Jump to content
Usiu

Piwny depozyt - Gdańsk (Pułapka, Straganiarska 2)

Recommended Posts

AIPA 17

Browar Absztyfikant

 

Aromat: cytrusy, grejpfrut, żywica, ziołowość, lupulina, trochę trawy.

Smak: podobnie jak aromat. "Sucha" goryczka, garbnikowa, odkłada się na języku (zalega).

Pierwszy smak to słodycz, po nim następuje goryczka grejpfrutowa.

Piana dobra, trwała.

Mętne.

 

W notatkach stoi, że lepsze od Rowing Jack - więcej się w tym piwku działo. ;-)

Szczególnie urzekł mnie aromat lupuliny, świeżego chmielu.

 

post-6338-0-29120300-1402770413_thumb.jpg

Edited by YoBombel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wilkołak 17°Blg, 6,5%

Autor: Browar Domowy Demon - Bartosz Nowak

Styl: Scottish Wee Heavy

Aromat: alkoholowy, chlebowy, melanoidynowy, karmelowy.

 

Kolor: ciemna miedz, mało klarowne.

Piana: piana drobnopęcherzykowa, średniotrwała, całkiem dobrze oblepia szkło.

Smak: alkoholowy, piekący w przełyku, chlebowe, karmelowe, średnia do wysokiej pełnia, niska goryczka, niskie wysycenie.

Piwo zaskoczyło mnie gushingiem.

Niestety bardzo ciężkie w odbiorze ze względu na wszechobecny, nieprzyjemny alkohol. Szczególnie przeszkadza to w smaku ze względu na jego piekący charakter. Trochę się zawiodłem bo liczyłem na poznanie ciekawego reprezentanta stylu, którego dotychczas nie próbowałem. Muszę też powiedzieć, że piwa nie dałem rady dopić.

 

10448817_692085534162189_1201264215305197172_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rye Cascadian Dark Ale 17 Blg

Autor: Browar Domowy Bear East - lolo

Styl: CDA

 

aromat: niezbyt przyjemny, stawiałbym bardziej kanaliza niż niedobre simcoe, garść cytrusów, trochę aromatów palonych, w miarę ogrzewania stęchły aromat dominuje inne zapachy

 

kolor: czarne, lekko mętne

 

piana: drobopęcherzykowa, wysoka, średsniotrwała, bardzo ładny lejsing

 

smak: goryczka dobra - średnia do wysokiej, długi przyjemny palony posmak, nasycenie średnie do wysokiego, bardzo przyjemna żytnia gładkość

 

Generalnie gdyby nie zapach piwo byłoby bardzo dobre. Niestety sporo traci wraz z ogrzewaniem (na zimno jest całkiem fajne ), gdy nieprzyjemne aromaty istotnie przeszkadzają.

Pochwalić trzeba etykietę bo jest MEGA.

10482888_692071467496929_1288076516453619121_n.jpg?oh=a9cd1b69a3cfcab98d73f64d14043897&oe=5423A2B2&__gda__=1412407406_1b180ad1dc3e813bd89f85e96664e9c2

Share this post


Link to post
Share on other sites

La brasserie en spirale -- Porter bałtycki -- "Depresja -1.8" (z kawą dolewaną przy rozlewie. 21blg, 8,8% alk. Zabutelkowane 02.02.2013r.

Piana mocno dziurawi się po rozlaniu, ale po chwili zostają same drobne pęcherzyki i wygląda bardzo dobrze.

Kolor: Na 1 rzut oka, ale pod światło dość mocno rubinowe.

Zapach: ojeeeej, kawa, czekolada, likworki, cherry.

Smak: Niesamowicie gładkie piwo. To co w zapachu to na języku. Dość słodkie. Bardzo staram się nie wypić tego piwa na raz. Jeden z lepszych porterów w moim życiu. Alkoholu w ogóle nie czuć. Jeśli ostały się jeszcze jakieś butelki, to proszę dać więcej do depozytu! Chapeau bas!!

 

 

 

 

10509488_796352720405687_5766403132223369738_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pour Ton Sourire. Piwo wędzone. 14blg, 5,5% alk. Butelkowane 18 marca 2014.

 

Kolor: ciemny, herbaciany, mętny. Piana średnio i drobnopęcherzykowa, trwała bardzo ładnie zdobi szło. Piwo zdaje się być nieco przegazowane - po wypiciu pól butelki już miałem bąbla w brzuchu.

Smak jak najbardziej wędzony, choć z początku jest to bardziej ryba wędzona. Po kilku łykach ryba zmienia się w kiełbachę i już wszystko gra. Pije się bardzo lekko, może jest wodniste ale nie przeszkadza to zbytnio.

 

10438523_796274870413472_1273058633126870833_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coffee Milk Stout

Autor: Brozaur (lub Broiaur lub Brolaur - kto to, przyznać się! i proszę sprecyzować nazwę browaru)

Styl: Milk Stout

 

14 Blg, 5% alkoholu, chmielone Marynką, drożdże S-04.

 

Wygląd jaki jest, każdy widzi. Nieprzejrzyste, pieniste, ciemna, kremowa piana utrzymująca się dłuższą chwilę.

 

Zapach: w nozdrza uderza mocno palona nuta (kawowo-zbożowa), za nią słodycz i lekkie owocowe estry.

 

Smak: oczywiście palony, aż kwaśny od nadmiaru palonego jęczmienia.

 

W nazwie jest coffee, w składzie nie ma - jeżeli była dodawana kawa to za dużo/za kwaśna/zbyt zbożowa. Jeżeli nie było i aromaty kawawe pochodzą ze słodów - to są przesadzone i dają efekt kawy zbożowej po turecku. De gustibus i tak dalej, mi takie kwaśne, robustowe aromaty nie podchodzą, choć ogólnie aromat kawy w piwie lubię. I do tego też można się przyzwyczaić.

Laktoza natomiast wpasowuje się idealnie - nie jest przesadzona, czuć delikatną słodycz, która lekko osadza się na języku i ustach. Tutaj duży plus.

Bardzo dwoiście mi się piło to piwo - jeden łyk mi mocno podchodził - porządny, pełny mleczny stout, po czym w następnym dochodziła do kubków smakowych mocna zbożowa kawa. W tym drugim łyku przeszkadzał mi brak balansu między słodyczą a palonością, mocno przesunięty ku ciemnemu.

 

Wypiłem ze smakiem (te lepsze łyki starałem się przedłużać :) ) i mimo, że mocno mi przeszkadzał brak umiaru w sypnięciu palonego, to doceniam umiar właśnie w sypnięciu laktozy. Albo chociaż wyważenie (bo w sumie też jej może być dużo, tylko ciemny słód zakrywa niemal wszystko).

Na piwno jest to piwo z charakterem.

 

Etykieta fajna, prosta, czytelna (oprócz nazwy browaru, ale przyganiał kocioł warzelny fermentorowi). A przede wszystkim podoba mi się liternictwo w nazwie właśnie.

 

30dbj4h.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Multi fiki-fik

Autor: Bombel Browar - Tomasz Bieńkowski

Styl: Niemiecko-belgijskie IPA

 

15 Blg, 5,8% alkoholu, chmielone Magnum, Tradition, Mandariną i TNT, drożdże T-58.

 

Niuch, niuch: diacetyl jogurtowy + szmata, stęchły chmiel, utlenienie (diacetylem to nawet się odbija). Rozczarowanie, Mandariny nie czuć, wady przykryły (najgorsze, że to wszystko czuć mocno intensywnie już przy mocno zimnym piwie). Jak na T-58 słabo fenolowe (nie pomyślałbym, że to napiszę, ale brakuje tu charakteru, chociażby charakteru T-58). Po zlaniu drugiej partii, z większą ilością drożdży pojawiają się saisonowe aromaty (w końcu!), guma Donald, bez historyjki.

 

Zerk, zerk: piana ładna, drobno/średniopęcherzykowa, obfita, trwała. Kolor piwny (właściwie jaki kolor jest niepiwny? chyba zielony i niebieski tylko).

 

Mlask, mlask: pełnia dość duża, odczucie w ustach rozgrzewające, goryczka ziołowa, intensywna, nie przesadzona (dla mnie wystarczająca), przyjemna, lekko paląca (pieprzowa? - były jakieś przyprawy?) być może też od alkoholu - prawdopodobnie drożdże też podkreślają akurat te cechy goryczki (bardzo mi się to podoba).

 

Notch, notch: Aromat jest odstraszający, niestety, smak jest niezły, a pieprzowa goryczka mnie zafascynowała. Po nazwie (i chmielach, szczególnie Mandarinie) spodziewałem się czegoś bardziej cytrusowego i bardziej estrowo belgijskiego a wyszło coś w rodzaju chmielowego saisona (nie mówię, że to źle).

Chciałbym napisać na koniec coś mądrego o kontrze (cytat z Paragrafu) i etykiecie, jakaś zręczna klamra czy nawiązanie, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Cytat mi się podoba a etykieta, no cóż... :)

 

5bwspd.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kriek

Autor: Trojaczki (Artur, Michał, Grzegorz)

 

No cóż, dopóki mi się krieki nie opatrzą i opiją, to będę zawsze zafascynowany kolorem płynu, który leje się do szklanki. Nie wiedzieć czemu nieustannie mnie to zaskakuje. Intensywna, przezroczysta, jasna czerwień - pięknie.

Piwo nie zdążyło się nagazować i może jeszcze sporo czasu minąć, zanim się nagazuje, ale nie wytrzymałem. Do Birofilii '15 może się nagazuje ;)

 

Zapach ładny, brettowy funk, słodko-kwaśny. Po intensywnym zamieszaniu i ogrzaniu brettowa obora wychodzi przed wiśnie na krótką chwilę. Nie mogę powiedzieć, że ten zapach jest nieprzyjemny, ale jest lekko niepokojący.

Smak to przede wszystkim wiśnie, pod nimi niestety kwas octowy, który (prawdopodobnie) razem z niedofermentowanym cukrem do refermentacji daje wrażenie zbyt słodkiego kwasa. Kwas octowy nie wytworzył się w aż takiej ilości jak w trojaczkowym lambiku, którego też miałem okazję spróbować - ale może to być akurat kwestia dodatkowej warstwy smakowej, jaką są wiśnie.

Za dużo powietrza przy leżakowaniu, zdecydowanie.

Aromat wiśniowy to coś na czym powinno się skupić w krieku, więc się wwąchuję. Po pierwsze: jest intensywny, ale nie tak, jak mógłby być (przepraszam, że będę porównywać do niesamowitego Krieka z Boona http://www.ratebeer.com/beer/boon-oude-kriek/24371/ - ale jak równać to do najlepszych) - w Boonie było aż 400g wiśni na litr i efekt nie wydawał mi się przesadzony. Niemniej jest dobrze, czuć, że piwo zawdzięcza wiele tym niesamowitym owocom. Można spokojnie wyobrazić sobie, że to miąższ rozgryzanej wiśni, a nie wiśnia w płynie.

Dodatkowo w posmaku uwidacznia się lekka nuta kompotowa - przefermentowanych słodkich owoców. Chyba mi mówiliście, jak dodawaliście wiśnie i wydaje mi się, że z kompotu, więc może to być autosugestia (poprawcie, jeżeli się mylę). Na ewentualne usprawiedliwienie dodam, że Asia też tę nutę wyczuła, a nic nie sugerowałem, więc nawet jeżeli nie z kompotu, to nuta ta może pochodzić z połączenia zwykłych przefermentowanych wiśni z niedofermentowanym cukrem. Ale nie jest to pierwszoplanowa nuta. (edit: Jak się już dowiedziałem, wiśnie były mrożone, więc efekt kompotowy skądinąd lub coś mi się pomieszało.) No, zdecydowanie aromat złożony :)

 

Wrażenie w ustach to pełnia, mimo pozornej wodnistości, którą odczuwa się z pierwszymi łykami, kwas powoli dominuje w paszczy.

 

Smak jednak wydaje mi się zbyt mało kwaśny, tu pewnie mógłby pomóc czas i kompletna refermentacja. Zmierzyłem z ciekawości pH i wyszło między 3.6 a 3.7, więc rzeczywiście kwaśne jest, ale mocno kwaśne nie jest ;)

 

Piło mi się bardzo przyjemnie, jak na pierwsze trójmiejskie (przynajmniej z naszego grona) próby kwasu jest smacznie i obiecująco.

Ciekawi mnie też ile (i jak) daliście wiśni - to dla korekty moich zamiarów (mierzę w 200g/l, ale jeżeli u Was było podobnie, to chyba trochę mało).

 

112ajw8.jpg

Edited by Ahtanum Ahtanowicz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Black Hot Chili Porter 14,5°Blg, 5,4%

Autor: Browar Domowy Piwny Ul - Budyń Endorfinowy

Styl: Smoked Chili Porter

Aromat: lekka wędzonka, torf, gorzka czekolada

Kolor: ciemnobrązowy do czarnego, pod światło widać ze klarowne

Piana: wysoka, drobno- i średniopęcherzykowa, nie oblepia szkła, po chwili redukuje się do obrączki, później jest trochę jak na Coca-Coli - jak się zakręci szkłem to się wytworzy i specyficznie syczy

Smak: wędzonka, sporo torfowości, goryczka niska, wysycenie umiarkowanie wysokie, a na finiszu duuużo kapsaicyny

Piwo fajne, nie wiem który to Twój eksperyment z dodawaniem chili do piwa ale jak dla mnie balans jest trochę za daleko przesunięty na ostrą stronę mocy. Nie mniej, jak na piwny wynalazek piwo ciekawe - chętnie wypiłbym bym coś takiego z mniejszą ilością chili to nie musiałbym popijać

10501801_727224743981601_5579471783271414319_n.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wędzony Stout

Artur, Michał & Grzegorz

12Blg, c% Alk (ciężko na ecie rozczytać - zawijas wskazuje, że piszący chciał napisać 6, ale 6 z 12? -http://www.mediafire...g.jpg?size_id=5)

Butelkowane 14.04.2014

 

Piana beżowa, drobno-pęcherzykowa z okazjonalnymi średnimi pęcherzykami. Utrzymuje się ładny kożuszek do samego końca picia.

 

W smaku mocno palone (węgiel, popielniczka), mineralne, bardzo ściągające. Między tymi trzema głównymi smakami w tle znajdują się estry, które po ogrzaniu dają leciutko alkoholem.

 

Wędzoność nisko-średnia, raczej torfowa, ale nie jestem w 100% pewien.

 

Jak na mój gust zbyt mocno palone, za mało czekoladowe, za mocno ściągające i zbyt mocno wysycone.

post-6338-0-83230600-1409248645_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tegie

Autor: Browar Kotłownia - korko_czong

Styl: IIPA

80 IBU, 18 Blg, drożdże US-05, chmielone Bravo, Cascade, Citrą i Amarillo (dane za Bimbrownikiem T.)

 

 

Piwo uwarzone na I półfinał Piwowar Battles 2014, otrzymane w charakterze łapówki przez Asię (niestety łapówka była nieskuteczna ;))

 

Piana ładna, niestety nie utrzymuje się zbyt długo, ale pozostaje wspomnienie w postaci obrączki, a nawet lekkiej kołderki.

Zapach mangoidalny, cytrusowy, jest też żywica, ogólnie cały ten amerykański szajs, coś jakby miętowość (ale dziwna, z dodatkiem jakiejś sztuczności). No i jest też stęchły chmiel, uderzający nawet w pot i skarpety (merkaptanami to zwą chyba). Przyznaję bez bicia, że nie czułem tego podczas bitwy, pewnie bym się dłużej zastanawiał.

 

W smaku słodko-gorzkie. Lekka karmelowość która <banał & wytrych mode> przyjemnie kontruje goryczkę </banał & wytrych mode>. Goryczka szczypiąca, nie za długa, dość wysoka. Przyjemnie się odkłada na języku i podniebieniu. Beka się bardzo długo, donośnie i przyjemnie chmielowo.

Wysycone dość mocno (za mocno?)

 

Ogółem, przyjemnie wypić, ale zapach obiecujący, jednak z czasem dokucza, przeszkadza i irytuje.

 

(Widzę, że słownik synonimów by mi się przydał, przyjemnie by było.)

 

24eswa8.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szybki Pils

Autor: Browar Brorzelnia

Styl: Pils

12 Blg, butelkowane dawno temu

 

Suchar

Autor: Browar Brorzelnia

Styl: Dry Stout

10 Blg, butelkowane dawno temu

 

Skonsumowałem dwa staruchy z depozytu. Coś mi się wydawało, że nie są zbyt świeże, ale gdybym wiedział, że leżały ponad pół roku, to nie wiem, czy wziąłbym. Prośba - pisać daty butelkowania (chyba, że to portery, RISy albo inne leżakowalne dziwa, to nie trzeba).

 

Do rzeczy, najpierw pils:

Kolor, piana, klarowność - bez zarzutu. Piana gęsta, zbita, piękna.

Karton + stęchlizna - na karb starości.

Spod kartonu kwiaty.

Dość gorzkie. Czuć słód pilzneński (albo DMS, he he).

Nagazowane porządnie pilsowo.

Ogółem - wypiłem. Żal, że nie wypiłem, jak było młodsze, bo pomimo ewidentnych oznak starości piło się całkiem miło.

 

Suchar:

Piana, kolor i brak klarowności - bez zarzutu :)

Póki zimny, to pachnie przyjemnie czekoladowo. Potem jedzie słonecznikiem, papierem i stęchlizną.

Goryczka przechodzi płynnie w odsłodową gorzką czekoladę. Fajnie.

Dość treściwy (jak na moje standardy).

Nieco popielniczki (ale ogólnie podoba mi się profil palony w tym piwie).

Ogółem - na zimno był niemal wyśmienity, ale i potem (biorąc poprawkę na wiek) całkiem, całkiem.

 

szybki.jpg

 

suchar.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwny Ul

APA - Fresh

12 BLG, 5% alkoholu

Piana stosunkowo szybko opada, zostaje kołderka i koronka na szkle. W kolorze bursztyn.

W aromacie odrobina cytrusów i więcej takiej ziołowości/żywiczności. Mówię, u mnie węch zawodzi, ale jeśli mam oceniać zapach to piwo słusznie nazwane Fresh.

W smaku trochę słodowości, ale dominuje chmiel i goryczka. Ja bym zatarł na słodko, bo byłoby bardziej zbalansowane, ale ja to mam takie zboczenie, że lubię słodkie piwa. Cytrusy lekkie, więcej trawy. Goryczka jest, dla mnie niemała, ale ja nie przepadam za mocnym chmieleniem. Nie zalega zbytnio w każdym razie. Generalnie piwo dość szybko mi zniknęło ze szkła i mocno odbija się chmielem po nim.

post-6964-0-04096800-1412852844_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bombel Browar

Hopfenweizen

Ekstrakt 12 %, alkohol 5%

Słody: pszeniczny, pilzneński, czekoladowy

Chmiele: Magnum, Mittelfruech, TnT

Drożdże: W3068 Wiehenstephaner Weizen

Piana początkowo fajna drobna, z czasem pęka i opada, zostaje cieniutka warstwa.

Węch mam zryty, ale nie wyczuwam zbyt wielu aromatów typowych dla pszenicy, więcej chmielu.

Co do smaku to mam takie wrażenie, że to piwo nie jest pierwszej świeżości i stało trochę w depozycie. Smaków typowych dla pszenicy wg mnie niewiele, więcej smaków chmielowych. Goryczka jest, wg mnie przeważa, choć nie jest jakaś potężna. Nie zalega. Piwo dość słabo wysycone wg mnie jak na pszenicę. Generalnie lekkie piwo. Nie wiem jaki był zamysł autora, czy ono miało być bardziej chmielowe niż pszeniczne. No i ciekawy jestem kiedy butelkowane, bo wydaje mi się, że dość dawno.

post-6964-0-55884300-1412855460_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koźlak

Autor: Pasqódne Schronisko (kto to?)

Styl: Traditional Bock (no, nie do końca)

25 IBU, 17 Blg, butelkowane 16.05.2014

 

 

Pierwszy rzut oka i przypomnienie - bocki to jednak chyba jaśniejsze są (ale może nie, tak dawno to piłem).

Nalałem nieco zbyt zimne, więc aromat niezbyt do mnie docierał z początku, łyknąłem: palone. Nie jestem ekspertem od koźląt, ale chyba zbyt (bożek BJCP rzecze: wśród surowców rzadko palone znaleźć się powinny, howgh).

Piana ładna, dość szybko znika, ale nacieszyć oko zdążyła.

Paloność lekko zakwasza piwo, w ustach zostaje jakby popiół (albo od jęczmienia, albo od mocno mineralnej wody, albo od mąki kasztanowej... e... a nie, tu nic takiego nie było ;) ).

Wysycone dość mocno, CO2 szczypie w język.

Po ogrzaniu mam aromat: lekko czekoladowo-kawowy (ale wybitnie zbożowy), lekko mdły. Melanoidyny docierają mi do nosa jako coś podobnego do efektów użycia belgijskiego syropu kandyzowanego (ciekawy zapach i wydaje mi się nieprzesadzony, a nawet w bocku wyobrażałem go sobie więcej).

Trochę mało ciała, zbyt wytrawny, choć ekstrakt końcowy (4.5) nie potwierdza. To mogą być jednak znowu moje wyobrażenia na temat koźlarza.

Chmielu ni goryczki nie czuję (ale braku tejże też, więc chyba wszystko OK).

 

Dobre piwo, ale bliżej mu do czystego w profilu dry stoutu niż do bocka wg skromnej opinii mojej skromnej osoby.

 

kozlak.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

La Brasserie En Spirale - Ahtanum Ahtanowicz

Psalm 69

Quadrupel

Ekstrakt: 18,5%

Alkohol: 8,5%

25IBU (Sybilla)

Skład: słód pilzneński, biscuit, special B, carabelge, cukier, syrop kandyzowany, korzeń lukrecji, kolendra, aframon.

Mangrove Jack's M27

Uwarzone 25.02.2014

Rozlane 20.03.2014

 

 

Wygląd: Kolor ciemnobrązowy.

Piana jasno-beżowa, potężna ze względu na wysokie wysycenie, redukuje się w dosyć szybkim czasie i pozostawia obrączkę przez cały czas spożywania.

 

Aromat: szampański, słodkawy i ciut gryzący, czuć lekko alkohol, w tle herbatnik.

 

Smak:

Pierwsze wrażenia to szczypanie dwutlenkiem, przyprawami i alkoholem.

Następnie wchodzi smak cukierków/słodkiego ciasta deserowego (przykro mi, ale nie potrafię określić jakich/jakiego, ale cukierki byłyby koloru fioletowego lub białego ;) ).

Czuć też wyraźną słodowość herbatnikową, przypominającą również ciemny chleb.

Pojawiają się również nuty wiśniowe i lekki aldehyd octowy, ale ładnie on współgra z resztą smaków i zwiększa współczynnik rześkości.

Pod koniec zostaje finisz herbatnikowo-alkoholowy.

 

Piwo wytrawne, intensywne, bogate i płynnie przechodzące między smakami.

W miarę picia i ogrzewania się łagodnieje i koi zmysły cudowną mocą alkoholu.

Smaczne, spokojnie wystarczyło mi na półtorej godziny picia, mlaskania i szukania różnych nut i aromatów. Szkoda że nie ma amerykańskich chmieli, bo nie mogę sobie powymieniać owoców tropikalnych, których w życiu nie jadłem. ;)

 

Świetnie by się to piwo zagryzało niesłodkim murzynkiem (ciastem, nie człowiekiem). ;)

 

8m73aenht2jii91zg.jpg?size_id=5

Edited by YoBombel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam.

Czy ten depozyt ciągle działa? Bo przepiło mi się moje piwo i podrzuciłbym tam coś i spróbował wyrobów innych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Czy ten depozyt ciągle działa? Bo przepiło mi się moje piwo i podrzuciłbym tam coś i spróbował wyrobów innych.
 

Działa, aczkolwiek ruch w nim niwielki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłem ostatnio dwie butelki amber ale, jeżeli komuś się chce po coś świeżego skoczyć to może, chociaż daleko mu do wybitności. Z drugiej strony ucieszyłbym się bardzo z degustacji. Reszta piw to raczej roczne chyba, ale są pijalne.

 

Wyjąłem milk stouta "zemsta", został tam jeszcze jeden taki. Zrobił się wytrawny, ale dalej smaczny, kolor świetny, zresztą opisałem już autorowi. 

Drugim piwem było biere de garde i też było bardzo smaczne, także można coś tam wygrzebać jeszcze ciekawego. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój Biere de Garde przypadkiem?

 

Jeśli tak to nie sądziłem, że to jeszcze istnieje.

Tak, browar Dno Bojlera :)

 

Butelkowane... 24.08.14, czyli dzisiaj urodziny tego piwa :D

 

Bardzo fajne było swoją drogą, jak na taki ekstrakt to bardzo pijalne. 

Edited by dine

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłem ostatnio dwie butelki amber ale, jeżeli komuś się chce po coś świeżego skoczyć to może, chociaż daleko mu do wybitności. Z drugiej strony ucieszyłbym się bardzo z degustacji. Reszta piw to raczej roczne chyba, ale są pijalne.

 

Wyjąłem milk stouta "zemsta", został tam jeszcze jeden taki. Zrobił się wytrawny, ale dalej smaczny, kolor świetny, zresztą opisałem już autorowi. 

Drugim piwem było biere de garde i też było bardzo smaczne, także można coś tam wygrzebać jeszcze ciekawego. 

 

Nie dodałeś piwa do listy stanu depozytu..

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Mój Biere de Garde przypadkiem?

 

Jeśli tak to nie sądziłem, że to jeszcze istnieje.

Tak, browar Dno Bojlera :)

 

Butelkowane... 24.08.14, czyli dzisiaj urodziny tego piwa :D

 

Bardzo fajne było swoją drogą, jak na taki ekstrakt to bardzo pijalne. 

 

 

 

O kurde, to wypiłeś ostatnią butelkę tego piwa na świecie. 

 

No w tym sezonie szykuję się na powtórkę z rozrywki z jakimiś modyfikacjami ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@mamdobreklapki

Racja, właśnie to zrobiłem. Chociaż ten arkusz jak i sam depozyt trochę lipa, może na nadchodzący sezon udałoby się to jakoś reaktywować?

 

@Olo 

Chyba wszystkie butelki które się tam znajdują to ostatnie butelki, tak samo jak gadałem z twórcą tego milk stouta - też powiedział, ze wszystko już dawno wypite. 

Nie wiem jak świeże smakowało, ale ten staruszek był na prawdę porządny, byłem mocno zaskoczony. 

Edited by dine

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...