Jump to content

u bnp


bnp
 Share

Recommended Posts

Nie jestem za mocny w recepturach ale coś trzeba pić :lol:

 

 

Mam w planie warkę - różane ale nie odpowiada mi ta herbata w procesie.

Chcę zastąpić ją miodem. Czyli taka wareczka pszeniczno-miodowa.

 

pils- 1 kg

podkiełkowana pszenica -3kg

miód -0,7kg

marynka - 20g

lubelski - 40g

 

dekokcja jednowarowa lub infuzyjnie jak w przepisie

 

niestety mam mały wybór drożdzaków i się zastanawiam jak to przefermentować ?

mam S-23, S-04, US-05 oraz Urquell Lager, niby nic do pszeniczniaka

może dać S-04?

 

pozdrawiam i liczę na pomoc

 

Norbert

Link to comment
Share on other sites

niestety mam mały wybór drożdzaków i się zastanawiam jak to przefermentować ?

mam S-23, S-04, US-05 oraz Urquell Lager, niby nic do pszeniczniaka

może dać S-04?

Wszystko zależy jaki efekt chcesz uzyskać. Niestety piwo pszeniczne bez odpowiednich drożdży raczej ciężko uzyskać.

 

Proponuję zrobić przerwę w 44C jeśli chcesz by piwo miało coś z pszenicznym wspólnego. Proponuję też dekokcję ze względu na nieznane parametry słodu pszenicznego. Koniecznie przeprowadź próbę jodową, aby mieć pewność, że zacier się scukrzył.

I jeszcze dwa pytania:

- w jaki sposób zamierzasz filtrować? bo uprzedzam, że mogą być trudności

- czy podkiełkowana pszenica to słód już wysuszony, czy też zielony?

 

Udanej warki życzę :lol:

Link to comment
Share on other sites

w sumie nie wiem co chcę uzyskać.

Miałem nadzieję że ktoś coś takiego robił i może się podzielić uwagami lub coś zaproponować.

Jeżeli chodzi o parametry słodu to słód pszeniczny zawiera o 20 % więcej enzymów w porównaniu do jęczmiennego. Słód oczywiście będzie zielony w którym jest 2-3 razy więcej aktywnych enzymów.

Próba jodowa to podstawowa metoda kontroli procesu w mym browarze.

Filtrował będę standardowo w mym garze zacierno- warzelnym z przewodem z oplotu.

Filtracji sie nie boję. Filtrator działa bez zarzutu choć słód śrutuję na mąkę. Filtracja ok 20 l trwa z zawróceniem ok 1/3 zacieru 30-40 min. Filtrat wychodzi bardzo klarowny.

Link to comment
Share on other sites

Fakt jeśli to słód zielony to ze scukrzeniem problemów nie powinno być :lol: Niestety ja już więcej nie pomogę, nie mam na tyle doświadczenia. Nigdy nie robiłam piwa pszenicznego bez użycia specjalnie do niego przeznaczonych drożdży, nigdy też nie używałam i raczej nie będę używać słodu zielonego, przepraszam, ale kojarzy mi się z gorzelnią.

 

Mimo wszystko życzę powodzenia i podziel się wrażeniami po konsumpcji ;)

Link to comment
Share on other sites

http://www.piwo.org/forum/t807-06D-American-Wheat-or-Rye-Beer.html możesz coś takiego spróbować uwarzyć na S-05 tylko bys potrzebował jakieś chmiele brytyjskie (posmaki kwiatowe) amerykańskie(posmaki cytrusowe). Od biedy może być lubelski/saaz(posmaki ziołowe - czysty posmak suszonego chmielu).

I chyba więcej jak 40g. Bym proponował 40g - na 30` przed końcem i przynajmniej 15g na zakończenie gotowania.

Link to comment
Share on other sites

@dori

raczej nie będę używać słodu zielonego, przepraszam, ale kojarzy mi się z gorzelnią.

To powiedz to autorowi księgi Znakomite Piwa Sprawdzone Receptury

Tam właśnie opisany jest przepis na piwo różane 12 blg z dodatkiem 3kg zielonego słodu pszenicznego :rolleyes:

 

To postawie na US-05 i dam 100 lubelskiego a co tam. I tak modyfikuje przepis.

:lol:

Link to comment
Share on other sites

No to się zdecyduje czy chcesz lekki, czy owocowy bukiet :lol:. Do lekkiego neutralnego S-05, do bogatego bukietu i smaku typowo brytyjskiego profilu użyj S-04. Do profilu typowego dla przenicy fenoli i estrów (goździk/banan) dedykowane drożdże do pszenicy. Z suchych masz Danstar Munich, WB06 i kilka odmian płynnych.

Pozatym mieszanina zielonego słodu, sporej ilości chmielu i do tego bogatość smaków pochodzących od drożdży niekniecznie musi stworzyć zbalansowaną mieszanine. Osobiście bym poszedł w kierunku S-05, przynajmniej w smaku będziesz mógł wyczuć jak mieszają się smaki słodowo z chmielowymi, co w przyszłości pozwoli Ci na ulepszenie receptury.

Link to comment
Share on other sites

@dori
raczej nie będę używać słodu zielonego, przepraszam, ale kojarzy mi się z gorzelnią.

To powiedz to autorowi księgi Znakomite Piwa Sprawdzone Receptury

Tam właśnie opisany jest przepis na piwo różane 12 blg z dodatkiem 3kg zielonego słodu pszenicznego :rolleyes:

Widziałam ten przepis w książce i skojarzenia miałam takie same jak teraz :lol: Powyżej po prostu wyraziłam swoją opinię, nic więcej ;)

Link to comment
Share on other sites

postawiłem to miodowe, właśnie się chłodzi

 

pils- 1 kg

podkiełkowana pszenica -3kg

0,1 kg karmelowego jasnego

0,1 kg karmelowego ciemnego

miód -0,7kg

marynka - 20g

lubelski - 40g

gęstwa S-04

 

48 °C - 30 min

64 °C - 30 min

74 °C + wywar chmielowy(35min gotowania) - 40min

83 °C + zmielona szyszka lubelskiego- 10 min

Filtracja

Dodanie miodu

chłodzenie

 

Uwagi

 

Zielony słód pszeniczny puściłem przez maszynkę do mięsa (15 min).

Jeszcze nie widziałem by brzeczka tak się szybko filtrowała. Filtrat po ok 2 l leciał już klarowny. Cała filtracja z wychładzaniem trwała ok 15 minut.

 

jak na razie zapowiada się ciekawie. W smaku dominuje goryczka chmielu w tle miód

 

zobaczymy co z tego wyjdzie

Link to comment
Share on other sites

bycie licho :)

Najprawdopodobniej z maszynki do mięcha wyciekło trochę oleju lub smaru bo na powierzchni brzeczki widać rozproszenie światła tak jak w kałuży na ulicy. Z dekantowałem płyn a górną cześć odlałem. ale jeszcze coś tam widać.

Najważniejsze że w smaku ok, nie czuć niczym obcym. Otruć też się nie powinienem bo używam tej maszynki w kuchni i żyję :)

Ciekawe jak wpłynie to coś na pianę ?

Link to comment
Share on other sites

Miód na 100% zostanie przerobiony bo to cukry prawie wszystko.

Na pianę jeszcze liczę bo przy przelewaniu w trakcie napowietrzania wytworzyła się ładna gęsta piana,

O tłuszczach wiem że niszczą pianę zmieniając napięcie powierzchniowe cieczy ale to się raczej tyczy estrów glicerolów wyższych kwasów karboksylowych czyli tłuszczów jadalnych. A u mnie pewnie to ojej mineralny.

Zobaczymy :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

fermentacja tego miodowego zbliża się ku końcowi .

Takiej piany to ja nie widziałem nigdy. Gęsta, obfita biała piana wyłaziła przez rurkę fermentacyjną(choć wolnej przestrzenni było sporo) . Nie pomogło odkrycie pokrywy i kipiące piwo wylądowało w wannie, gdzie swobodnie oddawało pianę ;)

 

martwi mnie ten olej, widać go na tafli piwa.

Jak coś takiego podać do picia ?

Spróbuję przefiltrować to piwo przez mały filtr z węgla aktywnego, może usunie to paskudztwo :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Górne - Standard

 

Słód pilzneński - 3,5 kg

Słód karmelowy jasny - 0,4 kg

Jęczmień- 1,5 kg

 

Magnum szyszka 50 g

Lubelski szyszka 30 g

 

drożdże US-05

 

W kadzi z filtrem z oplotu zagotowano ok 6 l wody dodano śrutę jęczmienna oraz śrutę słodu karmelowego. Gotowano 15 min. Dodano wodę oraz słód pilźnieński. Temperaturę utrzymywano na poziomie 64 °C przez 45 min.

Chmiel goryczkowy zmielono w blenderze a następnie gotowano przez 40 min w ok 4 l wody.

Po przerwie maltozowej dodano wywar chmielowy oraz gorącą wodę. Temp ustalono na 74°C i utrzymywano przez 45 min. Po tym czasie temp podniesiono do 85 °C dodano zmielony chmiel aromatyczny. Po 10 min rozpoczęto filtrację z zawróceniem ok 4 l filtratu.

Nachmieloną brzeczkę wychłodzono, napowietrzono, dodano pożywkę oraz 18 godzinny starter z drożdży.

 

 

Uwagi

Przełom nastąpił już po kilku minutach w 74 °C

Filtracja była rewelacyjna choć śrutę mielę bardzo drobno.

Brzeczkę wyniosłem na balkon ale nie wiem czy nie będzie jej za zimno

 

dodam parę fotek

Link to comment
Share on other sites

Przy takim zasypie niesłodowanego jęczmienia wypadałoby zrobić przerwy białkowe. Nie masz problemu ze zmętnieniem na zimno?

Ten problem załatwia klarowanie i filtracja.

Link to comment
Share on other sites

Nigdy od momentu zastosowania zolu.

Problem jest eliminowany w w trakcie technologii a mianowicie po fermentacji burzliwej piwo wychładzam do temp 0-5 °C. W tej temp piwo mętnieje "na zimno". Zmętnienie to usuwam poprzez wyklarowanie zolem krzemionkowym. Takie piwo dopiero rozlewam do butelek.

Link to comment
Share on other sites

czy bardziej skomplikowany i bardziej inwazyjny to kwestia dyskusyjna ale w porównaniu obu metod. Jak dobrze pamiętam kolega chyba zna tylko jedną stronę.

Powiem szczerze, iż jakoś nie mogę sobie wyobrazić by piwo górnej fermentacji nie zmętniało po wstawieniu do lodówki :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.