Jump to content
bimbelt

Piwny depozyt - Szczecin - Elysium

Recommended Posts

Czekoladowe - Browar u Agi

 

Piana grubopęcherzykowa, wysoka, szybko redukuje się do kożuszka. Lekki gushing przy otwieraniu.

Kolor ciemna czekolada, klarowne, bursztynowe refleksy.

W aromacie na początku bardzo intensywna czekolada, bardziej mleczna niż gorzka. Z biegiem czasu dochodzi alkohol ale nie jest ordynarny :) Powoduje

że piwo zaczyna kojarzyć się z pralinami, cukierkami truflowymi z alkoholem :)

W smaku brak paloności, piwo jest lekkie, delikatne - nie zalepiające. 

Ogólnie bardzo przyjemne piwo :)

 

 

Rauchbock - Browar ΧΞΣ

 

Piana beżowa, obfita, redukująca się do obwódki wokół szkła.

Kolor ciemny karmel.....mocna herbata :) i takie tam. Klarowne.

W aromacie wspaniała wędzonka, kiełbacha, boczek - delicje :)

W smaku piwo jest pełne, słodkawe ale nie zapycha, przez co znika w mgnieniu oka. 

To chyba moje 6 czy 7 wędzone piwo jakie wypiłem i stwierdzam, że dzięki takim przykładom zostanę fanem wędzonek. 

Edited by PolickiBrowarDomowy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostawiłem American Stout i Australian Red Ale. Zabrałem Czekoladowe - Browar X.. oraz American Wheat - Policki Browar Domowy.

 

Otworzyłem American Wheat i jest dobrze :) Mega pijalne jak to na ten styl przystało. Smak przypomina mi trochę mój hit ostatniego tygodnia tzn. PanIPAni z Browaru Trzech Kumpli. Nie aż tak dobre (sam ekstrakt tutaj 12 a tam chyba 15,5), ale i tak bardzo dobre, szczególnie na ciepłe dni :)

Piwo Czekoladowe - Data butelkowania 12.02.2015 r. Domyślam się , że dodatek ziaren kakaowych oprócz negatywnego wpływu na pianę wpływa także na trwałość piwa. Po otwarciu intensywny gashing, połowa piwa radośnie wyskoczyła na zewnątrz. Reszta piwa kwaśna , brak posmaku czekolady. Szkoda , że nie mogłem wypić piwa wcześniej, gdyż biorąc pod uwagę kunszt piwowara (wyśmienity rauchbock) musiało być ciekawe. 

Edited by Nachmieldalacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hefe-Weizen Wędzony by ZZZabioreCiButy

Butelkowany 21.01.15

 

Wygląd: Barwa jak Weizen, piana drobne/średnie pęcherzyki, dość szybko opada, ale cośtam pozostaje.

Aromat: Lekkie goździki, utlenienie o charakterze delikatnego miodu. Wędzonka już bardzo bardzo słaba.

Smak: Słodki, miodowy, ale jest charakter pszenicy. Wędzonka przyjemna, delikatna, szynka. Oprócz miodowego utlenienia chyba jest też mokry karton, kino Pionier, choć na te aromaty nie jestem szczególnie wyczulony.

Goryczka: w normie, jest delikatnie zaznaczona. Nie znam tych chmieli, ale czuję kwiaty w trzeciej fazie.

Odczucie: Wysycenie w normie, ciało jest zaznaczone. Typowa pszenica

 

Bardzo dobre piwo, bez wad, nie uwzględniając utlenienia oczywiście, ale nie ma co się dziwić - kilka miesięcy już ma za sobą. Schlenkerla to nie jest, raczej bliżej mu do grodziskiego z delikatną wędzonją. W przyszłym tygodniu mam zamiar warzyć swoją wędzonkę, chociaż będzie raczej mega mocna.

 

Dzięki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłem

2x Porter Bałtycki (Ma dopiero miesiąc więc polecam po leżakować)

2x CDA 

 

bez etykiet bo nie miałem czasu

 

Zabrałem:

Stout - Michał Stefaniak

American Wheat - Bartek, Browar Policki

Buckwheat Ale - Kordas

Australian Red Ale - Browar Dowlasz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłem

2x Porter Bałtycki (Ma dopiero miesiąc więc polecam po leżakować)

2x CDA 

 

bez etykiet bo nie miałem czasu

 

Zabrałem:

Stout - Michał Stefaniak

American Wheat - Bartek, Browar Policki

Buckwheat Ale - Kordas

Australian Red Ale - Browar Dowlasz

Gryka się przegazowała, to co u mnie leży w piwnicy nie ma tendencji wzrostowej jeśli chodzi o poziom nagazowania i otwierana 2 tyg. temu nawet nie próbowała wyjść z butelki, ale na wszelki wypadek zalecałbym otwieranie nad zlewem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sarsaparilla Buckwheat Ale - Kordas

 

Piwko tak jak pisał Kordas przegazowało się. Ale tragedii nie ma.

Piwo ma świetny aromat - ziołowy, przyprawowy, słodki. Czuć przyprawy i słodkość od słodu i lekkie estry - super.

W smaku czuć ziołowość i jest lekko rozpuszczalnikowe, ale nie w przeszkadzający sposób. Goryczka jest mocna, ziołowa, krótka.

W piwie dużo się dzieje i zdecydowana większość to pozytywne rzeczy. Jako że sam jestem fanem przekombinowanych piw, niekoniecznie dobrze zbalansowanych, w jakiś sposób przegiętych - to jestem pod wrażeniem.

Komuś może przeszkadzać nadmierna ziołowość, dla mnie to zaleta, to piwo ewidentnie miało się wyróżniać i to robi. I to z dobrym skutkiem :)

Do tego piwo ma dobrze wyważone ciało, nie jest za wytrawne, co mogło by uwypuklić dodatki w nadmierny sposób.

Jestem zdecydowanie na tak! Gratuluję! :)

10pzq7t.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Świdwin -  Belgian Pale Ale

 

Wygląd: bursztynowe, klarowne, piana biała, bardzo szybko opada, drobna

 

Aromat: słodowy, owocowy, po ogrzaniu delikatnie alkoholowy

Smak:  goryczka bardzo niska, wytrawne i alkoholowe

Odczucie w ustach: wysoko wysycone, rozgrzewające
 

Wrażenie ogólne:  nie zaszkodziła zielona butelka    ;)  :)          

Edited by Brida

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie, witajcie!!

 

Swieży tu jestem :) Dzisiaj wrzuciłem 4 x Polish IPA Magnat/Iunga/Sybilla, a pobrałem: Browar Gryfus - Porter Bałtycki, Kordas - Czekoladowe, Browar Ciemnogród - kołtuńskie IRA, Browar Dowlasz - American Stout

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostawiłem:

1x Wit IPA
1x Mild
1x Coffe Stout

Zabrałem:
Porter Bałtycki od Filip Maz
PIPA od Zygmusia
Whisky Stout od Człapik

 

ZZZabioreCiButy

Dzięki za recenzję, piwo jest trochę dziełem przypadku - generalnie miało być jaśniejsze, ale zasnąłem i gotowało się o jakieś 4-5h dłużej :) ale chyba wyszło mu to na dobre, na szczęście sarsaparilla okazała się na tyle intensywna, że 1 opakowanie czuć wyraźnie w smaku i aromacie, ale też nie dominuje zbytnio. Obawiałem się tego, jak piwo wyjdzie bo świeżo po refermentacji smakowało (pewnie przez diacetyl) jak mieszanka werthers orginal z karmelkiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Dowlasz - American Stout

 

Wygląd: Nieprzejrzyste, ciemne jak noc, z słabym rubinowym refleksem pod światło. Piana jasnobrązowa, obfita, jednak szybko przechodząca w średnio i dużo pęcherzykową. Po około 1 minucie od nalania opadła do 5 milimetrowej obrączki wokół szkła i taka się już utrzymała.

 

Aromat: Kawa, czekolada, a potem amerykański chmiel. Bardzo przyjemna odmiana po klasycznych stoutach :)

 

Smak: Znów kawa i gorzka czekolada, po czym wyraźna goryczka chmielowa. Według mnie na poziomie większym niż podane na etykiecie 49 IBU. Wysycenie średnie. gdybym nie widział etykiety, powiedziałbym , że to 15 st. Plato, a nie 13.

 

Udane piwo!

 

P. S. Cholernie gustowna etykieta ;) Zwłaszcza sposób jej montażu na butelce wywołał we mnie wzruszenie...

 

Kordas - Czekoladowe

 

Nie wiem, czy takie było założenie, ale trafiłem na butelkę po Perlenbacherze (twist-off), przez co kapsel trzymał nie do końca szczelnie. po przechyleniu butelki przed otworzeniem, uroniło się parę kropel piwa. Przez to chyba wyszła "dzika czekolada" :)

 

Po nalaniu do szkła poczułem dzikie aromaty, które w połączeniu z wyraźnym zapachem czekolady dały niespotykany rezultat... Czuć też nuty utlenienia i taką jakby wisienkę :) Żadnej "kapusty" nie wywąchałem. Mimo początkowych wątpliwości postanowiłem zapoznać się ze smakiem tego piwa i pozytywnie się zaskoczyłem. Czuć, że jest "funky", jednak czuć też bardzo wyraźną czekoladę, wanilię, wiśnię, kakao, a potem goryczkową kontrę. Laktozy nie wyczuwam w smaku, jednak piwo ma taki specyficzny "sweet" aromat. Wanilia przyjemnie szczypie w język. Piwo klarowne, piana prawie się nie pojawiła.

 

Piwo - niespodzianka. Po początkowych wątpliwościach, z przyjemnością wypiłem do końca :)

Edited by Adam Zygmański

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dotąd twist-offy mi trzymały raczej szczelnie (albo może ja nie dawałem tyle czasu piwom ;)), ale widać lekka nieszczelność wyszła temu piwu na dobre, bo pite przeze mnie butelki były lekko nudniejsze :)

 

Dzięki za recenzję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

PIPA od Zygmusia

 

Piwo z wyglądu zamglony bursztyn, zmętnione.

 

Z butelki dość intensywny aromat słodkich owoców zmieszanych z takim dziwnym zielonym zapachem, coś lekko trawiastego zmieszanego z igłami sosnowymi, całkiem przyjemny.  W szkle pozostaje praktycznie tylko ten słodki aromat, jak to bywa w wypadku polskich chmieli już niezbyt intensywny, delikatny słodki zbożowy zapach - jak strzegomskie pale ale lub jasne słody karmelowe.

W smaku kojarzy mi się z niedojrzałą papają, lekko słodkawo i goryczkowo.

Goryczka właśnie taka "papajowa", umiarkowana do umiarkowanie wysokiej, pozostająca długo w ustach. jednak nie męcząca.

 

Ogólnie całkiem przyzwoite piwko bez wad, chociaż możnaby popracować nad klarownością. Jak dla mnie nie czuć tych prawie 7% alko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

PIPA od Zygmusia

 

Piwo z wyglądu zamglony bursztyn, zmętnione.

 

Z butelki dość intensywny aromat słodkich owoców zmieszanych z takim dziwnym zielonym zapachem, coś lekko trawiastego zmieszanego z igłami sosnowymi, całkiem przyjemny.  W szkle pozostaje praktycznie tylko ten słodki aromat, jak to bywa w wypadku polskich chmieli już niezbyt intensywny, delikatny słodki zbożowy zapach - jak strzegomskie pale ale lub jasne słody karmelowe.

W smaku kojarzy mi się z niedojrzałą papają, lekko słodkawo i goryczkowo.

Goryczka właśnie taka "papajowa", umiarkowana do umiarkowanie wysokiej, pozostająca długo w ustach. jednak nie męcząca.

 

Ogólnie całkiem przyzwoite piwko bez wad, chociaż możnaby popracować nad klarownością. Jak dla mnie nie czuć tych prawie 7% alko.

Chmieliłem brzeczkę przednią Sybillą i Iungą, do gotowania poszedł Magnat, znów Iunga, a na flame out Sybilla. Na zimno znów Iunga i Sybilla. Wydaje mi się, że problem z klarownością wynika ze sporego udziału słodu pszenicznego - ok. 20%, chociaż w temperaturze pokojowej jest dosyć klarowne. Muszę przyznać, że aromat pochodzący z chmieli mógłby być mocniejszy, bo na zimno poszło ich całkiem sporo :)

 

Dzięki za recenzję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do American Stouta to miło , że smakowało, bo akurat to piwo z powodu charekteru goryczki i słabej piany uważałem za nieudane i nawet zastanawiałem się czy go nie wycofać z depozytu  :)

 

Browar Buldog - Pszeniczne wędzone

Wygląd: Jak na pszenicę zaskakująco klarowne, obfita, drobnopęcherzykowa piana utrzymująca się przez cały czas picia piwa,

Aromat: Tutaj zdecydowanie dominuje wędzonka, jednak nie tak mocna jak na zasyp, w którym na pierwszej pozycji jest słód ze Steinbacha, swoim charakterem przypominająca mi grodziskie. Super.

Smak: Na pierwszym miejscu banan. W tle wedzonka zwiększająca swoją intensywność wraz z ogrzewaniem się piwa. Przyjemna pszeniczna kwaskowość.

Ogólnie piwo mega pijalne, bardzo orzeźwiające, gdybym miał możliwość bez zastanowienia chwyciłbym kolejną butelkę  :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

PIPA od Zygmusia

 

Piwo z wyglądu zamglony bursztyn, zmętnione.

 

Z butelki dość intensywny aromat słodkich owoców zmieszanych z takim dziwnym zielonym zapachem, coś lekko trawiastego zmieszanego z igłami sosnowymi, całkiem przyjemny.  W szkle pozostaje praktycznie tylko ten słodki aromat, jak to bywa w wypadku polskich chmieli już niezbyt intensywny, delikatny słodki zbożowy zapach - jak strzegomskie pale ale lub jasne słody karmelowe.

W smaku kojarzy mi się z niedojrzałą papają, lekko słodkawo i goryczkowo.

Goryczka właśnie taka "papajowa", umiarkowana do umiarkowanie wysokiej, pozostająca długo w ustach. jednak nie męcząca.

 

Ogólnie całkiem przyzwoite piwko bez wad, chociaż możnaby popracować nad klarownością. Jak dla mnie nie czuć tych prawie 7% alko.

Chmieliłem brzeczkę przednią Sybillą i Iungą, do gotowania poszedł Magnat, znów Iunga, a na flame out Sybilla. Na zimno znów Iunga i Sybilla. Wydaje mi się, że problem z klarownością wynika ze sporego udziału słodu pszenicznego - ok. 20%, chociaż w temperaturze pokojowej jest dosyć klarowne. Muszę przyznać, że aromat pochodzący z chmieli mógłby być mocniejszy, bo na zimno poszło ich całkiem sporo :)

 

Dzięki za recenzję :)

 

Na zmętnienie na zimno dobrze robi mech irlandzki, ale jeśli robię standardowe piwo dla siebie to też nie zawsze chce mi się go używać.

Jak na razie moje piwa na polskich chmielach też nie powalały aromatem - ewentualnie od razu w momencie nagazowania było nieźle, ale aromat szybko znikał, albo po prostu nie było wyraźnego efektu.

Edited by kordas

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Gryfus - Porter Bałtycki

 

Zamknięcie patentowe zrobiło sporo hałasu przy otwieraniu i świetnie, bo aż podskoczyłem z wrażenia :) Po przelaniu od razu utworzyła się bardzo obfita czapa piany, która dosyć szybko zredukowała się do poziomu ok. 5 mm i już później nie malała, ładnie przykrywając całą taflę piwa. Piana koloru "be-żowego". Piwo koloru bardzo ciemnego brązu z refleksami ciemnego rubinu, klarowne. Dosyć wysokie nagazowanie. 

 

Aromat: śliwka w czekoladzie, umiarkowana paloność. Czuć też wyraźnie, że to "dolniak", piwo ma wyraźny lagerowy charakter. Estrów brak.

 

Smak: Paloność i czekolada wychodzą na pierwszy plan, po czym zostają skontrowane goryczką chmielu. Na końcu rozgrzewający przyjemnie alkohol i delikatna kwaśność słodu czekoladowego.

 

Świetny porter bałtycki. Trochę przypominał mi jedną z warek Komesa, gdzieś z przed dwóch lat. Piwo degustowałem po powrocie ze służby około 04.30 rano. Szybko zdjęło mi skarpetki, pogłaskało po głowie, dało buzi w policzek i własnie kładzie mnie spać :) Pozdrawiam Piwowara!

Share this post


Link to post
Share on other sites

zabrałem:

hoppy apa, porter bałtycki 22, aipa, black ipa, belgian blond, belgian ipa

 

zostawiłem:

2x whisky stout, 2x coffee stout, 2x hybryda esb (zasyb na belga, chmiele i drożdże na anglie)

 

Hoppy APA z browaru Dowlasz - przyjemne sesyjne piwo, ładnie pachniało chmielami, jak na ten ekstrakt piło się świetnie, niestety mętne, ogólnie piwo na plus

 

AIPA Policki browar -  rzeczywiście niebezpiecznie nagazowane, aromat i smak jak rasowe IPA, bardzo mi smakowało, przy tym ekstrakcie piwo było słodkie - dużą część dały chmiele co spowodowało, że te 60 IBU nie było wyczuwalne, oceniłbym goryczkę jako średnią goryczka krótka, oczywiście mętne, ciekawe ipa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Ciemnogród - Kołtuńskie IRA

 

Gushing!!! Wylew uspokoił się po minucie :) Piana wielkopęcheżykowa, szybko zredukowała się do cieniutkiej warstwy. Mimo tego pojawiło się koronkowanie. W kolorze bardziej Bitter niż IRA, trochę za mało czerwone. Piwo mętne.

 

W aromacie, a później także w smaku wyraźna słodowość, ale taka przyjemna z delikatnym karmelem, bez kukurydzy. Bardzo wysokie wysycenie, drażniące podniebienie. Goryczka bardzo niska, prawie niewyczuwalna.

 

Taki klasyczny ale, który niczego nie urywa. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Człapik - whisky stout

 

Piwo wygląda ładnie, czarne, nieprzejrzyste, piana drobnopęcherzykowa, powoli znika, oblepiając szkło, po kilku minutach zostawiając lekką obwódkę.

Mój węch jeszcze chyba nie doszedł w 100% do pełni funkcjonalności po przeziębieniu, ale wyraźnie wyczuwam bandaże, szpital i chyba lekka paloność. Z czasem szpital osłabia się.

W smaku coś pomiędzy opalanymi kablami i mocno palonym stoutem, można wyczuć lekką kwaskowość z ciemnych słodów.

Dla miłośników torfu i mocnej paloności powinno być ok, ja jestem umiarkowanym "torfogłowym" ;) i mi nie do końca to gra... ale ja tak do końca to torfu nie lubię, co jakiś czas bierze mnie na to, by jednak spróbować po raz kolejny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Buldog - Pszeniczne wędzone

Wygląd: Jak na pszenicę zaskakująco klarowne, obfita, drobnopęcherzykowa piana utrzymująca się przez cały czas picia piwa,

Aromat: Tutaj zdecydowanie dominuje wędzonka, jednak nie tak mocna jak na zasyp, w którym na pierwszej pozycji jest słód ze Steinbacha, swoim charakterem przypominająca mi grodziskie. Super.

Smak: Na pierwszym miejscu banan. W tle wedzonka zwiększająca swoją intensywność wraz z ogrzewaniem się piwa. Przyjemna pszeniczna kwaskowość.

Ogólnie piwo mega pijalne, bardzo orzeźwiające, gdybym miał możliwość bez zastanowienia chwyciłbym kolejną butelkę  :)

 

W imieniu Buldoga dziękuję za dobre słowo. Jeśli chodzi o zasyp tego piwa to faktycznie był spory udział wędzonych słodów. Warkę 40l rozlaliśmy do dwóch fermentatorów i zaszczepiliśmy różnymi drożdżami - FM41 oraz Wyeast 3068. Te piwo, które wypiłeś było na FM41 i co ciekawe to właśnie drożdże zniwelowały aromat wędzonki o połowę, w porównaniu do piwa jakie wyszło z Wyeastów. Także jak widać na tym przykładzie, dla "gwoździ i bananów" nie ma przeszkód aby banan był na pierwszym planie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porter Bałtycki 22* zabiorecibuty - z butelki czekoladowe oraz kawa, klarowne przy nalewaniu, gęste, bujna czapa piany po nalaniu, opadająca do niskiej. Goryczka niska, piwo słodowe, słodkawe, bez kontry. Alkohol wyczuwalny ale nie nachalny. Wyczułem śliwki w czekoladzie. Przyjemne w odbiorze, zdecydowanie do degustacji. Profil wydaje się trochę nieczysty

 

Belgian IPA - estry, fenole w tym gozdziki i banany. Chmiele dają słodycz ale nie dają aromatu i smaku chmielowego bądź jest to przykryte przez belgijskie drożdże. Charakter przyprawowy, śliskie.

 

Black IPA - zdecydowanie za słaba goryczka, poniżej niskiej. Piana krem oraz oblepianie szkła przez pianę na 5. Czuć słonecznik, aromat bardzo pozytywny, wytrawne. Dobre piwo.

 

Belgian Blond - przyprawy, aromatu chmielowego brak, wyczuwalna słodowość, wyczuwalny charakter belgijskich drożdży, "w aromacie jest słodkie". Wygląd ok, opalizacja. Pijalne, gładkie, słodowe, nie czuć alkoholu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porter Bałtycki 22* zabiorecibuty - (...) Goryczka niska, piwo słodowe, słodkawe, bez kontry. (...)

 

Opis piwa z BJCP Porteru Bałtyckiego:

Podstawowe informacje

Gęstość początkowa: 14,7 - 22°Blg

Goryczka: 20–40 IBU

 

Mój był nachmielony na 70 IBU, więc prawie dwa razy więcej niż jest zalecane i stylowe :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój był nachmielony na 70 IBU, więc prawie dwa razy więcej niż jest zalecane i stylowe :D

 

 

To jeszcze nie koniecznie musi coś oznaczać. Trzy sprawy, które mogą rzucić trochę światła: z jakiego wzoru liczyłeś IBU (niektóre nie uwzględniają słabszej izomeryzacji alfa kwasów przy wyższym BLG nastawu) - to może mieć spore znaczenie. Druga sprawa, to Twój porter jest dokładnie w górnych granicach widełek. Jeśli z jakiegoś powodu jest choć odrobinę niedofermentowany, albo nawet zatarty na słodko, to może wydawać się słodowy mimo 'przesadzonej' goryczki. Ostatni, trzeci punkt, to pamiętaj, że porter w założeniu jest piwem o profilu słodowym, więc nawet jeśli wszystko jest OK, to nadal piwo POWINNO byś słodowe, jeśli jest dobrym porterem ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1therion - IBU wylicza mi Brewtarget, te wyliczenia są potwierdzone organoleptycznie i również przez laboratorium browaru Bosman.

 

Chodziło mi o komentarz do piwa, który według mnie jest nieadekwatny, ale nie zamierzam na ten temat prowadzić jakieś dyskusje, tylko chciałem zwrócić uwagę, na ten element opinii który wyciąłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...