Jump to content
longmen

Piwny depozyt - Kraków, ul. Łużycka

Recommended Posts

3 z 4 piw z depozytu już za mną.

 

Experimental IPA vol.2 Adamsky : Aromat miażdży nozdrza :) Mieszanka zapachów jest tak bogata , że trudno wyróżnić coś szczególnego. Oczywiście mowa o aromatach chmielowych ,bo one są na pierwszym planie. Dalej zapach słodowy. Po zapachu od razu można wywnioskować że to z czym mamy do czynienia to nie przelewki. Lekko mętne , i zdaje się pływające drobiny chmielu , ale kolorek jak trzeba. Piana niezbyt obfita i szybko znika , zostaje delikatna obrączka. W smaku przede wszystkim goryczka , bardzo pełne , słodowe. Dość karmelowe , takie przypalone , ale to raczej przyjemne odczucia. Jedyne co przeszkadza w tym piwie to mocno wyczuwalny alkohol. Zdziwiłem się ,bo zdaje się , że w Strefie tego piwa próbowałem i tego alkoholu nie było tak mocno czuć. Ogóle wrażenia pozytywne , jednak ten alkohol był na tyle mocno wyczuwalny , że pod koniec szklanki w miarę jak piwo się ogrzało było dla mnie już zbyt ciężkie.

 

Lady Amarillo , Longmen - Bardzo orzeźwiający aromat , chmielowy , ale moje drugie skojarzenie to taki lekko przyprawowy jak witbier Nie wiem czy to kwestia drożdży ( trochę się zdziwiłem , że robiłeś je na s04 ) , ale całość daje bardzo przyjemny orzeźwiający aromat. Ładna drobnopęcherzykowata piana , utrzymuje się prawie do końca. W smaku też bardzo orzeźwiające, na dzisiejszy upał było idealne. Mojej żonie również wyjątkowo smakowało.

 

IRA , Playland1 : Kolorek średnio się udał i jest dość mętne. Piana bardzo ładna , drobnopęcherzykowata. W zapachu jest mocno zbożowy , lekko ( bardzo lekko ) karmelowe i dość mocno słodowe. Sporo estrów. Przyjemnie pachnie , pierwsza nasza myśl z żoną to kawa zbożowa . Jęczmień palony ? W smaku słodowe i właśnie takie zbożowe. Dość dużo estrów , ale to chyba kwestia temperatury ,bo lekko czuć też alkohol. Ale generalnie bardzo przyjemne piwo i chętnie sięgnąłbym po drugie.

 

Pozostał jeszcze porter angielski od Longmena , ale to raczej zostawię sobie na chłodniejszy dzień .

Edited by pepek84

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zdziwiłem się ,bo zdaje się , że w Strefie tego piwa próbowałem i tego alkoholu nie było tak mocno czuć.

Były 3 eksperymentalne warki. W Strefie próbowałeś pierwszej, do depozytu trafiła druga i trzecia.

Co do tego gryzącego alko to obawiam się że to fuzle. W następnych piwach staram się tego typu wpadki eliminować. Mam już lodówkę ze styropianu, temperaturę fermentacji obniżyłem o około 4*, powinno pomóc. Trójka też ma tą przypadłość, ale tam zasyp trochę maskuje problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

IRA , Playland1 : Kolorek średnio się udał i jest dość mętne. Piana bardzo ładna , drobnopęcherzykowata. W zapachu jest mocno zbożowy , lekko ( bardzo lekko ) karmelowe i dość mocno słodowe. Sporo estrów. Przyjemnie pachnie , pierwsza nasza myśl z żoną to kawa zbożowa . Jęczmień palony ? W smaku słodowe i właśnie takie zbożowe. Dość dużo estrów , ale to chyba kwestia temperatury ,bo lekko czuć też alkohol. Ale generalnie bardzo przyjemne piwo i chętnie sięgnąłbym po drugie.

 

@pepek84 dzięki za konkretną recenzję. Trafiłeś w sedno z estrami i alkoholem, bo IRA fermentowana była w kosmicznych temperaturach typu 28-33 stopni. Na szczęście to ostatnia warka w takich temperaturach, bo od następnej w użyciu będzie styropianowa lodówka, więc może być tylko lepiej :) Ciesze się że piwny depozyt wypełnił się po brzegi i akcja coraz bardziej się rozkręca. Następne piwo będę miał okazje podrzucić dopiero za około 4 tygodnie, ale potem będę już odwiedzał depozyt regularnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Californication pepek

 

Kolor pomarańczowy.

Piana dość wysoka i bardzo trwała.

Aromat głównie żywiczny z lekkimi cytrusami i owocami tropikalnymi, minimalna słodowość.

Smak zgodny z aromatem.

Goryczka średnia, trochę pozostająca.

Wysycenie średnio-niskie, piwo dość pełne jak na 12°Blg.

 

Dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

porter angielski longmen

 

Kolor ciemnobrązowy.

Piana niska, średnio-trwała.

Aromat estry, porzeczka (utlenienie?), chmiel, lekka kawa i lekki słód.

Smak tostowy słód, lekka czekolada, lekka kawa.

Goryczka średnio-niska, częściowo od słodów, lekko pozostająca.

Wysycenie średnio-niskie, raczej wytrawne.

 

Też dobre :) może trochę brakuję mi ciała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Kantor za opinie. Goryczka pozostająca myślę przez brak kontry słodowej , ale właśnie to 12. Ja polubiłem takie wytrawne IPA przez to piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Kantor za opinie. Goryczka pozostająca myślę przez brak kontry słodowej , ale właśnie to 12. Ja polubiłem takie wytrawne IPA przez to piwo.

Goryczka nie jest bardzo pozostająca, tylko minimalnie, ja chyba jestem mocno wyczulony na czystą goryczkę ostatnimi czasy :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

IPA vol 3 Adamsky

 

Kolor bursztynowy.

Piana wysoka i trwała.

Aromat owoce tropikalne, owocowość, lekkie cytrusy, lekka trawiastość.

Smak cytrusy, owoce tropikalne, słodowość, finisz cytrusowy.

Goryczka średnia, minimalnie pozostająca.

Wysycenie średnie do średnio-wysokiego, wzmaga wytrawność.

 

Dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

D-Day pepek (witbier)

 

Kolor słomkowy.

Piana niska, średnio-trwała.

Aromat mocne cytrusy, lekka kolendra, lekka zbożowość.

Smak cytrusy, głównie grejpfrut, lekka zbożowość, minimalna żywica, lekka przyprawowość.

Goryczka niska.

Wysycenie średnio-wysokie, pełnia średnio-niska.

Ładnie zbalansowane.

 

Bardzo dobre.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bitter longmen (Special Bitter)

 

Kolor ciemny bursztyn.

Piana średnio-wysoka, trwała.

Aromat średnio intensywny, lekkie cytrusy złamane żywicą, estry, lekka tostowość.

Smak cytrusy z żywicą, estry, tostowa słodowość, lekki karmel, lekka trawiastość.

Goryczka średnia, czysta.

Wysycenie średnio-niskie, pełnia dość spora piwo nie jest wodniste.

Pijalne. Dobre.

 

I koniec degustacyjnej serii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuciłem 2 sztuki Chaos and the Sun, letnie APA.

 

Zabrałem:

- Californication (by pepek)

- Smoked Porter (by kantor)

 

Ostatnią butelkę swojego Experimental IPA przekazałem właścicielowi, bo aromat ucieka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Smoked Porter (by kantor)

Jak będziesz otwierał mojego portera to koniecznie nad zlewem bo mam obawy że się niestety przegazował.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Californication bardzo dobre.

Piana obfita, dość trwała, opada do kożuszka, robi firankę. Wydawało mi się, że w aromacie głównie Mosaic'owa owocowość, aż się zdziwiłem że tak mało Mosaica w tym piwie. Wysycenie średnie. Goryczka ok, średnio intensywna, nie zalega.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj oddałem 5 butelek: 2x saison, bitter z pędami sosny, IRA oraz tripel. Uwaga na tripla ponieważ w tych temperaturach lubi uciekać przy otwieraniu.

Następnym razem będzie żytnie, cydr i może coś jeszcze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za skrzynki przyjąłem:

Imperial porter Kantora,

Dry stout Pepka

Chinook witbier Pepka

Bitter Longmana

Chaos and the sun z Chmielowego laboratorium

Share this post


Link to post
Share on other sites

Smoked porter by kantor bardzo dobry. Rzeczywiście lekko przegazowany, ale jak postał chwilkę w szklance i się zagrzał to wysycenie spadło do akceptowalnego poziomu. Fajnie zbalansowane piwo. Wędzoność wyraźna ale nie dominująca.

 

(wypiłem w sobotę, więc recka nieco niedokładna)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Chaos and the sun z Chmielowego laboratorium

Uważajcie na to piwo. Niektóre butelki miałem przegazowane. Nie tak żeby zrobić granaty, ale jak się pieniło przy otwieraniu to drożdże mieszały się z piwem co odbijało się na smaku i aromacie.

 

Problem dotyczy chyba tylko butelek 0.33L (w depozycie były 0.5L więc powinny być ok), ale na wszelki wypadek ostrzegam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bitter z pędami sosny od Centzon

 

Kolor słomkowy , bardzo jasny żółty. Piana drobnopęcherzykowata , ładna , długo się utrzymuje.

W zapachu nie przypomina bittera , czuć dziwne słodkie , takie mydlane , landrynkowe aromaty.

Mocno wysycone , dość wodniste , minimalna słodowość , goryczka średnia ale lekko ściągająca , pozostaje w ustach. Lekko kwaśne.

 

Podejrzewam jakąś lekką infekcję , spodziewałem się po tych pędach sosny jakichś żywicznych aromatów , ale pierwszy raz mam do czynienia z takim dodatkiem do piwa. Bitter to na pewno nie jest , ale może dostała mi się trafiona butelka , bo coś z tym piwem jest nie tak. Chętnie bym obejrzał recepturę , jeśli jest taka możliwość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Saison od Centzona

 

Kolor złote , ciemno złote , lekko zmętnione . Piana niezbyt obfita , ale ładnie się utrzymuje obrączka .

W zapachu głównie słodkie owoce , brzoskwinie morele , lekka słodowość.

W smaku nadal owoce , lekko przyprawowe, słodkie , ale nie zaklejające. Troszkę zbyt mocne wysycenie. Pojawia się lekko alkoholowa nuta , rozpuszczalnikowa , ale nie jest źle. Pije się bardzo przyjemnie , chociaż czuć moc :)

 

Generalnie dobre piwo , trochę ten wyczuwalny alkohol przeszkadza , ale na szczęście niezbyt mocno. Przyjemnie się piję , ale jeszcze jest moim zdaniem nieułożone.

 

Dzięki za piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

do depozytu zostały podrzucone 2 butelki american weizen single hop citra (12 blg, butelkowane 18.08)

pobrano: 1x Tropical thunder, 1x Chaos and the sun

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bitter z pędami sosny od Centzon

 

Kolor słomkowy , bardzo jasny żółty. Piana drobnopęcherzykowata , ładna , długo się utrzymuje.

W zapachu nie przypomina bittera , czuć dziwne słodkie , takie mydlane , landrynkowe aromaty.

Mocno wysycone , dość wodniste , minimalna słodowość , goryczka średnia ale lekko ściągająca , pozostaje w ustach. Lekko kwaśne.

 

Podejrzewam jakąś lekką infekcję , spodziewałem się po tych pędach sosny jakichś żywicznych aromatów , ale pierwszy raz mam do czynienia z takim dodatkiem do piwa. Bitter to na pewno nie jest , ale może dostała mi się trafiona butelka , bo coś z tym piwem jest nie tak. Chętnie bym obejrzał recepturę , jeśli jest taka możliwość.

 

Sądzę, że zarówno goryczka, jak i specyficzny zapach piwa, o których pisałeś pojawiły się z uwagi na dodatek własnie pędów sosnowych. Oczywiści piwo należałoby zaliczyć do eksperymentalnych i nazwanie go bitterem jest raczej umowne - choć zasyp, sposób zacierania i użyte chmiele jak najbardziej odpowiadają temu stylowi. Pędy użyłam na cichą i zupełnie zmieniły charakter piwa. W żadnej butelce nie stwierdziłem również infekcji.

 

Dzięki za uwagi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...