Jump to content
bimbelt

Piwny depozyt - Szczecin - Elysium

Recommended Posts

A oprócz eksperymentów piwnych ostatnio pojawiła się też próba produkcji octu jabłkowego i właśnie przygotowuję do wędzenia pierwszą szynkę z bakteriami kwasu mlekowego, ostatnio butelkowałem piwo z dzikusami nałapanymi na parapecie, więc szykujcie się na ciekawe piwa w depozycie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj zaliczyłem niespodziewaną wizytę w Elysium. Podrzuciłem 2 x Smoked Robust Porter. Zabrałem: Laktokwas z truskawką od kordasa i Citra IPA z Browaru Dowlasz. Właśnie jestem w trakcie konsumpcji tego drugiego :)

 

Citra IPA

To moje trzecie IPA dzisiaj. Wcześniej było Hoppy Queen od Doktorów i Tour ze Spirifera. niby Dowlasz ma najprostszy zasyp słodowy i chmieli najmniej... A mimo to piwo bardzo dobre i bez wad. Aromat Citry zdominował Iungę, ale to dobrze :) BTW, w Tour doszukałem się gwoździ a w Hoppy Queen było tak dużo różnych chmieli, że wyszło średnio. Dowlasz wygrywa!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Laktokwasa polecam na wszelki wypadek otwierać nad zlewem.

Butelka, którą otwierałem u siebie zaczęła wychodzić mimo, iż piwo było normalnie nagazowane, natomiast butelka, którą dostał Filip zachowała się normalnie.

Być może w mojej nie zdążył się jeszcze dobrze rozpuścić gaz i w związku z większą ilością osadu truskawkowego dało to ten efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Citra IPA

To moje trzecie IPA dzisiaj. Wcześniej było Hoppy Queen od Doktorów i Tour ze Spirifera. niby Dowlasz ma najprostszy zasyp słodowy i chmieli najmniej... A mimo to piwo bardzo dobre i bez wad. Aromat Citry zdominował Iungę, ale to dobrze  :) BTW, w Tour doszukałem się gwoździ a w Hoppy Queen było tak dużo różnych chmieli, że wyszło średnio. Dowlasz wygrywa!

 

Dziękuję za recenzję :) Iunga stosuję tylko na 60 minut, więc nie miało prawa być inaczej. Zazwyczaj gdy chcę zrobić single hopa, pojawiają się u mnie opory przed sypaniem amerykańców na goryczkę, bo dobrego chmielu na aromat i na zimno nigdy nie jest zbyt wiele :) Z takiego to powodu do wyciągnięcia alfakwasów zwykle stosuję Iungę .

 

 

Dzisiaj odwiedziłem Elysium i zabrałem:

Adam Zygmański - Smoked Robust Porter

oraz 3 x WIT autorstwa:

1)Kordasa

2)Filipa Mazura

3)Michała Stefaniaka

 

Zostawiłem

-Session IPA Mosaic

-White APA

-Porter Pszeniczny

-Pszeniczne Wędzone

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Zygmuś - Smoked Robust Porter

W aromacie wędzonka raczej delikatna do średniej. W smaku wędzonka kojarząca mi się z wędzoną śliwką. Wyczuwalna lekka kwaskowość od palonego jęczmienia, co pozytywnie wpływa na pijalność. Goryczka niska, ale wyczuwalna. Alkohol wyczuwalny poprzez lekkie grzanie w przełyku. Piwo przyjemne w odbiorze, jak na ekstrakt i zawartośc alkoholu dobrze pijalne. Osobiście dałbym więcej wędzonki, może więcej słodów palonych, ale ogólnie piwo na plus :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Zygmuś - Smoked Robust Porter

W aromacie wędzonka raczej delikatna do średniej. W smaku wędzonka kojarząca mi się z wędzoną śliwką. Wyczuwalna lekka kwaskowość od palonego jęczmienia, co pozytywnie wpływa na pijalność. Goryczka niska, ale wyczuwalna. Alkohol wyczuwalny poprzez lekkie grzanie w przełyku. Piwo przyjemne w odbiorze, jak na ekstrakt i zawartośc alkoholu dobrze pijalne. Osobiście dałbym więcej wędzonki, może więcej słodów palonych, ale ogólnie piwo na plus :)

W zasypie jest 30% Weyermanna. Też uważam, że mogłoby być więcej, jednak nie chciałem przesadzić przy pierwszym wędzonym. Tego prażonego jęczmienia dodałem tylko 40g, by kolor podbić, a mimo to gdzieś się jednak przebija w smaku... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś rano nastąpiła degustacja Laktokwasu z truskawką od kordasa :)

 

Przede wszystkim muszę stwierdzić z całą stanowczością, że nie jestem kwasolubny :) Miałem już kilka podejść do piw tego typu i traktuję je raczej jako ciekawostkę, niż coś co zawładnie moim umysłem... Wracając do laktokwasu: Piękna złota barwa, piwo klarowne z leciutką opalizacją. Piana biała, szybko znikająca. W aromacie truskawka i kwas  :D Czyli świetnie... :okey: No i czas na smak... KWAŚNE!!! I truskawka na pocieszenie... ;)  Czyli znów sukces!!! Samych słodów nie wyczułem zbyt mocno, ale kwasik wszystko przykrył. Ciekawe piwo, które umieszczę w kategorii: "Degustacyjne". Pozdrawiam piwowara!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem:

Polish IPA - Browar Zygmuś

Wee Heavy - Michał Stefaniak

 

Zostawiłem:

Cascadian Dark Ale (BLACK IPA)

Standard American Lager

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem:
Standard American Lager - Browar Świdwin
Wit - Filip Mazur
White APA - Piotr Dowlasz
Michał Stefaniak - (kartka była odklejona i chyba gdzieś się u mnie zawieruszyła, więc nie jestem pewien) Dunkel Weizen

Zostawiłem:
Stettinomyces Wild Ale - piwo na dzikich drożdżach złapanych u siebie na parapecie wczesną wiosną (mam nadzieję, że od butelkowania się nic nie popsuło).
Orzech Ejl - piwo z dodatkiem orzechów włoskich i laskowych - dziwny miks
Dr Rudi Oatmeal Ale
Truskawkowy Żurek - piwo fermentowane z udziałem zakwasu żytniego oraz mieszanki bakterii mlekowych

Share this post


Link to post
Share on other sites

POLISH IPA - OG 1,066 FG 1.012; alk 6.9%, 70 IBU, 14,6 EBC; Warka 8, pierwsza all-grain. Butelkowanie 12.05.15 - BROWAR ZYGMUŚ

 

Piwo klarowne, lekko w barwie delikatnie miedziane z pomarańczowym odcieniem. Piana beżowa, gęsta, utrzymująca się do końca. Ładny lancing.

Ładny delikatny aromat chmielowy. Goryczka średnia, wg mnie mniejsza niż zdeklarowane 70IBU. Goryczka bardziej z APY niż z IPY ;) Ziołowa, lekko ściągająca, krótka, nie pozostająca, mi pasowała :)

Nagazowanie średniowysokie. Piwo jest zdecydowanie wytrawne w smaku, kwaśne.. zdecydowanie kwaśne i w tą stronę skierowany jest profil piwa. Kwasowość utrzymuję się w ustach przez dłuższy czas. Alkohol lekko wyczuwalny w normie, mi to bardzo pasuje :)

 

Ogólne piwo mi smakowało, jak na pierwsza warkę z zacierania jest OK. Piłem o wiele gorsze sklepowe pseudo-amerykańce ;)

Edited by leon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie dzięki za recenzję :) Jestem ciekaw jak po ponad dwóch miesiącach od butelkowania kształtuje się aromat tego piwa... Czy coś tam jeszcze czuć tych owocków, które wniosły Iunga i Sybilla?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielkie dzięki za recenzję :) Jestem ciekaw jak po ponad dwóch miesiącach od butelkowania kształtuje się aromat tego piwa... Czy coś tam jeszcze czuć tych owocków, które wniosły Iunga i Sybilla?

słabo niestety, ale dają jeszcze radę, dzielnie polskie chmiele walczą o uznanie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to zabrałem się za Wity :)

Na początek witbier Filipa Mazura. W zapachu dominuje kolendra. W smaku już wyraźnie czuć pomarańcze. Piwo bardzo rzeskie, lekko kwaskowe, wysycenie średnie. Bardzo pijalne. Piana obfita, drobno pęcherzykowa, utrzymała się do końca picia piwa. Świetny witbier :)

Kolejny witbier Kordasa. Tu już w aromacie dominują owoce cytrusowe. W smaku megapomarańczowe, świetnie się to pije. Wysycenie trochę wyższe niż w poprzednim piwie. Piana akurat słaba, bo niedługim czasie znika, ale kto by się tym martwił gdy piwo takie dobre :)

Kolejny i ostatni witbier Michała Stefaniaka. Wysokie wysycenie. Piana bardzo obfita, jednak szybko redukująca się. Aromat mniej intensywny niż w poprzednich dwóch piwach. Czuć kolendrę, trochę pomarańczy. W smaku  piwo bardzo rześkie, pijalne. Czuję pomarańcza trochę mniej intensywna ale wyraźnie odczuwalna. W tle wyczuwam kolendrę. 

Podsumowując wszystkie witbiery wypiłem z przyjemnością :) W żadnym z nich nie wyczułem niczego nieprzyjemnego, co w witbierach sklepowych jest dość częste. Najbardziej chyba przypadł mi do gusta witek Kordasa poprzez swoją megacytrusowość i największą wyrazistość :) Gratulacje dla wszystkich piwowarów :)

Edited by Nachmieldalacz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Dowlasz White APA

 

W wyglądzie lekko ciemniejszy sok z jasnego grejpfruta, mętne. Zmętnienie jak na White przystało ładne, równomierne, bez pływających farfocli.

Piana szybko znika i pozostaje w postaci średniopęcherzykowej obwódki.

W aromacie z butelki wyraźnie wyczuwalna nuta citry, aromat nie powala intensywnością, ale jest wyraźny i przyjemny.  Ze szkła dalej owocowo, trochę jakby skórki cytrusow i aromat papai - equinox.

W smaku rześkie, uczucie lekkiej kwaskowości prawdopodobnie będące iluzją spowodowaną grejpfrutowym smakiem/goryczką.

Goryczka umiarkowana, przyjemna, grejpfutowa.

Wysycenie dość wysokie, czuć wyraźne szczypanie na języku.

 

Ogólnie przyjemne piwo na lato, niczego nieprzyjemnego nie wyczułem.

Jako piwo orzeźwiające sprawdza się b. dobrze i pomaga miło spędzić czas, czekając aż zatrze się barley wine ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za recenzję :)

 

Mi w tym piwie przeszkadzała najbardziej niewiadomego pochodzenia zmasakrowana piana, ale ogólnie miło spijane było. White IPA to jednak  styl, od którego chcę więcej. Dzisiaj na cichą poszło kolejne, tym razem intensywnie chmielone Centennialem. Po burzliwej mega grejfrut :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chodzi o pianę, to z moich ostatnich obserwacji wynika, że majac duży dodatek surowców niesłodowanych, któe niby mają sporo białka, ale nie dodając do brzeczki cukrów niefermentowalnych (długie gotowanie, słody karmelowe jasne) piana trzyma się słabo.

Natomiast dłuższe gotowanie i powstawanie zw. Mailarda lub dodatek jasnych karmelków (np. Wasserhell z Ireksu lub Carapils) do piwa z dużym udziałem surowców niesłodowanych - wysokobiałkowych potrafi stworzyć betonową pianę.

Zgadzało by się to z tym co zapamiętałem z jakiegoś wykładu na studiach, dotyczącego innej grupy produktów, że na stabilność piany wpływa m.in. odpowiedni stosunek białek do cukrów - w dużym uproszczeniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zasyp w piwie stanowił słód 4 kg (pale ale 2,5, pszeniczny 1) i płatki pszeniczne 1kg, owsiane 0,5 kg. Gotowanie standardowe 60 minut. W takim razie postaram się wysokopłatkowe piwa gotować dłużej.:) Karmelki to raczej ryzykowna opcja. Lepsze piwo ze słabą pianą niż skarmelizowane :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można próbować dodatków słodów karmelowych jasnych, bardzo jasnych jak carapils czy karmellwasserhell z Ireksu.

Kolor mają jak niektóre ciemne pale ale, a w smaku raczej nic nie czuć, zwłaszcza że zazwyczaj dodaje się małe ilości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Michał Stefaniak - Dunkelweizen

Piwo raczej klarowne, ciemnobrunatne, nalewałem tak, że piana była niewielka.

Piwo zdominowane przez karmel, banany ledwo wyczuwalne, w smaku podobnie.Osobiście odjąłbym trochę słodów karmelowych, aby dać się przebić bananom.

 

Browar Świdwin - Standard American Lager

Skład mnie nie przekonał... natomiast samo piwo tak.

Piwo smakuje jak radler... tyle że dobry :).

Bardzo fajne lekkie, głównie cytrynowe, orzeźwiające piwo

Share this post


Link to post
Share on other sites
...

 

Browar Świdwin - Standard American Lager

Skład mnie nie przekonał... natomiast samo piwo tak.

Piwo smakuje jak radler... tyle że dobry :).

Bardzo fajne lekkie, głównie cytrynowe, orzeźwiające piwo

Kordas, jak to Cię skład nie przekonał? Wiesz ile czasu zajęła mi ta rozbudowana receptura :D jak i odpowiednie rozłożenie tych 23g chmielu :P heh

Prawie jak radler... ale prawie robi różnice!... no i 100% naturalne :D

dzięki Kordas za opinię :)

Edited by leon

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Kordas, jak to Cię skład nie przekonał? Wiesz ile czasu zajęła mi ta rozbudowana receptura :D jak i odpowiednie rozłożenie tych 23g chmielu :P heh Prawie jak radler... ale prawie robi różnice!... no i 100% naturalne :D dzięki Kordas za opinię :)

W gatunku "na lato" piwo świetne, w smaku wyraźne, ale nie narzucające się zbyt mocno. Lekkie, orzeźwiające, pijalne.

Mimo, iż w kategorii lekkich piw na lato, trudno jest zrobić wrażenie, to to piwo na mnie wrażenie zrobiło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Kordas, jak to Cię skład nie przekonał? Wiesz ile czasu zajęła mi ta rozbudowana receptura :D jak i odpowiednie rozłożenie tych 23g chmielu :P heh Prawie jak radler... ale prawie robi różnice!... no i 100% naturalne :D dzięki Kordas za opinię :)

W gatunku "na lato" piwo świetne, w smaku wyraźne, ale nie narzucające się zbyt mocno. Lekkie, orzeźwiające, pijalne.

Mimo, iż w kategorii lekkich piw na lato, trudno jest zrobić wrażenie, to to piwo na mnie wrażenie zrobiło.

 

Niedługo będę warzył wersje drugą.

Początkowo miał być to klon Corony, dla kolegi ;) i tak też poszło do fermentacji. W międzyczasie jak piwo było na burzliwej, po nocce zakupiłem sobie Corone i w trakcie picia stwierdziłem, że takich szczochów robić nie będę :D ...i tak na cichą poszły dodatki, które zmieniły charakter piwa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

(...) Karmelki to raczej ryzykowna opcja. Lepsze piwo ze słabą pianą niż skarmelizowane :)

Jasne karmele, carapils i lekko ciemniejszy carahell to dobre rozwiązanie.

Edited by ZZZabioreCiButy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zabrałem:

Swojego Goldena

Golden Ale - Browar Świdwin

ESB - Człapik

Double Carmel Nelson Imperial IPA - Maras

Double Carmel Sorachi Ace IPA - Maras

 

Zostawiłem:

Dwa Dubble, ta sama brzeczka, tylko jedno piwo na Klasztornej Medytacji, a Drugie na Pagórkach

Coffee APA

Gose

Belgian IPA

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...