Skocz do zawartości
Adam1804

Czy to jest JAŁOWIEC? Przygotowania do uwarzenai Sahti

Rekomendowane odpowiedzi

Przygotowuję się powoli do uwarzenia sahti i dziś wybrałem się na poszukiwania jałowca. Niestety po wygooglowaniu tego hasła pojawia się tak duża liczba rożnych zdjęć, że trudno jest mi dojść do tego, czy to co znalazłem to rzeczywiście jałowiec. Może ktoś z Was mi pomoże, z góry wielkie dzięki ;)

 

jalowiecj_nssqahp.jpg

Edytowane przez Adam1804

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak. To jest jałowiec. Prawdopodobnie jałowiec pośredni który jest trujący- zawiera sabinol. Więc zdecydowanie nie nadaje się do warzenia piwa ani spożycia w innej postaci.

 

Musisz szukać czegoś takiego: http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Juniperus_communis_Parco_nazionale_del_Gran_Sasso.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zbieraj w rękawiczkach, strasznie kłuje. Jak kolega wyżej linkował, najlepsze są niebieskie czyli dojrzałe, poznasz po zapachu. Z czystej ciekawości - ile jałowca masz mieć do trunku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za szybką odpowiedź :) Dostałem też od znajomego takie coś jak na poniższym zdjęciu, tyle tylko że ten jałowiec nie ma owoców - może jest jeszcze za młody - ale bynajmniej bardziej przypomina ten z zamieszczonego przez Ciebie zdjęcia.

 

GB... - pierwszy raz będę warzył Sahti, póki co jeszcze zapoznaję się z recepturami, ale muszę mieć tego tyle, żeby ułożyć w miarę przyzwoite kilkucentymetrowe złoże filtracyjne,

jalowiecc_nssqqnw.jpg

Edytowane przez Adam1804

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jest Juniperus sabina, jedna firma z Czech destylowała z niego kiedyś gin, do sahti się nie nada, inny profil aromatyczny i smakowy. Musisz szukać Juniperis communis: http://pl.wikipedia....n_com_cones.jpg tu ładnie widać igiełki, czyli to może być to, co na drugim zdjęciu, bez owoców.

Edytowane przez Bogi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli wychodziło by na to, że mam [drugie zdjęcie jakie zamieściłem] taki jak piszecie, martwi mnie tylko że nie ma na nim żadnych owoców :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jest Juniperus sabina, jedna firma z Czech destylowała z niego kiedyś gin, do sahti się nie nada, inny profil aromatyczny i smakowy.

Taa, z sabińskiego to gin mogła robić ta firma od afery z metanolem. Profil aromatyczny? Sabiński ma charakterystyczny, mało przyjemny zapach. Smak, przy dobrym wietrze może być takim który zapamiętasz do końca życia bo będzie jednym z ostatnich który poczujesz.

Czyli wychodziło by na to, że mam [drugie zdjęcie jakie zamieściłem] taki jak piszecie, martwi mnie tylko że nie ma na nim żadnych owoców

Ten z drugiego zdjęcia wygląda na jałowiec pospolity. Owocują starsze drzewa. A zbiera się jagody 2-3 letnie czyli takie które są czarne z zewnątrz a w środku mają brązowe nasiona.

Edytowane przez Ray

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jest jeszcze jedna opcja. Po prostu kup, ekologiczne sklepy itp. Jeśli ma być na dnie np 5cm to jest to mnóstwo. Cały dzień będziesz zbierał. W lasach jest mnóstwo jałowca, obrodził w tym roku dobrze. Masę i objętość można porównać do pieprzu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ale bynajmniej bardziej przypomina ten z zamieszczonego przez Ciebie zdjęcia.

 

Ekhmmm...

bynajmniejprzynajmniej

 

A przy okazji poobserwuję wątek. Też będę musiał za jakiś czas udać się na polowanie jałowca. Chyba, że zdecyduję się na opcję leniwą i zerknę do jakiegoś ogrodniczego za wyrośniętą sadzonką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

GB... w sklepie można kupić suszone owoce jałowca [używam ich np. do marynowania mięs], a złoże filtracyjne muszę ułożyć z gałązek. Same owoce też są w recepturze, ale użyję tych suszonych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

A przy okazji poobserwuję wątek. Też będę musiał za jakiś czas udać się na polowanie jałowca. Chyba, że zdecyduję się na opcję leniwą i zerknę do jakiegoś ogrodniczego za wyrośniętą sadzonką.

 

 

Ja już odbyłem pielgrzymkę po okolicznych sklepach ogrodniczych i mają same trujące (jak się teraz okazało) okazy :P Ogólnie różne krzaki, o różnych igłach, ale żaden z nich nie wyglądał jak ten Juniperus Communis.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli wychodziło by na to, że mam [drugie zdjęcie jakie zamieściłem] taki jak piszecie, martwi mnie tylko że nie ma na nim żadnych owoców :/

Może być z męskiej rośliny, jałowiec jest dwupienny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Taa, z sabińskiego to gin mogła robić ta firma od afery z metanolem. Profil aromatyczny? Sabiński ma charakterystyczny, mało przyjemny zapach. Smak, przy dobrym wietrze może być takim który zapamiętasz do końca życia bo będzie jednym z ostatnich który poczujesz.

Produkowała wcześniej niż wybuchła afera. Jeśli pozbawimy go podofilotoksyny, stanie się niegroźny. Odnośnie smaku, w literaturze medycznej jest podawane jak smakuje, więc ktoś go kosztował i przeżył, nie demonizujmy roślin. Wzór sabinolu czyli jednego ze składników jest identyczny jak tujonu, a odmiana trans sabinol jest spotykana w wielu roślinach, nawet w mięcie. Zatrucia, które kończyły się śmiercią były najczęściej w wyniku pseudo-poronnych praktyk. No i nadal w medycynie jest stosowany, główne zastosowanie:

savin is one of the most certain and powerful emmenagogues in the Pharmacopoeia, with the additional advantage that it can be given with perfect freedom from risk of doing harm.

In Menorrhagia, Leucorrhoea, and Uterine Haemorrhage, singularly enough, savin has proved useful in many hands. I have myself given the tincture with the best effects, in doses of from five to ten drops, in a tablespoonful of cold water, every half-hour to every three hours; and Aran considered savin to be one of the most powerful medicines which we possess for combating the various atonic conditions of the uterus which may give rise to the above-mentioned disorders.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na tej stronie znalazłem taki fragment:

 

Sahti has a highly complex flavor spectrum that includes the fruity, bananalike notes and phenolic peaks also found in typical German Weizen. Probably the most bizarre aroma component in sahti is the juniper resins imparted by the fresh juniper twigs used in the filter bed on the bottom of the lauter tun and often also infused (or decocted) in the hot brewing water hours before brewing (techniques vary depending on the desired strength of the juniper flavor).

 

Czyli wychodzi na to, że jednak gałązki służące jako złoże filtracyjne dają aromat ;) Po wygooglowaniu "sahti" można znaleźć trochę relacji z warzenia, gdzie gałązki jałowca (zamiast, albo oprócz stosowania jako złoże filtracyjne) moczą jakiś czas w gorącej wodzie - tak jak wspomina powyższy cytat.

Edytowane przez Adam1804

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w recepturach znajdowałem zawsze, że muszą być zgniecione i przeważnie w ilości 1 oz. (28g) na 5 galonów. Czyli przekroczyłeś dawkę kilkukrotnie, może ich nie rozgniotłeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Już jestem po warzeniu :) Niestety w mojej okolicy było ciężko znaleźć jałowiec więc przyjechał do mnie w paczce :P

Edytowane przez Adam1804

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie natknąłem się nigdzie w okolicy.

To może czas założyć grupę raciborską piwowarów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedawno warzyłem piwo aromatyzowane jałowcem, użyłem jałowca z paczki - można znaleźć w sklepach na półce z przyprawami. Dałem 30 gram zmiażdżonych na ostatnie 15 minut gotowania i 15 gram odkażonych 70% alkoholem a następnie zmiażdzonych i wrzuconych na fermentację cichą. Piwo zostało uwarzone według tego przepisu: Antymateria-przepis.pdf

 

W piwie są odczuwalne bardzo delikatne nuty jałowcowe troche takie ginowe. Cały proces powstawania tego piwa eksperymentalnego udokumentowałem obiektywem kamery, i umieściłem tutaj:

. Edytowane przez Akus

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak sądzicie, ten jałowiec będzie odpowiedni, czy to jest jakiś trujący? 

post-14053-0-39805700-1472143183_thumb.jpg

post-14053-0-56947300-1472143186_thumb.jpg

post-14053-0-70029100-1472143189_thumb.jpg

post-14053-0-60071000-1472143192_thumb.jpg

post-14053-0-59498300-1472143194_thumb.jpg

post-14053-0-24903100-1472143197_thumb.jpg

post-14053-0-87845700-1472143199_thumb.jpg

post-14053-0-09689200-1472143202_thumb.jpg

post-14053-0-10974500-1472143206_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×