Jump to content
Sign in to follow this  
cyfronik

Browar Reakcyjno-Radykalny Tva Älgar

Recommended Posts

Salve!

Warek na sumieniu za wielu nie mam, ale cały czas ich przybywa, więc w swoim wątku je opiszę. Konserwowych nie mam zamiaru pomijać, bo to też piwo, a może komuś bardziej początkującemu się moje doświadczenia przydadzą.

 

Warka I - Gar Coopera

 

Składniki

Brew-kit Coopers European Lager 1,76 kg

Ekstrakt słodowy jasny w płynie też Coopersa

Woda kranowa

Drożdże Saflager S-23

 

Warka-masakra. Co ja się nakombinowałem przy niej. Najpierw czytałem browar.biz, potem zrobiłem plan działania, a potem i tak poszło na żywioł.

Wodę przygotowałem sobie dzień wcześniej żeby się odstała i pozbawiła chloru; w dwóch garach. Potem postępowałem nie zgodnie z instrukcją, wodę zagotowałem, dodałem obie konserwy, i gotowałem ok 30 minut, bo w międzyczasie odkryłem, że w jednym garze jakaś rdza się wytrąciła z wody. Oczywiście byłem mądrzejszy niż instrukcja i zamiast rozpuścić wszystko w 2 litrach, ja rozpuściłem w 7. Koniec, końców po przelaniu do fermentora z karnikiem okazało się, po primo, że fermentor przecieka przy kraniku, po secundo, po dodaniu zimnej odstanej wody temperatura nie spadła do odpowiedniej do zadania drożdży, tylko w okolice 50°C. Dodatkowo o rehydratyzacji drożdży też przypomniałem sobie dopiero teraz.

Brzeczka na zadanie drożdży czekała w piwnicy chyba ze 12 godzin, stygnąc sobie powolutku. Kranik był za mocno dokręcony, a zbyt długie gotowanie sprawiło, że piwo zrobiło się bursztynowe (coś jak harnaś). Drożdże podjęły pracę dopiero po około 23 godzinach podnosząc mi niemiłosiernie ciśnienie.

A piwko robiłem na Saflagerach, bo w piwnicy miałem 12°C.

Blg początkowe 12,2 - 17 styczeń 09.

6.02.09 - spadło do 3

10.02.09 - dalej 3 i rozlewanie.

Rozlałem do półlitrowych butelek z dodatkiem około 5 gram suchego ekstraktu na flaszkę (sypanego ręcznie do każdej jednej flaszeczki).

Pierwsza degustacja po poście kolegi gsb o kanałowo-szmacianym zapachu jego piw Coopersa, po około 2 miesiącach. U mnie wszystko w porządku, zapach i smak ok.

Jeżeli to miało by być już najgorsze piwo jakie uda mi się uwarzyć, to biorę w ciemno, koncernówki sucks.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawa dla Ciebie, że nie użyłeś drożdży dodanych do kita, tylko saflagerów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka II - Kanadyjka

 

Składniki

Konserwa Coopers Canadian Blonde

Ekstrakt słodowy jasny też Coopers

Woda źródlana TIP z marketu

drożdże Wyeast 2112 California Lager

 

Kolejna warka eksperymentalna, warzona 11 lutego 2009. Drożdże z datą MFG 05MAY08. Nie wiem, czy to data produkcji, czy przydatności. W każdym razie parę dni poleżały w lodówce, a rozpropagowałem (tzn rozwaliłem pojemniczek wewnątrz) 6 lutego. Z początku niezbyt chętnie się zbierały do pracy, ale 10 saszetka była już ładnie napuchnięta i poczyniłem z niej starter (z ekstraktu słodowego). Wiele się naczytałem o przygodach z płynnymi drożdżami, a tu taki miły bezproblemowy początek.

Po doświadczeniach poprzedniej warki, żeby znowu nie czekać 12 godzin, aż brzeczka ostygnie, kilka butelek z wodą wystawiłem za okno.

Dalej to już podług instrukcji. 3 litry wody do gara, kiedy się zagotowała wyłączyłem gaz, dodałem puszkę Canadian, potem ekstrakt (cały czas mieszając) i nie gotowałem wcale. Do fermentora wlałem 5 litrów wody tej zza okna, potem do tego brzeczkę. Potem dolewałem kolejne butelki wody (5°C ) do otrzymania 25 litrów nastawu. Gęstość początkowa 10,5-11°Blg, temperatura zadania drożdży 21°C. Fermentor zniesiony do pomieszczenia z temperaturą 15,8-16°C.

11.02.09 - 10,5-11°Blg start

16.02.09 - 6°Blg

23.02.09 - 4°Blg (im niżej, tym ciężej)

06.03.09 - 3,5°Blg

10.03.09 - rozlane do butelek z dodatkiem suchego ekstraktu słodowego, około 3 g na butelkę 0,33 litra. (oczywiście sypanego ręcznie :), do trzech butelek dodałem zwykłego cukru)

 

Ponieważ zestaw małego piwowara dostałem od mojej narzeczonej pod choinkę, ta warka była robiona z myślą o niej. Miało to być w założeniu lekkie piwo w szwedzkim stylu. Alkohol 2,8-3,5 ABV, słabo chmielone, słabo nagazowane, ale lager. Ponieważ ktoś na browar.biz napisał, że robił Canadian Blonde i wyszedł mu z tego miller, więc ta pucha wydała mi się odpowiednia. Błąd pierwszy bo European Lager ma 340 IBU (wartość przed rozcieńczeniem), a Canadian Blonde 420IBU. Pod to założenie kupiłem, też drożdże. Skoro piwo w amerykańskim stylu to i drożdże niech takie będą. Błąd drugi, bo styl California Common Beer do którego kupiłem drożdże, ma tyle wspólnego z Millerem co Lech z piwem.

Dodatkowo gdy zacząłem szukać informacji o drożdżach California Lager, spotkałem się z niepochlebnymi opiniami o tym szczepie, zwłaszcza na forum BA, lecz nie popartych żadnymi argumentami. Było to zazwyczaj coś takiego "Nie kupuj CL, bo podobno są kiepskie".

No, ale się stało i już. Drożdże Wyeast 2112 California Lager są dość leniwym szczepem (co widać powyżej, prawie miesiąc na przefermentowanie, niezbyt gęstej brzeczki i to w komfortowych warunkach temperaturowych). Młode piwo, było hmm... było młode. Bardzo potrzebowało leżakowania. Gdy zachwycałem się pierwszymi butelkami Gara Coopera, Kanadyjka już nagazowana i po około miesiącu leżakowania smakowała tak...... tanio. Dodatkowo, na gęstwie zebranej z tej warki poczyniłem V warkę, która, przy przelewaniu na cichą również miała ten charakterystyczny tani smak. Rozpacz. Ale, ale, to jeszcze nie koniec. Po kolejnym miesiącu leżakowania, zachodząc do piwniczki po flaszkę Gara Coopera, wziąłem Kanadyjkę. Po dwóch butelkach lepszego, jakoś się rozprawię z tą Kanadyjką, pomyślałem. Po odkapslowaniu szklankę wypełniła biała, gęsta i sztywna jak ubite białko piana. Dość jasny kolor piwa pod tą czapą. Pierwszy łyk i szok. Ani śladu taniochy. Czysty smak, na pierwszym planie smaki chmielowe i nie nachalna goryczka, bardzo delikatnie posmaki kwaskowo-owocowe (ale na granicy wyczuwalności) dające lekkość i orzeźwienie. W szklance pozostała tylko powoli opadająca piana. Brzydkie kaczątko przerodziło się w łabędzia. Teraz zaczynam degustacją od Kanadyjki, a dopiero potem Gar Coopera. I jeszcze jedno. Warka V po 3 tygodniach cichej zapowiada się fantastycznie. Ale o tym kiedy indziej.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam kolegę z naszego pięknego, zielonego miasta!

Tak sobie poczytałem posty kolegi o Coopers'ach i takich tam innych...

Przyznam szczerze, że ja również rozpoczynałem przygodę piwowarską od "puszek" Coopers'a. To były moje pierwsze warki (chyba 6 warek?) na ekstraktach słodowych. Jakoś tak wyszło, że nigdy nie dodawałem zwykłego cukru, ani do brzeczki, ani do refermantacji w butelkach. Zawsze był to gęsty lub suchy ekstrakt słodowy. Muszę przyznać jednak, że efekty nigdy nie były na miarę moich oczekiwań. Dopiero przejście na zacieranie , otworzyło potęgę możliwości , jakich "puszki" nie dawały i dawć nie będą. Ale niech się kolega na mnie nie obraża , każdy musi przejść swoją drogę do upragnionego celu! Początkowa fascynacja piwem robionym na gotowcach kiedyś minie ( głównie przez podobne posmaki z warki na warkę!). I wtedy otworzy się ogromna paleta możliwości - jak to kolega ładnie ujął : nastąpi przejście na jasną stronę mocy! Ekstrakty w puszkach będą mogły nadal służyć, lecz już tylko jako procentowy dodatek do ogólnego składu brzeczki , np. poprzez zagęszczanie początkowego blg. itp.

Ponawiam propozycję spotkania przy kufelku, w miłej atmosferze! Pogadamy na piwne tematy!

Wojtek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka III - Marcowe (z zestawu BA)

 

Pierwsza warka zacierana. Z perspektywy czasu był to kiepski wybór, bo wypada poczekać do października na degustację. Zresztą już dostałem warna. Jakiś czas temu otworzyłem butelkę dla sprawdzenia nagazowania i tak się zakrztusiłem, że oczy mi wyszły z orbit (choć nigdy mi się takie przygody nie zdarzają).

Zacieranie wg załączonej instrukcji. Woda TIP, podgrzana do 57°C, wsypane słody, temperatura spadła do 53 i 15 minut przerwy. Podgrzanie do 63 i 30 minut przerwy. Podgrzane do 72 i około 40 minut przerwy. Próba jodowa negatywna.

Próbę jodową robię zwykłą jodyną. Nie bardzo wiedziałem jak wygląda pozytywna próba, więc testowo zrobiłem ją na mące ziemniaczanej.

Podgrzane do 78°C i całość przeniesiona do wiadra z kranikiem z filtratorem z oplotu. Po wysładzaniu wyszło 24 litry 13 blg. Warzenie wg instrukcji. Wyszło około 20 litrów 14 blg. (coś mi się pochrzaniło i nastaw wyszedł trochu ponad styl). Chłodzenie w wannie do około 24°C. Drożdże z zestawu S34/70 (chyba bez startera, tylko uwodnione. Brak zapisków) dodane 29.02. około 17, po kilku godzinach podjęły pracę. Balon zniesiony do piwnicy do szafy z petami lodu. Temperatura fermentacji około 9,5-9,7°C.

Jest to smutna warka ponieważ 1 marca zmarła Kiciunia mojej narzeczonej, kot który uwielbiał piwo.

29.02.2009 - 14° Blg

12.03.2009 - 5° Blg - przelane na cichą do fermentora

1.04.2009 - 4° Blg - rozlane do butelek z dodatkiem 200 gram suchego ekstraktu rozpuszczonego w wodzie. Ostatecznie wyszło 19 litrów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Warka III - Marcowe (z zestawu BA)

 

Pierwsza warka zacierana. Z perspektywy czasu był to kiepski wybór, bo wypada poczekać do października na degustację.

Szabat jest dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Nie ma co się pitolić, tylko jak piwo jest dobre, to je pij. Nie mówię, że masz wypić wszystko, ale odmawiać sobie, a nie wiadomo co się tam w butelkach dzieje. Żeby być ortodoksyjnym, to trzeba by tego oktoberfesta trzymać w jaskini o temp 4-6°C jeśli masz takie warunki (chodzi o temp. nie o jaskinię :)) to ok, ale jak np. będzie w temp. pokojowej, to szkoda piwa, bo jest duże prawdopodobieństwo, że piwo może nabierać cech górnofermentacyjnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mądrego zawsze miło posłuchać. Niestety temperatura w piwnicy już jest w okolicy 16-17 stopni, dodatkowo w zastraszającym tempie ubywa wolnego miejsca. Z Twoim rozgrzeszeniem przystąpię do konsumpcji w wolnym od pracy terminie :). Parę butelek poczeka na październik i zobaczymy jak mu to wyjdzie na zdrowie.

Niestety, w życiu nie piłem marcowego, więc pozostaje mi opis z BJCP do porównywania i znajomy z Niemiec jak się akurat może pojawi. Choć na niego raczej nie można liczyć bo uwielbia polskie piwa :) w szczególności Żubra, takie zboczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka IV - U-boat - miało być Old Ale - wyszedł Porter

 

Składniki

konserwa Dark Ale Coopers 1,7 kg

ekstrakt ciemny Coopers 1,5 kg

cukier kandyzowany 200 g

cukier trzcinowy 300 g

starter z drożdży Coopersa

 

W zamyśle miało to być old ale, i na początku nawet takie trochę było. Z czasem dochodzą do głosu nuty bardziej palone, takie porterowate. Oczywiście schrzaniłem sprawę dodając ciemnego ekstraktu, jasny, ewentualnie bursztynowy byłby odpowiedniejszy. Za sprawą cukru fermentacja przebiegała bardzo burzliwie.

20.03.09 - blg początkowe 16

29.03.09 - 5 blg i przelane na cichą. Drożdże Coopers i cukier, a nie zeszły do 1-2°Blg. Rozumiem mocny nastaw, ale mimo wszystko, uważam, że niesłusznie mają nie najlepszą opinię.

14.04.09 - zeszło do 4,5°Blg. Rozlane do butelek z dodatkiem 75 g fruktozy rozpuszczonej w 1,5 l wody. I przeniesione z piwnicy w cieplejsze miejsce.

24.04.09 znowu do piwnicy

 

Generalnie mi smakuje. Lubie wychylić wieczorem buteleczkę pod angielski serial. Niestety słabo się nagazowało, a dawkę cukru obliczyłem za pomocą kalkulatora. Z dotychczasowych doświadczeń mogę stwierdzić, że nie panuję nad nagazowaniem i wydajnością (podczas zacierania).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka V - Strzegomskie (przez przypadek) Mocne

czyli miało być California Common Beer, a wyszło nie stylowe....

 

Quantity Grain

4.00 kg Strzegom Pilzneński

0.68 kg Strzegom Monachijski

0.22 kg Strzegom Karmelowy jasny

0.05 kg CaraPils

 

Quantity Hop

30.00 g Marynka (7,6% AA) 60 minutes

20.00 g Lubelski (3,7% AA) 15 minutes

 

1.00 unit California Lager yeast Yeast

 

Kolejna warka na California Lagerach zebranych po wcześniejszej warce. Wariacja na temat stylu, spowodowana przez niedostępność amerykańskich chmieli i słodów. Pierwsza warka skalkulowana za pomocą QBrew, i stąd ekstrakt wyszedł za wysoki. Okazało się, że mam większą wydajność niż była standardowo wpisana w programie.

Zacieranie w temperaturach 65-68°C przez 90 minut, w 15 litrach wody.

4.04.09 - blg początkowe 14,5, około 19,5 litra. IBU 34. Drożdże zebrane 6 marca; starter ze słabej brzeczki zrobiony 2.04, podjęły ochoczo pracę po 12 godzinach. :P

18.04.08 - zeszło do 4,5°Blg, przelane na cichą około 18 litrów. Kolejny raz drożdżaki udowodniły, że wcale im się nie śpieszy. Temperatura w piwnicy oscylowała w okolicach 14-15°C, za to piwo klarowne już po burzliwej. Charakterystyczny smak taniochy w młodym piwie.

5.05.09 - Rozlane do butelek z dodatkiem 108 gram fruktozy. Zapisek z zeszytu "Smak szlachetnieje"

20.06.09 - Przegazowane. Nie wywala z butelki, ale piana taka że można nożem kroić i nie opada. Nawet po wypiciu piwa. Smak super. Wyszło mi piwo deserowe, lekko słodkawe, lekko cytrusowe. Pierwsza własna warka, którą mam zamiar powtórzyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka VI - Old Ale Suffolk

 

nurtujące mnie kwestie przed warką próbowałem rozwiać w tym poście http://www.piwo.org/forum/t1144-English-Old-Ale--Hob-Goblin-II.html. Z założenia miało to być piwo na modłę Strong Suffolk Vintage Ale

 

Old Ale Sufolk

--------------

Style: Old Ale

Batch: 20.00 LAll Grain

 

Characteristics

---------------

Recipe Gravity: 1.069 OG czyli około 16.85 blg

Recipe Bitterness: 32 IBU

Recipe Color: 15° SRM

Estimated FG: 1.017

Alcohol by Volume: 6.7%

Alcohol by Weight: 5.3%

 

Ingredients

-----------

Weyermann Pale Ale 5.00 kg, Grain, Mashed

Strzegom Karmelowy jasny 0.25 kg, Grain, Mashed

CaraPils 0.20 kg, Grain, Mashed

Carafa I malt 0.15 kg, Grain, Mashed

 

Fuggles (4,2% AA) 20.00 g, Pellet, 60 minutes

Styrian Golding (3,2% AA) 30.00 g, Pellet, 60 minutes

Fuggles 10.00 g, Pellet, 30 minutes

Styrian Golding 30.00 g, Pellet, 30 minutes

 

Drożdże Safale S04, pół saszetki zarobione w starterze.

 

Zacierne na kranówie. 18 litrów podgrzane do 75°C i wsypane słody. Temp spadła do 71°Blg :beer:, po nastęnych 10 minutach do 69. Po godzinie próba jodowa negatywna i dopiero wtedy dodałem Carafe, zacierane razem jeszcze następnych 30 minut. Wysładzanie kranówą podgrzaną do 76°C. Wyszło coś około 20 litrów 16 blg (też około. W trakcie warzenia nie pilnuję ściśle temperatury pomiaru, zazwyczaj jest to około 25-26°C). Do gotowania 24,5 litra około 14 blg. Chmiele sypane luzem do gara (j.w.). Po chmieleniu chłodzenie w wannie i zlane do gąsiora.

19.04 - blg początkowe 16,4 (circa) Zadane S04. Temperatura fermentacji 19-22°C

27.04 - 7 °Blg :) zlane na cichą i zniesione do piwnicy. Smak kiepski

7.05 - 7°Blg i mniej już pewnie nie będzie

7.06 - 7 °Blg - zabutelkowane z 100 g fruktozy. Dalej niedobre, ostro chmielowe.

 

Zdecydowanie najbardziej nieudana warka z dotychczasowych. Safale S04 odfermentowały bardzo słabo, piwo mętne i do dziś się nie klaruje. Brzydka, grubo bąblowa piana, szybko opadająca i i wyglądająca jak mydliny. Po raz pierwszy wtedy użyłem fugglesa, którego smak mi nie odpowiada. Dominuje, a właściwie zabija wszystkie inne smaki w piwie do teraz. Piję jako któreś piwo z rzędu (gdy niuanse odgrywają coraz mniejszą rolę :D), a że piję je sporadycznie więc cały czas ma szansę na uleżenie się i dojście, na co liczę.......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka VII - Special Bitter Europejski

 

takie oczywiście było założenie, bo jeśli cokolwiek to piwo ma wspólnego z bitterem to już raczej z Extra Special, czyli Strong Bitterem, czyli Pale Ale, ale pochrzanione mają ci Angole nazewnictwo.....

Warzone 2.V.2009

 

Inspiracja i cenne informacje z tego wątku http://www.piwo.org/forum/t433-Receptury-Bitter.html

 

Style: Special/Best/Premium Bitter

Batch: 23.00 LAll Grain

 

Characteristics

---------------

Recipe Gravity: 1.045 OG

Recipe Bitterness: 35 IBU

Recipe Color: 12° SRM

Estimated FG: 1.011

Alcohol by Volume: 4.4%

Alcohol by Weight: 3.4%

 

Ingredients

-----------

Weyermann Pale Ale 3.60 kg, Grain, Mashed

Strzegom Karmelowy jasny 0.60 kg, Grain, Mashed

Litovel Pszeniczny 0.25 kg, Grain, Mashed

 

Iunga 10.00 g, (11% AA) Pellet, 60 minutes

Perle 30.00 g, (5% AA) Pellet, 45 minutes

Fuggles 30.00 g, (4,2% AA) Pellet, 15 minutes

 

Safale S-04 1.00 unit, Yeast,

Drożdżaki rozmnożone w starterze. Pół saszetki w pół litrze brzeczki 10 blg. (Pewnie z suchego ekstraktu, ale ostatnio praktykuję mrożenie słabej brzeczki ok 5°Blg, i startery z niej właśnie)

 

Zacieranie.

Do 18 litrów wody podgrzanej do 71°C wsypane słody. Temperatura ustaliła się około 67°C. Zacierane przez 70 minut do negatywnej próby jodowej. Potem zacier przeniesiony do fermentora z zamontowanym sracz-wężykiem i wysładzane kranówą podgrzaną do 75°C. Po wysładzaniu wyszło 28 litrów brzeczki około 10,2°Blg.

Chmielenie j.w. I tu mała dygresja. Totalnie bezsensowne chmielenie. Niestety wzorowane, na różnych recepturach dostępnych w necie. Oczywiście pomijam użycie nieangielskich chmieli, bo to rozumie się samo przez się. Ale....

Smak: Średnia do wysoka goryczka. Większość posiada umiarkowanie niskie do umiarkowanie wysokie estry owocowe. Umiarkowane do słąbe smaki chmielowe (ziemiste, żywiczne i/albo kwiatowe smaki; przeważnie odmiany z Wielkiej Brytanii, aczkolwiek odmiany amerykańskie też mogą być użyte).

I mniej więcej tak smakowały bittery, które piłem dotychczas. Gorzkie, taką głęboką, okrągłą, aksamitno-pluszową goryczką, ale nie chmielowe w smaku. Zasadnicza różnica. Chmielenie j.w. uwypukliło mi natomiast smak chmielu. W rezultacie otrzymałem coś w rodzaju Ale chmielowego, a nie bittera. Dla jasności dodam, że jest to przepyszne piwo. Doskonale gaszące pragnienie, o wspaniałym kwiatowym aromacie, o złożonym bukiecie smaków chmielowych....... No właśnie, smaków chmielowych....

Wracając do warzenia.... Brzeczka schłodzona w wannie do około 35°C i przelana przez sito z gazy wyjałowionej do szklanego gąsiora. Drożdżaki ze startera dodane po kilku godzinach, gdy temperatura brzeczki osiągnęła temperaturę pokojową. Pracę podjęły niemalże natychmiast :) Temp fermentacji 22,5-23°C

02.05.09 - blg początkowe 11,9 °Blg (tak naprawdę było 12, ale strasznie chciałem, żeby w końcu wyszło mi stylowe :o)

07.05.09 - 4 blg

09.05.09 - moje urodziny :beer:- przelane na cichą 22,5 litra, 4°Blg. Stało sobie w szafie z butelkami lodu. Zapisek z zeszytu "ładnie pachnie i smakuje chmielowo"

23.05.09 - pora butelkować. Jak zwykle użyłem tego kalkulatora http://hbd.org/cgi-bin/recipator/recipator/carbonation.html?10803437#tag Wypisał mi, że wystarczy około 20 gram sacharozy na 20 litrów piwa ;) Szybka konsultacja w tym wątku http://www.piwo.org/forum/t1390-Nagazowanie-Bittera--prosze-o-szybka-pomoc-.html poszło do butelek z 40 gramami fruktozy. Zapiski z zeszytu "Mętne, wcale się nie wyklarowało, niezbyt gorzkie, chmielowe." Odfermentowało do 4°Blg

11.06.09 - Brak gazu i piany........ :)

29.06.09 - Jest piana :) i gaz :). Smak fugglesa zszedł i nie jest taki ostry, ale dalej go czuć. Solidna, trochę ostra goryczka......

 

Podsumowując. Wyszło mi dobre piwo. Wpadła mi do głowy nazwa Ale Chmielowe, bo z bitterem raczej niewiele ma wspólnego. Ostała się już tylko jedna skrzynka. Schłodzone do około 10-15°C jest doskonałym piwem na popołudnie po upalnym dniu w robocie. Największą wadą tego piwa jest to, że jest mętne i nie ma zamiaru się sklarować. Drugie piwo mętne i drugie na słodzie Pale Ale Weyermannna i Safale 04....... Chyba się nie polubimy.......

A i jeszcze kwestia nagazowania. Te 40 gram cukru w zupełności starczyło. Jak mawaiła pani kierowniczka ze SZczecinieckiego Ośrodka Kultury - cały dzień jestem w SZOKu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka VIII - Strzegomskie Pełne

czyli kolejne skopane podejście do California Common Beer

 

Starter z brzeczki, uprzednio zamrożonej, potem zagotowanej i schłodzonej do temp. pokojowej i gęstwy California Lager 2112 zebranej gdzieś w marcu, poczyniony dnia 14.05.09.

 

Zasyp, zacieranie i warzeni....

Strzegomskie Pełne

Recipe Characteristics

Recipe Gravity 1.050 OG Estimated FG 1.012 FG

Recipe Bitterness 34 IBU Alcohol by Volume 4.8%

Recipe Color 11° SRM Alcohol by Weight 3.8%

 

Ingredients

Quantity Grain

3.20 kg Strzegom Pilzneński

0.60 kg Strzegom Monachijski

0.20 kg Strzegom Karmelowy jasny

0.15 kg Litovel Karapils

 

Quantity Hop Type Time

20.00 g Iunga Pellet 60 minutes

20.00 g Lubelski Pellet 15 minutes

 

Quantity Misc Notes

1.00 unit California Lager yeast Yeast

 

Recipe Notes

 

Zacieranie

54 °C - 15 minut

61-62 °C - 40 minut

70-72 °C - 30 minut (do negatywnej próby jodowej)

78 °C - mash out i filtracja

15 litrów wody podgrzane do 56° i zasypane słody. Temperatura ustaliła się na 53°. Reszta bezsensownego zacierania jw. Bez sensu bo to piwo powinno być zacierane po angielsku, bez kombinacji. No, ale poszło jak poszło. Wysładzane do 24 litrów około 11 blg. Schłodzone w wannie i przelane do gąsiora. Drożdże zadane 17.05 podjęły pracę 18.05

 

18.05.09 - ok. 12,2 blg, ok. 20 litrów

11.06.09 - przelane na cichą 20,5 l odfermentowało do 2,5 blg

20.06.09 - rozlane do butelek z dodatkiem 105 gram fruktozy rozpuszczonej w 0,7 l wody. Odfermentowane do 2,5 blg.

 

Piwo nadaje się już do picia, więc parę uwag o nim. Po pierwsze nie wiem co mnie podkusiło zacierać jw. Przez takie zacieranie piwo wyszło zbyt wytrawne. Wiem bo piłem oryginał, ale nawet gdybym nie pił to można było się domyśleć. Wszystkie receptury podają zacieranie po angielsku, a ja zrobiłem po swojemu. Zonk pierwszy. Przy pierwszym podejściu do CCB, czyli cudownym Strzegomskim Mocnym, przegiąłem z gęstością początkową, ale piwo wyszło o dziwo zbliżone w smaku. Tym razem zmieściłem się w normie z gęstością, ale zmieniłem chmiel goryczkowy z Marynki na Iungę. Zonk drugi. Wg tej stronki http://www.brew365.com/hop_substitution_chart.php odpowiednikiem dla Marynki jest właśnie klasyczny dla stylu California Common Beer chmiel Northern Brewer. I rzeczywiście Strzegomskie Mocne choć za mocne i za okrągłe bardziej podchodzi pod Anchor Steam Beer niż Strzegomskie Pełne. Iunga daje całkiem inny smak i goryczkę.

Dla jasności wyjaśniam - to nie jest złe piwo, ale to nie to. Owszem ma cechy oryginału, ale nie powala. Strzegomskie Mocne ściska za jaja i rzuca na kolana (choć nie stylowe i przegazowane), na pewno je powtórzę bo jest absolutnie przepyszne. Natomiast nad precyzyjnym klonem Anchor Steam Beer jeszcze muszę popracować. A pora na jedyny oryginalny amerykański styl piwa właśnie się zbliża. Jak tylko temperatura w piwnicy spadnie do 16°C kupuję saszetkę Wyeast 2112 i wkraczam do akcji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka IX - Brown Ale (Jakbym robił etykiety to by się nazywało 18-metrowa mysz)

warzone 13.06.09 z zamiarem uwarzenia Northern English Brown

 

Inspiracja i dobre rady z tego wątku

http://www.piwo.org/forum/t425-Receptury-Brown-Ale.html

i oczywiście tego

http://www.piwo.org/forum/t688-11C-Northern-English-Brown.html

 

Strarter z mrożonej brzeczki i połowy saszetki drożdży Danstar Nottingham.

Dla zainteresowanych opis wyrobu startera. Brzeczkę z wysładzania z którejś poprzedniej warki o gęstości około 5 blg mam zamrożoną w lodówce. Oczywiście rozmrażam, gotuję, schładzam i przelewam do wygotowanego słoika litrowego i zakręcam. Płynu jest około połowy słoika. Gdy ciecz osiągnie temperaturę pomiędzy 25-30°C intensywnie trzęsę słoikiem, aż powstaje kilkucentymetrowa piana. Wszystko celem napowietrzenia brzeczki. Gdy piana trochę opadnie wsypuję pół saszetki drożdży. Starter zarabiam zazwyczaj 36-18 godzin przed zadaniem do nastawu. Ad rem.

 

Zasyp na 23 litry

 

Brown Ale

---------

Style: Northern English Brown Ale

Batch: 23.00 LAll Grain

 

Characteristics

---------------

Recipe Gravity: 1.048 OG

Recipe Bitterness: 23 IBU

Recipe Color: 14° SRM

Estimated FG: 1.012

Alcohol by Volume: 4.6%

Alcohol by Weight: 3.6%

 

Ingredients

-----------

Brewferm Cara-crystal 0.60 kg, Grain, Mashed

Brewferm Pale Ale 3.80 kg, Grain, Mashed

Weyermann Carafa typ I 0.06 kg, Grain, Mashed

 

Challenger 5.00 g, Pellet, (7% AA) 60 minutes

Target 15.00 g, Pellet, (10,4% AA) 60 minutes

 

Danstar Nottingham 1.00 unit, Yeast,

 

Notes

-----

Recipe Notes:

Blg początkowe 11,5

Woda z Auchan. Na ostatnie 10 minut warzenia dodane 5 gram mchu irlandzkiego.

 

Słody dodane do około 12 litrów wody. Zacierane przez 70 minut. Mash out do 76°C i utrzymana temp przez 5 minut. Wysładzanie do 27 litrów około 10,2 blg. Po tych kilku warkach doszedłem do wniosku, że muszę przyjąć 4 litry na odparowanie podczas warzenia. Warzone jw, tylko dla delikatnej goryczki. Schłodzone w wannie i zlane do gąsiora szklanego. Drożdże zadane 14.06 (warzyłem w nocy) o 9.20 około 15 na powierzchni utworzyły pianę.

14.06.09 - blg początkowe 12, około 23 litrów

20.06.09 - przelane na cichą. Odfermentowało do około 2,7°Blg

09.07.09 - rozlane do butelek z około 85 gramami reszty fruktozy i demerary. Wyszło jakieś 21,5 litra i pół litra w gębę podczas rozlewania. Zapisek z zeszytu: świetny smak, głęboka goryczka, delikatna.

 

Bardzo mi podpasowały zarówno Target jak i Challenger do angielskich piw. Jako, że dość dawno nie piłem tego piwa, więc nic nie napiszę na "żywo" o smaku, ale generalnie jestem z niego zadowolony (jak rzadko kiedy). Jakoś nie rejestruję w pamięci smaków palonych, więc tak mała ilość czekoladowego w zasypie może być zacierana od początku. W Szwecji widziałem w monopolu Newcastle Brown Ale, ale zawsze znalazło się coś ciekawszego i jakoś go w końcu nie kupiłem, więc żadnego komercyjnego nie piłem.

Nie wiem kiedy podgonię zapiski :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka X - Better Best Bitter

warzona 28.06.09

 

Zasyp na 23 litry

 

Better best bitter

------------------

Style: Special/Best/Premium Bitter

Batch: 23.00 LAll Grain

 

Characteristics

---------------

Recipe Gravity: 1.046 OG

Recipe Bitterness: 36 IBU

Recipe Color: 12° SRM

Estimated FG: 1.012

Alcohol by Volume: 4.5%

Alcohol by Weight: 3.5%

 

Ingredients

-----------

Brewferm Pale Ale 3.60 kg, Grain, Mashed

Brewferm Cara-crystal 0.40 kg, Grain, Mashed

Strzegom Karmelowy jasny 0.30 kg, Grain, Mashed

 

Target 28.00 g, Pellet (10,4% AA), 60 minutes

Challenger 5.00 g, Pellet (7% AA) , 0 minutes

 

Danstar Nottingham 1.00 unit, Yeast,

Starter z drugiej połowy saszetki Danstar Nottingham. Zacieranie po angielsku, 65-69°C, przez 70 minut do negatywnego wyniku próby jodowej. Chmielenie jw. pod opis z BJCP i to co piłem w Polsce w butelkach, czyli konkretna goryczka, za to smak chmielu niski do umiarkowanego (u mnie niski). Na ostatnie 10 minut warzenia dodane 6g mchu irlandzkiego. Mash out do 76 i po kawałku przeniesione do fermentatora z kranikiem i filtratorem z oplotu do wysładzania. Wysładzanie 4 litry ponad zakładaną objętość. Balling przy 27 litrach to 10,8. Przy 23 litrach było 12 blg. Całość chłodzona, jak zwykle, była w wannie (chłodzę do około 40°C. Zejście niżej wymagałoby wymiany całej wody, a to nie ekologiczne i nie ekonomiczne. Choć wodę z chłodzenia staram się jeszcze używać do umycia sprzętu po warzeniu. W każdym razie w miarę szybko staram się przejść "przerwę DMS-ową", a potem to już brzeczka musi sobie dochodzić do temperatury pokojowej powoli.). Po schłodzeniu przelane do balona szklanego przez lejek z 5-litrowego peta wyłożonego gazą wyjałowioną. Po takim zabiegu brzeczka jest już napowietrzona w jakimś tam stopniu, a w gazie, tzn. tym filtrze, jak wycisnę zostaje samo suche (by Motodrama :)).

Ostatecznie wyszło

29.06.09 - 11,5°Blg na początek, ok 23 litry. Gdzie się podziało 0,5°Blg? :) Drożdże zadane o 13, a o 16.30 wesoło baraszkowały tworząc pianę.

10.07.09 - przelane na cichą. Wyszło 22 litry (+ litr mułu i trochę w gębę). Zeszło do 3,1 blg. Świetny smak, sobie zapisałem w zeszycie. Na wodzie z Auchan byłoby lepsze, bo woda była z Reala.

4.08.09 - Prawie miesiąc cichej. Piwo nie dygło nawet o 0,1°Blg. Zabutelkowane z 40 gramami cukru. Wyszło 21 litrów + litr w gębę. Tak sobie zanotowałem w zeszycie "Smaki chlebowe wyczuwalne, dość solidna goryczka, ale ciągle nie to (woda!!!). Smaki chmielowe nikłe. Zapach owocowo-chlebowy. Ogólnie niezłe, trochę za jasne."

12.09.09 - zapisek z degustacji - w smaku dobre. Bardzo słabo nagazowane, praktycznie brak piany.

 

Dalsze przygody tego piwa w tym wątku...

http://www.piwo.org/forum/t1931-Slabe-nagazowanie-piwa.html

 

Tę warkę mogę uznać za co najmniej udaną. Nagazowanie choć słabe jest odpowiednie do stylu, a co najważniejsze - odpowiada mnie. Poza tym smak i aromat są kompleksowe i rozbudowane. Była to, na razie, 2 warka na drożdżach Danstar Nottingham i jestem nimi zachwycony. Stosunkowo niskie smaki estrowe, mimo wysokiej temperatury fermentacji. Genialnie wyciągają smaki słodowe. Jest to jedno z tych piw, które zawsze pijam jako pierwsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli jesteś pewny ze woda nie taka jaka być powinna. To zamiast zmieniać markę wody dodał bym łyżeczkę może nawet dwie gipsu piwowarskiego do słodu podczas zacierania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jeśli jesteś pewny ze woda nie taka jaka być powinna. To zamiast zmieniać markę wody dodał bym łyżeczkę może nawet dwie gipsu piwowarskiego do słodu podczas zacierania.

To nie jest tak, że zmieniam markę wody :cool2: . Ja zmieniam wodę ze względu na jej skład chemiczny. Gips mam zakupiony, ale jakoś boje się go użyć. Kopyr kiedyś napisał gdzieś, że zepsuł sobie warkę gipsem i mam pietra teraz. Choć nie napisał na czym polegało to zepsucie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Receptura i procedura na piwo, które zajęło 6 miejsce na KPD we Wrocławiu z wynikiem 200 pkt. Owszem, przede mną było 5 lepszych piw, ale i tak jestem przeszczęśliwy z zajętego miejsca, więc się chwalę, a procedura może się przyda mniej doświadczonym piwowarom.

 

Uwagi sędziów

"Pizner

 

#26 – Piotr Brodowski

 

Piwo wyraźnie chmielowe, przyjemnie kwiatowe z nutą ziołową, pieprzową. Owocowe estry wychodzą dopiero po zamieszaniu i wówczas nawet lekko rozpuszczalnikowy. Barwa idealna jasna, złota, żółta – piwo bardzo klarowne. Piana biała, drobnopęcherzykowa, średniotrwała. W smaku ponownie chmielowe, słodowe – wydaje się dość głęboko odfermentowane, wytrawne nawiązujące bardziej do lagera w wersji international, aniżeli pełniejszego pilznera. Goryczka bardzo wysoka, paląca i drapiąca, piołunowa. Cierpkie, dość nisko nasycone CO2 i garbnikowe, ściągające. Generalnie piwo bardzo poprawne, jednak występujące cechy sensoryczne nie są dobrze zbalansowane. Piwo zyskałoby na pijalności gdyby było pełniejsze, mniej goryczkowe, a jakość goryczki byłaby bardziej szlachetna."

 

 

Death in June - luty 2012

Recipe Death in June - luty 2012 Style German Pilsner (Pils)

Brewer Łoś Batch 21.00 L All Grain

 

Recipe Characteristics

Recipe Gravity 1.047 OG Estimated FG 1.012 FG

Recipe Bitterness 32 IBU Alcohol by Volume 4.6%

Recipe Color 3° SRM Alcohol by Weight 3.6%

 

Ingredients

Quantity Grain Type Use

3.70 kg Strzegom Pilzneński Grain Mashed

0.20 kg Steinbach Karapils Grain Mashed

0.05 kg Weyermann Zakwaszający Grain Mashed

 

Quantity Hop Type Time

13.00 g Northern Brewer Pellet 60 minutes

10.00 g Hersbrucker Pellet 60 minutes

15.00 g Hersbrucker Pellet 40 minutes

15.00 g Hersbrucker Pellet 20 minutes

10.00 g Hersbrucker Pellet 1 minutes

 

Quantity Misc Notes

1.00 unit Zymoferm Budweiser Lager Yeast

 

A teraz zapiski z zeszytu ("jak leci" bez redakcji)

Około 9 litrów wody podgrzane do 65° (razem ze słodem zakwaszającym), wlane do lodówki. Po ostygnięciu do 59° wsypane pozostałe słody. Temp. ustaliła się na 55, w ciągu 20' zeszła do 54.

Po tym czasie dolany wrzątek. Temp. ustaliła się na 63°. Po 20' odebrane ok 6 litrów do dekokcji. Dekokt podgrzany do 72° i przetrzymany przez 20'. Po tym czasie zatarty i zagotowany. Dekokt gotowany przez 15', po czym zawrócony do głównego waru.

Temp. ustaliła się na 72/73°. Po 25' zatarte. Przetrzymane do 30', następnie dolany wrzątek. Mash out 77° 10'.

 

Wysładzane do 27 litrów, ale odebrane 2 litry na startery, więc do warzenia poszło 25 litrów.

Nastaw początkowy 12 - 12,1 blg, 22 litry

 

Zapisków z fermentacji brak, ale temperatura w pomieszczeniu oscylowała w okolicy 10°. Po 13 dniach burzliwej przelane na cichą. Po kolejnych 9 dniach rozlane do butelek z dodatkiem 135 gram cukru rozpuszczonego w 0,4 litra wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.