Jump to content
kantor

Mangrove Jack's Newcastle Dark Ale M03

Recommended Posts

A top fermenting ale yeast suitable for a variety of hearty British ales, promoting exceptional body and flavour. Ferments with full, rich dark fruit flavours.

 

Suitable for dark mild ale, English brown ale, Scottish havy ale and more

 

Attenuation: Medium

 

Flocculation: Medium

 

Usage Directions: Sprinkle contents directly on up to 23 L (6 US Gal) of wort. For best results, ferment at 18-22 degrees C (64-72 degrees F).

 

 

 

 

Drożdże górnej fermentacji odpowiednie dla szeregu prawdziwie brytyjskich piw, uwydatniające ich szczególny smak i treściwość. W czasie fermentacji produkują sporo aromatów ciemnych owoców.

 

Odpowiednie do piw w stylu: Mild, English brown ale, Scottish Heavy i innych.

 

Odfermentowanie: Średnie

 

Flokulacja: Średnia

 

Zalecana temperatura fermentacji 18-22°C

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentowałem nimi Dark Milda (10°Blg), połowę brzeczki zadałem Wyeast 1728 Scottish Ale , drugą połowę (ok 12l) zadałem połową saszetki M03.

Na FFT pierwsze ślady fermentacji po około 4 godzinach (w ok. 22°C), w fermentorze po około 18 godzinach fermentacja na całego (w 18°C).

Piwo odfermentowało do 4,8°Blg (dla porównania na W1728 do 3,8°Blg).

 

Wrażenia po 1,5 tygodnia od zabutelkowania:

Piwo w zasadzie gotowe do picia, w czasie butelkowania był lekki aldehyd, obecnie wg mnie czyste, flokulacja wydaję się też niezła piwo całkiem klarowane, jednak osad nie jest zbity (przypomina trochę US-05), słód uwydatniony, pełne, łagodne, sporo estrów. W porównaniu do W1728, jest pełniejsze i łagodniejsze (Scottishe mają bardziej rześki, wytrawny finisz, mam też wrażenie że jest na nich bardziej mineralne) no i jest sporo więcej estrów (Scottishe są w zasadzie bardzo czyste ale też fermentowały w 15-16°C).

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę się spóźniłem z dodaniem wpisu, ale przetłumaczyliśmy z kolegą karty charakterystyk, dlatego pozwolę sobie zamieścić nieco rozwinięte informacje:

 

Newcastle Dark Ale Yeast

 

 

Suche drożdże piwne odpowiednie do wielu treściwych piw brytyjskich w stylu ale, podkreślających ich nadzwyczajną treściwość i pełnię smaku.

 

Opis szczepu

Drożdże Newcastle Dark Ale z powodzeniem umożliwiają produkcję domowym lub rzemieślniczym browarom, klasycznego beczkowego piwa typu Ale. Jest to szczep górnej fermentacji dobrze nadający się do fermentacji piwa ale w stylu brytyjskim, szczególnie piw ciemnych i treściwych, łagodnych brązowych i szkockich mocnych (Scottish Heavy) piw typu ale. Specjalnie wyselekcjonowane, żeby nie odfermentowywały tak głęboko, jak inne szczepy drożdży Ciemne estry owocowe są wyraźnie odczuwalne kiedy fermentacja przeprowadzona jest w odpowiedniej temperaturze. Należy mieć na uwadze odpowiednie zbalansowanie goryczki chmielowej tak, aby komponowała się ona z charakterem estrów i uzupełniała treściwy finisz.

 

Parametry:

Klasyfikacja szczepu: Saccharomyces cerevisiae

Rekomendowany zakres temperatur pracy: 18-22°C

Odfermentowanie: 3

Flokulacja: 3

Zbijanie/sedymentacja (compaction): 3

 

 

Obserwacje z fermentacji

Umiarkowanie szybki start i aktywność w przeciągu 12-24 godzin. Drożdże Newcastle Dark Ale idealnie nadają się do produkcji brytyjskich piw w stylu Ale, naśladując treściwy finisz, pożądany u większości producentów piwa beczkowego. Szczep ten, wyselekcjonowany, żeby nie odfermentowywać zbyt głęboko, pracuje tworząc obfitą pianę, produkując cięższe i bardziej treściwe piwo z owocowymi estrami, jeśli jest ono fermentowane w optymalnej temperaturze.

 

Flokulacja jest na średnim poziomie. Jeśli jednak zostanie przeprowadzona refermentacja lub dodany środek klarujący (fining agent) piwo stanie się krystalicznie czyste i przejrzyste. Niższe temperatury zacierania mogą pomóc w odfermentowaniu, jeśli pożądane jest uzyskanie piwa mniej treściwego.

 

Zaobserwowane cechy

 

Charakterystyka aromatu

Fermentowane w odpowiedniej temperaturze, Newcastle Dark Ale cechuje się pełnymi charakteru i apetyczności aromatami estrowym przypominającymi ciemne owoce.

 

Charakterystyka smaku

Szczep ten został starannie wyselekcjonowany w celu zintensyfikowania doznań smakowych w gotowym piwie. Piwo powinno być pełne treści, przywodząc jednocześnie na myśl, bogate smaki ciemnych owoców. Należy zwrócić uwagę na odpowiednie zbalansowanie goryczki chmielowej aby złagodzić zbyt słodki finisz piwa.

 

Piwa o wyższej zawartości alkoholu

Piwa o wyższej zawartości alkoholu mogą stać się troszkę zbyt słodkie i mocne wskutek umiarkowanej tendencji szczepu do odfermentowania, chociaż niższa temperatura zacierania może pomóc procesowi fermentacji i obniżyć końcowy poziom ekstraktu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje wrażenia z drożdzy. Na razie jeszcze piwo nie pite, o smaku uzupełnię później.

I tak: drożdze po pierwsze jakoś dziwnie pakowane, przykleiły się do opakowania i trzeba było skrobać, żeby uwodnić.

Szybki start (parę godzin, szybciej niż np S-04), fermentacja też przebiegła szybko chociaż nie gwałtownie jeśli chodzi o pianę :)

Zbijanie się raczej słabe, trochę jak US-05.

Odfermentowanie z 13 Blg do 5 przy zacieraniu "na lenia" (68-65 stopni).

Edited by nikiboom

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybki start (parę godzin, szybciej niż np S-04), fermentacja też przebiegła szybko chociaż nie gwałtownie jeśli chodzi o pianę :)

Zbijanie się raczej słabe, trochę jak US-05.

Odfermentowanie z 13 Blg do 5 przy zacieraniu "na lenia" (68-65 stopni).

U mnie zachowywały się bardzo podobnie. W miarę szybko wystartowały. Piana w fermentorze na wysokość około 2 cm. Szybko też zakończyły fermentację. Również zeszły z 13 do 5, z tym że zacierałem 15' w 62°C i 45' w 72°C. Przy przelewaniu czuć wyraźny zapach słodów i delikatne estry (fermentacja w okolicach 18°C).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dodam że bardzo dobrze działały w dość niskiej temperaturze, 11-12°C. I to zarówno piwo o średnim ekstrakcie, 11 i 12 BLG, jak i dosyć wysokim, 18 BLG. Choć w tym ostatnim przypadku do fermentora poszła cała gęstwa z wcześniejszego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam takie spostrzeżenie. Nie wiem, na ile to jest autosugestia, na ile wina moja, na ile wina szczepu, ale wydaje mi się, że produkują sporo siarkowodoru. W dwóch piwach robionych na tych drożdżach, w różnych odstępach czasu, każde na świeżej saszetce drożdży występuje/występowała ta wada.

Też coś takiego mieliście?

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie bez śladów siarkowodoru przy butelkowaniu było. Dodajesz jakąś pożywkę przy warzeniu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa piwa na nich fermentowałem i nic takiego nie zauważyłem. W około 16 -17 stopniach. Raz uwodnione a raz gęstwa. Bez pożywki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 


U mnie bez śladów siarkowodoru przy butelkowaniu było. Dodajesz jakąś pożywkę przy warzeniu?

Nie, do piw ogólnie nie dodaję żadnej pożywki. No właśnie przy butelkowaniu, jak pamiętam zapach był w porządku, a dopiero później wyszła ta siara.
Nie jest wykluczone, że może być to po prostu jakaś infekcja, która się przypałętała i po prostu zbiego okoliczności, że te piwa tak śmierdziały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A zredukował się ten siarkowodór/po jakim czasie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się, że w I trochę, po jakimś czasie dopiero, zelżał. W drugim ostatnio był, choć piwo jest jeszcze młode, więc ciężko mi powiedzieć o zredukowaniu się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 


Mam takie spostrzeżenie. Nie wiem, na ile to jest autosugestia, na ile wina moja, na ile wina szczepu, ale wydaje mi się, że produkują sporo siarkowodoru. W dwóch piwach robionych na tych drożdżach, w różnych odstępach czasu, każde na świeżej saszetce drożdży występuje/występowała ta wada.
Też coś takiego mieliście?


Też mam ten problem. Robię na nich Milda. Z fermentora jak i z próbki podczas mierzenia Blg na zakończeniu fermentacji daje nieźle siarkowodorem. Również zadałem świeżą saszetkę. Pozostaje tylko czekać aż drożdże zredukują ten zapaszek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś zadawałem i muszę powiedzieć, że super szybki start. Koło 18:30 zasypałem bez uwadniania, tak jak zalecają i jak przed chwilą patrzyłem to już solidna warstwa piany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Też mam ten problem. Robię na nich Milda. Z fermentora jak i z próbki podczas mierzenia Blg na zakończeniu fermentacji daje nieźle siarkowodorem. Również zadałem świeżą saszetkę. Pozostaje tylko czekać aż drożdże zredukują ten zapaszek.

 

 

 

Też robię na nich mild'a i po tygodniu fermentacji również mocno czuć siarkowodorem z fermentora. Wizualnie nie widać żadnych objawów infekcji więc mam nadzieję, że to taka przypadłość tych drożdży i z czasem się zredukuje. Albo po prostu te drożdże nie przepadają za mild'ami ;)

 

I potwierdzam to co Olo napisał, najszybsze drożdże z jakimi dotychczas miałem do czynienia, jeśli chodzi o start fermentacji.

Edited by Radek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja taż miałem podobne wrażenia, bardzo szybki start, po 2 dniach przefermentowane z 12,5 do 4,6 blg. Przy przelewaniu  na cichą siarkowodór uderzał strasznie po nosie. Początkowo myślałem, że to infekcja ale smak ok. mam nadzieję , że się to jakoś zredukuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Używał ich ktoś do Dry Stout?

Zrobiłem coś ala dry stout, ale za wcześnie żeby coś mówić (jestem w burzliwej). Po 4 dniach z 14 blg do 4 zeszły i jeszcze trochę zjedzą. Smak jak na razie bardzo delikatny i bez siarkowodoru. Fermentacja przy 18 stopniach. Jak zejdą do 3 blg to będzie dry ;)

 

--- dodano 27.03.2015

 

Przelałem na cichą, z 14 brix zeszło do równo 3 brix - teoretycznie w granicach Dry, nie wiem dlaczego tak nisko, jakiś wyjątek?

Zacierałem raczej na słodko (40 min 64 stopni, 40 min 72 stopnie, potem ciemne na 10 minut i mash-out) i z dość małą ilością ciemnych, na razie piwo lekkie, w smaku kawa bez paloności, nieco słodyczy - zero typowych "poburzliwych" posmaków znanych mi z s-04. Zapowiada się nieźle

Edited by Beredinn

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robię właśnie whisky souta na tych drożdzach. Po 6 dniach zeszło zaledwie z 16,8 brix (16 blg) do 11 brix czyli jakieś 6,6 blg. Dziś, dwa dni później taki sam odczyt mam. Martwi mnie takie słabe odfermentowanie. Zacierane dość wytrawnie 64-65 stopni. 2 paczki drożdzy dałem zgodnie z zaleceniami na stronie producenta. Napierwietrzenie przy dekantacji po chłodzeniu. Temperatura fermentacji 18 stopni początkowo, po 6 dniach podniosłem do 20. Jakieś rady co można zrobić, żeby zeszły jeszcze niżej? Start drożdży bardzo szybko po ok 3h, jeszcze tak nigdy nie miałem. Na drugi dzień spora piana i bulkator naparzał jak szalony. po jakiś 3 dniach ucichło i raz na jakiś czas bulknie. Czy powodem może być duży udział ciemnych słodów (łącznie ok 15%)? Zasyp to:

- 3kg pale ale

- 2kg whisky mocny CM

- 0,6kg płatki owsiane

- 0,3kg carapils

- 0,5kg czekoladowy ciemny

- 0,5kg carafa I special

Edited by lesiux

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Jakieś rady co można zrobić, żeby zeszły jeszcze niżej?

 

przelej na cichą i poczekaj jeszcze 1,5 tygodnia - wróć i napisz ile pomierzyłeś

Share this post


Link to post
Share on other sites

Normalne odfermentowanie dla tych drożdży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Radzilbym zaczekać. Zrobiłem dwa piwa na tych drożdzach i każde miało bardzo burzliwy początek, a następnie powolne dojadanie. Oba zeszły niżej od testu FFT. Co w sumie do tej pory mnie ciekawi, czy za wcześnie wylałem test, czy może jest inna przyczyna. Pierwsze z 11.5 blg do 3 blg i chyba za wczesnie zabutelkowałem bo po kilku tygodniach butelki mają za duże wysycenie w stosunku do zadanej ilości cukru. Drugie po 4 tygodniach fermentacji z 14.5 blg do 1.8 blg. Każdy z FFT pokazywał ok 4 blg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robię właśnie test FFT na drożdzach piekarskich, zoabczymy co z tego wyjdzie. Wczoraj jak pobierałem próbkę to zamieszałem trochę piwem, żeby poderwać drożdze z dna. Piwo jeszcze będzie na cichej leżakować przynajmniej 2 tygodnie z płatkami dębowymi więc z butelkowaniem nie ma pośpiechu. Dam znać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

po 3 dniach FFT bez zmian, w fermentorze to samo ok 6,6 blg. Przelałem na cichą, dorzuciłem płatki dębowe, zobaczymy co z tgo będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

po 1,5 tygodnia na cichej zeszło o 1 brix co dało ok 1,5blg w dół. Całkiem sporo i ciągle bulka, piana też jest. Niewielka ale jest. Dobrze, że nie butelkowałem, bo granaty jak nic by były.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.