Skocz do zawartości
longmen

Piwny depozyt - Kraków, ul. Łużycka

Rekomendowane odpowiedzi

Król Artur (Angielskie IPA) - Meriadock

 

Kolor ciemny bursztyn, mętne.

Piana bardzo wysoka, lekko kremowa, drobnopęcherzykowa, bardzo trwała.

Aromat dość mocne estry(owocowość), tostowa słodowość, karmel, lekki korzenny chmiel, lekki papier, minimalny alkohol, może minimalne liście czarnej porzeczki.

Smak mocna słodowosć, karmel, dość mocne estry, lekki chmiel.

Goryczka średnia, trochę szorstka.

Odczucie w ustach pełnia średnio-wysoka, wysycenie średnio-wysokie, trochę wylepiające.

 

Dobre, może jak dla mnie bardziej w stylu ESB niż EIPA.

I trochę podejrzanie mętne jak na S-04.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za recenzję.

Mętnością jak narazie nie zawracałem sobie zbytnio głowy. Z drożdżami wydaje się być wszystko w porządku, bo 3 warki potem jeszcze na nich zrobiłem. Jednak już przy trzeciej chyba zapomniały trochę jak się flokuluje, bo zdecydowanie były bardziej lejne niż zbite po burzliwej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skuszony informacją o RISie odwiedziłem dziś depozyt i dokonałem podmiany:

 

doszło:

2x Incitatus - stout owsiany

zabrałem:

1x "42" R.I.S - koogoot

1x Munich Dunkel - kantor

 

 

PS. Wybiera się ktoś 6.IV do House of Beer na Warsztaty Piwowarskie? Po ostatnich słyszałem głosy, że szkoda, że się nie zgraliśmy, dlatego pytam z wyprzedzeniem. Ja raczej się pojawię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja raczej będę ale raczej na pewno nie od 15.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

New Zealand India Pale Ale - Baradnor

 

Kolor jasny bursztyn, klarowne.

Piana niska, biała, bardzo nietrwała.

Aromat średnio-niskie owoce tropikalne, trochę chyba agrestu, trochę też papieru i lekko winny, minimalny słód.

Smak średnia słodowość, delikatne owoce tropikalne, lekkie estry, lekki papier.

Goryczka średnia, czysta.

Odczucie w ustach pełnia średnio-niska, wysycenie niskie do średnio-niskiego, smukłe.

 

Dobre, pijalne ale już nadgryzione przez ząb czasu, aromaty chmielowe nikłe, lekkie utlenienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszę się, że dało się wypić. Niestety piwo się utlenia i nic nie można na to poradzić poza szybkim wypiciem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja w niedziele się planuje pojawić na warsztatach , postaram się być na 15. Może chwile wcześniej.

 

Do moderatorów : może lepiej by było przesunąć posty o warsztatach do odpowiedniego wątku w imprezach żeby nie zaśmiecać tego tematu ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czarny Łabędź (American Stout 13 Blg) - Playand1

13°Blg, 5%alk, 70IBU

 

Kolor ciemnobrązowy/czarny.

Piana dość wysoka, drobnopęcherzykowa, brązowa, bardzo trwała.

Aromat uderzenie żywicznych chmieli, zaraz po tym intensywna czekolada, prażony słonecznik, trochę słodowości i chyba lekka owsianka.

Smak żywiczne chmiele, czekolada, paloność lekko podniesiona kwaśność, finisz czekoladowo-owsiankowy.

Goryczka średnio-wysoka, trochę szorstka i pozostająca, lekko trawiasta

Odczucie w ustach pełnia średnia, wysycenie średnio-niskie, nawet trochę kremowe.

 

Bardzo dobre, złożone, bezkompromisowe.

Ogólnie to nie przepadam za tym stylem ale to piwo wypiłem z przyjemnością (pewnie dlatego że chyba bardziej przypomina robust porter :)

Wysyłałeś może do Szczecina?

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

RIS - Koogoot

19,5°Blg, 7% alk, 11 miesięcy po zabutelkowaniu

 

Kolor ciemnobrązowy/czarny.

Piana niska, średnio-pęcherzykowa, brązowa, średnio trwała.

Aromat średnia czekolada, praliny, dość mocne wiśnie, trochę winny, lekki rozpuszczalnik, lekki alkohol.

Smak mocna słodowość, czekolada, paloność, lekka owocowość, trochę podniesiona kwaśność, lekki alkohol, lekki rozpuszczalnik, finisz czekoladowo-kawowy.

Goryczka średnio-niska, w miarę czysta, może minimalnie trawiasta

Odczucie w ustach pełnia średnia do średnio-wysokiej, wysycenie średnio-niskie, minimalnie szorstkie, rozgrzewające.

 

Dobre, całkiem pijalne mimo mocy, dość winnie się utlenił jak na RISa i trochę ten rozpuszczalnik psuje efekt.

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wysyłałeś może do Szczecina?

 

Uwarzyliśmy piwo z myślą o konkursie w Szczecinie, ale niestety nie wysłaliśmy. Następnym razem zdążymy :) Dzięki za obszerną recenzję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak , kto się wybiera na warsztaty jutro i o której planujecie być ? Przydałyby się te koszulki z nickami i logo forum :) Ja zamierzam być tak jak pisałem na 15 lub chwilę wcześniej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coffee Milk Stout - heman

 

Wreszcie przyszedł czas na piwo z depozytu. Na pierwszy ogień poszedł Coffee Milk Stout od hemana. Piwo po otwarciu ma aromat cukierków kawowych. Piana jak na Guinnessie i w dodatku można ją nożem pokroić. W smaku dominuje delikatna kawa ze śmietanką. Kawowość jest szalenie przyjemna, ale nie tłumi zarówno słodkości jak i paloności od słodów. Piwo zniknęło ze szklanki ekspresowo. Jakbym miał drugie to bym wypił na śniadanie ;) Hera wypada bladziutko przy Twoim wypuście.

 

Dwa pytania: Jaką dodawałeś kawę, w jakiej ilości i w którym momencie warzenia? Czy w zasypie są płatki owsiane? Nie wiem czy aksamitność była właśnie od nich czy od laktozy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak masz jeszcze moją Kalafiorową, to otwieraj nad zlewem, bo piwo było do szybkiego wypicia (do dziś może być już lekko przegazowane) i ze sporą dawką chmielu - może się pojawiać gushing.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

baradnor dzięki za taką reckę! To była moja trzecia warka w życiu :cool: Mi osobiście wydawało się trochę za kwaśne - prawdopodobnie kawa dodatkowo podbiła ten smak. Przy powtórzeniu dałbym jej trochę mniej, albo w innej konfiguracji.

 

Ziarno w całości, 100% arabica - 200g. Dodawałem na ostatnie 3 minuty gotowania, wyciągnięta została dopiero po schłodzeniu brzeczki do temp. zadania drożdży. Chłodzenie przy tej warce nie szło za dobrze i trwało jakąś 1 godz. 20 min. W zasypie są płatki owsiane.

 

Pozdro

Edytowane przez heman

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wrzuciłem:

3x brown porter

 

zabrałem

1x brown porter - kantor

1x munich dunkel - kantor

1x R.I.S. - koogoot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Satyr (Polskie Pale Ale na samej Sybilli) - Meriadock

 

Kolor ciemny bursztyn, klarowne.

Piana biała, średnio-wysoka, drobno-pęcherzykowa, bardzo trwała.

Aromat mocno estrowy, lekki chmiel, lekki karmel, lekko winny i dość mocny alkoholowy (zwłaszcza jak na 5%, więc raczej jakieś fuzle) i może minimalny rozpuszczalnik.

Smak estrowy, chmiel już większy, trochę trawiasty, średnia słodowość.

Goryczka średnia, trochę szorstka i pozostająca.

Odczucie w ustach pełnia średnia do średnio-wysokiej, wysycenie średnio-niskie, trochę szorstkie.

 

OK, trochę chmiel słabo wyczuwalny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Munich Dunkel #42 - kantor

 

wysycenie: wysokie; lekki gushing

piana: obfita; kremowa; średnia i drobna; niezbyt trwała

aromat: bardzo czysty(brat stwierdził: "bez zapachu" :P); da się wyczuć lekko słodkie nuty melanoidynowe;

smak: niska goryczka(nie zabardzo potrafię odnieść do stylu, bo nie mam porównania); średnia pełnia; wyczuwalny smak chmielowy?; coś w okolicach spodu od ciasta(niezbyt słodkiego) ;

 

stosunkowo czyste piwo; wysycenie poszło w pianę i się zredukowało; gdybym schłodził lepiej to myślę, że wyszło by coś bardzo dobrze pijalnego

 

R.I.S - koogoot

 

wysycenie: średnie

piana: ciemnobeżowa; drobna/średnia

aromat: głównie alkoholowy

smak: niska/średnia goryczka, średnia paloność, bardzo smukłe/aksamitne; lekko rozgrzewające(w porównaniu do aromatu, to mało wyczuwalny alkohol); kawa;

 

 

W sumie to mój pierwszy RIS, ale już wiem, że polubię ten styl. Niby taki alkohol w aromacie, ale jednak to drugorzędna sprawa, przy świetnie aksamitnym odczuciu. Wysycenie akurat.

 

 

Satyr (Polskie Pale Ale na samej Sybilli) - Meriadock

 

Kolor ciemny bursztyn, klarowne.

Piana biała, średnio-wysoka, drobno-pęcherzykowa, bardzo trwała.

Aromat mocno estrowy, lekki chmiel, lekki karmel, lekko winny i dość mocny alkoholowy (zwłaszcza jak na 5%, więc raczej jakieś fuzle) i może minimalny rozpuszczalnik.

Smak estrowy, chmiel już większy, trochę trawiasty, średnia słodowość.

Goryczka średnia, trochę szorstka i pozostająca.

Odczucie w ustach pełnia średnia do średnio-wysokiej, wysycenie średnio-niskie, trochę szorstkie.

 

OK, trochę chmiel słabo wyczuwalny.

 

Nie wyczułem u siebie tych rozpuszczalnikwo-fuzlowych nut. Pewnie zatrzymałem się na owocowych estrach. Cały ten zestaw przez to raczej, że fermentuję w dość ciepłej piwnicy. Może też najwyzszy czas na zainwestowanie w chłodnicę, bo S-04 stosunkowo szybko ruszają i kończą i temperatura nie zdąży spaść znacząco, jeśli się do tych 20C porządnie nie schłodzi od razu. Chyba, że pudełko styropianowe zmajstrować, żeby nieco zbić temperaturę. Jak wy sobie radzicie?

Edytowane przez Meriadock

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ile stopni masz w piwnicy?

I przy jakiej temperaturze zadajesz drożdże?

Edytowane przez kantor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Munich Dunkel #42 - kantor

 

w sumie zgodził bym się z tym co napisał powyżej Meriadock,

od siebie dorzucę że w smaku bardzo wyraźnie czuć biszkopt. Też był to mój pierwszy Munich dunkel i ciężko mi się odnieś do stylu ale jak dla mnie piwo dobre chodź za słodkie. Bardzo smakowało mojej LP :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ile stopni masz w piwnicy?

I przy jakiej temperaturze zadajesz drożdże?

 

Właśnie zmierzyłem 19-21C. Od podłogi to wiadomo chłód trzyma, więc troszkę zimniej.

Drożdże zazwyczaj zadawałem w ok. 23-28C. W każdym piwie inaczej, bo czasem krócej, czasem dłużej chłodziłem, a ostatnie stopnie wolno opadają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Duży rozrzut bo 19°C to bardzo dobra temperatura ale 21°C już nie :)

Ja też nie mam chłodnicy, chłodzę w wannie, przy tej temperaturze wody w kranie, co teraz, to nie mam problemu, w 80-100min chłodzi się do 20°C. A Ty jak chłodzisz?

Raczej staraj się do tych 22°C zejść, chyba przyjmuje się że temperatura brzeczki w fermentorze spada o 1°C co godzinę, więc jak zadasz w 28°C a drożdże są w dobrej kondycji i ruszą Ci w 4h to fermentację będziesz miał w 24°C i więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×