Jump to content

Własny browar w jelitach :)


dabeer
 Share

Recommended Posts

61-letni mężczyzna ze stanu Teksas w USA zgłosił się do szpitala, skarżąc się na ból głowy i dezorientację. Po sprawdzeniu zawartości alkoholu we krwi okazało się, że jego poziom pięciokrotnie przekracza dopuszczalną granicę dla kierowców. Mężczyzna jednak upierał się, że tego dnia nie spożywał żadnego alkoholu.

 

Początkowo lekarze podejrzewali, że pacjent kłamie. Objęto więc go całodobową obserwacją aby upewnić się że nie spożywa potajemnie alkoholu. Pomimo tego, wyniki badań znów wzkazywały na wysoką zawartość alkoholu we krwi.

 

Po serii badań okazało się, że w jelitach meżczyzny, który okazał się być zapalonym piwowarem domowym, odkryto pełno drożdży z gatunku Saccharomyces cerevisiae. Dzięki temu, jego własne jelita działały jak mini-browar i produkując alkohol wprowadzały pacjenta w stan upojenia.

 

Przypadłość ta została określona jako "syndrom auto-browaru", zaś lekarze zajmujący się pacjentem, Barbara Cordell i Justin McCarthy, opublikowali na ten temat opracowanie w International Journal of Clinical Medicine.

 

Mikrobiolog z Duke University doktor Joseph Heitman stwierdził “Badania pokazały ponad wszelką wątpliwość, że Saccharomyces mogą się rozwijać w przewodzie jelitowym, nie jest jednak jasne, czy jest to powiązane z jakąś jednostką chorobową."

 

Linki do artykułów po angielsku:

http://www.rawstory....e-his-own-body/

http://www.npr.org/b...gut?ft=1&f=1001

Edited by dabeer
Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem to ta historia okazała się bzdurą, ale widocznie nadal krąży w niektórych tutejszych mediach. Aspekt "piwowara domowego" jest nowy, wcześniej o tym wspomnienia nie było. Wyobraż sobie ilość cukru w żołądku żeby to przetworzyć na taka ilość alkoholu. W/g mnie to po prostu "klosetowy pijak" wpadł na nowy pomysł żeby wytłumaczyć się z pijaństwa przed żoną ... :)

Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem to ta historia okazała się bzdurą, ale widocznie nadal krąży w niektórych tutejszych mediach. Aspekt "piwowara domowego" jest nowy, wcześniej o tym wspomnienia nie było. Wyobraż sobie ilość cukru w żołądku żeby to przetworzyć na taka ilość alkoholu. W/g mnie to po prostu "klosetowy pijak" wpadł na nowy pomysł żeby wytłumaczyć się z pijaństwa przed żoną ... :)

Przecież wy tam w Stanach jecie (nawet nieświadomie) tyle cukru, że spokojnie wystarczy do fermentacji. Wystarczy kilka Coca Coli dziennie i 10 batonów.

Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem to ta historia okazała się bzdurą, ale widocznie nadal krąży w niektórych tutejszych mediach. Aspekt "piwowara domowego" jest nowy, wcześniej o tym wspomnienia nie było. Wyobraż sobie ilość cukru w żołądku żeby to przetworzyć na taka ilość alkoholu. W/g mnie to po prostu "klosetowy pijak" wpadł na nowy pomysł żeby wytłumaczyć się z pijaństwa przed żoną ... :)

Przecież wy tam w Stanach jecie (nawet nieświadomie) tyle cukru, że spokojnie wystarczy do fermentacji. Wystarczy kilka Coca Coli dziennie i 10 batonów.

 

A my tu w Polsce jemy tylko buraki i cebule więc jesteśmy chodzącym zacierem do bimbru. Weź się zastanów zanim coś napiszesz bo sam nie lubisz generalizować, a właśnie sam powtarzasz stereotypy z lamusa jakieś.

 

A po za tym trąci mi to też trochę mitem choć doktorem nie jestem żeby to stwierdzić. ;) Współczuje gościowi chodzić cały czas pijanym :D

Edited by Undeath
Link to comment
Share on other sites

A po za tym trąci mi to też trochę mitem choć doktorem nie jestem żeby to stwierdzić

 

Z tego co wiem to ta historia okazała się bzdurą

 

Taaa... Naprawdę wierzycie że jakiś bzdurny tekst został zamieszczony bez żadnego peer-review w szanującym się periodyku naukowym? Dajcie spokój, panowie.

Edited by dabeer
Link to comment
Share on other sites

Dobry myk. Wystarcz że co dzien bedzie jadl inny chmiel w zaleznosci na jakie piwo ma ochote :-P

Edited by marcin_l85
Link to comment
Share on other sites

A my tu w Polsce jemy tylko buraki i cebule więc jesteśmy chodzącym zacierem do bimbru. Weź się zastanów zanim coś napiszesz bo sam nie lubisz generalizować, a właśnie sam powtarzasz stereotypy z lamusa jakieś.

 

A po za tym trąci mi to też trochę mitem choć doktorem nie jestem żeby to stwierdzić. ;) Współczuje gościowi chodzić cały czas pijanym :D

Ale co generalizuję? Że w Stanach do obiadu pije się Coca Colę zamiast kompotu? Przecież to prawda. Co nie oznacza, że w Polsce nie ma takich przypadków.

A co do fermentacji w jelitach, to jest taka choroba co się nazywa candydoza wywoływana przez drożdże (wprawdzie nie piwowarskie, ale drożdże), które również fermentują w przewodzie pokarmowym. Pierwszym warunkiem wyleczenia jest całkowite odstawienie cukru, a choroba występuje najczęściej w krajach uprzemysłowionych, ciekawe dlaczego.

Polecam poczytać: http://www.candida.peet.pl/index4.php

Link to comment
Share on other sites

Że w Stanach do obiadu pije się Coca Colę zamiast kompotu? Przecież to prawda.

To jest na 100% bzdura. Pewnie też wierzysz że Anglicy chodzą w melonikach, Holendrzy w drewniakach a Kanadyjczycy jedzą niedźwiedzie polarne na śniadanie.

Jeżeli chodzi o artykuł z tego co pamiętam to najwięcej wątpliwości wzbudzało tu że facet był pijany na poziom 0.4 BAC czyli 5 razy legalny limit, czyli jak po wypiciu ok. 10 piw. (Z tąd zakładana potrzeba ilości ok 2 lb, czyli ok 1 kg cukru w żąłądku na fermentacje. I to przez cały czas?

Edited by scooby_brew
Link to comment
Share on other sites

Z pamięci i w dużym uproszczeniu:

Do uzyskania 1 % alkoholu w 1 litrze wina potrzeba 17 g cukru.

Butelka Coca Coli zawiera około 35 g cukru.

Człowiek ma około 5 litrów krwi.

Czyli:

- z 35 g cukru uzyskujemy 2% alkoholu w 1 litrze

- lub 1% alkoholu w 2 litrach

- lub 0,4% alkoholu w 5 litrach

 

0,4% = 4 promile (co nie znaczy, że po zjedzeniu 35 gramów cukru będziesz miał 4 promile, ale daje to pojęcie o jaki rząd wielkości chodzi).

 

Możesz sprawdzić, czy się nie pomyliłem, chociaż tydzień temu robiłem wino i robiłem te obliczenia kilka razy.

Poza tym, od kiedy to 10 piw = 1kg cukru? Nawet zakładając, ze 100% ekstraktu to cukier, 5 litrów brzeczki na 10 piw o 12 Blg zawiera 600 g cukru. A tak naprawdę zawiera połowę tego.

 

I jeszcze na koniec mała ciekawostka.

 

post-151-0-60045600-1380811052_thumb.png

Edited by jake
Link to comment
Share on other sites

Zapomniałeś dodać, że materiały z ciekawostki pochodzą z 2002 roku. Źródło

A od tego czasu Amerykanie przestawili się na zdrowy tryb odżywiania.

 

http://assets.coca-colacompany.com/ba/22/39fae0564dcda20c694be368b8cf/TCCC_2010_Annual_Review_Per_Capita_Consumption.pdf

Edited by jake
Link to comment
Share on other sites

Jake, zmień leki, lekarza, otoczenie, czy cokolwiek innego, co zmusza Cie do takiego pisania...

Ja mam lekarstwo na posty tego forumowicza, oszczędza mi to moje skołatane nerwy. :P

"Post został ukryty ponieważ ignorujesz posty napisane przez użytkownika jake."

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.