twego kumpla jak nie certyfikowany sędzia

nie no spox, ale zawsze w takim przypadku się pytam, a kto dała egzaminatorom certyfikat do certyfikacji? ;)

No wiesz takie pytania nie znam szczegółów ale ktoś musiał tak owa komisje wybrać,ktoś musiał jakieś zasady ustalić nie wiem na czym się wzorowano ale chyba te zasady nie powstały ot tak sobie z powietrza.Dodam jeszcze ze skoro piwowarzy stratują w tych konkursach to akceptują zasady i tych co te zasady wymyślili ;) Edited by tomo33
Link to comment
Share on other sites

Witam.

 

Bielokowi chodziło o to, że każdy może sobie zorganizować konkurs i są konkursy, w których także każdy może sobie zasiąść w jury. Kurs uprawnia tylko do sędziowania w konkursach przeprowadzanych na zasadach PSPD.

 

Dodałem plus za czytanie ze zrozumieniem.

 

Zdanie powinni brzmieć:

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych organizowanych przez PSPD i oceniać piwa."

Link to comment
Share on other sites

Zdanie powinni brzmieć:

 

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych organizowanych przez PSPD i oceniać piwa."

 

Idąc Twoim pierwszym tokiem rozumowania to teraz wychodzi na to, że certyfikowani sędziowie PSPD mogą sędziować tylko w konkursach PSPD, a w innych nie mogą ?

 

 

Kurs uprawnia tylko do sędziowania w konkursach przeprowadzanych na zasadach PSPD.

 

Wychodzi na to, że do innych konkursów już nie uprawnia. Do innych konkursów trzeba chyba mieć "nieuprawnienia" :D

Edited by WiHuRa
Link to comment
Share on other sites

Wychodzi na to, że do innych konkursów już nie uprawnia. Do innych konkursów trzeba chyba mieć "nieuprawnienia" :D

nie nie nie... ten kurs uprawnia TYLKO DO SĘDZIOWANIA :) ergo - wyklucza z udziału(zawodnik) w konkursie na zasadach PSPD... taką mam koncepcję tej formuły :D

dobra... dość już tego grania w ...hihihi

Link to comment
Share on other sites

aloha :)

Uwilebiam to:

"Kurs przeznaczony jest dla piwowarów domowych oraz wszelkich innych osób, które chcą posiąść wiedzę i uprawnienia pozwalające im zasiadać w jury konkursów piw domowych i oceniać piwa."

 

tak jakby bez kursu nie można było zasiadać w jury :)

A skąd niby miąłbym wiedzieć ze oceniający moje piwa mają ku temu predyspozycje i doświadczenie sensoryczne .Nie ma się co oszukiwać nie każdy piwowar domowy warzący piwo je ma!!! Po to są tak owe kursy by nasze piwa oceniali jak domniemam fachowcy. Zapytam tak na marginesie autora tej wypowiedzi jaka range i markę miałby konkurs gdyby w jury zasiadał pierwszy lepszy?

Jak dla mnie bardziej miarodajna jest ocena kumpla, który został dobrze sklasyfikowany w kilku mocno obstawionych konkursach piwowarskich nie mając "papierów", niż taki z watpliwym "certyfikatem" jakieś organizacji

 

Idąc Twoim tokiem rozumowania to kto ma oceniać twego kumpla jak nie certyfikowany sędzia,czyli wychodzi na to ze sędziowie PSPD maja wątpliwe kwalifikacje można tak wnioskować po Twym wpisie,laureaci tych konkursów hmm maja się czym szczycić według Ciebie?Ja sadze ze maja powody do dumy.

Nie wiem w ilu konkursach startowałeś, ale ze swojego doświadczenia wiem, że jest to loteria, Czasami zdarza się, że piwo przechodzi do finału o włos, gdzie selekcję przeprowadzają inni sędziowie niż ci sędziujący finał, a w finale okazuje się, że jest na pudle. Często kolega, domowy piwowar praktyk więcej mi powie co w moim piwie jest nie tak, niż sędzia "certyfikowany" który uwarzył 20 warek i poszedł na kurs. Jednym słowem, nie ważne "papiery" ważna praktyka :)

Link to comment
Share on other sites

Byłem na takim kursie i muszę przyznać, trochę się nauczyłem. Choć z wykładów niewiele skorzystałem, to zajęcia praktyczne uporządkowały mi wiedzę i odczucia. Też kurs pomógł mi warzyć lepsze piwa - ułatwiło mi to lokalizowanie błędów w piwowarskiej sztuce.

Bądź co bądź - jeśli komuś nie żal 500pln, to moim zdaniem warto. Można się czegoś nauczyć i dowiedzieć.

Link to comment
Share on other sites

Dajcie spokój, przecież te konkursy to fikcja. Brałem udział w trzech (z ciekawości), a w dwóch z tym samym piwem. To co było napisane w metryczkach w ogóle się nie zgadzało, nawet w 1%. Żeby chociaż 50% się zgadzało, to bym jeszcze zwalił na to, że drugie piwo było trochę starsze w momencie konkursu. Nawet jeśli było, to nie było inne, najwyżej mniej gorzkie, a i tak to drugie dostało opinię, że ma za dużo goryczki. :)

Dla mnie taki konkurs ma sens tylko wtedy, gdy każdy uczestnik dostarcza 50 litrów piwa, sędziuje powiedzmy 20 sędziów wybranych z różnych grup społecznych, w tym również przedstawiciel żuli. Każdy najpierw dostaje próbkę każdego piwa z opisem, z którego pojemnika pochodzi, a potem wszyscy rzucają się do konsumpcji i które piwo pierwsze zostanie wypite, to wygrywa.

I żeby nie było, że mam pretensje, że moje piwo nie wygrało. Bo nie mam. Przecież wiem, że tam sędziuje towarzystwo wzajemnej adoracji. Bardziej liczy się dla mnie opinia kolegi, który po wypiciu mojego do tej pory nie kupił Tyskiego czy Żywca.

Link to comment
Share on other sites

To ja piszę, że nie mam pretensji, że moje nie wygrało, a ty nawet nie zadasz sobie trudu żeby doczytać do końca. I w ogóle chyba całego tekstu nie zrozumiałeś.

A więc jeszcze raz - NIE MAM PRETENSJI, że moje nie wygrało, bo taki konkurs nie jest dla mnie wiarygodny.

A jak będę chciał poczuć się lepiej, żeby wygrało, to kupię Tyskie, zaniosę żulom do parku razem z moim i wtedy też poczuję się zwycięzcą (a może nie, bo kto ich tam wie).

Link to comment
Share on other sites

I żeby nie było, że mam pretensje, że moje piwo nie wygrało. Bo nie mam. Przecież wiem, że tam sędziuje towarzystwo wzajemnej adoracji.

Czy mi się zdaje, czy tym zdaniem coś sugerujesz? :monster:

Czy byłeś na jakimś konkursie "od środka" że tak śmiesz napisać?

Nie jestem sędzią, ale na konkursie warszawskim wpisywałem arkusze ocen do excela i widziałem jak to się odbywa. Więc nie pieprz mi tu głupot!

Oczywiście pewnie zaraz powiesz, że też jestem "w układzie", bo przecież mój koźlak zajął tam drugie miejsce. :P

Ten sam koźlak zajął też drugie miejsce w Chorzowie. :)

Ale żeby nie było tak słodko, to zgodzę się też, że po części, jest to pewnego rodzaju loteria, bo ten sam koźlak w Żywcu nie przeszedł eliminacji. :)

Edited by Stasiek
Link to comment
Share on other sites

Więc bardziej wiarygodny byłby konkurs w który sędziowali by żule niż "jacyś" ludzie certyfikowani przez "jakieś" stowarzyszenie, z "jakiegoś towarzystwa wzajemnej adoracji"?

 

A tak na poważnie to popieram Staśka, chyba trochę przeginasz z radykalizmem swoich tekstów bo sugerujesz świadome oszustwa przy konkursach, mając ku temu przesłankę w postaci tego, że Twoje piwo nie wygrało i metryczki nie zgadzały się z Twoimi odczuciami o piwie.

 

Też czasami nie zgadzam się z opiniami sędziów ale nigdy bym ich nie posądził o świadome działanie na czyjąś niekorzyść :)

Chyba lepiej że istnieje organizacja która stara się dbać o poziom sędziów niż puścić żuli z parku do Żywca w przyszłym roku? :)

Link to comment
Share on other sites

No trudno, jake ma takie a nie inne doświadczenia.

Dyskusja z kursu sensorycznego niepotrzebnie zeszła na konkursy. Otóż - po kursie (i zdanym egzaminie) nie jest się zmuszanym do sędziowania. Jest to opcjonalne. A sam kurs daje wystarczająco dużo, żeby pójść na niego nie oglądając się na późniejszy certyfikat :).

 

A co do konkursów - w tych większych (Żywiec, Warszawa ...) w każdej komisji (eleminacje + konkurs główny) jest co najmniej 1-2 bardzo doświadczonych piwowarów domowych lub zawodowych, trzeba sporo złej woli żeby pisać o loterii w kontekście tych konkursów :).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.