Jump to content
bimbelt

Piwny depozyt - Szczecin - Elysium

Recommended Posts

Zabrałem: A'la Wit od Kordas, Pszeniczne od Sebastian Macieja, Dry Stout z ΧΞΣ

 

Zostawiłem: 3x Coffee Stout "Dark Horse" (PS. świeżak w trakcie refermentacji)

Edited by leon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem:

- ΧΞΣ Dubbel

- ΧΞΣ Świąteczne

- Żytnia IPA (Warka nr21 - czyja?)

 

Zostawiłem:

- Buldog RYE IPA x3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saison - Piwolog/Browar Płonia

 

Piana - drobna, gęsta, ładnie znacząca szkło

Barwa - bursztynowa, opalizująca

Aromat - owocowy, wydaje się być lekko kwaśny (?)

Smak - dobrze nasycone, pełne, gładkie, delikatnie słodkie. Goryczka na niskim poziomie, odpowiednim do stylu

Wrażenia ogólne - Pijalne, pozbawione wad, ogólnie bardzo smaczne :).

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A'la Wit od Kordas, Pszeniczne od Sebastian Macieja, Dry Stout z ΧΞΣ

 

Wypiłem w Sylwestra...

A'la Wit bardzo ciekawy :D Wszystkie pyszne, więcej niestety nie pamiętam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saison - Piwolog/Browar Płonia

 

Piana - drobna, gęsta, ładnie znacząca szkło

Barwa - bursztynowa, opalizująca

Aromat - owocowy, wydaje się być lekko kwaśny (?)

Smak - dobrze nasycone, pełne, gładkie, delikatnie słodkie. Goryczka na niskim poziomie, odpowiednim do stylu

Wrażenia ogólne - Pijalne, pozbawione wad, ogólnie bardzo smaczne :).

 

Pozdrawiam.

 

"Kwaśny" aromat może być, gdyż do tego piwa dodałem trawy cytrynowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś zabrałem:

- autor nieznany - nr 21 żytnie AIPA

- Policki Browar Domowy - Stout

- Kamil Wróbel - Pale Ale

- Browar Świdwin - Black Horse Coffe Stout

 

Zostawione:

2 x Rye IPA

2 x Eksperyment Belgijska Czekolada*

 

*Eksperyment jest bez piany, piwo miało sprawdzić jedną z teorii znalezionych na amerykańskich forach, na temat warzenia z czekoladą i utrzymania piany w piwie. Piwo z dodatkiem czekolady i na belgijskich drożdżach, więc nie dla każdego zdatne do wypicia - dla mnie dziwne i, że tak powiem, ujdzie. Daję tylko dlatego, że kilku osobom, które się zbytnio piwem nie interesują piwo zasmakowało, więc może znajdą się amatorzy ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pale Ale by Kamil Wróbel

 

Piwo jakoś dziwnie się nalało, z jednej strony piękna drobnopęcherzykowa piana, z drugiej strony szkła pęcherzyki średnie i piana wygląda na lekko poszarpaną. Już same szybujące ku górze pęcherzyki sugerują mocne nagazowanie. Piana trwała, oblepia szkło.

Kolor ciemnego złota, klarowne, lekko opalizujące.

 

Zapach- ocena trudna, ze względu na warunki - przypomniałem sobie po otworzeniu, że jadłem 2h temu sałatkę z rybą i cebulą, a dodatkowo właśnie gotuje się brzeczka z chmielem, więc jest trochę aromatów obcych...

 

Z butelki lekko wyczuwalny słodki aromat, kojarzący się z amerykańskimi chmielami. Ze szkła również czuć lekko słodki aromat, coś jakby marakuja i jeszcze jakiś żółty owoc(trzeba pojechać gdzieś do sklepu i wziąć "próbki sensoryczne" owoców tropikalnych). Po lekkim ogrzaniu zdecydowanie czuję marakuję, przy zamieszaniu wydawało mi się jakbym poczuł lekką siarkę, taką zapałczaną, ale kolejne niuchnięcia tego nie potwierdziły, więc coś mi się musiało wydawać.

Piwo za mocno nagazowane, czuć wyraźne szczypanie na języku, przy rozprowadzaniu w ustach, czuć jak się wyraźnie pieni.

 

W smaku delikatnie czuć owoce, które wyczuwalne były w aromacie, goryczka... raczej niestylowa, wysoka, pozostająca dość długo w ustach, ale mi to odpowiada, lubię ją w lekkich orzeźwiających piwach, zresztą sam zawsze "przechmielam" na goryczkę.

Trudno mi określić czy jest ono lekko kwaskowe na finiszu, czy to lekko grajpfrutowo-cytrynowa goryczka, bo wyczuwam to raczej na końcu języka.

 

Piwo ma 11,5Blg, więc wiadomo niczego nie urywa, w samym smaku jest całkiem przyjemne, ale nagazowanie jest zbyt wysokie, po lekkim odgazowaniu "mieszaniem" piło się przyjemniej. Przy piciu czułem lekkie rozgrzewanie w żołądku, jednak nie wiem czy to efekt składników obiadu, czy pracy drożdży w cieple ;).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmielony Grodzisz / b0b

 

Wygląd: kolor słomkowy, super klarowność, piana niezbyt obfita, drobna, bialutka, dość szybko znika

 

Aromat: umiarkowana przyjemna wędzonka, lekkie estry przypominające białe owoce (winogrona), a może to aromat od chmielu NZ? Jest minimalny aldehyd, ale pomijalny.

 

Smak: słodowy i chmielowy (ziemisty), lekko kwaśny

 

Goryczka: mocna, chmielowa, dość długo trwająca, ale przyjemna

 

Odczucie w ustach: piwo lekkie, ale jest na czym język zawiesić; wysycone umiarkowanie jak na ten styl

 

Wrażenie ogólne: ciekawa i udana interpretacja Grodzisza. Trochę nie ta pora roku, niemniej wypiłem ze smakiem. Na szczególną uwagę zasługuje "koncernowa" klarowność. Brawo!

 

P.s. Mozna popracowac nad pianą, ale wiem, że w tym stylu to nie taka prosta sprawa. Minimalnie wyższe wysycenie mogło by pomóc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Whisky Stout / Browar Figa

 

Wygląd: czarne, nieprzejrzyste. Piana beżowa, obfita, drobna, oblepia szkło.

 

Aromat: umiarkowane fenole typowe dla słodu wędzonego torfem (bandaż, kabel), wyraźny akcent rozpuszczalnikowy, całość uzupełniona słodkim aromatem lekko przypalonego karmelu oraz lekkimi estrami (ciemne owoce)

 

Smak: tu fenole dużo mocniej wyczuwalne i grają pierwsze skrzypce, dalej umiarkowana paloność, lekka kwaśność i niestety alkohol

 

Goryczka: o charakterze palonym, potęgowana przez fenole i alkohol, więc dość ostra, szorstka.

 

Odczucie w ustach: wysycenie właściwe, treściwość średnia, ale odczucie wytrawne ze względu na kwaśność wniesioną przez słody palone. Gładkie na języku, lekko rozgrzewające, wyklejające od alkoholu.

 

Wrażenie ogólne: piwo z wadami; najwieksza to chyba rozpuszczalnik/alkohol obecny w aromacie, smaku i w goryczce. Odbiór psują też estry oraz nadmierna kwaśność od słodów palonych.

 

Moje rady:

- kwaśność: zmniejszyc ilość słodów palonych i/lub czas na jaki zostały dodane,

- alko/rozpuszczalnik: przypilnować temperatury fermentacji, szczególnie w pierwszym najbardziej burzliwym etapie;

- estry: fermentować w możliwie niskiej temperaturze.

Edited by bimbelt

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem:

 

Galaxy Pale Ale - Kordas

Santa Claus - Browar Świdnica

Rye AIPA - Browar Buldog

 

Zostawiłem:

 

dwie wersje Dyniowego

Dubbla

Edited by ZZZabioreCiButy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Galaxy Pale Ale - Kordas

 

Aromat z butelki chmielowy z lekka słodowa nuta.

Piwo koloru starego zaśniedziałego, przybrudzonego złota, mętne, ale z jaśniejszymi refleksami w przewężeniach.

Piana średnio-pęcherzykowa, ale trwała, została do końca degustacji.

Aromat bardzo ładny, ślepo bym strzelił ze to wypisz wymaluj amerykańskie chmiele, a nie Australijskie i Brytyjskie - trochę cytrusów, trochę białych owoców, gdzieś w tle aromat słodowy. W trakcie ogrzewania wychodzą aromaty owoców tropikalnych - marakuja, multiwitamina.

Solidna ale bardzo szlachetna goryczka.

Piwo wytrawne, ale nie puste w smaku, bardzo orzeźwiające.

W smaku czuć chmiel i lekka karmelowość. Piana ładnie oblepia szkło. Piwo lekko kwaśne, chciało by się więcej chmielu na smak ;)

Po ogrzaniu i mieszaniu w aromacie nic negatywnego nie wychodzi, nadal ładnie pachnie owocami tropikalnymi podszytymi karmelkiem. Za to w smaku po odgazowaniu piwo stało się lekko wodniste - przydało by się więcej ciała, ewentualnie chmielu na smak.

 

Jak na lekkie, mocno chmielone piwo to jest w zadziwiająco dobrej formie :)

Wad żadnych nie ma, jeśli chodzi o walory smakowe to do idealnego piwa brakuje IMO troszkę więcej ciała. A na środek lata myślę ze nawet by to nie było potrzebne :)

 

Cheers!

10z2t1e.jpg

http://oi57.tinypic.com/11qlm5y.jpg

Edited by ZZZabioreCiButy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Galaxy PA było jednym z kilku eksperymentów na mocniej chmielone PA i IPA, jak zakończy się seria czekoladowych prób, to pewnie znów będę próbował różnych piw mocniej chmielonych i różnych schematów chmielenia... zwłaszcza, że mi się sporo chmielu nazbierało w zamrażarce i wypadałoby zwolnić trochę miejsca.

 

Przy okazji odnośnie pozostałego Galaxy PA i Rye IPA to na wszelki wypadek kolejne osoby, które będą je próbować polecam, aby na wszelki wypadek otwierać je ostrożnie. W trakcie przelewania przez pończochę lekko kołysałem fermentorem, ale widać że lepiej zamieszać chochlą.

 

 

Stout - Policki Browar Domowy

 

Zgodnie z zapowiedziami piwo przegazowane, ale na szczęście nie tak mocno, aby wyszło z butelki, choć systematycznie wspinało się ku górze szyjki ;).

 

Piana jak to w piwach przegazowanych, duże pęcherzyki, ciemnobeżowa - po odgazowaniu wygląda zdecydowanie ładniej :). Piana nie oblepia szkła, ale do końca towarzyszy nam beżowy pierścień z piany.

 

Zapach niezbyt intensywny, lekko palony z odrobiną czekolady, ale słabo wyczuwalnej. Po mocniejszym zaciągniąciu się ze szkła wyczuwalna nuta jakichś słodyczy czekoladowych, ale mam problem z określeniem jakich bo generalnie słodyczy nie jadam, ta nuta kojarzy mi się lekko z tiramisu.

 

W smaku lekka słodycz, tak jakby lekko dosłodzona czekolada o dużej zawartości kakao, goryczka pochodząca ze słodów palonych.

 

Generalnie całkiem dobre piwo, z wad jedynie przegazowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Heja,

Kilka zaległych recenzji, które należą się piwologowi/Browarowi Płonia.

 

Grodziskie (degustacja 2014-08-01)

 

Wygląd: Zmętnienie lekkie do średniego. Barwa słomkowo-cytrynowa. Piana: początkowo bardzo obfita i ładna - ze średnimi pęcherzykami. Szybko jednak się dziurawi, przez co później pozostaje cienka jej warstwa na powierzchni.

 

Aromat: Lekko szynkowa wędzonka, dominująca. Na drugim planie lekka nuta miodowa, która jest niestety silniejsza niż nuta chmielowa (gdzieś tam daleko w tle).

 

Smak: Dominuje goryczka, niezbyt mocna. Myślę, że mogłaby być nieco wyższa. Goryczka przeplata się z lekką kwaskowością, pochodzącą z CO2. W końcówce na podniebieniu kołderka z dymu, dość przyjemna. Przez cały czas czuć słodycz, pochodzącą ze słodu, z lekkim pszenicznym akcentem.

 

Odczucie: Piwo dość treściwe, nieco słodkie, z odpowiednim jak na styl nasyceniem. Dobre, pijalne, aczkolwiek mogłoby być bardziej wytrawne i chmielowe. Dominuje jednak miodowy posmak, wskazujący dość znaczne utlenienie.

 

 

Cascadian Dark Ale (degustacja 2014-08-06)

 

Wygląd: Ciemnorubinowe, ledwo przejrzyste pod światło. Piękna, drobnopęcherzykowa, obfita piana w kolorze jasnego cappucino. Świetnie oblepia szkło.

 

Aromat: Zdecydowany, złożony aromat chmieli, raczej ziołowych, choć też czuć słodkie owoce (morele, truskawki). Nieco estrów. Cytrusów nie wyczuwam. W tle, przez słodycz owoców przedziera się nuta karmelowa. Aromat mógłby być nieco bardziej intensywny, ale faktem jest, że minęły już prawie 3 msc od butelkowania, więc miał prawo się ulotnić.

 

Smak: Dość słodkie (słodowe) ze średnią goryczką (bardzo przyjemną) pochodzącą z chmielu (gorzka skórka grejpfruta) oraz bardzo delikatnie - ze słodu. Po chwili, goryczka rozlewa się w przełuku, ale nie jest nachalna, nie zalega, ponieważ jest dobrze skontrowana przez słodowość.

 

Odczucie w ustach: Piwo pełne, dość słodkie, a przez to treściwe. Wysycenie średnie, odpowiednie.

 

Ogólnie: Świetne piwo, treściwe, rozgrzewające. Przyznam, że spodziewałem się cytrusów w smaku i aromacie, a tu zaskoczenie. Dodałbym jednak więcej koksu na aromat. Jest też w tle niepokojąca, estrowa nuta, pojawiająca się przy przełykaniu - tak jakby trochę uciekła temp. przy fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostawiłem Golden Ale (1szt.) i Whisky Stout (2szt.)

Zabrałem Rye IPA Kordas, Rye IPA Buldog i Coffee Stout Świdwin.

Share this post


Link to post
Share on other sites

21 Rye IPA - anonimowe

 

Widziałem, że ktoś brał to piwo, więc jako ostrzeżenie - miej szkło lub ścierkę pod ręką, od otwarcia butelki masz 5 sekund na decyzję co wybierasz ;)

 

Piwo przegazowane.

Piana jak na przegazowane piwo całkiem ładna, przewaga drobnych pęcherzyków, oblepia szkło.

Z butelki wyczuwalny przyjemny aromat cytrusowy i chyba lekka nuta białego wina... albo sobie dopowiadam widząc chmiele :).

Piwo mętne, nieprzejrzyste, w środku pływają jakieś farfocle - domyślam się, że to efekt chmielenia na zimno i problemu z filtracją chmielin. Kolor (akurat mam słabe oświetlenie) coś w stylu mosiądzu, przy czym w trakcie picia zmienia się, gdyż powoli osad zaczyna osiadać i robią się dwie warstwy piwa różniące się nieco barwą.

Zapach średniointensywny, głównie tropikalne owoce, słodko i przebija się przez niego "coś" czego nie potrafię zidentyfikować.

W smaku lekko czuć jakiś owoc, cytrus , goryczka zaczyna się obiecująco, ale szybko zaczyna być nieprzyjemna, zbyt intensywna, zalegająca, męcząca i przypomina raczej tą, którą kojarzę z cykorii nie z chmielu.

Raczej nie wyczuwam "żytniej faktury".

 

Może jakiś lepszy sensoryk z większym doświadczeniem coś więcej doradzi,

Nie wiem czy coś poszło nie tak podczas produkcji, czy coś "weszło do piwa" i wywołało te niekorzystne zmiany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coffee Stout - Browar Świdwin

 

ładna beżowa piana, drobnopęcherzykowa, oblepia szkło, po jakichś 2-3 min. pozostała cienka warstwa na całej powierzchni.

Wysycenie, jak na stout, średnie, w normie. Pije się przyjemnie.

Kawa wyczuwalna w aromacie, ale raczej po zamieszaniu, przykrywana przez zapach owocowy, chyba śliwka, suszona śliwka. Chyba też lekko palony, albo to dalej kawa.

W smaku czekolada gorzka, albo raczej kakao, chyba trochę paloności, pozostaje po połknięciu taki lekki posmak kawowy w ustach.

Dość wyraźnie wyczuwalny kwaskowy posmak od ciemnych słodów.

 

Ogólnie niezłe piwo, ale jak dla mnie przydało by się trochę więcej kawy w aromacie.

Po zamieszaniu zapach jest dość kawowy, ale bez tego słabo wyczuwalny.

Albo ja jestem dzisiaj bardziej wrażliwy na smak kwaśny, albo mogłoby być trochę mniej kwaśne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coffee Stout - Browar Świdwin

 

ładna beżowa piana, drobnopęcherzykowa, oblepia szkło, po jakichś 2-3 min. pozostała cienka warstwa na całej powierzchni.

Wysycenie, jak na stout, średnie, w normie. Pije się przyjemnie.

Kawa wyczuwalna w aromacie, ale raczej po zamieszaniu, przykrywana przez zapach owocowy, chyba śliwka, suszona śliwka. Chyba też lekko palony, albo to dalej kawa.

W smaku czekolada gorzka, albo raczej kakao, chyba trochę paloności, pozostaje po połknięciu taki lekki posmak kawowy w ustach.

Dość wyraźnie wyczuwalny kwaskowy posmak od ciemnych słodów.

 

Ogólnie niezłe piwo, ale jak dla mnie przydało by się trochę więcej kawy w aromacie.

Po zamieszaniu zapach jest dość kawowy, ale bez tego słabo wyczuwalny.

Albo ja jestem dzisiaj bardziej wrażliwy na smak kwaśny, albo mogłoby być trochę mniej kwaśne.

 

Zapach owoców pewnie wziął się od dodania Tradycyjnej Kawy Maltańskiej, którą przywiozłem z wakacji :)

Kawy naprawdę sporo użyłem, ale ciągle brakowało "kawowości" piwu... Dodałem pod koniec gotowania sporo + na cicha jeszcze więcej :P

Dzięki za recenzje i opinie :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coffee Stout - Browar Świdwin

 

ładna beżowa piana, drobnopęcherzykowa, oblepia szkło, po jakichś 2-3 min. pozostała cienka warstwa na całej powierzchni.

Wysycenie, jak na stout, średnie, w normie. Pije się przyjemnie.

Kawa wyczuwalna w aromacie, ale raczej po zamieszaniu, przykrywana przez zapach owocowy, chyba śliwka, suszona śliwka. Chyba też lekko palony, albo to dalej kawa.

W smaku czekolada gorzka, albo raczej kakao, chyba trochę paloności, pozostaje po połknięciu taki lekki posmak kawowy w ustach.

Dość wyraźnie wyczuwalny kwaskowy posmak od ciemnych słodów.

 

Ogólnie niezłe piwo, ale jak dla mnie przydało by się trochę więcej kawy w aromacie.

Po zamieszaniu zapach jest dość kawowy, ale bez tego słabo wyczuwalny.

Albo ja jestem dzisiaj bardziej wrażliwy na smak kwaśny, albo mogłoby być trochę mniej kwaśne.

 

Zapach owoców pewnie wziął się od dodania Tradycyjnej Kawy Maltańskiej, którą przywiozłem z wakacji :)

Kawy naprawdę sporo użyłem, ale ciągle brakowało "kawowości" piwu... Dodałem pod koniec gotowania sporo + na cicha jeszcze więcej :P

Dzięki za recenzje i opinie :beer:

 

Ten zapach owocowy mnie zastanawiał, kojarzył mi się raczej z mocniejszymi piwami, na pierwszy niuch na świeży nos kojarzyło mi się z cięższymi piwami - np. porter bałtycki i taka śliwka w czekoladzie, później aromat był już trochę inny, ale też mi się kojarzył w kierunku śliwki.

Może kwaskowość też wzięła się z kawy, bo to podobny posmak, jaki dają niektóre kawy.

Jak dla mnie kawa tam jest, bo po zamieszaniu czuć aromat kawowy, tylko jak piwo stało spokojnie to wybijał się inny zapach na pierwszy plan.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coffee Stout - Browar Świdwin

 

ładna beżowa piana, drobnopęcherzykowa, oblepia szkło, po jakichś 2-3 min. pozostała cienka warstwa na całej powierzchni.

Wysycenie, jak na stout, średnie, w normie. Pije się przyjemnie.

Kawa wyczuwalna w aromacie, ale raczej po zamieszaniu, przykrywana przez zapach owocowy, chyba śliwka, suszona śliwka. Chyba też lekko palony, albo to dalej kawa.

W smaku czekolada gorzka, albo raczej kakao, chyba trochę paloności, pozostaje po połknięciu taki lekki posmak kawowy w ustach.

Dość wyraźnie wyczuwalny kwaskowy posmak od ciemnych słodów.

 

Ogólnie niezłe piwo, ale jak dla mnie przydało by się trochę więcej kawy w aromacie.

Po zamieszaniu zapach jest dość kawowy, ale bez tego słabo wyczuwalny.

Albo ja jestem dzisiaj bardziej wrażliwy na smak kwaśny, albo mogłoby być trochę mniej kwaśne.

 

Zapach owoców pewnie wziął się od dodania Tradycyjnej Kawy Maltańskiej, którą przywiozłem z wakacji :)

Kawy naprawdę sporo użyłem, ale ciągle brakowało "kawowości" piwu... Dodałem pod koniec gotowania sporo + na cicha jeszcze więcej :P

Dzięki za recenzje i opinie :beer:

 

Ten zapach owocowy mnie zastanawiał, kojarzył mi się raczej z mocniejszymi piwami, na pierwszy niuch na świeży nos kojarzyło mi się z cięższymi piwami - np. porter bałtycki i taka śliwka w czekoladzie, później aromat był już trochę inny, ale też mi się kojarzył w kierunku śliwki.

Może kwaskowość też wzięła się z kawy, bo to podobny posmak, jaki dają niektóre kawy.

Jak dla mnie kawa tam jest, bo po zamieszaniu czuć aromat kawowy, tylko jak piwo stało spokojnie to wybijał się inny zapach na pierwszy plan.

 

Dodana Kawa Maltańska to mieszkanka ziaren Arabica i Robusta, dodatkowo palona cykoria, goździki, anyż oraz skórka mandarynki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wypita Pszenica od Macieja M.

 

Pita już dawno, ale jakoś wypadło z głowy opisać. Byłem przekonany, że piwo już tak datowe, a szczególności pszenica będzie gorsza. Jednak miłe zaskoczenie, co rawda mocno bandażowa, ale ja to akurat lubię. Piana dobra, trochę gruba, ale trzyma się. Kolor w normie, wysycenie bardzo dobre wysokie czyli tak jak powinno. Odczucie w ustach, czuć ten bandaż, może trochę zbyt intesywnie, no ale ja byłem mile zaskoczony - dobra pszenica polecam.

 

1yr42q.jpg

 

Żytnia IPA - Jacek Iskra

Jak u Kordasa, piwo wystrzela z butelki gushing. Może plusy, aromat bardzo fajny cytrusowy - w porządku. Odczucie w ustach piwo bardzo przegazowane, goryczka zalegająca, nieprzyjemna (trawiasta?). Piwo nieprzejrzyste, bardzo mętne coś tam pływa, cięzko powiedzieć co to, piana wysoka grubopęcherzykowa szybko opada.

 

20gfjnr.jpg

Edited by Pawelek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Buldog, Rye IPA

 

Wygląd: kolor bursztynowy, herbaciany, mocno opalizujące. Piana obfita o średnich pęcherzykach, biała, trwała.

 

Aromat: intensywny - żywiczny, pieprzowy, z odrobiną słodkich owoców - morele, dojrzałe gruszki. Mocno wyczuwalny alkohol.

 

Smak: żywiczny/ziołowy chmiel oraz charakterystyczna żytnia słodowość. Finisz to mocna, nieco pozostająca goryczka, w której oprócz chmielu

odzywa się alkohol.

 

Odczucie w ustach: rozgrzewające; z jednej strony oleiste, gładkie, a z drugiej dość wysoko wysycone, szczypiące. Dziwna kompozycja ;)

 

Wrażenie ogólne: Solidne i smaczne piwo, choć wyraźnie czuć alkohol w każdym aspekcie. Ja bym dał nieco niższe wysycenie, choć to może kwestia gustu. No i można by popracować nad klarownością.

Edited by bimbelt

Share this post


Link to post
Share on other sites

Black Horse, Coffee Stout, Browar Świdwin

(zielona butelka, piwo niedolane)

 

Wygląd: czarne, nieprzejrzyste, piana jasnobeżowa, niezbyt obfita, ale trzyma się w postaci kożuszka i nawet oblepia

Aromat: kawa, ale niezbyt szlachetna, popiół, popielniczka, prażony słonecznik, lekko kwaśny

Smak: paloność, kawa, prażony słonecznik, delikatna kwaśność; goryczka typowo palona, umiarkowana, przyjemna, krótka

Odczucie w ustach: nisko wysycone, aksamitne, o niskiej pełni;

Wrażenie ogólne: Smaczne i udane piwo, bez szczególnych wad, stylowe. Można by pokombinować z użyciem innej kawy celem poprawienia aromatu.

Edited by bimbelt

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...