Jump to content
longmen

Piwny depozyt - Kraków, ul. Łużycka

Recommended Posts

Przyniosłem: 3xBelgian Duvel (nr 43 na czerwonym kapsku)

 

Zabrałem:

1xMikołajowe-Meriadock

1xCydr-Centzon

1xCDA-Przemo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem już okazję spróbować pobranych z depozytu piw.

 

Hefeweizen BA - anonim

 

piana: drobno- i średniopęcherzykowa, obfita

nasycenie: wysokie, po otwarciu gushing - raczej nie przez infekcję

barwa: opalizująca, żółta, lekko zmętniona

aromat: bananowy (dosyć szybko uleciał)

smak: raczej wytrawny, orzeźwiający

 

Ogólne wrażenie: Pozytywne. Zdaje mi się podobne do uwarzonego przeze mnie hefeweizena. Pewnie lepiej bym je odebrał w lecie po powrocie z 30 stopniowego upału ;P

 

"Sześciopak" - browar "Ósme piętro"

 

piana: drobno- i średnio pęcherzykowa, obfita, ładnie oblepiająca szkło

nasycenie: średnie

barwa: miedziana(jasno brązowa), opalizująca

aromat: liczi, grejpfrut, trochę cytrusów

goryczka: średnia

smak: była pełnia ale bez przesady

 

Ogólne wrażenie: zdecydowanie pozytywne, świetny trunek, choć nie mam za sobą zbyt wiele reprezentujących ten styl piw.

 

Jeśli autor nie potrzebuje na gwałt butelek, to zostawię sobię do kolekcji(Etykieta prezentuje się godnie na tle komercyjnych egzemplarzy).

Share this post


Link to post
Share on other sites

in:

Bizon American IPA (chmiel Experimental 366 dostępny swego czasu w sklepach i Zeus)

Takahe Rice IPA Nelson Sauvin Single Hop

 

out:

Duvel od kogoota

Hefe-Weizen od longmena

Share this post


Link to post
Share on other sites

Belgijski Duvel od kogoota

Po otwarciu i nalaniu od razu piękna, puszysta piana, która pozostała już do końca na poziomie centymetra. W aromacie piękna słodowość, której niestety nie umiem zdefiniować dokładniej niż karmel i ciastka. Smak również bez zarzutu, piło się nadzwyczaj przyjemnie. Podeszło mi nawet lepiej niż Twoje BGSA.

 

Hefe-Weizen od longmana

Niestety przy wybieraniu piwa nie spojrzałem na datę butelkowania, wziąłem pierwszego z brzegu weizena, a piwo miało już ponad pół roku, korzyść z tego taka, że odświeżyłem trochę depozyt. Piwo, jak już ktoś pisał, było niesamowicie nagazowane, bąbelki aż gryzły w język, po nalaniu do szklanki sama piana, opadająca chyba z 15 minut. Z aromatu niewiele zostało, piwo nie było też pijalne, tak jak pijalny powinien być weizen, podejrzewam że przez posmak, który dają stare drożdże w dużej ilości.

 

btw. Z depozytu zniknęła moja Czapla i nikt się nie przyznał do jej zabrania. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do depozytu wrzuciłem

2 x #39 Nelson ,

2 x #33 Coffee Shop ( na etykiecie jest Coffe Stout ) ,

#40 Waimea i #41 Pacific Jade

 

Z depozytu zabrałem :

 

Centzon - Roggenbier

Meriadok - Mikołajkowe

Ósme Piętro ( playland1 ) - Szcześciopak

Fazzou - Bizon , Takahe

 

Wziąłem też butelkę swojej pszenicy która od maja zdaje się w depozycie leżała :D

 

Stan całej skrzynki na dziś wygląda następująco :

 

3 x Pszeniczne Lekkie - Meriadok

2 x Belgian Duvel - Kogoot

Dark Mild - Kantor

Witbier - Kantor

Hefeweizen - Ba ( białym markerem napisane BA i styl )

12 - bez etykiety , stylu i nicka

Grodzilla - Ósme PIętro ( playland1 )

2 x #39 Nelson - pepek84

2 x #33 Coffee Shop ( na etykiecie jest Coffe Stout ) - pepek84

#40 Waimea - pepek84

#41 Pacific Jade - pepek84

 

 

Mam nadzieje że nic nie pochrzaniłem :)

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dwa piwa już zdegustowane ,więc kilka słów o nich w jednym poście. Zacznę od krótszej :)

 

Roggenbier od kolegi Centzon.

 

Niestety za wiele nie napiszę. Miałem nosa z delikatnym otwieraniem , bo piwo jest grubo przegazowane. Całe szczęście , że otwierałem nad zlewem ,bo niestety fontanna. W smaku też kwas. Nie wiem co z nim nie tak bo nie znalazłem sił na próbę zdegustowania.

 

Drugie piwo na szczęście uratowało mój wieczór :)

 

Takahe od kolegi Fazzou

 

Piwo nalewa się z ładną , śnieżnobiałą pianą. Niezbyt obfitą i średniopęcherzykową , ale mimo to wygląda ładnie. Lekko oblepia szkło i do końca pozostaje mały kożuszek na powierzchni. Kolor bardzo jasny , lekko zaskoczony byłem :) Jasnozłoty , żółty, mętne.

W aromacie słodkie owoce , lekko czuć takie słodkie dojrzałe białe winogrona. Dość słaby jednak , ale czuć , że to ten chmiel.

Piwo jest dość wytrawne , pełnia raczej niska , jednak fajną słodycz daje ten chmiel. Goryczka jest dość mocna , ale myślę , że to kwestia niskiej słodowości. Krótka , nie odkłada się. W pierwszej chwili goryczka wydaja się większa , ale po chwili czuć słodycz. Wysycenie idealne .

 

Generalnie piwo bardzo pijalne , jednak gdyby zmniejszyć goryczkę albo podnieść lekko słodowość byłoby jeszcze lepiej.

Smaczne , dzięki !

 

PS. Jeśli będziesz miał ochotę sprobować mojego Nelsona , to są dwie butelki w depozycie. Porównaj :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za ocenę!

Jasny kolor i niską słodowość dobrze tłumaczy ryż. Miało być właśnie lekko i wytrawnie, możliwe, że powinienem część chmielu przerzucić na aromat, biorąc na to właśnie poprawkę.

 

Przy najbliższej wizycie spróbuję Twojej wersji, jeśli jeszcze zastanę. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyniosłem:

1 x Foreign Extra Stout (rozlew 06.11.2013, 17°Blg, raczej w stronę Export niż Tropical)

1 x Foreign Extra Stout Oak Aged with Vanilla and Rum (FES leżakowany z płatkami dębowymi i dodatkiem zaprawki z wanilii na rumie)

 

A wziąłem:

1 x #39 Nelson - pepek84

1 x Belgian Duvel - Kogoot

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

#39 Nelson - pepek84

 

Kolor pomarańczowy, pierwsze nalanie klarowne, drugie już mocno mętne.

Piana biała, niska, bardzo drobnopęcherzykowa, kremowa, trwała.

Aromat chmielowy, owoce tropikalne, chyba agrest, lekka cytryna, trochę słodowości, minimalny aldehyd.

Smak chmielowy, owoce tropikalne, agrest, słodowość, dość spory karmel, minimalny aldehyd, finisz owoce tropikalne

Goryczka średnia do średnio-wysokiej, dość długa.

Odczucie w ustach pełnia średnio-niska, wysycenie średnie, dość gładkie.

 

Dobre, wytrawne ale nie puste, chmiel daję ciekawe efekty.

Chyba skuszę się na ten chmiel w tym sezonie ale raczej do mieszanki z czymś cytrusowym :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za opinie. Otworzyłem butelkę żeby porównać wrażenia i dochodzę do wniosku , że bazując tylko na 100 gramach chmielu trudno uwarzyć dobrego single hop. Aromat znika w zastraszającym tempie :)

 

Ale dwie rzeczy mnie mocno zdziwiły , karmel , ja tego kompletnie nie wyczuwam :) A druga to aldehyd , masz rację , ale co dziwne , wcześniej tego nie było.. albo.. znikający aromat ujawnił tą wadę. Czy to z powodu infekcji czy niezbyt dobrze prowadzonej fermentacji niestety też go teraz czuję.

 

A co do samego chmielu , ja nim jestem zachwycony , ale tak jak pisałeś , w zestawieniu z innymi piwami , albo jako uzupełnienie jakiegoś ciekawszego pod względem zasypu i drożdży piwa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za opinie. Otworzyłem butelkę żeby porównać wrażenia i dochodzę do wniosku , że bazując tylko na 100 gramach chmielu trudno uwarzyć dobrego single hop. Aromat znika w zastraszającym tempie :)

Tu aromat jeszcze był naprawdę dość intensywny, zauważyłem że u mnie dobry aromat w IPA/APA to jest do max 2 miesięcy, ja nie wiem jak to u innych jest że po kilku miesiącach jest jeszcze ok :)

Ale dwie rzeczy mnie mocno zdziwiły , karmel , ja tego kompletnie nie wyczuwam :) A druga to aldehyd , masz rację , ale co dziwne , wcześniej tego nie było.. albo.. znikający aromat ujawnił tą wadę. Czy to z powodu infekcji czy niezbyt dobrze prowadzonej fermentacji niestety też go teraz czuję.

Aldehyd to coś nie tak z fermentacją, może temperatura za duża, może za dużo drożdży, może za mało, może za szybko zlane na cichą albo za szybko zabutelkowane ale ten aldehyd jest u Ciebie naprawdę minimalny, ja to ostatnio w niektórych piwach przy rozlewie to miałem konkretny aldehyd, na szczęście po kilku tygodniach w cieple się zredukował.

A co do samego chmielu , ja nim jestem zachwycony , ale tak jak pisałeś , w zestawieniu z innymi piwami , albo jako uzupełnienie jakiegoś ciekawszego pod względem zasypu i drożdży piwa :)

Właśnie takie samo miałem odczucie że brakowało mi jakiegoś drugiego akordu, pewnie świetny byłby sam do jakiegoś Belgian IPA albo żytniej lub z innym chmielem jakimś cytrusowym czy nawet jakimś angielskim.

Edited by kantor

Share this post


Link to post
Share on other sites

Belgian Duvel - Kogoot

 

Kolor ciemnomiedziany, klarowne.

Piana zabrudzona, średnio-wysoka, bardzo drobnopęcherzykowa, kremowa, bardzo trwała.

Aromat słodowość, karmel, lekki papier, sherry, lekki alkohol, spora estrowość (głównie jabłko), lekkie fenole, trochę wchodzące w dymne.

Smak mocno słodowy, karmel, śliwki, jabłko, trochę orzechów, minimalne fenole, finisz estrowo-słodowy, alkohol w zasadzie niewyczuwalny.

Goryczka średnio-niska, trochę alkoholowa, dość długa.

Odczucie w ustach pełnia średnia do średnio-wysokiej, wysycenie średnie, bardzo gładkie, rozgrzewające.

 

Trochę nie za bardzo w stylu ale za to zgodnie ze stylem naprawdę bardzo pijalne :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ósme Piętro - Sześciopak AIPA

 

Kolor miedziany . Zazwyczaj rozlewam na dwa razy bo próbujemy z żoną . Pierwsze nalanie idealnie klarowne , aż z taką iskrą , drugie już mętne.

Piana niezbyt obfita ( jak się później okazało przez nasycenie ) ale ładna , drobna , długo się utrzymuje i ma bardzo ładny kolor złamanej bieli.

 

Aromat. Od razu po otwarciu zapowiada się ciekawie :) Przedewszystkim owoce tropikalne , słodkie , ananas , mango . Dalej czuć trochę żywiczności , ale lekko , na końcu mam wrażenie że czuję tego Nelsona . Nie koniecznie tak jak single hop na tych chmielu , ale całość wieńczy taka świeża owocowa nuta , inna od typowych amerykańskich chmieli. Lekko też czuć alkohol , ale nie przeszkadza to. Zdaje się że Mosaica tutaj nie szczędziłeś ? :)

Smak. Pełnia średnia . Słodowość minimalnie się przebija. Co mnie troszkę zaskoczyło , bo przy 14 blg i 80 IBU spodziewałem się że jej nie będzie w ogóle. Lekko karmelowe , ale na szczęście nie przesadzone. Mogłoby być troszkę mniej tego karmelu , wtedy pijalność by wzrosła. Dośc mocno wyczuwalny alkohol. Nie rozpuszczalnikowy , ale jednak jest. Jest lekka kwaśność , nie bardzo mogę się doszukać od czego ona pochodzi . Goryczka jest średnia , lekko ściągająca. Wysycenie wyjątkowo niskie , co mi bardzo odpowiada.

 

Podsumowując piwo smaczne ,z dobrym , intensywnym aromatem. Troszkę mi przeszkadza alkohol i ta dziwna kwaśność , która pozostaje przez chwilę po przełknięciu. Plus za kolor ! Dzięki !

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bizon - AIPA od kolegi Fazzou

 

Etykieta fajna , troszkę kolory za ciemne , ale wizualnie prezentuje się świetnie.

Z butelki po otwarciu unosi się bardzo ciekawy aromat chmielowy. Kompletnie dla mnie nowy , nie znam zupełnie tego chmielu. Po połowie dopiero skojarzyłem sobie z takim bardzo mocno dojrzałym ananasem. Dość słodki , kojarzący się z ciemnymi owocami leśnymi też. W tle pojawia się delikatny alkohol. Niestety po chwili wydaje się dość mdły, brakuje tu przełamania czymś albo żywicznym albo kwaskowym.

Piana raczej skąpa , średnie pęcherzyki , ale utrzymuje się delikatnie do końca. Raczej nie oblepia szkła. Wysycenie niskie , dla mnie idealnie .

W smaku ten chmiel tworzy zdecydowanie lepszą kompozycję. Jest dość wysoka goryczka , lekko rozgrzewająca od alkoholu też. Jest słodko , ale na szczęście trafiłeś moim zdaniem z balansem słodowość - goryczka . Początkowo słodycz piwa oblepia , po chwili atakuje goryczka i znika tak samo szybko jak się pojawia.

 

Podsumowując. Chmiel moim zdaniem ma dość mdły , mydlany aromat. W smaku prezentuje się zdecydowanie lepiej , a balans pomiędzy słodowością i goryczką i niskie wysycenie powodują że piwo jest bardzo pijalne. Co jest dość zdradliwe , bo uderza do głowy :) Kolejne fajne i ciekawe piwo od Ciebie.

Twoje piwa są świetnie pijalne. Dzięki !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za kolejną staranną recenzję, to było moje drugie zdatne do picia piwo, więc tym bardziej się cieszę, że chociaż smakowało, bo co do aromatu to sam też nie jestem zadowolony.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś byłem w depozycie :)

 

Włożyłem: 2 x Coffee Milk Stout

Zabrałem: Belgian Duvel by kogoot i Waimea NZPA by Browar Sieprawskie

 

Za chwile zabieram się za duvela ;)

Edited by heman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Belgian Duvel by kogoot

 

Barwa ciemno rubinowa, piwo lekko przymglone. Piana poszarpana, tworzy się cienka warstwą, ale po chwili nic po niej nie zostaje. Aromat to przyjemna słodowość, delikatne nuty śliwki i wyraźne jabłko. Po ogrzaniu w pokalu pojawiają się nuty alkoholowe.

 

W smaku wyraźnie czuć słodową pełnię, bardzo delikatny karmel. Wyraźna śliwka i ogólne smaki suszonych owoców. Całość pokrywa wyraźna goryczka alkoholowa. Bardzo wysokie wysycenie, szczypi w język ;) Piwo ogólnie bardzo smaczne, choć wydaje mi się, że alkoholowa gorycz na końcu zbyt mocna. Nie ma tu jakiś posmaków spirytusowych czy nieułożonego alkoholu, ale czuć moc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

#40 Waimea by Browar Sieprawskie Pepek84

 

8fGA4su.png

 

Dla mnie to pierwsze spotkanie z tym chmielem. Aromat zdominowany chmielem. Bardzo słodki zapach, kojarzący się ze słodkimi białymi owocami (liczi). W miarę ogrzewania niestety zaczyna pojawiać się zapach kociej kuwety. Nie jest on bardzo intensywny.

 

Piana obfita, średnio i grubo pęcherzykowata. Szybko opada, ale pozostaje 0,5 cm warstwą do końca. Barwa intensywna, ciemno złota. Piwo klarowne (poczułem ukłucie zazdrości ;) ), niestety wlałem trochę osadu z dna butelki i trochę się zamgliło.

 

Smak to krótka słodowość, pokryta przez wyraźną goryczkę, Niestety pojawia się mokra ściera. Fajna goryczka, nie za mocna, ale wyraźna. Piwo bardzo pijalne, wydaje mi się, że trochę czas mu nie służy ( kuweta w aromacie i ściera w smaku).

 

Pozdro

Edited by heman

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za reckę.Co do kociej kuwety , to mnie się ten zapach kojarzy z czarną porzeczką, a dokładnie liście czarnej porzeczki.O ile mówimy o tym samym aromacie. I on mi na szczęście nie przeszkadza. Jest on obecny w piwie od samego początku i moim zdaniem pochodzi od chmielu. Co do tego że czas mu nie służy , zgadzam się , ale jak to się mówi "ten typ tak ma " :D Najlepsze dni ma już za sobą , dobrze że w depozycie temperatura niska :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

in:

2x Koliber Witbier

 

out:

Nelson - pepek84

Foreign Extra Stout Oak Aged with Vanilla and Rum - kantor

 

I od razu recenzja Foreign Extra Stouta:

Po otwarciu wykipiało, musiałem dwa razy odlewać pianę, zanim sytuacja się ustabilizowała. Ale podejrzewam, że mógł to być skutek przewożenia piwa rowerem po dziurawych krakowskich drogach. Piana była całkiem ładna, drobnopęcherzykowa, ale dość szybko opadła, podejrzewam że właśnie na skutek zaburzenia równowagi ciecz-gaz w butelce.

 

Po pierwszym niuchu typowe stoutowe aromaty, lekka paloność, nie stwierdziłbym na początku, że to stout z jakimiś bonusami.

Za to po pierwszym łyku było już czuć taki "drewniany" posmak i zaskakująco niską paloność.

Po jakimś czasie aromat zdominował piękny zapach suszonych śliwek, wydawało mi się że poczułem też jakąś orzechową nutę.

 

Ogólnie piwo jest według mnie zaskakująco pijalne jak na stouta i generalnie bardzo udane, dawno nie piłem tak dobrego, bogatego w smaku i aromacie ciemnego piwa, dzięki!

 

Btw. moją opinię należy traktować z lekkim dystansem, dopiero zaczynam kalibrować degustacyjnie swój nos.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I ja tez w końcu miałem okazje trafić do depozytu :)

 

Włożyłem:

 

2x Weizenbock, butelkowany 04-02-2014

 

Zabrałem:

 

1x #33Coffe Shop/Stout (pepek84)

 

Po nalaniu piana się nie trzyma, od razu znika jak na coli. W aromacie czuć palność, kawę i jeszcze jakąś lekką infekcje (ciężko mi to było określić co to dokładnie), która kod koniec picia prawie znikła do zera.

W smaku przede wszystkim kawa plus za duża kwaśność jak na tą od słodów palonych, pewnie przez wspomnianą infekcję. Goryczka w porządku. Wytrawne.

 

 

1x Witbier (kantor)

 

Piwo przechwyciła moje LP ale powąchać i łyka spróbować zdążyłem :)

W aromacie na pierwszym planie czuć oznaki starości - utlenienie. Zaraz później typowe dla witbiera aromaty przypraw.

Smak bardzo dobry typowy dla stylu. Kolor też bardzo dobry. Bardzo pijalne.

Ogólnie bardzo pozytywnie się zdziwiłem bo po dacie produkcji spodziewałem się czegoś gorszego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...