Jump to content
Sign in to follow this  
Kamill

tydzień po zabutelkowaniu, zróżnicowana temperatura otocznia piwa

Recommended Posts

nie mogę się nigdzie doszukać odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie : czy jak piwo zakapsluję i postoi kilka dni w temperaturze pokojowe (w celu nagazowania) to czy mogę piwo postawić na balkonie (w cieniu) gdzie temperatury będą przez najbliższe 3 tyg w granicach od + 4 do + 20?

czytałem że najlepiej żeby piwo stało w chłodnej piwnicy, ale tam jest temperatura stała, czy może ona się wachać, czy ma to znacznie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak piszesz najlepiej byłby w chłodniej piwnicy. Moim zdaniem stawianie nagazowanego piwa na balkonie , na którym są tak duże wahania temperatury może niekorzystnie wpłynąć na piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

piwnicy brak , właściwie to jest kantorek mały ale szczurów pełno więc nie daję bo jakbym je póżniej pił to jak bym pomyślał gdzie leżało to zero przyjemności by z tego picia było...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak piszesz najlepiej byłby w chłodniej piwnicy. Moim zdaniem stawianie nagazowanego piwa na balkonie , na którym są tak duże wahania temperatury może niekorzystnie wpłynąć na piwo.

 

Nie jest to atak skierowany konkretnie w piwo, a w drożdże. Pamiętajmy, że zachodzi tutaj proces refermentacji. Trzymamy piwo w temperaturze odpowiedniej dla szczepu (górna/dolna fermentacja). Można oczywiście podnosić i obniżać tenmperaturę żeby sterować procesem - wyższa temperatura, to szybsze nagazowanie, ale kosztem aromatu. Po zakapslowaniu najlepiej trzymać w temp. ok 2-4 stopnie wyższej niż fermentacja, chyba, że np. źle gazuje. wtedy dajesz na trochę do wyższej temp. i powinno być ok.

 

Balkon to w ogóle ciulowa miejscówa, bo jest tu duża amplituda temperatur. to też jest ciuloza. Nie wnikając w szczegóły fizjologii drożdży, gdy pojawiają się wahania temperatury, to metabolizm drożdży jest niestabilny i robią niefajne rzeczy. To tak jakbyś jednego dnia jadł burito i popijał to mlekiem, a następnego żył tylko o wodzie i skórce chleba.

Edited by Kilus

Share this post


Link to post
Share on other sites

Balkon to w ogóle ciulowa miejscówa, bo jest tu duża amplituda temperatur. to też jest ciuloza. Nie wnikając w szczegóły fizjologii drożdży, gdy pojawiają się wahania temperatury, to metabolizm drożdży jest niestabilny i robią niefajne rzeczy. To tak jakbyś jednego dnia jadł burito i popijał to mlekiem, a następnego żył tylko o wodzie i skórce chleba.

 

 

Wszystko się zgadza, tylko z tego co ja zrozumiałem to kolega Kamil, szuka miejscówki do leżakowania piwa, czyli już po zakończonej refermentacji, a jeśli drożdże już wszystko zjadły to zmykają spać niezależnie od temperatury.

Bez wątpienia najlepszym miejscem byłaby ciemna piwnica, ale jak jej nie ma to ten balkon jest jakimś wyjściem, z tym że zainstalowałbym na nim jakieś styropianowe pudło, żeby wahania dzień/noc nie były takie duże.

 

wyższa temperatura, to szybsze nagazowanie, ale kosztem aromatu.

wydaje mi się, że na tym etapie podwyższona temperatura już nie wpłynie na aromat piwa w znaczący sposób, są przecież browary, które refermentują swoje piwa w temperaturach ok 30 stopni w specjalnie podgrzewanych halach. Tak naprawdę zbyt wysoka temperatura ma negatywny wpływ na aromat piwa na początku procesu fermentacji, dlatego tak ważne jest jej przestrzeganie na tym etapie całego procesu fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No a jak ma niby wpływać. Skoro dajemy do refermentacji mniej niż 1°Blg ja ostatnio dawałem 0,6°Blg. I jak drożdże mają nagle tyle złych substancji wyprodukować? Przecież nawet w podwyższonej temperaturze głównie etanol i CO2 produkują, a produkcja ubocznych związków zwiększa się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi chyba raczej o to, by piwo nie było poddawane dużym wahaniom temperatury. Z tego względu lepsze 20 stopni w pokoju niż wahania o dwadzieścia stopni na balkonie nie zależnie czy przy refermentacji czy przy dojrzewaniu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak naprawdę zbyt wysoka temperatura ma negatywny wpływ na aromat piwa na początku procesu fermentacji, dlatego tak ważne jest jej przestrzeganie na tym etapie całego procesu fermentacji.

 

Przede wszystkim podwyższona temp. przyspiesza proces utleniania ;)

 

są przecież browary, które refermentują swoje piwa w temperaturach ok 30 stopni w specjalnie podgrzewanych halach.

 

Po mojemu ma to tylko przyspieszyć proces.

 

Jak już zauważył Pan Trumienny, chodzi głównie o gwałtowne wahania temp. Jeżeli Kamil zapewni dostateczną izolację, to luzik ;P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bzdzionek dobrze mnie zrozumiał tydzień w domu poleży na refermentacji a potem balkon, o tej porze roku wachania temp około 15 stopni , może spróbuję patentu z płytami styropianowymi ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.