Jump to content
Ben3dikT

Sciągająca goryczka

Recommended Posts

Witam,

 

Dzisiaj spróbowałem swojego pierwszego piwa po 12 dniach od rozlewu, głównie żeby sprawdzić nagazowanie. W smaku oceniłbym na troche za płyki lecz mam nadzieje, że czas jeszcze go polepszy. Za niepokoiła mnie sciągająca goryczka, gdyż jestem jej fanem i piłem duzooo bardziej chmielone piwa. W smaku goryczka jest fajna ale pozostaje długo w ustach takie sciagajace uczucie, które pojawia sie dopiero na końcu. Pytanie więc jest takie czy to z czasem leżakowania piwa polepszy się czy pozostanie już.

 

PS. chmieliłem East kent goldings 30g, fuggles 30g na 10 min i 30g citry na cichą. Więc nie wydaje mi sie jakoś sporo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

nie, gotowałem 60 min. Dziwie się bo to mało chmielu, pytam bo zamierzam teraz robić AIPA i mam zamiar dołożyć do pieca :) mam nadzieje, że to wszystko i smak i goryczka się ułoży z czasem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może bardzo długo gotowałeś z chmielem (ponad 70 min) i do brzeczki przeszły Ci garbniki? One też dają taką ściagającą gorycz.

Dłuższe gotowanie chmielu nie jest zabronione. Istnieje nawet metoda dodawania chmielu na aromat, jeszcze zanim brzeczka zacznie wrzeć.

Garbniki w piwie pojawiają się nie tylko z chmielu, ich źródłem jest też słód. Taniny, wypłukane z młóta przez zbyt długie wysładzanie, to również garbniki. I to one przeważnie są przyczyną ściągającej goryczy, cierpkości. Robiłeś pomiary przy wysładzaniu? Jeśli tanin jest za dużo to pozostaje tylko czekać, z czasem będą mniej wyczuwalne w piwie. Normalnej ilości można pozbyć się przy gotowaniu (przełom). Garbniki i białka to kumple. Jeśli zacieranie przeprowadziliśmy prawidłowo, to garbnik łapie za rączkę białko i płyną sobie dołączyć do następnych par ;). Im więcej im się uda połączyć tym lepiej dla nas. Dlatego tak ważny w trakcie warzenia jest przełom. Im większy, tym lepiej.

Edited by Jacenty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dłuższe gotowanie chmielu nie jest zabronione. Istnieje nawet metoda dodawania chmielu na aromat, jeszcze zanim brzeczka zacznie wrzeć.

 

Jasne, że nie jest zabronione, ale:

 

"Raczej nie gotujemy chmielu dłużej niż 60 min, gdyż nie zwiększa to zauważalnie jego utylizacji, a może spowodować ekstrahowanie niechcianych smaków z materii roślinnej (taniny itp)." - cytat z wiki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

na taninową, ściągająca goryczkę jest dobre klarowanie żelatyną. Tanina z białkiem ( żelatyną) tworzy flokulujace "kompleksy"

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam, probowałem moje piwa po 25 dni od rozlewu i goryczka wydaje się być spoko, jednak nie pokoi mnie taki pusty,płytki smak, taki troche mało słodowy, piwo jest 12stka i zaastanawiam się czy to nie jest wina tego ze z fermentacją trafiłem w najwieksze upały i drożdze tak sie rozszalały ze wrąbały za dużo ... jak sprawdzałem przed cichą to miałem 2,5 blg po cichej blizej 2. Jak myslicie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

czy to nie jest wina tego ze z fermentacją trafiłem w najwieksze upały i drożdze tak sie rozszalały ze wrąbały za dużo

Czy temperatura za wysoka, czy nie to drożdże mają zjeść wszystko co mają do zjedzenia :)

Za dużo nie mogą zjeść bo nie mają co. Mogą tylko co najwyżej zastrajkować i zjeść "za mało".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też miałem problem w moich pierwszych piwach z niewielką treściwością - używałem S-04, które niby nie odfermentowują jakoś mega głęboko. 12-stki też schodziły mi do 2 Blg. Zastanawiam się jak to poprawić i chyba jeszcze bardziej skrócę przerwę maltozową (do 10 minut) i użyję większej ilości Carapilsa lub melanoidynowego.

Edited by Mesive

Share this post


Link to post
Share on other sites

witam, probowałem moje piwa po 25 dni od rozlewu i goryczka wydaje się być spoko, jednak nie pokoi mnie taki pusty,płytki smak, taki troche mało słodowy, piwo jest 12stka i zaastanawiam się czy to nie jest wina tego ze z fermentacją trafiłem w najwieksze upały i drożdze tak sie rozszalały ze wrąbały za dużo ... jak sprawdzałem przed cichą to miałem 2,5 blg po cichej blizej 2. Jak myslicie ?

 

Z tego co piszesz, to problem ze ściągającą goryczką znikł. Ogólnie jest tak jak pisał Jacenty, głowną jej przyczyną są garbniki, postające ze zbyt długiego wysładzania słodu albo z przegotowania chmielu. Chmilenie było ok, robiłeś piwo z ekstraktów, więc wysładzanie raczej odpada.

 

Sądzę, że przyczną zarówno początkowej ściągającej goryczki jak i płytkiego smaku był po prostu kiepski ekstrakt. Może miałeś pecha i trafiłeś na partię gorszej jakości. Spróbuj następnym razem jakiegoś innego ekstraktu. Będziesz miał porównanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak problem sciagajacej goryczki znikł. Do smaku ciężko mi sie odnieść bo fermentowało mi 25-26 stopniach więc to już miało spore odniesienie w smaku. Pierwsza warka więc ciesze się, że sie nie zepsuło ... wsród rodziny i znajomych i tak i tak zrobiło furore bo nie maja pojecia o piwie ale wiadomo, że człowiek jest wymagajacy najbardziej dla samego siebie. Z 2 warka poczekam aż żar przestanie lać się z nieba i trafie moze z temperatura około 22 na fermentacje to bede miał porównanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...