Skocz do zawartości
kristof1984

Czym można zastąpić taboret gazowy.

Rekomendowane odpowiedzi

Chce przenieść produkcje piwa outdor, mam pytanie czym można zastąpić taboret.

 

Czy nadaje się piec typ koza: np. coś takiego

http://www.allegro.pl/item599314175_piecyk_piec_koza_met_spos_zeliwny_duzy_karlik_aj.html

 

Czy może jakieś palenisko można domowym sposobem sobie zorganizować.

 

Oczywiście ktoś mógłby napisać - zabierz taboret ze sobą, ale mi chodzi o to czy taka koza da ma wystarczającą moc by gotować te 30 litrów brzeczki??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do gotowania powinno sie nadać, ale z uwagi na prymitywność ww. urządzenia do zacierania to się nie nadaje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Do gotowania powinno sie nadać, ale z uwagi na prymitywność ww. urządzenia do zacierania to się nie nadaje.

Czemu prymitywność .Problem będzie tylko polegał na regulacji temperatury ponieważ jak sie rozpali w takiej kozie to ciężko potem zapanowac nad temperaturą wiem bo mam taki sprzet do ogrzewani agarażu ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Problem będzie tylko polegał na regulacji temperatury ponieważ jak sie rozpali w takiej kozie to ciężko potem zapanowac nad temperaturą wiem bo mam taki sprzet do ogrzewani agarażu :/

Regulację temperatury zacierania można zrobić przez... zdjęcie z ognia po dojściu do zadanej temperatury. ;)

Ale nie jestem pewien czy da to radę zagotować 30l brzeczki? Szczególnie na wolnym powietrzu.

 

Jeśli masz już taką kozę to sprawdź na wodzie.

Jeśli nie masz, to moim zdaniem nie ma sensu w to wchodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regulację temperatury zacierania można zrobić przez... zdjęcie z ognia po dojściu do zadanej temperatury. ;)

albo po prostu gotować wodę na kozie i dolewać do zacieru.

 

Wielu ludzi zaciera na zewnątrz, ja spróbowałem raz i nie spodobało mi się - ale było dośc zimno. Wiatr przyduszał płomień; garnek sie wyziębiał... Ale to i tak lepiej niż w kuchni - nie włazi sie w drogę domownikom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Do gotowania powinno sie nadać' date=' ale z uwagi na prymitywność ww. urządzenia do zacierania to się nie nadaje.[/quote']

Czemu prymitywność .Problem będzie tylko polegał na regulacji temperatury ponieważ jak sie rozpali w takiej kozie to ciężko potem zapanowac nad temperaturą wiem bo mam taki sprzet do ogrzewani agarażu ;)

W porównaniu do taboretu gazowego to grzanie takim czymś jest prymitywne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Próbowałem gotować na czymś takim i było fajnie, jednak nie wyobrażam sobie zacierania tą metodą. Co do zastąpienia taboretu to tu kombinowałem w tym temacie lecz niestety jak na razie teoretycznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Swego czasu używałem pieca do warzenia. Z czasem i doświadczeniem w obsłudze dało rade, ale nie należy do wygodnych. Jednak elektryka czy gaz jest o niebo wygodniejsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja zacieram na zwykłej kuchence gazowej, a gotuję na piecu kaflowym u babci. Jak na razie rozwiązanie w miarę wygodne i ekonomiczne. Ale latem pewnie też podejmę próby wyjścia na zewnątrz, ale tylko z gotowaniem. Zrobię sobie jakieś palenisko i heja! A zacieranie nadal będę robił w kuchni..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przejedź sie po złomowiskach ja swojej gazówki nie wywiozłem na szczęście ale jak wywoziłem złom to stały 3 lekko obite ale do gotowania jak znalazł pewnie za flaszeczkę by oddali bez problemu :) albo wystawki :smilies:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przejedź sie po złomowiskach ja swojej gazówki nie wywiozłem na szczęście ale jak wywoziłem złom to stały 3 lekko obite ale do gotowania jak znalazł pewnie za flaszeczkę by oddali bez problemu :) albo wystawki :)

Fajne porady po 10 miesiącach :/:smilies::)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Mat
Przejedź sie po złomowiskach ja swojej gazówki nie wywiozłem na szczęście ale jak wywoziłem złom to stały 3 lekko obite ale do gotowania jak znalazł pewnie za flaszeczkę by oddali bez problemu :smilies: albo wystawki :monster:

Fajne porady po 10 miesiącach :lol::beer::lol:

a ja kupiłem na złomie kuchenkę dwu palnikową, malutka fajna made in sweden :lol:, razem z młotem 5 kilowym, dwoma mniejszymi i lewarkiem do auta za 25 plnów :)

Edytowane przez Mat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Złomy to skarbnica :D Kuzyn na złomie kupił zawór 80mm z nierdzewki za 10zł (pochodził z mleczarni), używa do spuszczania wody z przydomowego stawu :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OP:

Chce przenieść produkcje piwa outdor, mam pytanie czym można zastąpić taboret.

Gdzieś to tutaj już wcześniej przyklejiłem, to jest mój ulubiony taboret gazowy domowej roboty: framuga zespawana z framugi łóżka (tak jak i moja), a palnik zrobiony z resztek pozostałych po przerobieniu kega na keggle. Do tego dołączony odkurzacz pompujący powietrze, aby utrzymywał się niebieski płomień:

 

Drugi projekt, z rurek miedzianych i z odkurzaczem:

Edytowane przez scooby_brew

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×