Jump to content
Usiu

Piwny depozyt - Gdańsk (Pułapka, Straganiarska 2)

Recommended Posts

To i ja coś dorzucę :)

Problem jest taki, że koledzy (koleżanki?) DeltaYeti ocenili piwo, a Ty nie przekazałeś swojej opinii o piwie dla reszty użytkowników, tylko oceniłeś DeltaYeti i to raczej w dość obraźliwy sposób. Oni nie obrażali twórcy tego piwa tylko je w kulturalny sposób ocenili, trochę w specyficzny sposób ale bez żadnych ataków osobistych.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma nad czym się rozwodzić,

ktoś tu ocieka zajebistością i nie może się zgodzić z niewielką krytyką,

ocena to najprostsza na świecie analiza sensoryczna, ale nie wydaje mi się żeby taki "kufa" ordynarny troll wiedział cóż to takiego.

 

 

-Pozdrawiamy i niedługo znowu zajrzymy do depozytu żeby wystawić sensacyjną recenzję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja coś dorzucę :)

Problem jest taki, że koledzy (koleżanki?) DeltaYeti ocenili piwo, a Ty nie przekazałeś swojej opinii o piwie dla reszty użytkowników, tylko oceniłeś DeltaYeti i to raczej w dość obraźliwy sposób. Oni nie obrażali twórcy tego piwo tylko je w kulturalny sposób ocenili, trochę w specyficzny sposób ale bez żadnych ataków osobistych.

 

No fakt, mogłem wyrazić się trochę (albo nawet mocno) delikatniej. Więc forma ew. do poprawki ale merytoryka się zgadza. Niestety - trzeba czytać, próbować i pisać tak, żeby się nie ośmieszać bo ewidentne błędy rzeczowe nie są wynikiem subiektywnej oceny, tylko braków wiedzy. Tzn. ja tak uważam, że pisanie bzdur jest nie w porządku i nie świadczy o kulturze, tylko o lenistwie. Ta ocena nie jest specyficzna tylko błędna. Dokładnie wypunktowałem co mi w ocenie nie pasuje - a Ty mi teraz zarzucasz że "nie przekazałem swojej opinii o piwie". Przeczytałeś w ogóle mojego posta? Odnoszę wrażenie że niezbyt dokładnie.

 

ocena to najprostsza na świecie analiza sensoryczna,

 

No i tu jest problem bo trzeba się trochę znać i coś wiedzieć. Wykazujecie kompletnie bezrefleksyjne podejście "napiszę se coś na odpierdol" bez odrobiny wysiłku żeby poznać styl, surowce itp. bzdety. Tak to każdy ignorant potrafi. Chcecie być ignorantami?

Edited by jimmy_jb

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie wypunktowałem co mi w ocenie nie pasuje

Według mnie to dokładnie wypunktowałeś ale niestety w przerwach między obrażaniem recenzentów.

Moja wypowiedz odnosiła się tylko do formy, nie do treści merytorycznej waszych wypowiedzi, piwa nie piłem, nie wiem kto z Was ma rację.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest ranek, ale się zmuszę...

 

"Może otrzaskajcie się z palonym jęczmieniem bo to jednak nie kawa

 

Rozumiem że tak się określa coś na co brakuje warsztatu do rozbicia na składowe i pełniejszego opisu.

 

poczytajcie troszkę skąd w piwie goryczka bo to nie tylko od alfa kwasów z chmielu

 

więc sobie weź Sherlocku na wstrzymanie.

 

Jak już sobie chcecie pozować na ekspertów to opiszcie czy wytrawne czy słodkie i opiszcie stopień odfermentowania

 

Najpierw poznajcie styl, który oceniacie a potem się wymądrzajcie

 

Ogarnijcie się panowie. Troszkę poniosło. Załóżcie sobie bloga i tam oceniajcie wg własnego widzimisię. Wyczuwam jakiś przerost ego, jakieś pozowanie na mega znawców - macie na to jakieś papiery?. Jakieś doświadczenie? Cokolwiek? Skąd pomysł żeby tutaj wyjeżdżać z ocenami punktowymi? Co to ma na celu? Jakąś waluację ocenianego piwa? No to kufa nie wyszło. Wypluliście z siebie masę bzdur

 

Moim zdaniem jesteście zbyt mało doświadczeni żeby sobie bezkarnie jechać po innych.

 

Trochę żenada że wrzuciliście tylko jeden styl piwa

 

Wrzucajcie oceny na facebooka - będzie szybszy i szerszy odzew. Chyba że wam na nim nie zależy - to załóżcie bloga i zablokujcie możliwość komentowania".

 

 

To tak na szybko. Same oceny, wrzuty, przytyki. Musiałem wyrzucić cytaty, bo pozst zawierał większą liczbę cytatów niż dopuszcza forum.

 

Ponadto, nie wiem, czy masz jakieś osiągnięcia w dziedzinie piwowarstwa, czy wygrywałeś konkursy, cokolwiek, czy masz jak to sam napisałeś papiery, certyfikaty, czy cokolwiek innego, ale argument, że to piwo musi być dobre, bo Ty ich uczyłeś piwo warzyć też do mnie jakoś nie trafia. Oczywiście może Ci smakować, ale nie musi smakować każdemu.

Oczywiście, że oceny podlegają komentarzom, ale oceny, a nie oceniający i ich warsztat, czy cokolwiek, oceniane i komentowane jest piwo. Tylko i wyłącznie piwo. Wystarczyłoby rzucić: "Panowie, moim zdaniem to piwo jest takie, takie, takie. Zgadzam się z tym, nie zgadzam się z tamtym." Pomijając, że to jest zabawa, Ty chcesz umierać za chłopaków z browaru Piwerko, bo komuś coś się w piwie nie spodobało. Ruszasz z krucjatą na chłopaków, którzy ocenili piwo, tak jak chcieli/czuli/potrafili.

Niektóre oceny na spotkaniach piwowarów zamykają się w jednym słowie (niekoniecznie cenzuralnym :D) i nikt się nie obraża, wręcz pyta co poprawić, co zmienić, gdzie leży przyczyna. Proponuję przyjąć podobną postawę i cieszyć się z warzenia i degustowania piwa. Oceny naprawdę nie muszą dzielić, tak jak napisałeś poniżej. Wystarczy troszkę dystansu.

 

I dalej:

 

"żeby się nie ośmieszać"

"pisanie bzdur jest nie w porządku"

 

Człowieku, jeśli masz taki dostęp do piwa chłpaków z Piwerka, weź od nich butelkę i napisz fachową ocenę piwa i przestań obrażać ludzi. Gdzieś tutaj jest temat o ocenach sędziów na konkursach. Wyobraź sobie, że dla jednego np. AIPA może być zbyt goryczkowa, a dla drugiego obok może być niedochmielona. O czym to świadczy?

Każdy ocenia piwo według własnych odczuć, progu wyczuwalności pewnych składowych/czynników/wskaźników.

 

Jeśli dla jednego sędziego piwo jest bursztynowe, a dla drugiego wpada w brąz, to o czym to swiadczy? O tym, że któryś jest ignorantem, czy się ośmiesza i pisze bzdury? Nie. Świadczy to tylko i wyłącznie o tym, że inaczej to widział i jest człowiekiem, a nie maszyną.

Edited by BuDeX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Yoł meny, tu jeden taki z ś.p. Piwerko (ten z brodą, czyli Bombel o imieniu Tomek ;) ).

Na początek wspomnę, że Piwerko jest def, bowiem rozdzieliło się na dwa inne browary domowe - Brorzelnia i Pour Ton Sourire.

 

To może wpierw o moim piwku z mojej perspektywy. ;)

Totalnie mi nie przeszkadza, że ktoś napisał o moim stoucie, że jest za jasny. Wynikać to może z tego, że stouty przy przelewaniu mają rubinowe refleksy - wszystko zależy od szkła i oświetlenia.

Piana była mega słaba, tworzyła się spoko, ale grubopęcherzykowa i szybko opadała - wybitnie byłem z niej niezadowolony, ale wynika ona prawdopodobnie z dodania pół kilo kakao "z wiatrakiem" na cichą (2 tygodnie).

"szkoda, że zupełnie nie czuć chmielu" - czyli dobrze, bo to milk stout, ale skoro Delta wolałby jednak czuć chmiel, to ok - co kto lubi.

 

Przy nagazowaniu trochę się zdziwiłem pozytywnie, bo mi to piwo lubiło ostatnio spierdzielać z butelki i było wybitnie przegazowane. Spoko że chłopaki trafili na dobre butelki :cool:.

"w mojej opinii powinno być nieco bardziej nagazowane" - to mnie trochę zdziwiło, zwłaszcza po zainteresowaniu się cask ale, które poziom nagazowania mają ponoć 1.0-1.5 jednostek CO2. No ale to ocena subiektywna.

 

W sumie jedyne, czego mógłbym się tak na serio czepić w tych opisach, to porada ze słodem czekoladowym, bo po prostu znam zasyp piwka.

0,3kg Carafa III i 0,3kg czekoladowego (chyba Strzegom, ale nie pamiętam dokładnie) to wg. mnie nie jest za dużo czekoladowego na 22L.

Ten momentami upierdliwy, a momentami przyjemny, długo pozostający smak był od kakao "z wiatraczkiem".

 

 

Pyskówki o przerost ego, doświadczenie i generalne wprowadzenie tu elementów browar.bizu doceniam (lubię czytać kłótnie na b.biz ;) ), ale miło by było jakby dalej nie trwały.

Mój brat (jimmy_jb) za ostro pojechał i nie wiadomo po co.

Odpowiedzi typu "brawo, prawdziwa frustracja :) to dopiero przerost ego :)" i "ktoś tu ocieka zajebistością i nie może się zgodzić z niewielką krytyką,

ocena to najprostsza na świecie analiza sensoryczna, ale nie wydaje mi się żeby taki "kufa" ordynarny troll wiedział cóż to takiego." też są zbyt ostre i takowoż nie wiadomo czemu mają służyć.

(żeby nie było, że cytuję tylko DeltaYeti - mógłbym cytować jimma, ale po co cytować prawie cały post? :P )

 

Dyskusje w internecie mają to do siebie, że łatwo się przeradzają w naskakiwanie na siebie i nikt nie wygrywa, a strony obrażają się na siebie i uznają za debili.

Sensu w tym nie ma, tyle że fajnie się się klepie w klawisze.

 

Dzięki DeltaYeti za ocenę. Mam nadzieję, że wyciągnęli z tego piwka, co mniej więcej daje kakao na cichą (słaba piana, kakao w smaku i długi czekoladowo/kakaowy posmak, który może być nieprzyjemny - przy dużym opakowaniu kakao na 22L).

Bo w sumie prócz ocen powinno chyba chodzić w depozycie głównie o to, żebyśmy się od siebie wzajemnie uczyli (będę wdzięczny za sprawdzony "przepis" na wysoką, krótką i nieściągającą goryczkę ;) ).

 

 

Żeby za bardzo nie niszczyć tak ładnie zaognionej atmosfery napiszę, że amerykańskie chmiele są "rzemieślniczym" odpowiednikiem dodawania soku do piwa.

Taka jest moja obiektywna opinia. ;)

Edited by YoBombel

Share this post


Link to post
Share on other sites

zgonie z wcześniejszą zapowiedzią dokonałem wymiany piw, zostawiłem:

 

3xAIPA

4xCDA

2xESB

1xIRA

 

pobrałem:

 

Pupkin Ale, browar domowy DeltaYeti

Jałowcowy jasny Lager, browar Brorzelnia

Dry Stout, browar Brorzelnia

Brown Ale .minimale

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brown Ale .minimale

 

 

kolor: ciemnobrązowe, klarowne, ładne refleksy

Piana: kremowa/cappuccino, drobno i średnio pęcherzykowa. świetnie oblepia szkło, szybko opadająca.

Aromat: żywiczny, cytrusowy + zapach ciemnego słodu.

Smak: pełne, co mi bardzo odpowiadało; goryczka raczej niska do średniej, nasycenie niskie ale bardzo pasowało.

 

bardzo dobre piwo!

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, miło.

Gwoli informacji sprostuję tylko, że browar to la brasserie en spirale, a nazwa piwa to .minimale brown ale, ale wiem, że nie mam zbyt czytelnych etykiet (choć ta nie jest najgorsza i podobno się poprawiam :)).

Chciałbym tylko dodać, że lekko odzyskałem wiarę w siebie, bo Twoja ocena trochę bardziej przypomina moją, niż to, co dostałem na metryczce z konkursu w Zielonej Górze (piwo oczywiście odrzucone).

Tam było tak:

Aromat: słaby aromat - brak cech charakterystycznych dla stylu

Smak:kwaśne, kawowe - dużo słodów palonych

Wygląd:

Odczucie w ustach:mocno przesycone

 

Oczywście, może sędziowie trafili trafioną butelkę (na co może wskazywać przesycenie), dziwne to, ale przecież nie niemożliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aromat: słaby aromat - brak cech charakterystycznych dla stylu

 

Smak:kwaśne, kawowe - dużo słodów palonych

 

Wygląd:

 

Odczucie w ustach:mocno przesycone

To jak bym miał zupełnie inne piwo :)

Gwoli informacji sprostuję tylko, że browar to la brasserie en spirale, a nazwa piwa to .minimale brown ale,

Na etykiecie miałem tylko takie informacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Żeby nie było, że się czepiam a sam opinii nie wklejam ;) Niniejszym nadrabiam zaległości.

 

Bitter 2, Browar Kotłownia. Przy otwieraniu brak psyknięcia, piwo niemal zupełnie bez gazu jak moje IIPA. Co zrozumiałe piany brak. Aromat raczej bezbarwny, lekko słodowy, chlebowy i drożdżowy(?), kolor ciemnobursztynowy, trochę mętne. Smak również również nie powala, owocowy z łagodnym chmielowym finiszem. Raczej do szybkiego wypicia bo już lepsze nie będzie, chyba że dostała mi się jakaś trefna butelka.

post-3865-0-90937700-1397937562_thumb.jpg

 

Dojcze pils, Browar Kotłownia. Piana niewysoka i dość szybko opada, ale zostawia ślady na szkle. Kolor jasnozłoty, nieklarowne. W zapachu bardziej czeski pils, z diacetylem i trawiasto-korzennym aromatem chmielu. Czuć mimo dużego upływu czasu od butelkowania. W smaku najpierw słodowe, później na języku zostaje całkiem przyjemna goryczka. Miła odmiana po wszechobecnych ostatnio IPAch

post-3865-0-52580000-1397937709_thumb.jpg

 

Piwny Ul, APA Sokół. Piana ładna, powoli opada do cieniutkiego kożuszka. Kolor ciemnobursztynowy, klarowne ale pływa w nim sporo chmielu, pewnie z chmielenia na zimno. Chociaż od rozlewu minęło 2 i pół miesiąca aromat lasu iglastego i cytrusów jest wciąż wyraźny. Goryczka ładnie współgra z aromatem. Bardzo dobre sesyjne piwo.

post-3865-0-51935300-1397937820_thumb.jpg

 

Leszy AIPA od Browar Demon. Piwo ma już trzy miesiące i goryczka lekko zelżała, dzięki temu dobrze daje się pić. Mit o ulatywaniu aromatu został obalony, mamy go aż nadto, cała cytrusowo-żywiczna gama. Klarowne, delikatnie wysycone, nalane "z góry" tworzy piękną pianę zostawiającą solidne ślady na szkle. Bardzo fajna ipa-sripa jakich ostatnio setki post-3865-0-65290300-1397937938_thumb.jpg

 

Bitter - Wojtek Skoracki. Właściwie patrząc na ekstrakt 11,2Blg powinien być special bitter .

Porównując z opisem BJCP wyszło mi tak: 1) Zbyt wysokie wysycenie co skutkuje równie niestylową fantastyczną pianą zostawiającą później do końca ślady na szklance. 2) Barwa - ciemny bursztyn/jasny brąz czyli też lekko przesadzona. 3) Goryczka całkiem sympatyczna, trochę niska jak na bitter ale do zaakceptowania. 4) Na zapachu się zaciąłem, wyczuwam mokry karton ale może się nie znam.

Podsumowując: poza aromatem całkiem fajne piwo chociaż IMO niezgodne ze stylem.post-3865-0-14945000-1397938024_thumb.jpg

 

Schwarzbier od (Brorzelnia).

Przy otwieraniu niespodzianka - brak psyknięcia oznaczający ledwie minimalne nagazowanie co oczywiście skutkowało brakiem piany mimo nalewania "z góry".

Kolor wydaje sie prawie czarny, w kuflu nieprzejrzyste. Dopiero przez cienką warstwę prześwituje ciemnobrązowo.

Mój zakatarzony nos z aromatów wyczuł delikatne palone zboża i słodowość (zapewne od monachijskiego).

W smaku najpierw czuć słód, potem słabą kawę, na końcu chmielową goryczkę, dobrze zaakcentowaną, niedominującą. Smaków alkoholowych brak.

Z każdym łykiem coraz lepiej smakuje, szkoda tylko że brak wysycenia...

post-3865-0-95878600-1397938136_thumb.jpg

 

Pils, (Brorzelnia).

Kolor złoty, mętne, delikatnie wysycone. Piana niezbyt wysoka ale pozostawia ślady na szkle.

Aromat trawiasto chmielowy. Smak na pierwszym planie mocno słodowy, pewnie od dekokcji, przechodzący w dobrze zbalansowana goryczkę.

Całkiem fajny pilsik

post-3865-0-65834300-1397938224_thumb.jpg

Edited by stachu68

Share this post


Link to post
Share on other sites

Browar Kusy Purtk, Bock "Kozioł, powiadasz?"

Piana bujna, średniopęcherzykowa, trzyma się do końca pólcentymetrowym kożuszkiem..

Kolor ciemnomiedziany, lekko mętnawe.

Aromat czysty, słodowo-melanoidynowy, z dość wyraźnym czystym alkoholem, bez posmaków rozpuszczalnikowych.

Wysycenie wysokie, trochę szczypiące w język. Szkoda, bo maskuje słodowość a uwypukla alkohol, który w sumie jak na koźlaka jest na dość niskim poziomie.

W smaku karmelowe, lekko alkoholowe, goryczka minimalna.

 

Nie przepadam za mocniejszymi piwami, ale tego koźlaka dobrze mi się piło, zwłaszcza jak się trochę odgazował

 

post-3865-0-17426800-1397974069_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witek-Sritek

Autor: Browar Brorzelnia - Adam Żemetro

Styl: Witbier

 

 

Wita ocenianie trza zacząć od zapachu, więc się wwąchałem na początek. Sprawiło mi to nieco przyjemności - bardzo przyjemny, orzeźwiający, pomarańczowy. Rumianek czuć, ale nie tak intensywnie jak na spotkaniu. Myślę, że piwo się ułożyło przez te 2 dni :)

 

Kolor na zdjęciu wyszedł za ciemny, w rzeczywistości jest witowy, lekko mętny, żółto-pomarańczowy. Piana dość szybko opadła, ale jest i jest ładna, koronkująca.

 

W smaku wodniste, co nie dziwi, gdy spojrzy się na ekstrakt, ale - bardziej dzięki temu orzeźwiające. Jest kwaskowość, dla mnie cecha nadrzędna wita (nie kwaśność). Rumianek czuć w smaku, ale nie męczy. Jest też sławny posmak szynkowy (?) - bardzej jakby wędzonego słodu, może prażyłeś tę kolendrę (widziałem takie coś w paru przepisach)?

 

Cóż rzec więcej. Wit bardzo fajny, trochę niestylowy (z ciałem skręca w stronę radlera), ale piło się z przyjemnością. Siarki nie czułem. Pod koniec wodnistość trochę dokuczała, ale gdyby było cieplej, to bym pewnie nie narzekał.

post-5479-0-19648500-1397989193_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rye Cascadian Dark Ale 17 Blg

Autor: Browar Domowy Bear East - lolo

Styl: CDA

 

 

Cytrusy, żywica i paloność - to dociera do mnie najpierw. Ładnie, ładnie, po czym mniej ładnie - już myślałem, że uchwyciłem ulotność zapachu skarpet, ale jednak stawiam na Simcoe z 2012/2013, który jest wg mnie w tej chwili obrzydliwy, nie dorównuje pięknemu zapachu poziomkowemu ze zbiorów 2011. (Tak jest, teraz będę zwalał wszystko na Simcoe :)). I stwierdziłem to, zanim znalazłem recepturę - podejrzewałem jeszcze Amarillo i Galaxy (jak już wiem w piwie jest Simcoe, Amarillo, Chinook i Cascade). Te inne chmiele ratują piwo pod względem aromatu.

 

Piana piękna, trwała. Niesamowicie puszysta, kremowa.

 

W smaku paloność, nienachalna szorstkość żyta i coś, co mnie urzekło - razowy chleb! Gdybym miał oceniać wg stylu to wg mnie jest zbyt palone, ale bardzo smaczne - poza tym podobno są różne szkoły co do CDA. Krótko - smak 1. klasa.

Goryczka porządna, odczuwalna, przyjemna i czyściutka - założyłem, że przy tym balingu, to pewnie będzie z 70 IBU, po czym znalazłem na piwo.org recepturę, wklepałem do BS i wyszło 90+. Mocna i nieprzeszkadzająca.

 

Piwo ciemne pełne o smaku razowca. Żałowałem, że się skończyło tak szybko. Jedyne, co mi przeszkadzało, to lekko fałszywa nuta chmielowa.

 

A etykieta przepiękna :). Modląc się do zboża (bo to chyba nie żyto) dojrzewającego w blasku księżyca podczas gwiaździstej nocy. Praise the moon!

post-5479-0-00070900-1397989252_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wit

Autor: Browar Piwny Ul - Budyń Endorfinowy

Styl: witbier

 

 

Zapach: cytrynowy, odświeżający, ale też nieco mydlany, charakterystyczne nuty drożdży Forbidden Fruit - niby delikatna owocowość, ale nie do pomylenia - walczy z wonią przypraw. Czuję coś niezidentyfikowanego - czyżby ów kaffir? Mieszanka zapachów bardzo przyjemna, nieco jednak dusząca przez brak nuty kwaskowej (co też może być winą/zasługą drożdży).

 

Wygląd: piana obfita, ładna, średniopęcherzykowa, dość szybko się redukuje.

 

Smak: dość pełny, ale chyba nie za pełny (choć to, jak w przypadku wita Adama może być zależne od aktualnej pogody), ostry, drapiący w gardle posmak, który najpierw przypisałem aframonowi, ale ten wit Budynia jest bez aframonu. Czyżby alkohol? Byłoby to dziwne. Chmiel? Kaffir? (chyba nie, on chyba odpowiada za łagodną cytrusowość - razem z innymi przyprawami). Zupełnie nie wiem, co o tym myśleć.

 

Ogólnie: oryginalny zapach, drożdże uzupełniają się zarówno z kolendrą (trochę przymało dla mnie, ale to moja osobista, skrzywiona opinia) jak i curacao. Brakuje mi nut kwaskowych. Jednak piło się miło. (Asia czuła siarkę, ale ma katar).

post-5479-0-53775600-1398002602_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję Athanum, to moje pierwsze CDA :) Zgodzę się co do simcoe ( w AIPA wprowadza niepokojący smak), ale lubię ten chmiel i nie obrażę się na niego ;)

 

 

to ja dodam swoje odczucia:

 

PUPKIN ALE browar Delta Yeti.

 

próbowałem tego stylu kilka razy, tyłka mi nie urwało a tu ... !!! Szok piwo niesamowite! Ja chcę więcej! moja żona również zachwycona :)

 

ładnie klarowne, kolor ładny. Wysycenie idealne do tego smaku. Aromat, smak ... super! Inaczej nie potrafię określić tego piwa.

 

Jeśli mogę prosić o recepturę będę wdzięczny!

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie zawstydzaj nas, co my możemy wiedzieć o piwie ;)

 

 

25 litrów

 

słody:

Pale Ale 5,5kg

Karmelowy z Malteurop (120EBC) acz nie znam odpowiednika.. 0,5kg

Melanoidynowy 0,5kg

Pieczona dynia 2,1kg

woda ujęcie Straszyn

 

Przygotowanie dyni:

obrać, pokroić w kostkę 1x1cm i kilka razy zamrozić/odmrozić - na papkę, piec 60 minut w 200 stopniach i posypać brązowym cukrem ok100g - dynię dodać od początku zacierania

 

52°C - 10min

65°C - 20min

72°C - 30min

dezaktywacja enzymów

 

gotowanie:

60min - 40g Willamette 5,4 A-A, 1 ziarnko ziela angielskiego, płaska łyżeczka cynamonu, 1/2 łyżeczki imbiru, 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej, 2 goździki

30min - 30g Willamette

15min - 5g mchu irlandzkiego

 

 

29IBU

14,5 blg początkowego, odfermentowało do 3,7 na Safale s-04 w stałej temp 19°C

7 dni burzliwej/14 dni cichej

 

refermentacja 140g glukozy

 

Twoje piwko miało dziś 4 miesiące i 14 dni :)

Edited by DeltaYeti

Share this post


Link to post
Share on other sites

100% Peated od Budyń Endorfinowy (BudeX)

Barwa jasna, żółta. Piana średniopęcherzykowa, szybko opadła. W aromacie czuć bardzo mocną wędzoność od torfu, nie potrafię powiedzieć z czym mi się to kojarzy (z kablami napewno nie ;)). W smaku dalej na pierwszy plan wychodzi wędzoność, drożdży tu nie czuć, goryczki też nie. Dosyć jednowymiarowe. Szczerze mówiąc to piwo mi nie przypasowało i dobrze, że dostałem jedną butelkę od Budynia, bo miałem w planach zrobić takie piwo i nawet kupiłem słód teraz część wykorzystam do stoutu, bo chcę zrobić coś podobnego do Smoky Joe, a część odsprzedam jak się uda.

ps. Sprzedam słód whisky, ktoś chętny?

 

10257960_10203629747321289_5196644936034304278_o.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Galaxy Pils

Autor: Browar Kotłownia - korko_czong

Styl: Single Hop Pils

70 IBU, 14 Blg, drożdże W-34/70, butelkowane 10.03.2014

 

 

Patrzę, piana ładna, capuccino, drobna. Później okazało się, że także trwała i oblepiająca. Klarowne, choć na zdjęciu niby nie. Bąbelki się uwalniają czas cały.

 

Wącham, trawa + lekki karton. Karton szybko uciekł, ale mam przy okazji pytanie, czy lagerowałeś to piwo i w jakim pojemniku? Jeżeli w plastiku, to może dlatego w piwach z Kotłowni często się pojawia ten charakterystyczny stęchło/kartonowy zapach. Tutaj jest go bardzo mało, ale piwo dość świeże. Jeżeli nie lagerowałeś i trzymałeś w szkle, to zapomnijmy o pytanie, mam pewnie znowu jakieś zwidy.

 

Łykam, gorzkie, zalegające. Łykam po raz drugi, czuć jakieś aromaty w smaku (oczywiście autosugestia, taki dobry chmiel nie może być bez aromatów), i vice versa - smaki w aromacie. Lekkie owoce, niech będzie, że cytrusy (sprawdzam, czy pomarańcza to cytrus, tak). Ale tym razem bez skojarzeń z Citrą (choć ciekawe jak by smakował Citra pils bez chmielenia na zimno).

Bekam bąbelkami (ale ani żywicznymi, ani cytrusowymi).

 

Po przyzwyczajeniu się do goryczki (70 IBU, my ass! chyba ze 150) można nawet wyczuć jakąś słodową kontrę (jest wrażenie pełni na języku), ale mało intensywną. Dla chmielogłowych piwo akurat, ale osobiście od pewnego czasu wolę goryczkę może nie tyle niższą, co krótszą.

Woda jakoś twardo mi smakuje, brakuje tego zaokrąglonego smaku pilsowego. Modyfikacje jakieś były? Osmoza? Kran?

 

Niestety gorycz(ka) nie dała mi wiele przyjemności w piciu tego piwa. Podziwiam za to pianę i klar.

 

A! Zapomniałem o etykiecie przypominającej o monetach znikających w czeluściach automatu. Ekstra! (choć od zawsze wolałem flippery).

 

103wopl.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kawa z mlekiem

Autor: Browar Brorzelnia - Adam Żemetro

Styl: Imperial Milk Stout

30 IBU, 20 Blg, butelkowane 31.11.2013

 

 

<przesada mode> Za wzrok i życie jestem wdzięczny resztkom mojego refleksu, dzięki którym uchyliłem się w porę od nadlatującego z prędkością poddźwiękową w kierunku czoła/oczu kapslowi. </przesada mode>

Piwo miało ciśnienie na wyjście z butelki, zdecydowanie. Zdaje się, że drożdże zdecydowały się dojeść laktozę.

 

Dobra, emocje opadły, wącham piwo - niezidentyfikowany zapach, Asia mówi, że fasola. Może i fasola. Sosu sojowego tym razem nie czuję, czuję za to spaleniznę.

 

Piana ogromna, ale bardzo szybko się zredukowała. Piwo nieprzejrzyste jak trzeba.

 

Piję, jest kawa. Kawa "po turecku", w szklance z metalowym uchwytem, fusów jedna trzecia :). Słodycz z laktozy stara się kontrować kawę, ale ledwo wysuwa łeb, żeby w niego oberwać i się ze wstydem schować. Nie tak, że jej nie czuć, po prostu zdecydowany smak kawy zakrywa niemal wszystko. Lekko zaklejające (czyli chyba dobrze, jak na styl i ekstrakt).

 

Nazwałbym to piwo niezbalansowanym. Goryczka i kwaskowatość od kawy dominują nad rozlanym mlekiem. Ale wypiłem. I jestem z tego dumny!

 

2qscnfb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mild - Warsztaty Browar Piwna

Autor: Browar Domowy Wonneberg - stachu68

Styl: Mild

 

Kolor - głęboki brąz. Piana dość wysoka, ale opada do stylowej warstewki.

Zapach brytyjski. Lekko kawowy/palony + owocowe estry + delikatna nuta diacetylu lub płatków owsianych (zaczęło mi się to mylić - jak już wiem, nie było płatków). Czyli wszystko w stylu.

Goryczka zaznaczona, nie przesadzona. Szlachetny, ziołowo-przyprawowy aromat.

W ustach zadziwiająco pełne, jak dla mnie smakuje jak wyśmienity brown porter. Wraz z ogrzewaniem, przypomina o tym, że aż tak dużo ekstraktu w nim nie ma i zaznacza się wodnistość (ale lekka).

Czysciutkie, bez wyczuwalnych off-flavors piwo. Pochłanialne natychmiastowo. Jedno z lepszych piw, jakie ostatnio piłem - jezeli uwarzone w Piwnej będzie choć w części tak smaczne, to będzie się trzeba wybrać niejeden raz.

 

11ll8a1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wheat + Oat

Autor: Browar Brorzelnia

Styl: Sour Baltic Porter

30 IBU, 22 Blg, butelkowane 11.03.2014

 

 

Coś poszło nie tak. Zapach kwaśny: lacto zaczynają pracę.

Choć w pierwszym momencie przyjemny. Smak też zdominowany przez kwas mlekowy, ale do tego dochodzi słodycz z jeszcze nieprzejedzonych cukrów. Po pewnej chwili dochodzi kwas kiszonkowy, piwniczny.

Sam kwas nie jest nieprzyjemny, ale balans dość pełnego piwa z kwaskowatością to niestety nie dla mnie.

Dodatkowo czuć alkohol, ale to nie dziwne - piwo dość młode.

Szkoda, bo lubię zepsute piwa, ale tu najbardziej przeszkadzała mi mleczna słodkość.

 

Niestety poszło do zlewu.

 

2h5rzb8.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Specjal

Extra Special Volcanic Bitter

Ahtanum Ahtanowicz

 

12 Blg, 4,8%, 45 IBU

Pale ale, Caramunich III, Carared, czekoladowy pszeniczny, płatki jęczmienne, dziki ryż

Palisade, Green Bullet

 

Po odkapslowaniu zamiast "nice smoke" piwo chyżo, czym prędzej, szybciutko polało się na szkło (stolik, nie kieliszki).

Po przygodzie z gushingiem poszukiwaliśmy dzikości w smaku, objawiała się lekkim zapachem kiszonki spod której spozierał bitter. Po chwili nos się przyzwyczajał do kiszonki i nie przeszkadzała ona zbytnio.

 

Trochę bagienka chmieli angielskich (tak ten aromat/smak postrzegam, jest w porządalu), całkiem sporo karmelu, wyraźna i w miarę przyjemna goryczka. Piwo wytrawne.

 

Dało się wypić bez problemu. Lekkie, pijalne, chyba ciut za stare.

 

Pytanie się nasuwa, czym do cholery jest dziki ryż i czy daje on to samo, co ryż udomowiony? :D

post-6338-0-07993800-1402767932_thumb.jpg

Edited by YoBombel

Share this post


Link to post
Share on other sites

ESB

Bear East

lolo

15 Blg, 5,5%

 

Bagienko z chmieli UK, karmelek typu średnio ciemnego, przypalona skórka od chleba, wiśnie z tofii. Goryczka lekka, ale wyraźna.

Lekkie, pijalne, wytrawne.

 

post-6338-0-59766000-1402768404_thumb.jpg

Edited by YoBombel

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...