Jump to content
Sign in to follow this  
Pierre Celis

[Piwny Garaż] Polskie IPA

Recommended Posts

wydumany styl bez przyszłości


Jestem w stanie zrozumieć potrzebę posiadania w piwnym świecie własnego „nowego” stylu. W końcu Jankesi amerykanizują praktycznie już każdy istniejący. Ba, wciąż tworzą nowe. A my? Grodzisz, porter bałtycki i co dalej? Ale zaraz, przecież mamy polskie chmiele!


To, że kiedy nasze odmiany były opracowywane i wprowadzane do hodowli nikt nie przewidywał chmielenia piwa do takich poziomów goryczki jakie są aktualnie lansowane jak widać nie jest problemem. Były już różne eksperymenty, chociażby wśród browarów regionalnych, z mocniejszym chmieleniem np. Marynką na goryczkę i każdy kończył się na jednej próbie. To nie są chmiele, których skład czy bukiet aromatyczny zezwala na dowalenie do kotła w ilościach cokolwiek nierozsądnych. Niebo jest granicą, ale warto używać odpowiednich narzędzi do roboty. Ciężko rąbać drzewo śrubokrętem.


Niestety wciąż trwają próby wyważania otwartych drzwi. Parę lat temu Pinta wypuściła Ale Szychę, która zniknęła tak szybko jak się pojawiła. Miś pity we Wrocławiu smakował jak cytrynowa Nestea. No i teraz pojawił się Prometeusz z nowej inicjatywy kontraktowej Browar Olimp. Polskie chmiele jednak są tutaj najmniejszym problemem.


Browar Olimp Prometeusz

3-225x300.jpg

Piana: Ładna, drobnopęcherzykowata i średniopęcherzykowata, lekko przybrudzona, średniobujna.

Barwa: Mahoniowa, pięknie klarowne z iskrą.

Zapach: Twaróg ze szczypiorkiem. Masło, maślanka, podbudowa słodowa sprawia, że jeszcze możemy do tego dokooptować kromkę chleba. „Piwo śniadaniowe”. Alkohole wyższe wręcz kręcą po nosie, obecny jest mocny DMS. Same wady, nic ciekawego.

Smak: Solidna słodowość i karmelkowatość nie jest w stanie przykryć diacetylu, DMSu i alkoholi wyższych. Mocno rozgrzewa alkoholowo. Piwo jest na pograniczu pijalności. Goryczka nieprzyjemna, pozostająca, szorstka, wyrwana z kontekstu.

21-225x300.jpg


Wiem, że wyszedł oficjalny komunikat od Browaru Olimp, że piwo ma diacetyl. Zgoda, tylko nie jest na takim poziomie na jakim został tam podany. W dodatku DMS i alkohole wyższe świadczą o tym, że problemem nie była filtracja, tylko praktycznie cała technologia od etapu warzelni po fermentownię. Protip: jeżeli na leżaku nie czuć tak bardzo diacetylu, a pojawia się po pasteryzacji to warto połączyć ze sobą te dwa fakty i wyciągnąć wnioski na przyszłość.


Ja naprawdę nie chcę nikogo butować, nie mam zresztą w tym żadnego interesu. Trzeba jednak nazywać rzeczy po imieniu, Prometeusz jest wybitnie nieudanym piwem i żadne życzeniowe myślenie czy czarowanie rzeczywistości tego nie zmieni. Mam nadzieję, że jeszcze uda się chłopakom naprostować sytuację przy kolejnych warkach. Zawsze to dobrze jak się coś dzieje na rynku. Szkoda jednak, że już na starcie utrudnili sobie życie paroma kwestiami.


Chociażby wybór szkła. Butelki Euro są nostalgiczne. Solidne, fajnie wyglądają. Tylko, że jest problem z ich kupnem. W zasadzie to już chyba tylko w Bawarii używają ich na szerszą skalę. Rozumiem, że trzeba było się odróżnić od konkurencji na rynku „piw rzemieślniczych”, która to w całości używa butelek NRW/Vichy. Tylko, że jest ku temu konkretny powód. Takie butelki można kupić łatwo, szybko i jak chcemy to są wręcz plug and play – jest znacznie mniejszy problem z ich umyciem. A zakurzone, brudne, wielokrotnie używane butelki? Jeden cykl mycia nie wystarcza, więc od razu dochodzi dodatkowy czas i energia. Plus pomysłowość ludzka jeżeli chodzi o wsadzanie różnych rzeczy do butelek po piwie nie zna granic. Gumy do żucia, kiepy, patyczki od lizaków czy lodów to mały pikuś. Ale trafiają się i igły czy żyletki. Co jeżeli nie zostanie wyłapane na linii i trafi do klienta?


Zdaję sobie sprawę z tego, że zaraz niektórzy będą mnie przekonywali, że ależ polski chmiel jest doskonały i świetnie się nadaje na mocne chmielenie. Niestety, ale nie. Po prostu. Zresztą jest to temat na ciekawy artykuł, będę musiał się tym zająć.


Jak wrażenia po premierze Prometeusza? Chcielibyście więcej Polish IPA na rynku, czy może jednak warto by było się skupić na celach osiągalnych, jak na przykład fajnie chmielony polski pils?



Wyświetl pełny artykuł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przecież butelka z wysokim gwintem-Greta łapie. Na piwo samo czekam; fakt, że nadmiar browarów kontraktowych idzie w ilość, a nie w jakość, świadczy tylko o tym, że "tu nie będzie rewolucji, tu zaległy barykady".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, sam to stwierdziłem, że Marynka nie nadaje się do mocnego chmielenia. Ten chmiel jest słaby wbrew temu co mówią plantatorzy.

 

Butelki euro są normalnie w sklepach, więc tu nie widzę problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja trochę nie rozumiem jednego:

 

Polski pils 40 ibu - jak najbardziej

Polska IPA 40 ibu - nie nadaje się do mocnego chmielenia.

 

Zawsze myślałem, że ew. problemem może być ubogi profil aromatyczny naszych chmieli a nie osiągnięcie wyższego poziomu goryczy w piwie. Ja osobiście niezbyt lubię wszelkie przechmielone potworki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ekstrakt 10-11 a ekstrakt 15-16 to spora różnica. Pils nie musi mieć 40 IBU żeby był wyraźnie goryczkowy. Z kolei IPA z 40 IBU to piwo raczej słodowe, żeby zrobić goryczkowe IPA musisz sypnąć więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, sam to stwierdziłem, że Marynka nie nadaje się do mocnego chmielenia. Ten chmiel jest słaby wbrew temu co mówią plantatorzy.

A ja mam bardzo dobre zdanie o Marynce, wychodziły mi na niej całkiem niezłe bittery, english IPA też wyszła nie najgorsza (mógłbym powiedzieć że to była polish IPA :)

Jak komuś wychodzi kiepska goryczka to pewnie coś skopał a nie wina chmielu :)

 

edit:

Chociaż nie robiłem nic na Marynce powyżej 60 IBU, więc może w przypadku bardzo mocnego chmielenia są problemy.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ile jej dawałeś? Około 40g /20l jest ok. powyżej 50g/20l zaczyna się tępa goryczka. Oczywiście od wody i drożdży też wiele zalezy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ile jej dawałeś? Około 40g /20l jest ok. powyżej 50g/20l zaczyna się tępa goryczka.

 

W sumie, czy na 60 minut?

Na 60 minut to rzeczywiście maksymalnie dałem 50g do porteru bałtyckiego, zazwyczaj koło 30g-40g.

Jako całość to do bittera 9,5°Blg dałem 60g + 25g na zimno ale tylko 20g na 60 minut.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz to dałeś mi trochę do myślenia z tą Marynką :)

A Ty ile maksymalnie dawałaś na goryczkę Marynki, w jakim stylu, bardzo tępa ta goryczka była, ściągająca też?

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Teraz to dałeś mi trochę do myślenia z tą Marynką :)

A Ty ile maksymalnie dawałaś na goryczkę Marynki, w jakim stylu, bardzo tępa ta goryczka była, ściągająca też?

 

60g to juz była tępa, eksperymentowałem głównie z pilsami. Ale jak mówię drozdże tez dużo zmieniają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mówię ogólnie o PIPIE, łatwo można sobie wyobrazić ( a przynajmniej ja mogę ) egzemplarz o 40 IBU.

No jest to dolna granica zarówno w IPA jak i AIPA, ale osobiście sobie tego nie wyobrażam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.