Jump to content
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Lanie piwa do PETów

Recommended Posts

temat dużego kalibru?


Ostatnio pojawiła się elektryzująca kwestia nalewania przez specjalistyczne knajpy i sklepy piwa bezpośrednio w plastikowe butelki. Jak elektryzująca to musiała spolaryzować opinię środowiska piwnego i tak właśnie się stało. Część jest za, część uważa to za zjawisko co najmniej żenujące, części wisi smętnym kalafiorem. Nie napisałem nic na ten temat wcześniej z prostego powodu – w przypadku takich kwestii wolę przekonać się najpierw jaka jest opinia zwykłych piwoszy-konsumentów. W końcu to ich zdanie w tej kwestii powinno być najważniejsze. Czyli zasadniczo większości z Was.


O co cała burza – jedna z warszawskich knajp (a konkretnie Po Drugiej Stronie Lustra) oprócz normalnych nalewaków „dokuflowych” posiada również specjalne nalewaki przeciwciśnieniowe do napełniania butelek PET. Co więcej uruchomili sprzedaż na odległość i wysyłają tak nalane piwo kurierem „w Polskę”. Pojawiły się również sklepy w których sprzedawane jest piwo bezpośrednio z beczek, Stacja Piwa na warszawskim Ursynowie łapałaby się nawet pod definicję (jaka by ona nie była) wielokranu – sprzedając piwo z 10 beczek. Oczywiście oprócz standardowej oferty szklanobutelkowej.


Nie jest to nic nowego. Były już chociażby sklepy z „piwami wileńskimi” sprzedające je właśnie w taki sposób. Co tylko pokazuje, że pod wieloma względami jesteśmy rynkiem wschodnim. W końcu Słowianie. Piwa serwowane w plastiku bez problemu kupi się u Czechów, Słowaków, Ukraińców, Litwinów itp. itd. Rozumiem oczywiście, że podpieranie się przykładami państw w których można kupić setkę wódki w plastikowym kubeczku może być lekko brawurowe skoro przedmiotem dyskusji jest piwo, ale trudno.


Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu przy okazji wizyt w nowych browarach restauracyjnych, w momencie w którym w kraju było ich kilka, kupowało się piwo na wynos w butelkach po mineralce. W końcu zawsze ktoś był kierowcą i z chęcią także by się napił. To dopiero było felerne. Ale cóż, szaleńcze czasy młodości i piwnego pionierstwa.


Jakie widzę zalety lania piwa w PETy?

  • zdecydowana przewaga wagowa butelki PET w stosunku do szklanej,

  • jeżeli lane jest piwo niedostępne w normalnej sprzedaży w butelkach to jest to świetna opcja dla osób spoza rejonu działalności danego browaru,

  • fajna rzecz dla desygnowanego kierowcy,

  • jak również w plener.


Wady?

  • wizerunkowo jest to słabe,

  • dla piw dostępnych normalnie w sprzedaży w butelkach rzeczywiście jest to już kombinowanie,

  • długo tak nalane piwo nie pociągnie i powinno być schłodzone.


Jak by nie patrzeć popularny wśród browarów rzemieślniczych PETainer jest w zasadzie tym samym co butelka PET tylko, że rozdmuchaną do pojemności 30 litrów. A nie jednego litra.


Największym przeciwnikiem takiego sposobu sprzedaży piwa jest Bartek z AleBrowaru. I doskonale rozumiem jego argumenty odnośnie starań producenta by zapewnić holistyczny odbiór piwa. Nie tylko smak i aromat, ale także etykieta, tekst na kontretykiecie, logo, kapsel, porządna czysta butelka. Naked Mummy sprzedana w plastikowej butelce straciłaby wiele uroku. Dlatego uważam, że tak jak w przypadku pomp do piwa, browar powinien móc zastrzec sobie odpowiednie warunki sprzedaży. Nie chcemy, żeby piwo było sprzedawane w plastikowych butelkach na wynos i koniec, krótka piłka. Jest to święte, niezbywalne prawo, które powinno być respektowane.


Natomiast osobiście nie demonizowałbym ogólnej sytuacji. Ma swoje wady, ma swoje zalety. Ale właśnie w zaletach jest ta jedna, największa i przeważająca szalę. Zdecydowane zwiększenie dostępności.


Podczas ostatnio prowadzonych eventów i szkoleń pytałem uczestników co sądzą o tej kwestii. Nie pojawił się ani jeden głos negatywny. Żeby było ciekawiej osoby z dalszych rejonów kraju były żywo zainteresowane możliwością kupna piw Artezana czy Pracowni Piwa na wynos. Co w sumie świadczy o tym jaką renomę zdążyły już sobie wypracować oba te browary. Nikt też nie wyraził zainteresowania leżakowaniem i chomikowaniem tak opakowanego trunku. W założeniu i w odbiorze takie piwo jest do spożycia albo do kilku godzin po kupnie (grill/ognisko/powrót do domu) albo maksymalnie do 2-3 dni (transport piwa do domu w większej ilości).


Jeżeli wynalazek tego typu jest w stanie sprawić, że więcej osób będzie mogło spróbować np. genialnego Pacifica to ja nie mam z tym problemu. Tak jak ze wszystkim trzeba zachować umiar i zdrowy rozsądek. Dlatego też każdy powinien już indywidualnie ustalić co z tym fantem zrobić. W przypadku Pinty i AleBrowaru, jeżeli możemy kupić ładnie, firmowo opakowane piwo sensowność takiego rozwiązania jest znikoma. Ale może akurat ktoś ma ochotę na beczkowe? Beczki i butelki potrafią się różnić i to znacząco. Jest pole po popisu i porównań.


Nie zamierzam dać oficjalnej wykładni czy takie rozwiązanie jest dobre czy złe. Jestem natomiast ciekawy Waszego zdania na ten temat. Tak jak napisałem na spotkaniach nie trafiła się jeszcze negatywna ocena tego zjawiska.

 



Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również uważam, że zwiększenie dostępności danego piwa przeważa nad resztą resztą argumentów przeciw. Oczywiste, że chciałbym móc napić się w Jeleniej piwa np. z Pracowni "z kija". Skoro nie mam jednak takiej możliwości, to muszę jechać na pielgrzymkę do Wrocławia kogoś zabrać jako kierowcę lub skorzystać z pociągu/autobusu. Mogę również zamówić sobie takie i takie piwo z wysyłką, które dojdzie do mnie na drugi dzień od zamówienia i nie jest to dla mnie żaden problem, że piwo przez dobę miało kontakt z petem. :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja również uważam, że zwiększenie dostępności danego piwa przeważa nad resztą resztą argumentów przeciw. Oczywiste, że chciałbym móc napić się w Jeleniej piwa np. z Pracowni "z kija". Skoro nie mam jednak takiej możliwości, to muszę jechać na pielgrzymkę do Wrocławia kogoś zabrać jako kierowcę lub skorzystać z pociągu/autobusu. Mogę również zamówić sobie takie i takie piwo z wysyłką, które dojdzie do mnie na drugi dzień od zamówienia i nie jest to dla mnie żaden problem, że piwo przez dobę miało kontakt z petem. :beer:

 

Wiesz to nie chodzi o kontakt z petem, tu chodzi też o to w jaki sposób to piwo będzie przewiezione i czy w drodze nie skwaśnieje. Kurierzy nie mają chłodni, a sposoby transportu paczek zostawiają dużo do życzenia, paczki na pace w upale albo zimnie raczej świetnie na takie piwo nie wpłynie. Często też paczka taka idzie do 3 dni więc nie będzie to piwo na następny dzień niekiedy. Więc ryzyko jest w tej zabawie. Obawą nie których jest, że sprzedając swoje piwo Browary mają markę, którą chcą przedstawić w jak najlepszym świetle, czyli w swojej butelce z swoją etykietą, a co z sytuacją kiedy takie piwo w transporcie skwaśnieje? Kupując piwo z rzemieślniczych oprócz zawartości, ważna dla mnie jest oprawa, pamiętajmy jak to znany polski bloger powiedział na swoim blogu "jest to ekskluzywne piwo" i wszystko ma znaczenie przy takiej cenie. Świadomi piwosze nie będą mieli z tym problemów bo wiedzą co biorą, ale jest zawsze ta reszta co może popsuć opinie o danym piwie/browarze. Dla mnie zacna inicjatywa, lecz twórcy powinni ją jeszcze trochę przemyśleć, bo sklep internetowy ma dziurawy regulamin, nie ma zwrotów popsutego w transporcie piwa itp. więc ryzyko jest wielkie ze strony kupującego, dodatkowo nie napisali dokładnie w jaki sposób to piwo do nas dojdzie, napisane jest jeden litr, więc spodziewałbym się 2 butelek szklanych z danym piwem z ładną etykietką :D Możliwość kupienia piwa na wynos jest ciekaw ale tylko na miejscu jak jestem w barze i chcę piwo wziąć na wynos (bo kierowca, rodzina spróbować) i wiem jak jest transportowane (zaleceniem jest żeby piwo nalewane przeciwciśnieniowo spożyć jak najszybciej i trzymać w lodówce wiem że są wyjątki i pewnie znajdzie się ktoś kto trzymał takie piwo miesiąc i się nie popsuło) to to jestem w stanie zrozumieć, ale wysyłanie piwa kurierem przesada... Jedno jest pewne jak gadaliśmy wczoraj na czacie "rynek zweryfikuje". Przeczytajcie też komentarz crosisa pod spodem tego tekstu o tym że Pet to nie keg Petainer i nie jest jałowy ;)

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo w butelce PET psuje się tak samo szybko na w butelce szklanej w takiej samej temperaturze.

 

Żeby piwo skwaśniało w 1 dzień to musi być już mocno trafione na początku.

 

Jeżeli nalewak jest przeciwciśnieniowy to warunki rozlewu są identyczne jak w browarze. Z tym zastrzeżeniem, że przelewanie jest wykonywane dwukrotnie - Tank->KEG->PET, więc ryzyko oksydacji większe. Przy szybkim spożyciu nie powinno to robić róznicy - znowu, o ile piwo nie jest zainfekowane: odrobina tlenu + temperatura może mocno pobudzić mikroby do działania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli zachowanie warunków chłodniczych w logistyce produktu pozwoli uniknąć większych niespodzianek. Niestety nie zawsze można na to liczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo w butelce PET psuje się tak samo szybko na w butelce szklanej w takiej samej temperaturze.

 

Żeby piwo skwaśniało w 1 dzień to musi być już mocno trafione na początku.

 

Jeżeli nalewak jest przeciwciśnieniowy to warunki rozlewu są identyczne jak w browarze. Z tym zastrzeżeniem, że przelewanie jest wykonywane dwukrotnie - Tank->KEG->PET, więc ryzyko oksydacji większe. Przy szybkim spożyciu nie powinno to robić róznicy - znowu, o ile piwo nie jest zainfekowane: odrobina tlenu + temperatura może mocno pobudzić mikroby do działania.

 

A co w przypadku jak w nalewarce przeciwciśnieniowej będzie coś siedziało bo z lenistwa lub zapominalstwa bar nie będzie jej mył codziennie pod koniec zamknięcia baru? Wtedy w każdym wypadku w piwie będzie coś siedziało. Nie da się przewidzieć do końca takich spraw. Nie pisałem o jednym dniu bo po takim czasie to tak jak pisałeś musiało by być, ale te 2-3 dni to już jest zwiększone ryzyko.

 

No to jest prawda co piszesz e-prezes, nie wszystko da się przewidzieć, więc właśnie o tym pisałem autorzy tego projektu powinni przemyśleć dobrze sprawę z wysyłaniem piwa bo tego się tylko będę czepiał, branie piwa na wynos na miejscu jest dla mnie w porządku, sam nie raz tak robiłem w barach zlewając piwo do peta ;)

Edited by Undeath

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.