Jump to content
Sign in to follow this  
krtex

Bezstylowiec świąteczny -- krytyczna analiza przepisu

Recommended Posts

Chcę uwarzyć świąteczny ulepek. Poprzeglądałem receptury innych, podumałem i na razie wymyśliłem taką podstawę. Co o niej sądzicie?

 

Słody:

pilzneński 3 kg (podmienić część monachijskim?),

pszeniczny 1,6 kg,

bursztynowy 0,6 kg,

biscuit 0,4 kg,

pszeniczny karmelowy 0,4 kg.

 

Chmiele:

Marynka 25 g,

East Kent Goldings 20 g,

Fuggles 25 g.

 

Przyprawy:

w przygotowaniu.

 

Drożdże T-58.

 

Zacieranie:

10-20 minut w 40 stopniach (czy ma sens, wg wiki nie bardzo);

40 minut w 62 stopniach,

50 minut w 72 st.,

mash out.

 

Gotowanie 60 minut:

Marynka 60 min,

przyprawy?, EKG 10 min.

 

Fuggles na rzucony na cichą.

 

Z Ballingiem celowałbym w 14-15 stopni, podbite później miodem do 16-18.

Myślicie, że takie monstrum da dobry wynik? ;)

 

Edit: kompletnie zapomniałem o temacie piw bożonarodzeniowych, które to właśnie ktoś podbił. W zasadzie można ten post tam przenieść i wątek usunąć.

Edited by krtex

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chcę uwarzyć świąteczny ulepek.

Jak podbijesz miodem o 2-3°Blg to nie będzie ulepek, piwo raczej będzie wytrawne.

10-20 minut w 40 stopniach (czy ma sens, wg wiki nie bardzo);

Odpuść.

Myślicie, że takie monstrum da dobry wynik? ;)

Może być ciekawie, będzie i chmielowe i fenolowe, chociaż później różnie może być z balansem :)

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak podbijesz miodem o 2-3°Blg to nie będzie ulepek, piwo raczej będzie wytrawne.

Ten ulepek powinien być w cudzysłowie;) Miód i tak przefermentuje, jego dodatek (te 3° w 20 litrach piwa wyjdą z połowy słoika, jak będzie więcej na podorędziu, to dam więcej) rozważam pod kątem aromatów. Sądzisz, że warto skrócić przerwę alkoholową?

 

Może być ciekawie, będzie i chmielowe i fenolowe, chociaż później różnie może być z balansem :)

Pewnie ułoży się dopiero na Wielkanoc:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja bym miodu nie dawał wcale ,smaku ani aromatu pod przyprawami i tak pewnie nie będzie czuć ,jak chcesz podbić Blg to kup 1,5kg ekstrakt np.WESa po taniości albo z kilogram jakiegoś ciemnego cukru

 

aaa i przyprawy to chyba raczej od 10 do 0 min bo na 40min to może być nieprzyjemnie,ale nawet nie wiadomo jakie i ile ich

Edited by Gawon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie, poprawiłem czas rzucenia przypraw;) A gdyby zależało mi na wyższym Ballingu, to bym rzucił więcej słodu. Nie widzę smakowych korzyści z dodawania ekstraktów lub cukru.

 

ja bym miodu nie dawał wcale ,smaku ani aromatu pod przyprawami i tak pewnie nie będzie czuć

Zgoda, rzuciłem jeszcze okiem tu i tu i ten miód to chyba tylko do refermentacji na próbę dam lub w ogóle z niego zrezygnuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

podczas refermentacji to chyba też nie za dużo wniosą

Nie widzę smakowych korzyści z dodawania ekstraktów lub cukru.

 

 

hmm... no cukier to fakt że smaku nie wniesie ,ale ekstrakty?

przecież z samych ekstraktów można zrobić całkiem dobre piwo

 

dowalenie słodu do 7-8kg to nie problem,problem może być przy filtracji jak używa się kibelwęża i się spłaszczy pod ciężarem słodu

Share this post


Link to post
Share on other sites

problem może być przy filtracji jak używa się kibelwęża i się spłaszczy pod ciężarem słodu

Neoficki zapał nie pozwala mi parać się ekstraktami. No i problemy z filtracją to najciekawsza część roboty:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

dowalenie słodu do 7-8kg to nie problem,problem może być przy filtracji jak używa się kibelwęża i się spłaszczy pod ciężarem słodu

a to ciekawe rzeczy piszesz, masz takie złe doświadczenia?

ja z 5 razy dawałem ponad 7kg słodu i filtrowałem kibelwężem i nie zauważyłem jakichś większych problemów z filtrowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ano miałem dokładnie 8,2kg i musiałem sporo się namachać w wiaderku że by poszło ,widocznie wąż wężowi nie równy ,zapewne też zależy od zasypu i grubości śrutowania

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bezstylowiec został w niedzielę uwarzony:)

Słody:

Pilznenski 3 kg

Pszeniczny 2 kg

Bursztynowy 0,6 kg

Biscuit 0,4 kg

Pszeniczny karmelowy 0,4 kg

Jako, że kolor był troszkę za jasny dodałem na koniec:

Jęczmień palony 0,05 kg

 

Przyprawy:

kardamon 4 ziarna,

gałka muszkatołowa 5 g -- siusiak wie, na oko poł ziarnka xD

cynamon, dwie laseczki po 3-4 cm

imbir na oko natarłem tak z 3-4 cm korzenia:D

owoce jałowca 5 ziaren, ale to chyba za mało albo był zwietrzały,

ziele angielskie 5 ziaren -- zapomniałem dodać^^'

10 goździkow,

pół laski wanilii.

Suche przyprawy starce w moździerzu, imbir utarty do gara.

 

Zacierane:

ok. 30 minut w 62 stopniach

60 minut w 72 st.,

mash out.

 

Filtrowane -- jak krew z nosa. Nie wiem czy z powodu masy czy pszenicy, ale trwało długo za długo -.-' Wysłodzono 26389 cm^3 o Ballingu 14,5.

 

Gotowanie:

Marynka 20 g na 80-85 min

Miód 0,9 l na 25 min

Przyprawy + EKG 20 g na 10 min

Mech irlandzki na 5 min

 

65 minut chłodzenia w wannie (do ok. 35 stopni), dekantacja do fermentatora, dochłodzenie w garze warzelnym do ok. 26 stopni, w międzyczasie zająłem się drożdżami. Zadano Safbrew T-58. Fermentacja burzliwa w 20 stopniach Celsjusza.

Planowałem rzucić 25 gramów Fugglesa na zimną, ale nad tym się jeszcze zastanowię, gdy przefermentuje.

 

Po schłodzeniu brzeczki, ta smakowała jak pierniczki w płynie:D Bardzo jestem ciekaw, jak smak się zmieni po fermentacji. Na razie drożdże pracują jak dzikie, zdecydowanie najbardziej pachnąca fermentacja, piana sięgająca wieka fermentatora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

gałka muszkatołowa 5 g -- siusiak wie, na oko poł ziarnka xD

 

xD ważyłem przed starciem to wyszło mi 5,5g całe ziarno, drugie miało ok 7 gramów. Będzie dostępne w depozycie? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

krtex, jakiego miodu dodawałeś?

Ja robiłem ze 2 miesiące temu miodowe, załadowałem 1,8 litra gryczanego - pozostał posmak, jednak chyba nie tak intensywny jak się spodziewałem.

 

Moje świąteczne T-58 zeżarły z 17 do nieco ponad 5 BLG w trakcie burzliwej. Rozważam czy na cichej trzymać tydzień czy dwa...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też zastanawiam się na uwarzeniem piwa świątecznego. Ostatnio wpadł mi pomysł na dodanie przyprawy do pierników razem ze skórką z pomarańczy pod koniec gotowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeprawa do piernikow w większości składa się z tych wszystkich przypraw, które najczęściej lądują w piwie świątecznym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodałem wielokwiat z przewagą gryki. Może trochę szkoda, bo był pyszny do spożycia tradycyjnego -- nie taki ostry, jak czysta gryka. Ale do wyboru miałem jeszcze akację, która jest przeznaczona na miodzik^^

 

Z gotową przyprawą jest ten problem, że kupujesz gotowy produkt, który trudno jest zmodyfikować. Lubię gotować i doprawiać, pierniczki na Święta nie raz robiłem, więc z grubsza wiedziałem, czego spodziewać się po moich dodatkach. Poza tym, nos w moździerzu jest nieocenionym wyznacznikiem;) Jeżeli nie macie pomysłów na własne mieszanki, to w wątku sąsiednim jest ich sporo, łącznie z opisem czego nie dawać za dużo i dlaczego:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja ładowałem przyprawy do moździerza manualnie, bo jednak przyprawa w proszku ma tendencję do częściowego gubienia aromatu.

Po fermentacji burzliwej uznałem, że dorzucę jeszcze na cichą kilka goździków i trochę kory cynamonowej bo jakoś mi brakowało tych aromatów... chociaż w trakcie fermentacji zapach w piwnicy był ładny. Teraz najtrudniejszy okres - czekanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz najtrudniejszy okres - czekanie

Pomaga lanie piwa w paulanerówki 0,4 i ścisła kontrola jakości dojrzewającego piwa xD

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak tam efekt końcowy bezstylowca ? Udało się cierpliwie doczekać ułożenia piwa ? :)

Aha no i jeśli udało się doczekać np do Bożego Narodzenia to kolejne pytanie czy jesteś zadowolony czy poleżakowałbyś dłużej np do Wielkiejnocy ?

Sam uwarzyłem w zeszłym roku na prędkości świątecznego gałgana w Październiku i przyznam, że na święta był słaby. Mam jeszcze dwie butelki czekające do kwietnia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.