Skocz do zawartości
goral89

Ilu nas tak naprawdę jest?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, w Żywcu kilkukrotnie podejmowaliśmy temetykę ilości piwowarów domowych w Polsce. Z tego co wiem nikt nigdy nie próbował oszacować danych na ten temat. Z tego co udało mi się zebrać wywnioskować można bardzo mało na pewno przydały by sie dane ze sklepów internetowych/ stacjonarnych w celu weryfikacji klientów indywidualnyych którzy uwarzyli/ zamówili coś w danym roku. Wiem, że dane takie mogą być pewną tajemnicą handlową.

 

Na piwo.org zarejstrowanych jest około 5940 użytkowników/ z czego ok. 2200 napisało jakiś post. przyjmując że są także użytkownicy, którzy nie udzielają się na forum, a duży procent z 2200 już nie warzy bo np. nie wyszło i się zniechecili przyjmuję plus minus 1500-2000 osób warzących związanych z Piwo.org. Do tego mamy browar.biz , gdzie większość użytkowników jest zdublowaniem z piwo.org ale napewno jest kilkadziesiat/ set unikalnych ludzi warzących piwo. Plus są osoby które warzą, nie używając żadnego forum np. są to wędliniarze, bimbrownicy, etc. Ich liczba jest raczej nikła.

 

 

Pytanie ilu nas naprawde jest przyjmując przynajmniej 1-2 warki w roku ??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to przeanalizuj i wyślij ministrowi od ulicznych bankomatów, które łapią kierowców. Może piwowarzy podratują budżet, zawsze można opodatkować każdą warkę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A po co Ci ta wiedza? Czy posiadając ją będziesz szczęśliwszy, że oprócz Ciebie jest X zapaleńców.

Nam wystarczy fakt, że jest Nas coraz więcej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem nie ważne ile nas jest tylko co robimy. Ważne jest szerzenie kultury piwnej. Nie chodzi tylko o warzenie piwa ale o umiejętne bytowanie z piwem.

Liczyć możemy, kiedy to większość naszego społeczeństwa nie będzie kupować piw w aktualnej promocji czy też większego % a dla smaku lub by spróbować czegoś nowego.

Byłem rok temu w Bambergu i pokochałem tą miejscowość za swoistą kulturę piwną. Tam można zjeść swoje śniadanie w browarze przy kufelku piwa, pić piwo na ulicy, z dziećmi razem z przechodniami i nic złego się nie dzieje (podobnie z jazdą jak jest 30 to każdy jechał tyle).

Mam nadzieję, że my będziemy szerzyć tą kulturę, nie tylko w liczbach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A po co Ci ta wiedza? Czy posiadając ją będziesz szczęśliwszy, że oprócz Ciebie jest X zapaleńców.

Nam wystarczy fakt, że jest Nas coraz więcej :D

 

Tak, jestem z tych ludzi co lubią wiedze. A statystyka jest przydatną wiedzą.

 

 

Dokładnie to przeanalizuj i wyślij ministrowi od ulicznych bankomatów, które łapią kierowców. Może piwowarzy podratują budżet, zawsze można opodatkować każdą warkę.

 

Plus oczywiście jestem z departamentu podatków akcyzowych przy ministerstwie finansów i pragnę podrzucić pomysł Vincentowi R. żeby opodatkować te nasze 540 hl ( 2012 ) rok co podrasuje budżet o jakieś ( 63 000 złotych przy założeniu ok. 15 Balingów średnio na piwo - bez upustów dla małych browarów ).

 

 

 

 

Czy człowiek nie może się poprostu zainteresować daną kwestią? Mam nadzieje, że jest jeszcze ktoś na tym forum kto lubi wiedzieć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do czego może być przydatna wiedza ilu ludzi warzy piwo?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do czego może być przydatna wiedza ilu ludzi warzy piwo?

 

To akurat proste. Jeśli okazałoby się, że warzy już zbyt dużo osób, a więc piwowarstwo stało się zajęciem zbyt mainstreamowym to znaczy, że trzeba rzucić to w cholerę i zająć się czymś bardziej hipsterskim :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, jestem z tych ludzi co lubią wiedze. A statystyka jest przydatną wiedzą.

Są trzy rodzaje kłamstwa: małe kłamstwo, duże kłamstwo i statystyka...

 

Ja tam wolałbym, żeby nikt nas nie liczył, bo znając naszych polityków (bez znaczenia jaka partia, bo wszyscy są tacy sami), opodatkowaliby bardzo szybko, tak, że przestałoby nam się opłacać warzyć legalnie...

Edytowane przez St. Anger

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to przeanalizuj i wyślij ministrowi od ulicznych bankomatów, które łapią kierowców. Może piwowarzy podratują budżet, zawsze można opodatkować każdą warkę.

 

Za Odrą tak właśnie jest. No może podobnie. Od dwóch hektolitrów rocznie trzeba płacić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to przeanalizuj i wyślij ministrowi od ulicznych bankomatów, które łapią kierowców. Może piwowarzy podratują budżet, zawsze można opodatkować każdą warkę.

 

Za Odrą tak właśnie jest. No może podobnie. Od dwóch hektolitrów rocznie trzeba płacić.

 

Sprawdzone wzorce. JAK NIEMCY TAK ROBIĄ TO MUSI BYĆ DOBRE. Teraz już wiecie dlaczego jestem przeciwny zbytniemu podnoszeniu głowy, władza nie powstrzyma się przed żadną niegodziwością gdy zabraknie jej pieniędzy. A właśnie najwyraźniej jej brakuje.

 

Stare przysłowie Moskali mówi "tisze jediesz dalsze budiesz".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie to przeanalizuj i wyślij ministrowi od ulicznych bankomatów, które łapią kierowców. Może piwowarzy podratują budżet, zawsze można opodatkować każdą warkę.

 

Za Odrą tak właśnie jest. No może podobnie. Od dwóch hektolitrów rocznie trzeba płacić.

 

Jak to sprawdzają?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to sprawdzają?

 

Nie ma takiej potrzeby. Kto warzy powyżej limitu idzie i płaci - taki naród.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak to sprawdzają?

 

Nie ma takiej potrzeby. Kto warzy powyżej limitu idzie i płaci - taki naród.

 

Porypana sytuacja, bo co prawda można się z tym czaić, ale z drugiej strony weź tu warz tylko dla siebie. Ani się pochwalić, ani na jakieś spotkanie wyskoczyć. Kicha!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czego oczekujesz? Przecież nikt tego nie wie. Jest wiele osób które nigdzie się nie udziela ją i warzya tylko dla rodziny i przyjaciół. Nikt nie robi badań ani obliczeń no bo jak?

 

Co do danych ze sklepów to po pierwsze jest ochrona danych osobowych bez których nie będziesz wiedział czy np. dana osoba nie kupuje w 10 sklepach czy to 10 różnych osób.

 

Wysyłane z mojego GT-I9001 za pomocą Tapatalk 2

 

 

 

Edytowane przez rosek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×