Jump to content
Pierre Celis

[piwolog] Piwo dożynkowe – Okocim kontra Pinta.

Recommended Posts

Dożynkowe vs Ce n'est pas IPA

Kończą się żniwa, czas na dożynki. Rolnik po ciężkiej pracy w polu powinien otrzymać coś, co przywróci mu siły. Dobry, sycący posiłek i takież samo piwo. Niezbyt mocne, bo mamy jeszcze lato, ale też odpowiednio treściwe, by uzupełnić braki energii.

Jak sobie wyobrażam piwo na końcówkę lata? Pełne, aromatyczne, może nieco owocowe. Nie może być zbyt skomplikowane i musi mieć wysoką pijalność. Dożynki to czas świętowania, więc sesyjność jest ważnym parametrem. Robi się chłodniej, więc minimalnie zwiększona ilość alkoholu też nie zaszkodzi. Lekkie piwa muszą poczekać na przyszłoroczne upały.

Zatem przyjrzyjmy się temu, co browary naszykowały nam na tą porę. Propozycji było kilka, ale mi udało się upolować tylko dwie premiery. Będzie nieco tendencyjnie, bo w zestawieniu wylądowały dwa piwa z różnych światów. Pierwsze z jednego z największych polskich browarów, w stylu znakomicie każdemu znanym. To Dożynkowe od Okocimia. Drugie, przygotowane przez kontraktową Pintę, to mała zagadka. Piwo w stylu wywodzącym się z Francji. Do tego niezbyt popularnym i w zasadzie niespotykanym w naszym kraju. Mowa o Ce n’est pas IPA (fr. to nie jest IPA) w stylu biere de grade.

Nazwa dosłownie znaczy „piwo które jest przetrzymywane”. Tradycyjne piwo ale z rzemieślniczych wiejskich browarów z północnej Francji warzone na początku wiosny i trzymane w zimnych piwnicach by skonsumować je w cieplejszym okresie. Obecnie jest warzone przez cały rok. Spokrewniony ze stylem Belgian Saison, podstawową różnicą jest bardziej okrągłe, bogatsze, słodsze, skoncentrowane na słodowości, często ma cechy „piwniczne” i nie zawiera przyprawowych i cierpkich cech Saison –

Z góry wiadomo, że piw tych nie sposób porównać. Różny skłąd, różniące się parametry, inny typ fermentacji. To trunki z dwóch przeciwległych biegunów. Także porównania jeden do jednego nie będzie, ale postaram się jakość odnieść do tych propozycji.

Dożynkowe, Okocim
alk. 5,2%, ekstrakt 11%

Okocim Dożynkowe

Wygląd: kolor głębokiego złota, klarowne. Piana jak w coca coli – znika momentalnie, nie pozostawiając po sobie żadnego śladu.

Aromat: Nikły aromat słodowy i odrobina metaliczności. Nic ciekawego.

Wysycenie: Wysokie, eurolagerowe, męczące.

Smak: pusty, kwaśny, z dodatkiem odrobiny słodu. Goryczka niska, a w zasadzie prawie jej nie ma.

Odczucie w ustach: wodniste, gryzące od zbyt wysokiego nasycenia dwutlenkiem węgla. W sumie nawet orzeźwiające, ale nie w sposób, który bym mógł pochwalić.

Wrażenie ogólne: słabe, wodniste piwo bez żadnego charakteru. Bez smaku, bez aromatu, bez goryczki i bez piany. Tym jedynie się różni od przeciętnego eurolagera, że jest jeszcze bardziej wodniste. Jeśli to ma być dla kogoś nagroda po ciężkiej pracy przy żniwach, to ja szczerze współczuję.

Ocena: 2/10

Ce n’est pas IPA
14Blg, 5,3%, 18IBU

Ce n'est pas IPA

Wygląd: trochę jak niektóre bawarskie piwa pszeniczne – kolor intensywnie pomarańczowy, do tego wyraźne zmętnienie. Piana ładna i gęsta, niestety nietrwała.

Aromat: W pierwszym momencie uderza w nozdrza skórka pomarańczowa, zaraz za nią podąża biszkoptowa słodowość i odrobina banana, a całość dopełnia przyprawowy fenol. Trochę jak piwo pszeniczne, trochę jak niektóre belgijskie specjały. Nie powiem, jest ciekawie.

Wysycenie: niskie, zadziwiająco niskie. Nic dziwnego, że nie zbudowała się trwała czapa piany.

To nie jest IPA

Smak: pełny, słodowy, dopełniony cytrusowym posmakiem skórki pomarańczowej. Goryczka niska, ale zauważalna.

Odczucie w ustach: piwo jest treściwe, krągłe, gładkie. Można się najeść. Niestety traci na tym sesyjność. Jedno i nie więcej.

Wrażenie ogólne: Co tu dużo mówić – tak właśnie wyobrażam sobie piwo dożynkowe. Aromatyczne i pełne. No, może ta pełnia jest tutaj trochę za wysoka, bo szczerze powiedziawszy po jednej szklance czuję się najedzony jak po porządnym obiedzie. Tak czy inaczej, piwo udane i smakowite. Fanem biere de grade nie zostanę, ale jako piwo sezonowe, owszem, chętnie.

Ocena: 7/10

No cóż, jak wspomniałem na wstępie, piw tych nie sposób porównać. Które bym wybrał na dożynkową kolację? Wbrew pozorom mam dylemat. Okocim wodnisty, kwaśny, bez smaku, ale też bez większych wad. Można wyżłopać bezrefleksyjnie. Więcej niż jedno też wchodzi w grę, tym bardziej, że cena jest dość atrakcyjna (2,19zł w promocji).

Pinta oferuje dużo więcej doznań. Jest na czym nos i język zawiesić. Można pić powoli i cieszyć się każdym łykiem. Niestety zbyt wysoka pełnia sprawia, że jedno to maksymalna ilość na jeden wieczór. Wielka szkoda.

Werdyktu zatem nie będzie, bo Świętego Graala piw dożynkowych nie znalazłem. Każdy niech sam zdecyduje na co ma ochotę.

Post Piwo dożynkowe – Okocim kontra Pinta. pojawił się poraz pierwszy w Piwolog radzi ....



Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne zestawienie

Nie piłem Dożynkowego ale piłem Pinte

Jeżeli wyobrazimy sobie rolnika biesiadującego na dożynkach to 99,9% osób wybierze Okocim.

Ta Pinta to typowa apteka, aromat fenolowy jest bardzo intensywny. Na chmielakach po 3 łykach wylądował w koszu. Takie warki lądują u mnie w browarze w kiblu.

Podsumowując piwo tylko dla masochistów piwnych i ludzi lubiących belgi ...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwolog, odp jakim cudem Dożynkowe otrzymało 1 miejsce na ostatnim konkursie piwnym? Rewelacji nie ma ale jak na masową produkcję jest dobre, cena prawie 4zł więc wysoka jak na masówkę. Wg mnie można kupić i tak jest sezonowe więc parę tygodni i znika.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałoby się rzec - jaki konkurs, tacy laureaci. Za Dożynkowe nie warto płacić 4zł i chyba konsumenci też to rozumieją, bo widziałem ostatnio w sklepie za 2,19zł, przecenione z 3,49 bodajże. Chyba nie sprzedaje się dobrze, skoro aż taka obniżka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

z Dożynkowego

Więcej niż jedno też wchodzi w grę

ja nawet jednego nie dałem rady wymęczyć ,kwaśna woda,tak jak właśnie pisałem na czacie ,takiej kapuchy w koncerniaku jeszcze nie czułem

Share this post


Link to post
Share on other sites

''surowce dla PINTY dostarcza Browamator'' , zdjęcie celowo wykonane, po co mieszać w ten temat koncerniaka? Piwolog ma fajne teksty ale z tym nie popisał się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No chyba każdy kto cokolwiek się interesuje tematem, zna skład osobowy Pinty. Nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.