Jump to content

Słody barwiące, jęczmień palony: na początku czy na końcu zacierania?


scooby_brew
 Share

Słody barwiące, jęczmień palony: na początku czy na końcu zacierania?  

125 members have voted

  1. 1. Słody barwiące, jęczmień palony, czekoladowe etc; czy dodajesz je na początku czy na końcu zacierania?

    • na początku zacierania
      27
    • na końcu zacierania
      48
    • różnie, zależy to od różnych czynników
      50


Recommended Posts

Ja najczęśiej wrzucam ciemne słody na początku zacierania, to z powodu rodzaju ciemnych piw jakie najczęściej warzę; tzn. Brown Ale, Nut Brown, Stout etc. Ale gdybym warzył np. Koźlaka, to bym ciemne słodu dodaj później albo tylko do wysładzania.

Link to comment
Share on other sites

Czekoladowe (najwięcej do czynienia jak na razie miałem z pszenicznym czekoladowym) wrzucałem od razu i niepokojących posmaków nie czułem.

Palony jęczmień tak na 10 minut przed planowanym końcem dekstrynującej.

Link to comment
Share on other sites

Ja patrzę na dany styl i tradycję browarniczą jaką te kraje używają. Do niemieckiego albo polskiego koźlaka dodam ciemne słody na końcu zacierania, a do irlandskiego stouta na początku. Do tego Dry Stouta dodam też gips piwowarski aby poprawić pH zacieru I "upodobnić" moją miekką wodę do twardej wody w Dublinie. Ogólnie wydaje mi się że brytyjskie i amerykańkie browary rzemieślnicze dodają je na początku zacierania, a niemieckie, czeskie i chyba polskie tez pod koniec.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Pomyślałem sobie też że słód barwiący, black patent i jęczmień palony mają też w sobie proteiny, które enzymy w zacierze przerobią na cukry do fermentacji. W/g browarniczych kalkulatorów słód barwiący/black patent i jęczmień palony dadzą w zacierze ok 2/3 cukrów słodów podstawowych jak Pils albo 2-row. To jest jeszcze jeden powód, żeby zacierać te słody od początku. Chyba że się mylę :)

 

Edyt: Chyba, że słód barwiący i Black Patent są bardziej podobne do karmelowych/crystal gdzie przeróbka protein w proste cukry została już 'załatwiona' podczas produkcji tych słodów? Co dalej zostawia otwarte pytanie na temat możliwych cukrów z jęczmienia palonego.

Edited by scooby_brew
Link to comment
Share on other sites

Są piwa (czarny niemiecki lager :cool: ) gdzie dosypywanie od początku i na końcu nie pasuje. Lepiej chyba uwodnić, czyli zalać śrutę na dobę, czy niecałą dobę i dodanie pod sam koniec zacierania. W ten sposób dostajemy odpowiedni kolor bez bagażu kwaśno/palonych smaczków.

Link to comment
Share on other sites

Słody barwiące (czarny, czekoladowy) od początku. Jęczmień palony na końcu - nie znoszę tego rodzaju spalenizny.

 

Po 2 ubiegłorocznych stoutach polubiłem słód czarny, a znienawidziłem palone ziarno. :D

Link to comment
Share on other sites

Akuratnie mam w planie stout i z chęcią wyciągnę odpowiednie wnioski przed zrobieniem błędu

Wszystko jest tak naprawdę kwestią gustu i preferencji, jedni wolą mocniejszą paloność, a inni nie, my piwowarzy domowi mamy ten komfort, że możemy sobie stworzyć idealną dla nas recepturę metodą prób i błędów :). Nie zmienia to jednak faktu, że są pewne style, które wymagają dość mocnej paloności i jest nim na pewno stout. Dlatego myślę, że przy tym stylu można spokojnie wrzucić palony jęczmień na początku zacierania, oczywiście w rozsądnej ilości :)

Link to comment
Share on other sites

 

Po 2 ubiegłorocznych stoutach polubiłem słód czarny, a znienawidziłem palone ziarno. :D

 

To nie jest zgodne z duchem kraftu. Czas zerwać z twej piersi odznakę przodownika rewolucji piwnej. ;)

Link to comment
Share on other sites

Są piwa (czarny niemiecki lager :cool: ) gdzie dosypywanie od początku i na końcu nie pasuje. Lepiej chyba uwodnić, czyli zalać śrutę na dobę, czy niecałą dobę i dodanie pod sam koniec zacierania. W ten sposób dostajemy odpowiedni kolor bez bagażu kwaśno/palonych smaczków.

 

Nigdzie nie moge tego znaleźć: jaką temperaturę ma mieć woda do ekstrakcji slodow palonych/jęczmienia palonego?.

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

Musi być jak najbardziej zimna. Możesz ekstrahować kilkukrotnie tj. po pierwszym zlaniu wody, zalewasz słód palony kolejną porcją zimnej wody. Tak kilka razy.

 

Ekstrakcja słodów palonych, parę pytań jeśli można ;)

 

1. Po zalaniu słodów palonych zimną wodą, trzymać je w lodówce ( ~10C) czy wystarczy temperatura pokojowa?

2. Do zacieru przed filtracją wlać tylko wodę z mikstury czy wodę z namoczonymi słodami?

3. Czy ktoś może z doświadczenia podać optymalny czas "moczenia" ;)

4. Pomijając różnicę w smaku jaką wniesie słód palony moczony i ten zacierany, zastanawiam się czy dla uzyskania tej samej barwy opcja z namaczaniem nie wymaga nieco większej ilości słodu ze względu na możliwą mniejszą "sprawność" procesu ekstakcji?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.