Jump to content
Malinowy

Browar Malinowy Jęczmień

Recommended Posts

Witajcie!

Zacznę od tego, że moje pierwsze warki były zgotowych zestawów więc pominę je w tym wątku. Po dość długiej przerwie w warzeniu (ostatnia warka w tamtym roku przed świętami bożego narodzenia) stwierdziłem, że nie zostawię tak całego sprzętu na zaprzepaszczenie i muszę spiąć poślady i gotować dalej. Po zaopatrzeniu się w nową chłodnicę u dori na początku września uwarzyłem 9 warkę i to od niej zacznę prowdzić moje zapiski.

Moja 9 warka to był Sweet Stout, który właśnie został zabutelkowany i dojrzewa sobie grzecznie w piwnicy.

Więc bylo to tak:

 

#9 MILKA (Sweet Stout)

Słody:

3,7kg Pale Ale (Strzegom)

0,5kg Słód przeniczny (Strzegom)

0,5kg Słód czekoladowy 400 (Strzegom)

0,5kg Caraaroma (Weyermann)

0,2kg Jęczmień prażony (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,4kg Płatki jęczmienne (wcześniej skleikowane)

 

Zacieranie:

30' 63°C

30' 72°C

5' 77°C

 

Gotowanie:

0' 20g Marynka

30' 25g Perle

30' 0,5kg Laktozy

 

Zaszczepione saszetką Safale S-04

 

Finalnie wyszło 23L brzeczki o stężeniu 16,5°Blg, odfermentowało w 2 dni do 7°Blg i po 5 dniach przelane na cichą i wczoraj (9dni) przy 6,5°Blg zabutelkowane.

Zobaczymy co mi z tego wyjdzie. Pierwsza degustacja za minimum miesiąc.

 

edit: Po 4 miesiącach piwo jest wyśmienite. Wcześniej czegoś brakowało. Teraz to wygląda tak:

 

Wygląd: Kolor czarny lekkie rubinowe prześwity, nieprzejrzysty, klarowny.

Piana: Ogrom piany! Lekko przegazowane co daje pełno ładnej, drobnej, lekko beżowej piany.

Aromat: No tu jest szał. Czekolada, wiśnie? sherry?, jeszcze więcej czekolady..., mmm

Smak: piwo lekko przegazowane co daje się odczuć w smaku (było gazowane na 2,8% CO2), Oprócz tego typowe dla stouta palone nuty ale nie spalone, laktoza daje taki ciekawy posmak.

Ogólnie: Piwo na bank będzie powtarzane. Jak to ktoś powiedział to taki porter dla ubogich ale bardzo dobry porter dla ubogich.

 

Od razu chcę opisać warkę 10 bo wczoram miałem dużo energii i chęci do zabawy.

Jest to piwo z pomysłu Scooby'ego, stout kawowy tylko bez słodów czekoladowego i karmelowego.

No to tak:

 

#10 Kawiszczok (coffe Stout)

Słody:

3,8kg Pale Ale (Strzegom)

0,5kg Słód przeniczny (Strzegom)

0,3kg Jęczmień prażony (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,3kg Płatki owsiane (instatnt, dosypane do zacierania)

 

Zacieranie:

45' 62°C

20' 72°C

5' 77°C

 

Gotowanie:

0' 30g Marynka

50' 25g Perle

50' 100g kawy

 

Zaszczepione Safale US-05

 

Finalnie wyszło 21,5L o stężeniu 13°Blg i sobie grzecznie bulgocze.

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Czarne, całkowicie nieprzejrzyste, chyba klarowne.

Piana: Gruba, drobno i średnio pęcherzykowa.

Aromat: KAWA. Nie no tu muszę przyznać, że aromat kawy jest świetny i był wyczuwalny tak samo po tygodniu jak i po paru miesiącach.

Smak: Tu trochę gorzej, bo kawa była najtańszą robustą i piwo zyskało dużo kwaśności, dodatkowo słód palony wniósł trochę kwaskowatości co dało efekt średni.

Ogólnie: Piwko fajne ale na raz następny kupię arabice zamiast robusty.

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Piszę dzisiaj bezpośrednio podczas warzenia tj akurat trwa zacieranie :)

 

#11 pipka (India Pale Ale)

Słody:

2,5kg Pilzneński (Strzegom)

2,5kg Monachijski II (Strzegom)

0,5kg Karmelowy 30 (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,2kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

Zacieranie:

45' 63°C

20' 73°C

5' 77°C

 

Gotowanie:

0' 40g Marynka

30' 20g Sybilla

45' 15g Lubelski

55' 15g Lubelski

 

Zaszczepione (będzie) Biowin GO-2

 

To ma być typowo polska IPA więc wszystkie surowce będą pochodzenia polskiego i zobaczymy co z tego wyjdzie.

Wg brewtarget powinno być 23l 13BLG i jakieś 45 IBU i w takie coś celuję.

Na razie kończy się przerwa maltozowa, idę grzać :)

 

Nie będę dopisywać nowego postu więc wyedytuję.

Po 45minutach zacierania w 63 stopniach próba jodowa wyszła negatywna podgrzałem do 73st i niech się zdekstrynuje.

 

No i ostatnia edycja:

Finalnie poszło do fementacji 21,5L brzeczki 13,5BLG

 

edit: moja subiektywna ocena

Wygląd: Piwo ciemne, bardzo ciemne, chyba za ciemne jak na IPA, ale klarowne

Piana: Bardzo obfita i drobna, wręcz muszę przelewać baaardzo powoli bo inaczej bym gonił piwo po kuchni:)

Aromat: Na początku były fajne nuty chmielu lubelskiego i sybilli (zapomniałem dodać, że sybilla i marynka poszły jeszcze na cichą) Marynka nie wniosła nic ciekawego, więc eksperyment uważam za nieudany. Po jakimś czasie aromat chmielu zaczęły przykrywać nuty ejlowe.

Smak: Oj przegiąłem z marynką na goryczkę, przegiąłem i to ostro. Praktycznie w smaku nie było czuć nic oprócz tej ściągającej goryczki.

Ogólnie: Piwo bardzo przechmielone i przez to średnio nadające się do picia. Aczkolwiek dość szybko zeszło:)

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

IPA został zabutelkowany w zeszłym tygodniu i już wielki ból bo 9 butelek poszło do hasioka, moja greta zaczęła ucinać szyjki:/

 

Ale nic się nie stało, zaraz pobiegłem do kompa i po 3 minutach już wiedziałem, że to przez kapslownicę i już za 2 dni miałem kapslownicę stołową.

 

Kolejny problem jaki się pojawił po przyniesieniu kapslownicy do domu to brak piwa do zamknięcia w butelkach, więc w sobotę zabrałem się za zabawę i tak powstał:

 

#12 Pale Pole (Pale Ale)

Słody:

5,0kg Pale Ale (Strzegom)

0,5kg Monachijski II (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,1kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

Zacieranie:

50' 62°C

20' 72°C

5' 77°C

 

Gotowanie:

00' 30g Marynka

30' 10g Marynka

55' 25g Żatecki

 

Drożdże Safale S-04

 

Wyszło 20L, 12,5 BLG już po 5 godzinach od zadania drożdże zaczęły ochoczo zjadać cukry i czekam co z tego wyjdzie:)

 

p.s. wiem, że nazwa zerżnięta z forum ale jakoś tak mnie zainspirowała, mam nadzieję, że alkos się nie obrazi:)

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Kolor ładny złoty, lekko zmętnione.

Piana: Kurde nie wiem co się dzieje ale jest jej za dużo! Nie ma gushingu, piwo nie wychodzi z buteki ale zaczynam przelewać i po 1/5 mam już pełną szklankę piany. Ale jest ładna biała i drobnopęcherzykowa.

Aromat: Lekki chmielowy aromat, całkiem przyjemny. Dodatkowo nuty ejlowe co ja akurat bardzo lubię.

Smak: Hmmmm nic specjalnego. Piwo dobrze zbalansowane.

Ogólnie: Fajne lekkie piwko do codziennej konsumpcji,

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już od miesiąca nic się w moim browarze nie działo, więc skorzystałem z okazji, że dziś jest sobota i uwarzyłem takie oto coś:

 

#12 Apacz (AIPA)

Słody:

6,0kg Pilzneński (Strzegom)

0,7kg Pszeniczny (Strzegom)

0,5kg Monachijski II (Strzegom)

0,3kg Karmelowy 30 (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,25kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

Zacieranie:

5' 55°C

45' 62°C

20' 73°C

5' 77°C

 

Gotowanie (60min):

00' 30g Magnum

40' 25g Cascade

50' 25g Chinook

55' 25g Citra

59' 25g Mosaic

 

Drożdże: Safale US-05

 

Wyszło trochę ponad 25L, 16,6°BLG

wg BS: 57 IBU, 13 EBC (wg mnie trochę ciemniejsze)

 

Na cichą pójdzie jeszcze:

25g Cascade

25g Chinook

25g Citra

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Kolor bursztynowy, idealnie klarowne (jak sklepowe),

Piana: Ładna biała drobnopęcherzykowa piana, długo się utrzymuje.

Aromat: Po tygodniu od zabutelkowania szał myślałem, że aromat amerykańców mi nos rozsadzi :) Później już coraz słabiej i po 2 miesiącach już niewiele z tego aromatu zostało. W dalszym ciągu bardzo ładne aromaty amerykańców ale bardziej poszły w mango i żywice, na początku to był szał multiwitaminy.

Smak: Piwo dobrze zbalansowane. Alkohol mimo 7% dobrze ukryty i dopiero po kilku wypitych piwach czuć, że coś tam było oprócz tego super soczku. Wszytko się bardzo ładnie zbalansowało i ułożyło bardzo szybko, po 2 tygodniach w butelkach i po miesiącu od uwarzenia piwo było już SUPER. Goryczka niby wysoka ale ładnie ukryta w całym gąszczu aromatów jak i słodyczy.

Ogólnie: Super piwo, żeby pokazać ludziom, że piwo może być inne i być do tego całkiem fajne.

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Apacz 3 dzień w butelkach a ja dostałem puste butelki (razem ze skrzynkami) i jakoś mi się ich żal zrobiło, że takie puste stoją to z tego żalu powstało piwo:

 

#14 Lekki smutek (ES/SB)

Słody:

3,7kg Pilzneński (Strzegom)

1,0kg Monachijski II (Strzegom)

0,3kg Karmelowy 30 (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,25kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

Zacieranie:

45' 63°C

20' 72°C

5' 78°C

 

Gotowanie (90min):

30' 25g Magnum

60' 10g Marynka

85' 30g Lubelski

 

Drożdże: Safale S-04

 

Wyszło 23L, 12,2°BLG

wg BS: 48 IBU (na granicy, ale to lubię), 15 EBC

 

Miało być lekkie, smutne piwo na wyczekiwaną wiosnę ale jak znam życie to zanim przyjdzie wiosna, butelki po lekkim smutku będą już kolejny raz pełne:)

Muszę albo ograniczyć spożycie albo więcej warzyć, żeby mieć chociaż dobrze odleżakowane piwko:)

Co do planów na przyszłość to mam teraz miesiąc wolnego i zamierzam ogarnąć piwnicę, żeby mieć miejsce na więcej piwa i może w międzyczasie uwarzę jeszcze z dwie warki, a jak LP nie będzie zbyt zrzędzić to i 3 a nawet 4 (o ile będę miał gdzie skrzynki z piwem wstawić :) )

 

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Kolor ciemno-złoty, Klarowne.

Piana: Drobna, biała, dość szybko opada ale ładnie znaczy szkło

Aromat: Ładny aromat chmielu lubelskiego, nuty ejlowe, które bardzo lubię.

Smak: Piwo dobrze zbalansowane. Wszystko czego można oczekiwać od ESB

Ogólnie: Fajne piwko do codziennej konsumpcji,

post-7185-0-26176300-1394131957_thumb.jpg post-7185-0-99072000-1397584504_thumb.jpg

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwnica przygotowana na większą ilość piwa co oznacza, że trzeba by coś do niej wstawić. Takie smętne kilka skrzynek które właśnie leżakują to trochę mało a że spiżarkę ze słodami też muszę napełnić to dziś uwarzyłem coś czerwonego z tego co miałem:

 

#15 Hercka (IRA)

Słody:

2,8kg Pilzneński (Strzegom)

2,2kg Monachijski II (Strzegom)

0,2kg Karmelowy 600 (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,2kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

Zacieranie:

5' 55°C

30' 64°C

30' 72°C

5' 78°C

 

Gotowanie (70min):

10' 18g Marynka

 

20g Sybilli do chłodzenia

 

Drożdże: Safale S-04 - gęstwa po #14

 

Wyszło 22,5L, 13°BLG

wg BS: 22 IBU, 32 EBC (chyba trochę za ciemne, wyszło Irish Brown Ale a nie Irish Red Ale)

 

Pierwszy raz użyłem gęstwy, po prostu wlałem ochłodzone piwo do fermentora z którego chwilę wcześniej spuściłem na cichą poprzednią warkę. Mam nadzieję, że zrobiłem dobrze bo nie chciałbym posłać ponad 20L piwka panom od kanalizacji. W sumie było to z godzinkę, półtorej temu a już rurka powoli bulgocze.

Jeśli ten sposób zadziała to w przyszłym tygodniu zbiorę gęstwę, przepłuczę i do następnej warki pójdą te same drożdżaki.

 

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Piwko idealnie klarowne, kolor ładny ale na przyszłość będzie trochę jaśniejsze

Piana: Piana lekko beżowa, średniopęcherzykowa bardzo szybko opada ale ładnie znaczy szkło.

Aromat: Nuty ejlowe - trochę za dużo, dodatkowo w aromacie wyczuwalny alkohol co jest dziełem zbyt wysokiej temperatury fermentacji (po zlaniu piwa wstawiłem fermentor do pokoju, gdzie było 24°C a w fermentorze się momentalnie zrobiło 27°C i po 24 godzinach już było po fermentacji). Wyczuwalne aromaty karmelowe - tu też lekko przesadziłem przez co piwo jest słabo zbalansowane.

Smak: Karmel, delikatna kwaskowość, piwo słabo zbalansowane ale te drobne szczegóły będą poprawione w następnych wersjach.

Ogólnie: Chciałem dobrze, wyszło jak zwykle, czyli średnio. Nic nie urywa ale powoli już się zapas kończy :)

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako, że jestem wielkim fanem porterów a zima w końcu przyszła i temperatura w mojej piwniczce spadła do 12st więc postanowiłem uwarzyć w końcu porter bałtycki. Nie chciałem wrzucać do niego suchelców więc musiałem wcześniej zrobić jakiegoś lekkiego lagerka, żeby mieć gęstwę na portera. Myślałem co za lekkiego lagera można by tu zrobić i przypomniało mi się o konkursie w Skansenie a tam jedną z kategorii jest Oktoberfest i tak wyszedł:

 

 

#16 luten-marcen (Oktoberfest)

Słody:

3,44kg Pilzneński (Strzegom)

0,50kg Monachijski II (Strzegom)

0,48kg Pszeniczny (Strzegom)

0,40kg Karmelowy czerwony (Strzegom)

 

Zacieranie:

5' 55°C

45' 63°C

30' 72°C

5' 78°C

 

Gotowanie (80min):

20' 18g Marynka

 

30g Lubelskiego do chłodzenia

 

Drożdże: Saflager S-23

 

Wyszło 20,0L, 12,8°BLG

wg BS: 24 IBU, 14 EBC

 

Schłodziłem do 16st, napowietrzyłem, zadałem drożdże, wyniosłem do piwnicy. Mam nadzieję, że te 11°C - 12°C jakie jest w tej chwili w piwnicy pozwoli drożdżom przefermentować piwko i dać w miarę dobre piwo, bo za 2 tygodnie na tą gęstwę (o ile się fermentacja skończy) będzie wlewany porter.

 

edit: Etykietka piwa będzie wyglądać około tak:

post-7185-0-98016100-1392552105_thumb.png

 

edit2: a tak wyglądają etykietki na butelkach:

marcen

 

edit3: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Piwko idealnie klarowne, kolor ciemnozłoty.

Piana: Piana bieluśka, dobnopęcherzykowa, długo się utrzymuje.

Aromat: Słodowe, poza tym nic.

Smak: Słodowość, i nic

Ogólnie: Jak to marcen, dość mocno gazowane, lekkie, rześkie, pełnia odpowiednia, wszystko czego można się spodziewać w mercenie.

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co ja najlepszego narobiłem :/ Wrzuciłem 9kg słodu do gara z 25L wody i weź to teraz chłopie mieszaj żeby się nie przypaliło podczas grzania.... Jeszcze mi się przerwy białkowej zachciało. Masakra...

Share this post


Link to post
Share on other sites

muszę zanotować na raz następny:

MOCNEGO PIWA RÓB MNIEJ!!!

Mimo gara 37L miałem problem z mieszaniem. Dodatkowo zacier ledwo zmieścił mi się do fermentora do filtracji. Ale nie, Grzesiu chapol chciał jak najwięcej piwa zrobić.. Na szczęście zacieranie skończyło się tylko z lekkimi poparzeniami i odciskami na ręce od mieszania zbyt krótką łychą. Po wszystkim zrobię pełny zapis całego procesu bo już musiałem lekko zmodyfikować recepturę i nie wiem co mi z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że haziel-szlauch wytrzyma napór takiej masy zacieru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mówiłem, że do zacierania kociołek z mieszadłem pożyczę.

Było pamiętać ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra i jest już po wszystkim. Romek pamiętałem o Twoim kociołku tylko tak jak pisałem chciałem być chapol i zrobić 25L piwa a do tego kociołek by był za mały :) Teraz jednak wiem, że to był błąd :)

 

 

#17 Porterror (Porter Bałtycki)

Słody:

5,0kg Wiedeński (Strzegom)

1,2kg Pilzneński (Strzegom)

1,0kg Monachijski II (Strzegom)

0,8kg Caramunich I (Weyermann)

0,5kg Czekoladowy jasny (Strzegom)

0,2kg Karmelowy 600 (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,4kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

W sumie 9,1kg słodów

 

Zacieranie:

5' 55°C

20' 64°C

50' 73°C

5' 78°C

 

Słody czekoladowy i karmelowy 600 dodane po 30 minutach zacierania w 73°C

 

Gotowanie (90min):

30' 30g Marynka

70' 20g Mosaic

 

70' 0,5kg jasnego ekstraktu słodowego w proszku

 

Drożdże: Saflager S-23 (gęstwa po #16) wstawiłem do piwnicy gdzie jest w tej chwili 13 - 14°C i czekam na mrozy, żeby mi temperatura spadła :)

 

Wyszło 26,0L, 21,5°BLG

wg BS: 38 IBU, 56 EBC

 

 

A teraz pytanie do przeglądających czasem: Co się właściwie dzisiaj stało? Co zepsułem? Już tłumaczę o co chodzi: Otóż wg BeerSmith według moich wcześniejszych warek wychodzi mi wydajność całkowita na poziomie około 75%, według wiedzy z forum wydajność przy tak mocnych piwach jest mniejsza niż przy "normalnych". Ja założyłem wydajność 75% i z zakładanych 25L 20,3°BLG wyszło mi 26L 21,5°BLG czyli wydajność 83%. Nic nie zmieniałem w sprzęcie, sposobie zacierania, filtracji. Już przed wrzuceniem ekstraktu zastanawiałem się czy aby na pewno go wrzucać bo miałem 28L 19,5°BLG.

 

Muszę dopisać do mojej listy zakupów jakieś porządne drewniane mieszadło minimum 60cm bo ta moja łycha dała mi dzisiaj popalić.

 

edit: krótka uwaga: po 6 godzinach od zadania drożdży w piwnicy gdzie jest 13°C a piwo było schłodzone do 14°C (woda ma 14°C :/ ) fermentacja trwa w najlepsze, drożdże stwierdziły, że idą pozwiedzać okolicę. Temperatura piwa wzrosła do 16°C nie wiem czy to nie za dużo. Na saflagerach pisało, że optymalna temperatura fermentacji jest 12 - 15°C w sumie w porterze minimalne nuty estrowe mogą być ale wolałbym jednak, żeby jednak przyszły mrozy bo wtedy jest szansa na niższą temperaturę w piwnicy. Niestety pogodynka twierdzi, że do wtorku ma być cały czas pomiędzy 2 a 5°C a we wtorek nawet i 10°C i weź tu człowieku planuj sobie lagery w zimę :/

 

edit2: zastanawiam się nad etykietą, jeśli będzie w miarę czytelna po wydruku zostanie numer 1, jeśli nie to będę myślał nad opcjami nr 2 lub 3

post-7185-0-73666100-1393184001_thumb.png

 

edit3: Etykietka nr 1 wyszła całkiem fajnie i na butelkach wygląda tak:

porter

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę sobie to chyba powtarzać do końca życia.

MOCNEGO PIWA RÓB MNIEJ!!!

Dzisiaj rano idę sobie grzecznie do piwnicy i już na klatce schodowej czuję piwo. Już wiedziałem czego mogę się spodziewać. Panele podłogowe jednak nie lubią piwa i dobrze, że te w piwnicy są jakie są bo jakby to było w domu bym się chyba pochlastał :) . Temperatura piwa dalej jest w okolicach 16°C mimo, że w piwnicy panuje 13°C. Po otwarciu fermentora oczom moim ukazał się następujący widok:

post-7185-0-52906500-1391939734_thumb.jpg post-7185-0-59961300-1391939743_thumb.jpg

Gdzieś kiedyś widziałem zdjęcia "baranka" ale nie wiedziałem, że to taki fajny widok jest :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od warki nr 17 piwo będzie kapslowane czymś takim:

post-7185-0-65652800-1393430826_thumb.jpg

Może jakość nie jest najlepsza ale jak na domowe warunki bardzo mi się podoba, koszty całej operacji to około 30zł więc nie jest to jakoś super dużo, a zabawa na całego:)

Oczywiście nie wszystkie kapsle są idealnie odbite ale to się wyeliminuje w przyszłości i dalej będzie już tylko lepiej.

 

Tu pierwsze 100szt z logiem.

post-7185-0-79899000-1393431066_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

świetnie wygląda :) myślałem, że zamawiałeś gotowe, że może jakąś matryce zamawiałeś do druku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

myślałem o tym ale logo mam dość proste i można było je spokojnie przerobić na pieczątkę. Kiedyś oglądałem na browar.biz jak ktoś zamawiał kapsle z Krakowa za chyba 30gr sztuka, co dla mnie jest zbyt dużym kosztem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja muszę jeszcze trochę popracować nad techniką stemplowania bo czasem mi się rozmazuje i ten tusz do metalu jest cholernie gęsty nie wiem czy czasem go nie rozcieńczyć jakimś alkoholem bo strasznie się ślizga po kapslu

Share this post


Link to post
Share on other sites

A myślałeś nad zamianą rączki pieczątki na kapslownicę młotkową z tą gumką przymocowaną od spodu? Wtedy, jakbyś nacisnął to nie drgnęłoby na milimetr.

Share this post


Link to post
Share on other sites

muszę pokombinować, może wsadzę tą gumkę w stołową kapslownicę i spróbuję jak to będzie wyglądać ale czas stemplowania samych kapsli jest bardzo krótki a na butelkach może być już problematyczne (po zaciśnięciu kapsel nie jest już taki ładny, prosty).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj sobota, żonka mnie obudziła o 7:00 jak wychodziła do pracy, więc miałem kuchnię dla siebie. No to Grześ pobiegł do piwnicy i ześrutował z 4kg słodu i do kuchni, tak oto powstało coś takiego:

 

#18 Biała mozaika (Blonde Ale)

Single hop Mosaic

Słody:

3,78kg Pilzneński

0,29kg Monachijski II (Strzegom)

0,13kg Karmelowy 30 (Strzegom)

 

Surowce niesłodowe:

0,2kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

W sumie 4,2kg słodów

 

Zacieranie:

5' 55°C

20' 64°C

40' 72°C

5' 78°C

 

Gotowanie (60min):

00' 10g Mosaic

35' 10g Mosaic

59' 15g Mosaic

 

Drożdże: Safale US-05

 

Wyszło 24,0L, 11,6°BLG

wg BS: 24 IBU, 7,7 EBC

 

Piwko leciało bardzo jasne co mnie bardzo cieszy zadałem je US-05 i sobie grzecznie drożdżaki zjadają cukier. Mam nadzieję, że się nie zawiodę na smaku Mosaica.

 

Etykieta:

Biała mozaika

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Piwko w miarę klarowne, kolor słomkowy bardzo ładny.

Piana: Piana biała, drobnopęcherzykowa, niestety licha i dość szybko zmienia się w obrączkę.

Aromat: Chmielowy, chmiel przykrywa wszystko aczkolwiek aromat jest bardzo przyjemny.

Smak: Piwko pełne, W smaku czuć chmiel, pełnia odpowiednia, w smaku charakterystyczna nuta Mosaica.

Ogólnie: Piwko fajne na wiosnę, fajne by było na lato ale do lata go już nie będzie :)

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna sobota, więc trzeba było coś zrobić, jako że barleywine mi zasmakował to postanowiłem uwarzyć coś w tym stylu. Scooby podrzucił mi pomysł na TS'ie ale jego wersja była zbyt mocno chmielona więc troszkę zmodyfikowałem chmielenie, tak wyszło:

 

#20 Piwino (American Barleywine)

Słody:

8,30kg Pilzneński (Strzegom)

0,40kg Pszeniczny (Strzegom)

0,23kg Karmelowy 150 (Strzegom)

0,23kg Special W (Weyermann)

 

Surowce niesłodowe:

0,4kg Płatki jęczmienne (instatnt, dosypane do zacierania)

 

W sumie 9,56kg słodów

 

Zacieranie:

30' 64°C

30' 72°C

5' 78°C

 

Gotowanie (90min):

30' 30g Magnum

30' 25g Mosaic

60' 30g Cascade

85' 30g Cascade

 

Drożdże: Safale US-05 (Gęstwa po #18)

 

Wyszło 20,0L, 24,0°BLG

wg BS: 90 IBU, 29 EBC

 

Wysładzane tylko 5L wody, do gotowania poszła prawie tylko brzeczka przednia. Dla spostrzegawczych przeglądających wątek mam zagadkę gdzie podziała się warka nr #19?

Dobra już tłumaczę: Warka #19 to cydr z kartona więc nie było co pisać.

 

edit: Piwko już zabutelkowane i ładnie zaetykietowane a wyszło to tak:

Piwino

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak bardzo nie lubię pszenic że aż uwarzyłem własną, wzorowałem się na recepturze Jejskiego i musiałem się w końcu zmierzyć z dekokcją, która okazała się mało skomplikowana a nawet bym powiedział prosta.

 

#21 Wajcen (Weizen)

Słody:

3,00kg Pszeniczny (Strzegom)

2,00kg Pilzneński (Strzegom)

 

Zacieranie:

10' 44°C

Dekokcja 7,6L 45' 64°C, 15' 72°C, 15' gotowania

30' 62°C

30' 72°C

5' 78°C

 

Gotowanie (75min):

60' 10g Marynka

60' 10g Lubelski

 

Drożdże: Mauribrew Weiss

 

Wyszło 24,5L, 13,0°BLG

wg BS: 15 IBU, 7 EBC

 

Etykieta:

Prze pszenica

 

edit: Moja subiektywna ocena:

Wygląd: Kolor jasny słomkowy, po 3 dniach zrobił się cristal-weizen ale wystarczyło zamieszać butelką i był hefeweizen :)

Piana: Piana biała, drobnopęcherzykowa, trwała.

Aromat: Poprawny, banany, goździki... Tak jak pisałem nie lubię weizena i w sumie długo nie stał :) .

Smak: No tu jest trochę bida, dałem zbyt dużo drożdży i piwko odfermentowało do 1,5 BLG co dało wrażenie pustki.

Ogólnie: Niewiele pamiętam, bo piwko dość szybko zniknęło, chociaż ostatnio znalazłem jeszcze 4 butelki z tego co nie zmieściło się do skrzynek przy butelkowaniu :) Gdyby nie moja preferencja mocnych (ekstraktem) piw to mogłoby być, a tak pustka...

Edited by Malinowy Jęczmień

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.