Jump to content
Sign in to follow this  
hofjan

dziwny smak i zapach pszenicznego

Recommended Posts

Uwarzyłem pszeniczne:

- plzenski 2,- kg

- pszeniczny jasny 1,5 kg

zacieranie: pszeniczny 46°C 20 min, razem 66°C 90 min, 78°C 10 min.

warzenie: 60 min z 30 g lubelskiego szyszka od początku. Drożdże WB-06. Fermentacja cicha tydzień w 18°C. Nastawna 11,5 BLG, do cichej 3,5 BLG.

Zapach ostry, rozpuszczalnikowy, alkocholowy. Smak nie przypomina piwa, a jeżeli już to nie bardzo. Żadnych goździków czy bananów. Jest jakaś nadzieja, czy od razu w kanał?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko jest w porzadku, ten "rozpuszczalnik" w smaku to ester, normalna rzecz w pszenicznym. Po czasie wiekszosc esteru zmieni sie w inne smaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powszechną wadą pszeniczniaków to tzw. smak gumy balonowej; nie wiem czy to najszczęśliwszy opis, ale też i nie wiem jak to opisać inaczej. Powstaje przy zbyt ciepłej fermentacji - jaka była temp. fermentacji głównej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powszechną wadą pszeniczniaków to tzw. smak gumy balonowej; nie wiem czy to najszczęśliwszy opis, ale też i nie wiem jak to opisać inaczej. Powstaje przy zbyt ciepłej fermentacji - jaka była temp. fermentacji głównej?

Fermentowałem w temp. 17 - 18°C - myślałem raczej, że to trochę za mało. Smaku gumy do żucia wyczułem, tylko ostry estrowo-rozpuszczalnikowo-alkocholowy smak i zapach. Kwaśne to też nie jest. Poczekamy, zobaczymy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fermentowałem w temp. 17 - 18°C - myślałem raczej, że to trochę za mało.

W takiej temperaturze nie ma prawa być fuzli ani nadmiernych estrów. Może w pierwszym dniu temperatura "uciekła" powyżej 20*? Pszeniczki fermentują bardzo gwałtownie, trzeba pilnować chłodzenia na początku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

coder dobrze mowi.

Ostatnio moje irish red ale mialo podobny problem... Mianowicie schlodzilem do 20C i zadalem drozdzami. Wstawilem do pomieszczenia w ktorym bylo 18-19C no i poszedlem na spotkanie degustacyjne :D - tak podobno nazywa sie kulturalne imprezy he he. Oczywiscie pozniej poszedlem spac... wstaje rano... i co ? Temperatura 23-24°C ... chociaz temperatura otoczenia byla 18-19C caly czas. Fermentacja byla na tyle gwaltowna ze piany juz prawie nie bylo... blg spadlo do 6 z 12... tak wiec bylo prawie po ptakach, szczegolnie ze drozdze do s-04 i koncowe blg 4. Fermentor wstawilem do piwnicy w ktorej bylo 14C i tak juz pozostalo az do rozlewu.

Pytanie moze byc nastepujace - dlaczego nie wstawilem tam od razu ? Troche sie obawialem za niskiej temperatury... wiadomo ze piwo ma zawsze te 2C wiecej niz otoczenie ale nie spodziewalem sie ze moze z 18 skoczyc do 23-24C, a nie chcialem np fermentacji w 15-16C bo troszke estrowych zapaszkow chcialem w nim uzyskac.

Sprawa natomiast ma sie inaczej poniewaz mlode piwo "wyglada" calkiem dobrze :) teraz tylko czekac az dolezaczkuje.

pozdrawiam !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.