Jump to content

Ciało obce w fermentorze na cichej


ja2
 Share

Recommended Posts

Sprawdzałem dzisiaj blg., zdjąłem pokrywę i wtedy niefortunnie wpadł mi do fermentora gazik, który był umieszczony w rurce fermentacyjnej (zamiast wody).

gazik umiejscowiony był w rurce przez burzliwą i kilka dni na cichej.

Piwo to AIPA 14,5 blg. 6,5% alk. Gazik oczywiście wyciągnąłem z fermentora, był "na oko" czysty, nie kręciły się tam żadne muszki.

Jestem mocno załamany tą sytuacją.

 

Jak duże jest zagrożenie, że wedrze infekcja?

 

Czy mieliście podobne sytuacje i jak się skończyły?

Link to comment
Share on other sites

podobnie jak przedmówca, piwo po burzliwej jest "odporne" na takie źródła infekcji

99% infekcji zdarza/ jest zapoczątkowane w przedziale czasowym - od schłodzenia do zafermentowania brzeczki

Link to comment
Share on other sites

Czymś podparte są te wyliczenia o 99%?

 

Zdarzało mi się zainfekować słabsze 10% wino gdy je nieco zaniedbałem przy przelewaniu. 10% to już mocne piwo.

Link to comment
Share on other sites

Zasugerowałem się kilkoma radami, że podczas burzliwej woda z rurki często jest wychlapywana i bezpieczniejszym rozwiązaniem jest wata, gaza itp.

Link to comment
Share on other sites

Najłatwiej po prostu wlać gliceryny (dostępna w każdej aptece), po pierwsze jej gęstość i lepkość wysoce przewyższa wodę i co najważniejsze nie wyparuje :P. A jak masz problem z wychlapywaniem, to "wyturlaj" z watki kulkę i umieść w wylocie rurki. Nie będzie chlapać, a i swobodny wylot gazu będzie zapewniony.

Link to comment
Share on other sites

A jak masz problem z wychlapywaniem, to "wyturlaj" z watki kulkę i umieść w wylocie rurki. Nie będzie chlapać, a i swobodny wylot gazu będzie zapewniony.

To właśnie tak zrobiłem, tylko że zamiast waty jest gaza

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

W ogóle nie wiem skąd pomysł na wychlapującą wodę nie wiem ile trzeba by jej wlać i jak musiało by mocno piwo pracować aby wychlapywało.

A gdyby nawet co co się stanie jak kilka kropel wody wyleci na dekiel fermentatora ? Mieszkania nie zaleje.

A co do możliwości infekcji to nikt jednoznacznie nie odpowie. Może wróżbita Maciej :smilies:

Link to comment
Share on other sites

W ogóle nie wiem skąd pomysł na wychlapującą wodę...

Pomysł czy informacja o takiej możliwości od Kopyra, który kilkadziesiąt warek uwarzył więc pewnie wie o czym mówi.

 

 

P.s. Piwo jest po zabutelkowaniu dopiero kilkanaście dni, ale właśnie wczoraj nie mogłem się powstrzymać od jego spróbowania...

 

Nie ma infekcji, w smaku i aromacie przerosło moje najśmielsze oczekiwania :)

Link to comment
Share on other sites

W ogóle nie wiem skąd pomysł na wychlapującą wodę nie wiem ile trzeba by jej wlać i jak musiało by mocno piwo pracować aby wychlapywało.

 

Nie wiem skąd takie zdziwienie, to zupełnie powszechne zjawisko, że drożdże czasem lubią pójść na spacer :)

Link to comment
Share on other sites

A mi drożdże notorycznie wodę wychlapują - i to zarówno ze standardowych rurek jak i z Duplexów.

Duplexy są o tyle fajne, że jak trzeba przenieść fermentor, to wystarczy z nigo zdjąć górną część i wtedy nic się nie zassa do środka. Gazik nasączony spirytusem to IMHO słabe rozwiązanie, gdyż po pierwsze spirytus bardzo szybko odparuje, a mokry gazik nie przepuszcza gazów i może zostać wystrzelony z rurki.

Link to comment
Share on other sites

a mokry gazik nie przepuszcza gazów i może zostać wystrzelony z rurki.

A wtedy rurka działa jak moździerz i gazik robi dziure w suficie!!

Rety,ale macie koledzy problemy.

Mnie się notorycznie woda na dekiel wychlapuje. Da się z tym życ.Nie jest lekko,ale się da;)

Cieszę się z kolegą, że mu się piwo udało i ten podstępny gazik nie wniósł żadnej smiertelnej infekcji ;)

Link to comment
Share on other sites

Jeśli mogę coś doradzić, to ja bym do rurki nic nie wtykał. Przed długi czas robiłem wina, teraz piwa i nigdy niczego do rurki nie wkładałem. Żadnych problemów z wychlapywaniem wody nie miałem. Co najwyżej trzeba uzupełniać i zmieniać, jak meszki wpadną.

 

A może za dużo wody do rurki lejesz? Tam wystarczy naprawdę niedużo, poniżej tych dwóch baniek wewnątrz.

Link to comment
Share on other sites

Cieszę się z kolegą, że mu się piwo udało i ten podstępny gazik nie wniósł żadnej smiertelnej infekcji ;)

 

Dzięki, dzięki, o to właśnie chodzi ;)

Link to comment
Share on other sites

A może za dużo wody do rurki lejesz? Tam wystarczy naprawdę niedużo, poniżej tych dwóch baniek wewnątrz.

 

Uwarzyłem dopiero 3 warki i w żadnej z nich nie miałem rutki z wodą.

Skoro gazik działa, nie wiedzę potrzeby bulgotania wody w rurce

Link to comment
Share on other sites

Ja zawszę leję wodę tylko tak, by zakryło wyraźnie kolanko, natomiast nie leję do tych zaznaczonych kresek. Nigdy mi nic nie wychlapało, no ale to może u mnie drożdże są takie spokojne bo wiedzą, że nie byłbym zachwycony.

Link to comment
Share on other sites

Żeby zatkać dziurę wylotową z balonu/wiadra. Mam pokrywy do wiader z przewierconą dziurą na rurkę i czasem muszę je zastosować. Bezpośrednio watą zatykać ich nie chcę, bo jednak przez przypadek może wpaść do środka. Rurka załatwia ten problem. Wodą nie zalewam ze względu na dźwięk, a jak wino dojrzewa w balonach to syfy się w niej rozmnażają.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.